Polska Policja odebrała 100 radiowozów Hyundai Tucson. 117 KM pod maską i napęd na cztery koła

Polska Policja odebrała zamówienie stu radiowozów Hyundai Tucson, rozszerzając swoją flotę o nowe pojazdy typu SUV, które umożliwiają policjantom pracę w trudnych warunkach.

Radiowozy zamówione przez Policję to benzynowe Hyundaie Tucson z silnikiem benzynowym o mocy 177 KM, który sprawnie napędza pojazd, nawet w trudnych warunkach drogowych. Nowe policyjne radiowozy wyposażone zostały wedle wytycznych Komendy Wojewódzkiej Policji.

Polska Policja odebrała 100 radiowozów Hyundai Tucson. 117 KM pod maską i napęd na cztery koła

Poza wyposażeniem zamówionym przez Policję – nowoczesnymi stroboskopami, radiostacją, sygnałami dźwiękowymi, wyłącznikiem zasilania, czy oznakowaniem zgodnym ze standardami, samochód został doposażony w napęd na cztery koła, komplet poduszek powietrznych, komputer pokładowy, kamerę cofania, tylne czujniki parkowania oraz klimatyzację automatyczną.

Polska Policja odebrała 100 radiowozów Hyundai Tucson. 117 KM pod maską i napęd na cztery koła

Samochody dostarczone Komendom Wojewódzkim Policji z terenu całego kraju, będą wykorzystywane do zadań patrolowych, interwencyjnych oraz kontroli pojazdów. We wnętrzu policyjnych Tucsonów będą wykonywane podstawowe czynności służbowe, w szczególności obejmujące: kontrolę dokumentów dotyczących osób i pojazdów, sprawdzanie osób i pojazdów w bazach danych, sporządzanie dokumentacji służbowej, przewożenie osób.

Najnowsze

Pakiet Mobilności: od kiedy zaczną obowiązywać tachografy w „busach”?

Co czeka przedsiębiorców opierających biznes na samochodach o DMC do 3,5 tony? Od kiedy zaczną obowiązywać tachografy w „busach” i jakie obowiązki będą ciążyć na przedsiębiorstwach transportowych?

Pierwszą istotną oraz czasowo najbliższą do wdrożenia zmianą jest objęcie opisywanej grupy przewoźników obowiązkiem posiadania licencji wspólnotowej uprawniającej do wykonywania międzynarodowych przewozów rzeczy pojazdami lub zespołami pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 2,5 tony. Ta niezwykle istotna zmiana oznacza włączenie tych przewozów do przepisów rozporządzenia 1071/2009. W konsekwencji przewoźnik wykonujący działalność w oparciu o wspomniane „busy” będzie musiał spełnić szereg obowiązków związanych z dostępem do rynku, stanowiących podstawę do uzyskania licencji wspólnotowej.

Przewoźnicy mają czas na przygotowanie się do wprowadzenia licencji wspólnotowych, ponieważ wskazane przewozy zostaną objęte obowiązkiem jej posiadania od maja 2022 roku. Zgodnie z treścią art. 3 ust. 1 rozporządzenia 1071/2009 przedsiębiorca musi spełnić wymogi w zakresie:

  • posiadania rzeczywistego miejsca prowadzenia działalności w siedzibie państwa, w której dostępna będzie kompletna dokumentacja dotycząca prowadzonej działalności, zatrudnienia oraz realizowanych przewozów,
  • znajomości przepisów związanych z prowadzeniem działalności w zakresie przewozów,
  • posiadania zdolności finansowej w wysokości 1 800 € na pierwszy pojazd oraz 900 € na każdy następny,
  • posiadania kwalifikacji potwierdzonych certyfikatem kompetencji lub wyznaczenia osoby posiadającej certyfikat.
     

Efektem uzyskania licencji wspólnotowej będzie dostęp do rynku przewozowego Wspólnoty Europejskiej na zasadach określonych przepisami unijnymi. Pozwoli to na uniknięcie barier wynikających z indywidualnych rozwiązań prawnych stosowanych przez poszczególne państwa członkowskie.

Po drugie: dotkliwsze kary

Na szczególną uwagę przewoźników zasługiwać będzie zupełnie nowe podejście uprawnionych służb kontrolnych do odpowiedzialności za nieprawidłowości stwierdzane podczas kontroli na drogach lub przedsiębiorstwach. Po wejściu w życie nowych przepisów wiele naruszeń będzie uderzało w tzw. dobrą reputację przewoźnika, która w określonych przepisami okolicznościach może nawet zostać utracona. Stwierdzenie podczas kontroli nieprawidłowości może prowadzić nie tylko do nałożenia kary finansowej, ale do przypisania  naruszenia do grupy tzw. poważnych, bardzo poważnych lub najpoważniejszych. W takim przypadku uprawniony organ przekazuje do właściwego rejestru informację o naruszeniu. Na jej podstawie organ wydający licencję ma prawo wszcząć postępowanie w zakresie oceny dobrej reputacji. W konsekwencji może dojść do czasowego zawieszenia przewoźnikowi określonej liczby wypisów z licencji lub np. utraty certyfikatu kompetencji zawodowych. Wymóg posiadania dobrej reputacji dotyczy przedsiębiorcy oraz osoby zarządzającej transportem w przedsiębiorstwie – posiadacza certyfikatu kompetencji zawodowych.

Po trzecie: tachografy w „busach”

Kolejną niezwykle ważną zmianą będzie objęcie przewozów realizowanych pojazdami lub zespołami pojazdów, których dopuszczalna masa całkowita przekracza 2,5 tony i nie przekracza 3,5 tony, obowiązkiem instalacji i użytkowania tachografów cyfrowych. Oznacza to stosowanie wobec kierowców pełnego zakresu norm socjalnych dotyczących czasu jazdy, przerw oraz odpoczynków, zawartych w rozporządzeniu (WE) 561/2006 oraz obowiązku prawidłowej obsługi tachografu, określonego w rozporządzeniu (UE) 165/2014. Również w tym przypadku przewidziano okres przejściowy, umożliwiający dostosowanie się przewoźników do nowej sytuacji. Jeśli wdrożone niedawno przepisy nie ulegną zmianie, tachografy w „busach” pojawią się obowiązkowo od lipca 2026 roku.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że zgodnie z treścią rozporządzenia 561/2006 przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim. Na przedsiębiorcy spoczywa więc obowiązek nadzorowania realizowanych przewozów drogowych, dbania o wiedzę i kwalifikacje kierowców, ponieważ w czasie kontroli drogowych weryfikowana będzie aktywność kierowców nawet do 56 dni wstecz. Również za umiejętność obsługi tachografów przez kierowców odpowiedzialność ponosi przewoźnik. Wynika to wprost z rozporządzenia 165/2014, według którego przedsiębiorstwa transportowe są odpowiedzialne za zapewnienie, by ich kierowcy byli właściwie wyszkoleni, a także poinstruowani w zakresie prawidłowego działania tachografów. Firmy powinny przeprowadzać regularne kontrole wewnętrzne, by zapewnić właściwe użytkowanie tachografów przez swoich kierowców. Przedsiębiorcom nie wolno też udzielać żadnych bezpośrednich ani pośrednich zachęt, które mogłyby skłaniać kierowców do niewłaściwego używania tachografów.

Najnowsze

COVID-19 – już niedługo rozpocznie się kwarantanna narodowa. Co to oznacza dla kierowców?

Rząd ogłosił niedawno nowy zestaw obostrzeń, które mają pomóc w zatrzymaniu epidemii koronawirusa. Wyjaśniamy na czym one polegają i kiedy będą obowiązywać.

Narodowa kwarantanna – na szczęście inna niż wiosną

Mówienie o „narodowej kwarantannie” natychmiast przywołuje skojarzenia z restrykcjami podczas pierwszej fali koronawirusa. Na szczęście nie przewiduje ona zakazu przemieszczania się. Sprowadza się głównie do ponownego zamknięcia galerii handlowych, zakazu przyjmowania gości przez hotele i pensjonaty (także tych podróżujących służbowo) oraz zamknięcie stoków narciarskich.

Koronawirus i dezynfekcja samochodu – czy ozonowanie auta zlikwiduje wirusa?

Wraca natomiast 10-dniowa kwarantanna dla osób przyjeżdżających do Polski, ale tylko transportem zorganizowanym. Jeśli wracamy do kraju prywatnym samochodem, zapis nas nie obejmuje. Bez zmian pozostają inne ograniczenia, jak na przykład dotyczące liczby pasażerów w transporcie zbiorowym (maksymalnie połowa tego ile jest miejsc siedzących).

Kierowca ma koronawirusa – czy kwarantannę musi odbyć także jego samochód?

Narodowa kwarantanna rozpocznie się 28 grudnia 2020 roku, a zakończy 17 stycznia 2021 roku. Termin pokrywa się z feriami w szkołach, co nie jest przypadkiem – rząd chce, żebyśmy w tym sezonie zimowym pozostali w domach.

Ograniczenia w czasie świąt Bożego Narodzenia oraz Sylwestra

Wbrew wcześniejszym obawom, nie zdecydowano się na ustanowienie zakazu przemieszczania się na czas Wigilii oraz świąt Bożego Narodzenia. Inaczej więc niż w przypadku Wielkanocy 2019, możemy odwiedzić bliskich, ale z jednym zastrzeżeniem – poza osobami mieszkającymi w danym domostwie, będzie mogło w nim przebywać najwyżej pięcioro gości.

Koronawirus – czy dalej zakładać maseczkę w samochodzie? O jakich obostrzeniach nadal musimy pamiętać jadąc autem?

Inaczej sprawy się mają z Sylwestrem – od godziny 19:00 31 grudnia do 6:00 1 stycznia obowiązywał będzie zakaz przemieszczania się. Przekaz rządu jest prosty – mamy świętować nadejście Nowego Roku w gronie domowników, a nie na hucznych imprezach. Wyjść z domu będzie można, ale tylko w uzasadnionych przypadkach. Należy do nich na przykład nagła sytuacja wymagająca wizyty w aptece, albo podróż z lub do pracy. Wyjście z domu i pojechanie gdzieś dalej jest zatem zupełnie zakazane, ale powinniśmy mieć naprawdę dobry powód (i sposób na udowodnienie go) w razie zatrzymania do kontroli.

Najnowsze

Kolizja na skuterze – aż mu kask spadł z głowy

Brak doświadczenia, zła obserwacja drogi i podstawowe błędy - to najprawdopodobniej doprowadziło do uchwyconego na kamerze zdarzenia.

Autor nagrania był świadkiem sytuacji, w której młody skuterzysta uderzył w tył jadącej przed nim Toyoty Yaris. Kobieta kierująca osobówką zahamowała, ponieważ samochód przed nią się zatrzymał (prawdopodobnie skręcał w lewo).

Skuterzysta wyjechał na czołówkę z busem i spanikował

Nie wiemy czy poszkodowanemu stało się coś poważnego, ponieważ nagranie urywa się przed przyjazdem karetki. Wytknąć mu można wiele błędów, takich jak nieutrzymywania bezpiecznego dystansu i zła obserwacja sytuacji na drodze. Nawet kask miał źle założony (prawdopodobnie niezapięty) i spadł mu z głowy po uderzeniu w Toyotę.

Najnowsze

Nieświadomi kierowcy niszczą sobie auta w ogromnych dziurach, a uczynni gapie… nagrywają to i się śmieją

Żaden z autorów tych nagrań z pewnością nie powiedziałby, że cudze nieszczęście jest zabawne. Ale jak ktoś sobie tylko uszkodzi samochód, to śmiechu jest co niemiara i nie ma powodu psuć sobie rozrywki, ostrzegając kogoś, prawda?

Poniższe wideo to kompilacja nagrań z kilku miejsc, a zdecydowanie najbardziej „widowiskowe” jest to pierwsze. Jakiś „pomysłowy” człowiek ustawił w tym miejscu kamerę, żeby nagrywać kierowców niszczących sobie samochody w dwóch ogromnych dziurach. Na początku niebezpieczeństwo jest w miarę widoczne, ale później robią się w nich kałuże i kierujący nie mają szans domyślić się w co właśnie wjadą. Odpadające osłony podwozia i zderzaki zdarzają się sporadycznie, ale uszkodzone opony, felgi i elementy zawieszenie z pewnością częściej.

Po co ostrzec kierowcę i zapobiec nieszczęściu, kiedy można za nim jechać i mieć ubaw nagrywając go

Drugie miejsce jest już mniej niebezpieczne i dość dobrze widoczne. Mimo tego większość kierowców wjeżdża w dziurę, zamiast spróbować ją ominąć. W tym newralgicznym miejscu stanęło kilku młodzieńców, nagrywają sytuację, komentują poszczególne przejazdy, a czasem nawet stęknięciami podkreślają momenty wpadania kół do dziury.

Szaleli Mercedesem i to nagrywali. Skończyli w rowie

Trzecim najciekawszym miejscem (od 5:56) jest pofałdowany asfalt, który powoduje podrywanie kół przejeżdżających pojazdów, stwarzając poważne zagrożenie utraty kontroli przez kierujących. Tutaj także jakaś dobra dusza, zamiast zgłosić sprawę stosownym służbom, a może nawet stworzyć tymczasowy znak ostrzegający o niebezpieczeństwie, woli stać na poboczu i nagrywać niczego nieświadomych kierowców.

https://www.youtube.com/watch?v=yvMp1tLXTyQ

Najnowsze