Pijany za kierownicą busa jechał wężykiem. Zatrzymał go świadek
Wciąż na polskich drogach możemy spotkać pijanych kierowców, ale to czy rozwiążemy ten problem, zależy także od nas. Wystarczy nie być obojętnym.
Dwóch mężczyzn razem jadących autem, zauważyło żółtego busa, który poruszał się w bardzo podejrzany sposób. Jego kierowca miał poważne problemy z utrzymaniem się na swoim pasie ruchu i co chwilę wjeżdżał w krawężnik lub znosiło go na przeciwległy pas.
Kierowca był tak pijany, że zabrakło skali w alkomacie!
Nie było wątpliwości, że jedzie pod wpływem alkoholu, co tylko potwierdził, wyrzucając w pewnym momencie przez okno puszkę po piwie. Przez cały ten czas można było odnieść wrażenie, że dwóch znajomych tylko komentuje i nagrywa pijanego, ale w połowie nagrania wynika z rozmowy, że kierowca zgłosił już sprawę na policję i na bieżąco informował dyspozytora, gdzie kieruje się podejrzany.
W pewnym momencie żółty bus zaparkował, a jadący za nim mężczyźni natychmiast to wykorzystali i zablokowali mu drogę. Niestety stało się to, co zawsze stać się może w podobnej sytuacji – podejrzany wjechał w ich auto (na szczęście przy niemal zerowej prędkości). Nie zostaje wyjaśnione jaki był finał tej sprawy i ile wydmuchał kierujący busem.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach