Rolls-Royce zainspirowany modą

Marka Rolls-Royce ma dużo wspólnego ze światem Haute Couture. W samochodach są wykorzystywane najlepsze materiały, a nad ich doborem czuwają najlepsi specjaliści. Brytyjski producent wprowadza na rynek limitowaną edycję modelu Dawn Inspired by Fashion.

Specjalnym projektem kierował Giles Taylor, który zbudował zespół składający się ze specjalistów ze świata mody, a także znawców tkanin i luksusowych akcesoriów. Dołączyli do niego Cherica Haye z Royal College of Art., a także Michelle Lusby, która ostatnio pracowała dla marki Mulberry. Zebrali najlepsze tkaniny o zaskakujących fakturach, które pojawią się w limitowanych egzemplarzach przygotowanych w ramach programy Bespoke. 

Wszystkie egzemplarze Rolls-Royce Dawn Inspired by Fashion pomalowano białym lakierem Andalucian White, z którym połączono trzy kolory dachu w żywych odcieniach, które będą modne w sezonie wiosna/lat 2017: Mugello Red, Cobalto Blue i Mandarin. Kolor nadwozia podkreśla linia coachline malowana ręcznie, która okrąża samochód akcentując jego kształty. Z tyłu łączy się w jedną plamę kolorystyczną z miękkim dachem, kiedy ten jest złożony.
Jak przystało na brytyjską markę, nie brakuje tam wielu stylistycznych „smaczków”. Deska rozdzielcza jest zbudowana z aluminiowych elementów w bieli Piano White, która daje wrażenie obecności jedwabiu. Samo lakierowanie tego elementu to dziewięć dni pracy. Na desce pojawia się srebrny zegar Bespoke, który nawiązuje do metalicznych materiałów, które często widzimy na pokazach mody na kolejny sezon. 

Do obszycia kieszeni w przednich i tylnych drzwiach samochodu wykorzystano najlepszy jedwab. Kieszenie ozdobiono abstrakcyjnym wyobrażeniem figurki Spirit of Ecstasy, która stanowi dopełnienie dla linii drzwi.

Siedzenia w kolorze arktycznej bieli podkreśla haft na zagłówkach oraz przeszycie i oblamowanie siedzeń. Bezszwowe połączenia to technika zapożyczona ze świata krawiectwa najwyższej klasy. Wykorzystano ją przy obszywaniu skórą kierownicy, aby uzyskać idealną linię łączącą dwa kolory skór wokół kręgu.

Pod maską Rolls-Royce`a Dawn pracuje monstrualna jednostka o pojemności 6.6 litra, która generuje moc 570 KM i 780 Nm momentu obrotowego. Silnik potrafi udźwignąć ponad dwie i pół tony samochodu od 0 do 100 km/h w 4,9 sekundy.

Klienci zainteresowani tym modelem mogą już za kilka dni składać zamówienia.

Najnowsze

Edyta Klim

O motocyklowej biżuterii rozmawiamy z Basią Rozbicką

Basia tworzy biżuterię ze starych i nowych łańcuchów motocyklowych. Jej bransoletki są jedyne w swoim rodzaju.

Tworzysz biżuterię motocyklową – jaka była geneza tego pomysłu?

Biżuterią zainteresowałam się już w okolicach 2009 roku, ale zajmowałam się wówczas jedynie tworzeniem biżuterii srebrnej. W międzyczasie srebro bardzo zdrożało, a ja nie miałam konkretnej koncepcji, która ułatwiłaby mi pozyskanie odpowiedniej ilości klientów. W roku 2012 wróciłam z pomysłem biżuterii z wykorzystaniem materiałów tańszych, ale i oryginalnych – skupiłam się na różnych dziwnych, odrażających motywach tj. kości, zęby czy trupie łapki. I tutaj dochodzimy do momentu, kiedy po odwróceniu uwagi od sedna pytania należy wspomnieć, że na biżuterię z łańcuchów wpadł mój chłopak – motocyklista. Wyciągał akurat swój łańcuszek z Suzuki DRZ i rzucił od niechcenia, że może zrobiłabym sobie z niego bransoletkę. Tak się to wszystko zaczęło i choć zainteresowanie motocyklową biżuterią było spore, to ja wciąż upierałam się przy rozszerzaniu asortymentu i tym sposobem bransoletki z łańcuchów ginęły gdzieś w natłoku reszty biżuterii. Wówczas na rynku pojawiło się wiele nowych, polskich marek i biżuterii wszelakiej zrobiło się wszędzie naprawdę dużo, dlatego na jakiś czas zawiesiłam działalność.

Ale jednak pomysł przetrwał?

Tak, powróciłam w te wakacje z konkretnym planem – jak się za coś brać to na porządnie i postanowiłam zająć się wyłącznie biżuterią z łańcuchów. Chciałabym, żeby moja marka była kojarzona z konkretnym produktem, którego dotychczas jeszcze nigdzie nie spotkałam. 

Skąd bierzesz potrzebne surowce?

Moje materiały pochodzą z bardzo różnych źródeł – częściowo od znajomych, bo nie tylko mój chłopak jest motocyklistą, ale również tata. Tutaj znajomości wśród ludzi, którzy „siedzą w temacie” są zdecydowanie bardzo istotne. Część łańcuchów kupuję nowych, ale z nimi nie ma później zabawy z przywracaniem ich do okresu dawnej świetności i dawaniu nowego życia tak, jak to jest w przypadku używanych.

Jak taki używany łańcuch odnowić?

Co do samego przygotowania łańcuchów – nie chciałabym zdradzać szczegółów tj. używanych substancji, bo zajęło mi sporo czasu rozgryzienie tego, jak przemienić upaćkany smarem i piachem brudny łańcuch w coś czystego i dającego się założyć na nadgarstek. Zdecydowanie jest to bardzo czasochłonne i nieraz zmarnowałam parę naprawdę fajnych łańcuchów przez stosowanie metody prób i błędów.

 

 

Chłopak i tato to motocykliści, a Ty?

Nie jestem motocyklistką, aczkolwiek mało brakowało! Parę lat temu zrezygnowałam w połowie kursu z powodu… strachu. Jestem niewielkich gabarytów i nie mam zbyt wiele siły, więc miałam spory problem z opanowaniem maszyny i naprawdę nie radziłam sobie najlepiej. Parę lat później miałam w planach dokończenie kursu, ale zmieniło się prawo, a ja wciąż nie mam 24 lat. Zresztą, kierowcą samochodu jestem też nie za dobrym, a ktoś mi kiedyś mądrze powiedział, że motocykl nie wybacza błędów i chyba z tego powodu wolę mieć ten zapas bezpieczeństwa, który daje mi samochód.

Jakie pasje jeszcze Cię pochłaniają?

U mnie to się zmienia bardzo płynnie i stosunkowo często. Kiedyś przez wiele lat zajmowałam się terrarystyką i pół pokoju zagraciłam wielkimi terrariami. Grałam na gitarze, na pianinie, zajmowałam się fotografią. Zabieram się za wiele rzeczy, ale szybko się nudzę i tak naprawdę tylko do biżuterii wracam regularnie. Prawdopodobnie nie dla samego tworzenia, ale wszystkiego co temu towarzyszy – fotografowaniu produktów, obrabianiu zdjęć, zajmowaniu się promocją. Prowadzenie własnej marki jest na tyle absorbujące, że tylko w tym tak naprawdę się spełniam.

A czy to opłacalne? Jest zainteresowanie taką biżuterią?

Jestem pod wrażeniem tak dużego zainteresowania po tym, jak wróciłam do działalności po latach. Zgłasza się do mnie wielu mężczyzn i to wcale nie po prezenty dla swoich kobiet. Bransolety z łańcuchów napędowych są naprawdę ciężkie i pokaźnych rozmiarów, więc nie można im zarzucić, że wyglądają niemęsko. Panowie są też bardzo sentymentalni, jeżeli chodzi o swoje pojazdy i np. zgłaszają się do mnie, aby przerobić na biżuterię łańcuchy z ich pierwszych motocykli. O takiej biżuterii można wówczas naprawdę powiedzieć, że ma duszę.

 

Wspomniałaś o wadze, więc dla kobiety to nie najlepsza biżuteria?

Panie zazwyczaj wybierają węższe i lżejsze modele, które nie są tak masywne i dobrze wyglądają nawet jako dodatek do zwykłej biżuterii. Takich w mojej ofercie jest najwięcej. Szerokość takiej bransolety zazwyczaj nie przekracza centrymetra, a wagą przypomina zwykłe bransoletki z korali szklanych czy minerałów, także nie jest to żadnym obciążeniem dla kobiecego nadgarstka. Później zaczynają się szersze łańcuchy i zdarzają się kobiety, dla których waga nie jest problemem, choć muszę przyznać, że najczęściej nabywają je mężczyźni. 

Jak myślisz, jakie są powody nabywania i noszenia takiej biżuterii?

Kobiety często decydują się na zakup ze względu na sam wygląd bransoletek, nawet gdy nie są motocyklistkami. Z kolei u mężczyzn wynika to ewidentnie z pasji – łańcuch na nadgarstku oznacza, że jestem motocyklistą i jestem z tego dumny!

A sama masz taką bransoletę, którą darzysz szczególnym sentymentem?

Nie będzie to chyba zaskoczeniem, że jedyną łańcuchową bransoletą, którą noszę jest ta pierwsza z łańcucha z DRZ. Ma dla mnie wyjątkową wartość.

W przyszłości masz zamiar poszerzyć swoją ofertę o inne materiały i produkty, również w motocyklowym klimacie?

Jak najbardziej planuję poszerzyć asortyment, ale nie będzie to nic związanego z biżuterią. Jedyne co mogę zdradzić, to że nowa koncepcja dotyczy tych samych materiałów tj. łańcuchów. Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli wystartuję z nią do końca roku, a postępy wszystkich prac będę relacjonować na fanpage: http://www.facebook.com/zupazwieprza

Najnowsze

Nowe zasady rejestracji aut w 2017 roku

Minister finansów zapowiedział jakie zmiany szykuje resort w kwestii akcyzy od samochodów. Zmiany mają wejść w życie z pierwszym dniem 2017 roku.

Nowe regulacje mają określić w sposób klarowny stawkę podatku, jaki trzeba będzie zapłacić w przypadku aut nowych, a także pojazdów sprowadzanych. Zmianę wywołały coraz częstsze sytuacje, w których zaniżano wartość samochodów, co prowadziło do zaniżenia podstawy opodatkowania akcyzą. Często, żeby mieć podkładkę pod taki proceder, podmieniano niektóre części na zużyte, przez co biegli rzeczoznawcy szacowali niższą wartość pojazdu. 

Jeżeli nowe przepisy wejdą w życie, a wszystko na to wskazuje, to podstawą opodatkowania będzie nie tylko pojemność silnika, ale także wiek pojazdu. Samochody będą podzielone na jeden z czterech przedziałów: wyprodukowane do 2004 roku, wyprodukowane w latach 2005-2009, 2010-2015 oraz 2016 i młodsze. 

Kwestię pojemności podzielono na następujące zakresy: poniżej 1,2 litra, od 1,2 do 1,5, od 1,5 do 2 litrów. Kolejne stawki będą wzrastać kolejno o 500 cm3 pojemności. Minister finansów, Wiesław Jasiński, zapewnia że stawki dla starszych pojazdów z małymi silnikami będą podobne do tych, które obowiązują obecnie. Uprzywilejowane będą osoby kupujące nowsze samochody. Ponadto resort zamierza wprowadzić spójną z prawem drogową definicję samochodu ciężarowego. 

Zmiany przepisów mają pozytywnie wpłynąć na budżet państwa, jeżeli poziom rejestracji utrzyma się w następnych latach. w samym zeszłym roku zarejestrowano 1,144 mln samochodów.

Najnowsze

BMW K1600B – amerykański krążownik z Bawarii

Kiedy wiosną tamtego roku ten motocykl objawił się na Concorso d`Eleganza Villa D`Este jako Project 101, nikt nie myślał, że tak szybko wkroczy w wersję produkcyjną. BMW zaprezentowało właśnie oficjalną wersję modelu K1600B.

Nowy motocykl bawarskiego producenta jest elegancki, luksusowy, a do tego dysponuje odpowiednią ilością mocy. Niemcy nie ukrywają też inspiracji amerykańskimi krążownikami szos. Masywne K1600B jest dostępny w czerni, którą przełamują wyeksponowane, chromowane rury układu wydechowego.

Niemiecki bagger jest napędzany rzędowym silnikiem składającym się z sześciu cylindrów. Taki zestaw rozwija moc 160 KM przy 7750 obr./min. Maksymalny moment obrotowy jaki generuje jednostka to 175 Nm przy 5250 obr./min. Jednoślad wyposażono w elektronicznie sterowane zawieszenie Dynamic ESA oferujące dwa tryby jazdy – Road i Cruise. Pierwszy służy do jazdy szosowej i autostradowej, oferując odpowiednią trakcję oraz komfort jazdy. Natomiast drugi najlepiej sprawdza się podczas jazdy z niskimi prędkościami. 

Na wyposażeniu seryjnym znajdują się kufry boczne. Żeby dostać się w okolice tylnego koła, trzeba złożyć tylny błotnik. Z tyłu w oczy rzucają się światła, które nawiązują do amerykańskich klasyków. Niestety nie znamy jeszcze ceny tej maszyny.

 

 

Najnowsze

Bezpieczeństwo na drodze dobrze widziane – relacja z konferencji

13 października dziennikarze i gwiazdy uczestniczyły w konferencji „Bezpieczeństwo na drodze dobrze widziane”, organizowanej z okazji Światowego Dnia Wzroku w ramach kampanii edukacyjnej „Chroń swój wzrok cały rok”.

Aby wyjść naprzeciw kierowcom, zorganizowano całodzienne bezpłatne przesiewowe badania wzroku na stacji paliw Statoil przy ul. Puławskiej 86 w Warszawie. Goście konferencji oraz kierowcy będący klientami stacji paliw chętnie poddawali się badaniu przesiewowemu wzroku autorefraktometrem. Takie badanie trwa ok.1 minuty, a dzięki niemu badana osoba otrzymuje informację, czy powinna udać się do specjalisty w celu wykonania pełnego badania wzroku i doboru odpowiedniej korekcji.

Nikt nie miał wątpliwości, że tego typu akcja uświadamiająca jest niezwykle ważna, bo chodzi o nasze bezpieczeństwo na drodze.

Wśród gości obecni byli m.in.  Katarzyna Cichopek, Marcin Żewłakow, Marzena Rogalska, Beata Tadla, Beata Sadowska, Dorota Czaja, Sambor Czarnota, Marta Kuligowska, Ilona Felicjańska, Rafał Jonkisz, Rafał Maślak, Paweł Orleański, Natalia Jakuła, Tomasz Zimoch czy Sylwia Nowak.

„Wstyd się przyznać, ale ostatnie badanie wzroku miałam w szkole podstawowej. Żyłam w poczuciu, że jestem niezniszczalna i świetnie widzę. Kiedy zostałam zaproszona do akcji, z przyjemnością wzięłam w niej udział i poszłam kontrolnie zbadać swoje oczy. Badanie było bardzo fachowe i wnikliwe. Wynik był bardzo dobry – okazało się, że nie mam większych problemów ze wzrokiem. Ponieważ jednak korzystam ze smartfonów, dużo siedzę przed komputerem, prowadzę samochód, warto nosić okulary, które mają specjalne inteligentne szkła – chronią przed szkodliwym działaniem komputera albo przed promieniowaniem słonecznym, rozjaśniają się lub przyciemniają w zależności od natężenia światła. Używam ich, kiedy prowadzę samochód” powiedziała Katarzyna Cichopek.

A Sambor Czarnota dodaje  „Lubię też używać okularów w swoim zawodzie, bo one dają pewien rodzaj charakterystyczności – są fajnym rekwizytem, który można ograć. Lubię okulary delikatne, lekkie, które nie przeszkadzają mi na nosie. Nie nosze ich ze względów tylko estetycznych, ale dlatego że ma wadę wzroku, minus 2,25.  Poza tym okulary nie tylko korygują wzrok, mają też filtry, które chronią nasze oko przed szkodliwymi czynnikami i to jest fantastyczne! Dzisiejsza akcja towarzysząca Światowemu Dniu Wzroku jest super! Wzrok trzeba badać, podobnie jak swój samochód. Nie jesteśmy jako kierowcy sami na drodze. Wzrok się przecież bardzo zmienia, zwłaszcza po przekroczeniu określonego wieku.„

Mirosław Nowak, Country Manager Grupy Essilor w Polsce podkreślił znaczenie regularnych badań wzroku, szczególnie wśród kierowców. Do 2013 r. w Polsce spośród 20 mln kierowców 85% posiadało prawo jazdy wydane bezterminowo. Badanie wzroku przeprowadzane było u tych osób tylko raz – przed wydaniem dokumentu. Po zmianie nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami z 19 stycznia 2013 r. maksymalny czas ważności prawa jazdy to 15 lat, co oznacza, że obowiązkowe badanie wzroku kierowców w Polsce nadal wykonywane jest zbyt rzadko. Jak wynika z naszych badań, Polacy zaniedbują swój wzrok, badają go rzadko, ponad 50% osób w wieku 30-64 lata deklaruje, że bada wzrok raz na dwa lata lub rzadziej.  Jest to zastraszająca statystyka, szczególnie jeśli zestawimy ją z informacją, że blisko 6 mln Polaków pozostaje bez korekcji wzroku, choć jej potrzebuje – informował Mirosław Nowak.

Dlatego też szczególnie zwracano uwagę na to, jak istotne jest regularne kontrolowanie wzroku przez wszystkich, zwłaszcza przez kierowców, gdyż aż 90% informacji z otoczenia kierowca odbiera za pomocą wzroku. Ważną kwestią jest również wiek, ok. 2030 roku  już co czwarty kierowca będzie powyżej 65. roku życia.

Wydarzenie zostało zorganizowane przy współpracy Grupy Essilor w Polsce – firm Essilor Polonia i JZO sieci stacji paliw Statoil oraz Krajowej Rzemieślniczej Izby Optycznej.

Najnowsze