Paula Lazarek

Rejestracja samochodu w salonie dealera? Tak, to będzie możliwe już od 4 czerwca

Z dniem 4 czerwca 2021 roku wchodzi w życie nowelizacja ustawy – Prawo o ruchu drogowym, która m.in. pozwoli na przeprowadzenie rejestracji pojazdów przez salony dealerskie.

Wprowadzana nowelizacja jest dziełem wieloletnich starań Związku Dealerów Samochodów, dążących do usprawnienia procesu rejestracji nowych samochodów. Zmiana polega na wprowadzeniu możliwości rejestracji online pojazdu zakupionego w salonie dealerskim.

Dzięki internetowemu formularzowi upoważniony pracownik salonu, będzie mógł zarejestrować pojazd w imieniu nabywcy. Będzie to stanowić niezwykłe ułatwienie zarówno dla klientów indywidualnych, jak również przedsiębiorców oraz firm leasingowych. 

Nowelizacja została przyjęta 14 sierpnia 2020 roku w ramach ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2020 r. poz. 1517) w celu ułatwienia rejestracji pojazdów ich nabywcom, ale także w celu odciążenia organów administracyjnych zajmujących się ich rejestracją. 

„Stworzenie prawnych możliwości rejestracji  samochodów za pośrednictwem salonów dealerskich jest wynikiem wieloletnich starań Związku by maksymalnie ograniczyć biurokrację w tym procesie.  Pandemia COVID-19 paradoksalnie pomogła w zrealizowaniu zmian prawa, które czekały w ministerialnych szufladach dobre 10 lat. I teraz stacje dealerskie mogą się stać w pewnym sensie centrami rejestracji pojazdów bo będą to mogły robić online nie tylko dla klientów indywidualnych, ale także dla firm leasingowych. Ograniczenie liczby kolejnych etapów w mozolnym procesie rejestracji pozwoli przejść na nowy poziom współpracy i relacji pomiędzy salonami dealerskimi a firmami leasingowymi.” – mówi Marek Konieczny, Prezes Związku Dealerów Samochodów.

Możliwością wykonania rejestracji w imieniu kupującego zostały objęte tylko salony sprzedaży pojazdów. Zgodnie z ustawą takimi salonami są osoby fizyczne, osoby prawne, jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej, prowadzące sprzedaż pojazdów samochodowych, przyczep lub motorowerów, ale tylko prowadzące sprzedaż w lokalu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz autoryzowane przez producenta pojazdów. Także dealerstwa prowadzone bezpośrednio przez producentów lub importerów pojazdów będą mogły dokonać rejestracji nowych pojazdów.” – tłumaczy Paweł Tuzinek, radca prawny Związku Dealerów Samochodów.

Nabywca nowego pojazdu będzie mógł zatem upoważnić salon lub uprawnionego przedstawiciela salonu do złożenia wniosku o rejestrację pojazdu oraz do odbioru ze starostwa decyzji o czasowej rejestracji pojazdu wraz z „miękkim dowodem” i zalegalizowanymi tablicami rejestracyjnymi. Co istotne salon lub jego uprawniony przedstawiciel będzie mógł zarejestrować wyłącznie samochód nowy, nabyty w tym konkretnym salonie.

Sam wniosek o rejestrację salon bądź jego przedstawiciel będzie składał przy pomocy internetowego formularza, który zostanie udostępniony w usłudze Gov.pl. W omawianym wniosku znajdą się przede wszystkim informacje dotyczące nabywcy, rejestrowanego samochodu oraz formy odbioru gotowych dokumentów. 

Najnowsze

Paula Lazarek

Znaki informujące o stacjach ładowania na drogach. Polacy tego potrzebują?

Znaki drogowe wskazujące stację paliw z punktem ładowania pojazdów elektrycznych lub punkt ładowania pojazdów elektrycznych, zaproponowane przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA), pojawią się niedługo przy polskich drogach. Przewidziano je w nowych projektach rządowych rozporządzeń.

Na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano nowe wersje projektów rozporządzeń zmieniających rozporządzenia: w sprawie znaków i sygnałów drogowych oraz w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach. Projekty rozporządzeń poszerzają katalog znaków i sygnałów drogowych o nowe znaki, dedykowane użytkownikom pojazdów elektrycznych. 

Propozycja rządu zakłada m.in. wprowadzenie znaku oznaczającego punkt ładowania pojazdów elektrycznych (D-23c) oraz stację paliwową z punktem ładowania pojazdów elektrycznych (D-23b). Projektowane przepisy przewidują również możliwość stosowania informacji o stacji lub punkcie ładowania na zbiorczych tablicach informujących o obiektach znajdujących się przy drodze (D-34b). Informacja wskaże kierunek i odległość do ładowarki znajdującej się na danej drodze lub innej drodze w bliższej lokalizacji. Możliwe będzie oznakowanie dojazdu do stacji zlokalizowanych w pobliżu zjazdu z autostrady lub drogi ekspresowej. 

Proces legislacyjny 

Propozycję nowych znaków drogowych dla elektromobilności, w tym znaków poziomych i pionowych, PSPA po raz pierwszy przedstawiło w raporcie „System identyfikacji elektromobilności”, który miał premierę we wrześniu 2019 r. podczas Kongresu Nowej Mobilności. W katalogu znalazły się propozycje wielu znaków i symboli, wraz ze specyfikacją projektową. Do tej pory skorzystało z nich kilkadziesiąt podmiotów prywatnych do oznaczeń swoich stacji ładowania. 

System identyfikacji elektromobilności w Polsce opracowaliśmy z uwagi na brak kompleksowych rozwiązań prawnych w tym zakresie. Kiedy projektowane przepisy wejdą w życie, kierowcy poruszający się po Polsce zobaczą informacje o najbliższej stacji ładowania już nie tylko na ekranie nawigacji lub w aplikacji mobilnej, ale także na znaku pionowym przy drodze, na zbiorczych tablicach informacyjnych, na oznaczeniach parkingów czy Miejscach Obsługi Podróżnych. To istotny krok w zakresie upowszechniania elektromobilności w Polsce – mówi Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSPA.

W 2020 r. rozpoczął się proces nowelizacji rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych oraz rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach. Te akty prawne składają się na konstrukcję systemu oznakowania drogowego, a wprowadzenie nowej kategorii znaków dedykowanych elektromobilności wymaga nowelizacji obu z nich. 

Projektowane rozporządzenia, oprócz znaków D-23c, D-23b i D-34b, przewidują również szereg innych rozwiązań na rzecz elektromobilności. Zmianie ma ulec napis na tabliczce oznaczającej pojazd elektryczny. Dotychczasowe oznaczenie literowe „EE” zostanie zastąpione oznaczeniem „EV”. Pod znakami D-18 „parking”, D-18a „parking – miejsce zastrzeżone” lub D-18b „parking zadaszony” będzie mogła zostać umieszona tabliczka z napisem „EV”, określając miejsce przeznaczone na postój pojazdów elektrycznych oraz tabliczka z napisem „EV ładowanie”, określając miejsce przeznaczone na postój pojazdów elektrycznych wyłącznie na czas ładowania. Napis „EV” zamiast „EE” będzie umieszczany także wewnątrz znaku P-18 „stanowisko postojowe” lub P-20 „stanowisko postojowe zastrzeżone – koperta”. Co istotne, obie kategorie stanowisk postojowych dla pojazdów elektrycznych będą mogły mieć nawierzchnię barwy zielonej.

W toku konsultacji publicznych projektowanych rozporządzeń przekonywaliśmy o zasadności przyjęcia napisu „EV” na potrzeby nowo wprowadzanych znaków, mając na uwadze jego rozpoznawalność wśród kierowców na całym świecie i konieczność ujednolicenia stosowanych oznaczeń z oznaczeniami stosowanymi w innych państwach Unii Europejskiej oraz globalnie. Cieszymy się, że Ustawodawca podzielił tę argumentację i dostosował w tym zakresie również istniejące przepisy – powiedziała Joanna Makola, Kierownik Centrum Legislacyjnego PSPA

Rynek tego potrzebuje

Jak pokazują wyniki opracowanego przez PSPA „Barometru Nowej Mobilności” aż 87 proc. Polaków źle ocenia swoją wiedzę na temat lokalizacji punktów ładowania. Oprócz funkcji informacyjnej, nowo wprowadzane znaki będą pełnić też niezwykle ważną rolę w zakresie edukacji społecznej. Uzmysłowią wielu Polakom, że infrastruktura ładowania nie tylko jest już dostępna, ale również, że sieć ładowania podlega systematycznej rozbudowie, a z ładowarek można skorzystać zarówno w mieście, jak i na dłuższych trasach. Nowe przepisy przyczynią się tym samym do obalenia podstawowych mitów dotyczących elektromobilności. 

PSPA zabiegało o wprowadzenie rozwiązań od 2019 r. Przyjęcie oznakowania drogowego dla elektromobilności było jednym z postulatów Białej Księgi Elektromobilności PSPA, która identyfikuje główne bariery rozwoju rynku e-mobility w Polsce.

Po analizie opublikowanego wczoraj projektu możemy tylko wyrazić zadowolenie i podkreślić, że liczymy na szybkie wdrożenie tak dobrze zapowiadających się zmian – dodaje Joanna Makola. – Będzie to kolejny, po niedawnym wdrożeniu E-Taryfy, sukces projektu Biała Księga Elektromobilności, w ramach którego ponad 150 podmiotów reprezentujących cały łańcuch wartości w elektromobilności, samorządy i administracja rządowa wspólnie kreują rozwiązania prawne sprzyjające rozwojowi zeroemisyjnego transportu w Polsce.

Na podstawie Licznika Elektromobilności PSPA i PZPM, pod koniec kwietnia 2021 r. w Polsce było zarejestrowanych łącznie 23 834 samochodów osobowych z napędem elektrycznym. Pojazdy w pełni elektryczne (BEV, ang. battery electric vehicles) odpowiadały za 49,68%  (11 841 szt.) tej części parku pojazdów, a pozostałą część (50,32% udz.) stanowiły hybrydy typu plug-in (PHEV, ang. plug-in hybrid electric vehicles) – 11 993 szt. Przez pierwsze cztery miesiące tego roku ich liczba zwiększyła się o 5 098 sztuk, tj. o 137% więcej niż w analogicznym okresie 2020 r. Wraz ze wzrostem liczby pojazdów z napędem elektrycznym, rozwija się również infrastruktura ładowania. Jak wynika z danych PSPA, pod koniec kwietnia w Polsce funkcjonowało 1456 ogólnodostępnych stacji ładowania pojazdów elektrycznych (2 838 punktów). 

Najnowsze

Co zrobić w razie przebicia opony – wymiana czy naprawa?

Przebicie opony nie należy do miłych doświadczeń. Jednak nie zawsze wiążę się z wymianą koła, lecz jedynie z jego naprawą. Mimo, że jest to tymczasowe rozwiązanie czasami warto z niego skorzystać. Kiedy naprawa przebitej opony będzie zupełnie wystarczająca, a kiedy trzeba ją wymienić na nową? Przeczytaj nasz artykuł i dowiedz się więcej na ten temat!

Jak sprawdzić czy opona jest przebita?  

Najbardziej powszechną metodą sprawdzenia czy opona została przebita jest widoczny ubytek powietrza. Aby zaobserwować taką zmianę wystarczy:  

  • przyjrzeć się oponie, gdy auto stoi na równej nawierzchni, 
  • skontrolować auto podczas jazdy puszczając kierownice na równej, najlepiej pustej drodze. Gdy samochód samoistnie będzie skręcał w jedną stronę oznacza to, że jedna z opon jest uszkodzona.  

Innymi oznakami przebitej opony są wybrzuszenia, pęknięcia, popsuty wentyl, nacięcia lub rozszczepiona opona od felgi.  

Czy da się naprawić przebitą oponę?  

Z reguły nie można naprawiać opony, która ma uszkodzenia od boku. Wyjątkiem są bardzo cienkie przebicia. Najdokładniej sprawdzi to specjalista, Ty sam nie powinieneś oceniać czy na przebitej oponie przejedziesz kolejne km. Opinia wulkanizatora będzie w tym przypadku najcenniejsza.  

Co zrobić z przebitą oponą? 

W razie przebicia opony należy stanąć na poboczu drogi, tak aby nie stanowić zagrożenia dla siebie i innych kierowców. Możesz albo wezwać pomoc, ale podjąć się wymiany koła samodzielnie.  

Przebita opona – wezwanie pomocy 

Pomoc drogowa w postać mobilnej wulkanizacji lub lawety sprawdzi się, jeśli uszkodzenie koła jest duże lub nie potrafisz sobie poradzić z naprawą samodzielnie. Wulkanizator naprawi oponę na miejscu, a ty będziesz mógł kontynuować trasę. W przypadku wezwania lawety musisz liczyć się z dłuższym czasem oczekiwania na zrealizowanie usługi. 

Przebita opona – jak ją naprawić? 

Istnieje możliwość naprawy opony samodzielnie bądź jej wymiany. Na wyposażeniu każdego samochodu powinien znajdować się zestaw naprawczy, koło dojazdowe lub pełnowymiarowe koło zapasowe. Jeżeli w momencie zakupu samochodu używanego sprzedający nie zapewni ci żadnej z tych rzeczy, powinieneś uzupełnić je we własnym zakresie. Koło zapasowe, które posłuży ci przez dłuższy czas możesz kupić w dobrym sklepie z oponami samochodowymi, jak Autobuty.pl. Jeśli zamiast koła zapasowego w samochodzie masz zestaw naprawczy, musisz pamiętać, że jest to rozwiązanie tymczasowe. Po dojechaniu do wulkanizatora opona musi zostać naprawiona przez specjalistę lub wymieniona na nową, jeżeli nie będzie nadawała się do dalszej eksploatacji. 

Artykuł sponsorowany

Najnowsze

Paula Lazarek

Legendarny sterowiec Goodyear Blimp zawita do Polski!

W zeszłym roku sterowiec Goodyear Blimp powrócił na europejskie niebo. W tym roku będzie go można zobaczyć w jeszcze większej liczbie miejsc, w tym nad legendarnym torem Nürburgring, gdzie z powietrza będzie nadawać relację z wyścigów WTCR – Pucharu Świata FIA Samochodów Turystycznych.

W najbliższy weekend rozpoczyna się sezon  WTCR 2021 – Pucharu Świata Samochodów Turystycznych FIA, gdzie drugi rok z rzędu Goodyear będzie wyłącznym dostawcą opon. Emocji z pewnością nie zabraknie, o czym może już świadczyć miejsce rozpoczęcia zmagań – zawodnicy zmierzą się ze sobą na jednym z najtrudniejszych torów w motorsporcie: Pętli Północnej Nürburgring. 

Goodyear dołączył do WTCR w zeszłym roku, dostarczając każdemu zespołowi i kierowcy po jednej specyfikacji opon wyścigowych Goodyear Eagle F1 SuperSport na suchą i mokrą nawierzchnię, zaprojektowanych specjalnie dla samochodów turystycznych o mocy 360 KM. Dzięki współpracy z organizatorem zawodów, firmą Eurosport Events, producent opon rozpoczął również kampanię #FollowTheLeader, która będzie trwać do końca sezonu 2021.

W tym roku do rywalizacji stanie 22 kierowców reprezentujących 12 różnych narodowości. W trakcie sezonu WTCR odwiedzi osiem torów, z których każdy będzie miał swój własny zestaw wyzwań. 

Sebastian Trinks, lider ds. wydarzeń specjalnych w Goodyear dla WTCR i PURE ETCR, z niecierpliwością czeka na kolejny ekscytujący sezon. „Dzięki dwóm nowym modelom Audi i Hyundaia, które dołączą do sprawdzonych maszyn Lynk & Co, CUPRA i Hondy, spodziewamy się, że wyścig WTCR będzie bardziej konkurencyjny niż kiedykolwiek. Na starcie pojawi się również kilku naprawdę doświadczonych kierowców, w tym sześciu zdobywców tytułów mistrzowskich FIA. Oznacza to, że walka o mistrzostwo powinna być jeszcze bardziej zacięta niż w zeszłym roku.”

Po wyścigu na 25-kilometrowej Pętli Północnej Nürburgringu, kolejne rundy odbędą się na autodromach klasy premium, takich jak Estoril w Portugalii, Aragón w Hiszpanii i Hungaroring na Węgrzech. Latem w kalendarzu WTCR zadebiutuje także włoski tor Adria Raceway. Sezon zakończy się azjatyckim etapem, w ramach którego odbędą się wyścigi na Inje Speedium w Korei Południowej, Ningbo w Chinach oraz na ekscytującym torze ulicznym Guia w Makau. Mając do dyspozycji tylko jedną mieszankę typu slick na cały sezon, Goodyear miał za zadanie opracować bardzo uniwersalną specyfikację, która sprawdzi się w różnych warunkach pogodowych i na bardzo różnych torach.

„Uzgodniliśmy z zespołami i Eurosport Events, że utrzymamy tę samą specyfikację opon, co w zeszłym roku” – dodał Trinks. „Dzięki temu zespoły nie muszą uczyć się od początku nowej opony i mogą zaoszczędzić na kosztach, bazując na danych z zeszłego roku. Otrzymaliśmy bardzo pozytywne opinie od zespołów i kierowców na temat osiągów opon w 2020 roku, więc jesteśmy pewni, że dostarczamy im odpowiedni produkt gotowy na pełen wyzwań i rywalizacji sezon. Szczególnie cieszymy się z odnowienia programu Goodyear #FollowTheLeader, w ramach którego kierowca prowadzący w klasyfikacji jest nagradzany specjalnym paskiem na przedniej szybie i kurtce.”

Według Trinksa, głównym wyzwaniem tego weekendu będzie nieprzewidywalność warunków pogodowych na torze Nürburgring. „Pogoda na torze Nürburgring może zmieniać się bardzo szybko w trakcie jednego okrążenia, więc bywa tak, że rozpoczynasz wyścig w suchych warunkach, a kończysz go w deszczu. Prognozy przewidują dość suchą pogodę z temperaturą oscylującą w granicach 20-22°C, więc warunki pogodowe powinny być tym razem dość stabilne, ale zawsze jest niepewność. To będzie największe wyzwanie dla zespołów w ten weekend.”

Akcja na torze Nürburgring rozpocznie się w czwartek, a dwa wyścigi zaplanowane są na sobotni poranek, każdy po trzy okrążenia (76 km). Weekend ten jest połączony z wyścigiem ADAC TOTAL 24h Race, w którym każdy samochód TCR, spośród kilkudziesięciu innych, będzie się ścigał na oponach Goodyear.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Czinger 21C – hipersamochód stworzony z pomocą sztucznej inteligencji. Pod maską ma 1250 KM!

Czinger 21C to hybrydowy samochód sportowy, którego większość komponentów została zaprojektowana przy użyciu sztucznej inteligencji. Powstanie tylko 80 egzemplarzy tego auta, każdy z ceną wyjściową 1,7 miliona dolarów. Czy imponuje osiągami?

Czinger to mało znany amerykański producent hybrydowych samochodów sportowych. Kiedy w 2019 roku amerykański przedsiębiorca Kevin Czinger założył w Los Angeles przedsiębiorstwo Czinger Vehicles, za cel obrał sobie rozwój niszowych samochodów sportowych. Pierwszym pojazdem opracowanym i skonstruowanym przez przedsiębiorstwo jest model 21C.

Czinger 21C
Czinger 21C, fot. materiały prasowe / Czinger Vehicles

Czinger 21C to samochód o napędzie hybrydowym. Układ tworzy 2,88-litrowy silnik V8 o mocy 937 KM oraz dwa silniki elektryczne zapewniającą łączną moc 1250 KM. Do „setki” sportowe auto przyspiesza w 1,9 sekundy. Od 0 do 300 km/h 21C rozpędza się w 8,5 sekundy. Jego prędkość maksymalna to 432 km/h.

Czinger 21C
Czinger 21C, fot. materiały prasowe / Czinger Vehicles

Czinger zapewnia, że 21C został zaprojektowany do korzystania z szeregu paliw, w tym metanolu z recyklingu węgla i innych e-paliw, dzięki czemu może być eksploatowany jako pojazd o zerowej emisji.

Czinger 21C to pierwszy model z serii ekskluzywnych samochodów wyczynowych amerykańskiej marki. Hipersamochód został zaprojektowany, zbudowany i wyprodukowany w Los Angeles przy użyciu najnowocześniejszych narzędzi technologicznych, które są zintegrowane z opatentowanym systemem produkcyjnym. System ten obejmuje zautomatyzowane oprogramowanie do projektowania i optymalizacji oparte na sztucznej inteligencji, opatentowane procesy wytwarzania przyrostowego, zautomatyzowany montaż o wysokiej dokładności i nowatorskie materiały eksploatacyjne. Ta rewolucyjna technologia umożliwia zespołowi projektowemu i inżynieryjnemu Czinger uwolnienie osiągów i stylizacji niespotykanych wcześniej w branży motoryzacyjnej.

Czinger po raz pierwszy zaprezentował model 21C w 2020 roku i potwierdził, że jego hipersamochód to dopiero początek rodziny ekskluzywnych pojazdów wyczynowych stworzonych na miarę XXI wieku. Czekacie na więcej?

Najnowsze