Rejestrujemy więcej samochodów, mniej motocykli

W trzecim kwartale tego roku Polacy zarejestrowali 92,2 tys. nowych samochodów osobowych, co daje już w sumie 303 tys. pojazdów. Spada natomiast rejestracja motocykli i motorowerów.

W przypadku samochodów osobowych zanotowano wzrost o 17,3 proc. samochodów osobowych. Jednak ten popyt generują przede wszystkim klienci instytucjonalni, chociaż zaobserwowano wzrost o 7,5 proc. w przypadku nabywców indywidualnych. Rośnie sprzedaż samochodów z segmentu premium. Od stycznia do września rynek zwiększył się o prawie 31 procent.

Największy wzrost popytu odnotowano w przypadku samochodów z segmentu MPV – 53 proc. w stosunku do ubiegłego roku. Rynek aut sportowych i cabrio zwiększył się o 47 proc., kombivanów o 39 proc, a dużych SUV-ów i crossoverów o 35 proc. 

Rośnie rynek samochodów napędzanych paliwami alternatywnymi. Dotyczy to przede wszystkim aut z napędem hybrydowym oraz elektrycznym. Tych ostatnich sprzedano o 80 proc. więcej niż w ubiegłym roku.

Rynek jednośladów odnotował spadki. Od początku 2016 roku zarejestrowano 19,3 tys. nowych pojazdów, co daje wynik o 5,3 proc. gorszy niż w tym samym okresie ubiegłego roku. W trzecim kwartale tego roku nadal można odnotować efekt zmiany przepisów pozwalających kierować motocyklem do 125 cm3 posiadaczom prawa jazdy kat. B. Liczba zarejestrowanych nowych motocykli zmalała o 0,5 tys. egzemplarzy w porównaniu z trzecim kwartałem w ubiegłym roku, ale nadal przekracza 6,1 tys. egzemplarzy. 

Na rynku motorowerów odnotowano kolejny spadek od 2009 roku. Jest to spowodowane zmianą przepisów oraz przesunięciem popytu na większe skutery. Liczba rejestracji motorowerów spadła o 14 proc. w porównaniu z trzema pierwszymi kwartałami poprzedniego roku.

Najnowsze

Lamborghini prosto z Kosowa

Okazuje się, że nie wszystkie Lamborghini pochodzą z Włoch. Prezentowany egzemplarz powstał na przykład w Kosowie. Pewien miłośnik motoryzacji postanowił zbudować replikę Lamborghini Reventon na bazie Mitsubishi. Zobaczcie, jak mu wyszło.

Driton Selmani to człowiek, który podjął się trudnego zadania zbudowania Lamborghini na bazie używanego Mitsubishi Eclipse. Mieszkaniec Kosowa od dawna marzył o włoskim supersamochodzie, ale jak w przypadku większości fanów tej marki, nie było go stać na takie auto.

Dlatego wziął sprawy w swoje ręce i spędził kilka tygodni w garażu, gdzie powstawało jego wymarzone dzieło. Zamiast silnika V12 o pojemności 6,5 litra samochód jest zasilany jednostką V6 3,0 przeszczepioną z Mitsubishi Galant. Nie było technicznej możliwości umieszczenia silnika pod tylną klapą, jak w prawdziwej wersji, dlatego pozostał z przodu.

Może wygląd tego egzemplarza odbiega trochę od oryginału, ale wyposażono go w drzwi unoszone do góry. Na nadwoziu repliki pojawił się czerwono-czarny pas nawiązujący do albańskiej flagi, czyli etnicznego pochodzenia twórcy. 

Źródła z Kosowa donoszą, że Selmani poświęcił ponad 35 tys. dolarów na stworzenie tego samochodu. Nie jest to mała kwota, ale za prawdziwego Reventona musiałby zapłacić co najmniej 1,5 mln dolarów.

 

Najnowsze

Kawasaki Z1000 R Edition – limitowana „zetka”

Od stycznia przyszłego roku w salonach Kawasaki pojawi się specjalna edycja modelu Z1000. Motocykl o nazwie R Edition wprowadza kilka zmian w wyposażeniu w stosunku do standardowego modelu.

Japoński producent wprowadza specjalną wersję „zetki” na rynek europejski. Specjalna wersja motocykla wzbogacona o literkę „R” w nazwie otrzymała nową elektronikę silnika. Japońscy technicy postarali się, żeby maszyna równomiernie oddawała moc. Na kokpicie pojawił się wskaźnik aktualnego biegu oraz tzw. shift light, czyli lampka sygnalizująca konieczność zmiany biegu.

Kawasaki Z1000 R Edition wyposażono w wydajniejszy układ hamulcowy przygotowany przez Brembo. Na przedniej osi pojawią się wentylowane tarcze o średnicy 310 mm, a do tego zacisk M50 monoblok oraz przewody hamulcowe w oplocie ze stali nierdzewnej. Zawieszenie tylnego koła wyposażono w regulowany amortyzator Ohlins S46DR1S. Z przodu nie dokonano zmian osprzętu. Inżynierowie wprowadzili tylko zmiany w ustawieniach, żeby przednia i tylna oś współgrały ze sobą.

Limitowana wersja modelu Z1000 będzie dostępna w malowaniach Metallic Spark Black oraz Metallic Graphite Grey ze specjalnym pakietem graficznym i żółto-zielonymi akcentami. Klienci będą mogli wybierać spośród dużej ilości akcesoriów pozwalających na zindywidualizowanie motocykla.

 

 

Najnowsze

Koniec z postojem na czerwonym świetle

Nic nie irytuje tak mocno, jak konieczność zatrzymywania się co chwile na czerwonym świetle. Inżynierowie Forda pracują nad rozwiązaniem, które w niedalekiej przyszłości umożliwi jazdę na tzw. zielonej fali.

Według badań statystyczny kierowca w Wielkiej Brytanii spędza aż dwa dni w ciągu roku czekając na zielone światło. Aż strach pomyśleć, ile czasu marnuje statystyczny kierowca typowego polskiego miasta. 

W ramach projektu UK Autodrive, przy współpracy inżynierów Forda, powstaje nowa technologia, która zaoszczędzi czas kierowców. Budżet programu testowego wynosi 20 mln funtów, a działania są realizowane w Wielkiej Brytanii. Oprócz marki spod znaku błękitnego owalu współpracuje przy tym projekcie 16 różnych podmiotów. 

Amerykański producent bada przede wszystkim technologię łączności pomiędzy samochodami a infrastrukturą drogową. Nowy system będzie mierzyć czas uzyskany z przydrożnych modułów, a także od innych samochodów przy pomocy komunikacji radiowej.

Dzięki temu system pozwoli dostosować prędkość samochodu do cyklu zmiany świateł. To pozwoli poruszać się na tzw. zielonej fali. Dzięki temu uda się nie tylko ograniczyć stres, ale również zużycie paliwa wywołane ciągłym hamowaniem i ruszaniem.

Najnowsze

Dieselgate – bez odszkodowań w Europie

Afera Dieselgate trwa już przeszło rok, a koncern VW liczy kolejne miliardy euro strat związanych z wypłacaniem odszkodowań. Okazuje się, że pieniądze trafią wyłącznie do klientów z USA, a nabywcy w Europie nie będą mogli liczyć na jakąkolwiek rekompensatę. Niemiecki koncern twierdzi bowiem, że wszystko jest zgodne z prawem.

Amerykańscy klienci mogą być pewni, że Grupa Volkswagen wyda 16,5 mld dolarów na odszkodowania dla właścicieli samochodów napędzanych silnikami diesla, w których zmieniono oprogramowanie. Okazuje się, że klienci w Europie nie będą mogli liczyć na podobne rekompensaty. Koncern z Wolfsburga twierdzi, że oprogramowanie użyte w samochodach sprzedawanych na naszym kontynencie jest zgodne z prawem. Nie ma zatem mowy o oszustwie.

Europejskie przepisy dopuszczają stosowanie w silnikach oprogramowania, które wyłącza ostrzejszą kontrolę emisji spalin w warunkach, gdzie stosowanie takiego rozwiązania mogłoby doprowadzić do uszkodzenia lub zmniejszenia trwałości silnika. Nie tylko Volkswagen, ale także inni producenci twierdzą, że z tego powodu w oprogramowaniu sterującym silnikami diesla zaprogramowano procedury wyłączające mechanizmy oczyszczania spalin. 

Volkswagen próbuje dowieść przed niemiecką agencją ds. środowiska, że tlenki azotu nie są szkodliwe dla zdrowia w takim stopniu, jak było to przedstawiane do tej pory. Prawnicy koncernu z Wolfsburga podważają badania, które opublikowano na ten temat. 

Jedyną zmianą, jakiej mogą się spodziewać klienci w Europie to aktualizacja wadliwego oprogramowania w samochodach. Na razie producent przeprowadził akcję serwisową w ponad milionie egzemplarzy. Jednak klienci nie są zadowoleni z tych zmian. W ich ocenie silniki głośniej pracują, więcej palą, a do tego wersje ze skrzynią DSG pracują gorzej. 

Najnowsze