Osiem zawodniczek w pit bike’ach kończy pierwszy sezon zawodów

Daria Leba, Oliwia Osińska i Aleksandra Turno zakończyły swój pierwszy sezon na podium zawodów na motocyklach pit bike. Panie startowały w klasie Pit Ladies.

Organizatorzy wysoko zawiesili sobie poprzeczkę, decydując się na organizację cyklu skierowanego tylko i wyłącznie do miłośników małych dwóch kółek. Po 5. rundzie Pitbike.pl Otwartych Mistrzostw Województwa Kujawko-Pomorskiego Pit Bike Supermoto w Toruniu, można stwierdzić, że pomysł był niezwykle trafiony.

Po pierwsze potwierdziła to frekwencja. Około trzydziestu zawodników startujących w każdej rudzie i blisko sześćdziesięciu w całym cyklu. Po drugie bardzo duży progres zawodników, rosnące doświadczenie i walka do ostatnich metrów.
– Ten sezon pokazał nam, że warto kłaść nacisk na rozwój młodych zawodników- mówi Łukasz Pawlikowski, MX Otopit Toruń. – Mam nadzieję, że uda nam się wyłowić więcej perełek typu: Daniel Blin. Dlatego przyszły sezon to przede wszystkim praca nad klasami, w których startują najmłodsi oraz klasą kobiet. W stawce w tym roku ścigało się osiem dziewczyn i wydaje mi się, że to świetny wynik.

Podczas ostatniej rundy mistrzostw swoją pozycję utwierdziła liderka klasy Pit Ladies, Daria Leba. Pozytywny zaskoczeniem był start Oliwii Rosińskiej, która udowodniła, że ciężkie treningi owocują efektami na torze. Oliwia po świetnym występie na toruńskiej Awix Racing Arenie, zajęła drugą lokatę. Trzecia była Aleksandra Turno.

W klasie Stock Pit 125 ścigało się dwóch najmłodszych zawodników. Przypominamy, że do startu w wyścigach supermoto i uzyskania licencji zawodniczej, trzeba spełnić warunek wiekowy, w tej dyscyplinie jest to minimum 12 lat. Podczas ostatniej rundy wygrał Filip Turno, drugi był Tymoteusz Zieliński. Młodsze dzieci brały udział w jazdach pokazowych.

W klasie Stock Pit 150 pierwsze miejsce zdobył Dominik Ziętara, drugi był Michał Budziaszek, trzeci Kuba Kiliszek. Najwyższa klasa w stawce to Super Pit to tradycyjnie walka faworytów: Daniela Blina i Mateusza Wąsowskiego. Po uślizgu Daniela, i utracie pozycji lidera, finalnie pierwsze miejsce trafiło do Wąsowskiego. Na trzecim stopniu podium stanął Krzysztof Ziętara.

Przypominamy, że zawody były tegorocznym debiutem. Po raz pierwszy w historii w ramach Pitbike.pl Otwartych Mistrzostw Województwa Kujawko-Pomorskiego Pit Bike Supermoto na dwóch torach asfaltowych: toruńskiej Awix Arenie i bydgoskim Kartodromie zostały rozegrane zawody pit bike supermoto, w których udział brała młodzież od dwunastego roku życia.

Przed fanami pit bike jeszcze jedno wydarzenie w tym roku, tym razem w wersji terenowej. 21 i 22 października odbędzie się podwójna runda Bud-Rem-Stal Otwarte Mistrzostwa Pit Country Województwa Kujawsko-Pomorskiego na torze w Głażewie. Wszystkie informacje na stronie klubu.

Tak zawodnicy na gorąco podsumowali zawody:

DOMINIK ZIĘTARA (1 miejsce STOCK PIT 150): Sezon był bardzo ciekawy rywalizacja bardzo zacięta, żałuje dopiero 5 miejsca w Pucharze Polski, ale jestem zadowolony z sukcesu w Mistrzostwa Woj. Kuj-Pom. Bardzo lubię ten tor. Tu decyduje bardziej technika, a ja startuję na pojemności tylko 120, więc bardziej mi sprzyjają właśnie takie tory, gdzie jest mnie długich prostych. Staram się wyciągać wnioski z każdego wyścigu aby być coraz szybszym.

DARIA LEBA (1 miejsce PIT LADIES): Stres trochę był, bo chwilami lekko popadało, a jazda po mokrym torze mnie trochę blokuje. Lubię ścigać się z Dominikiem. Noga już całkowicie wyleczona, więc nie pozostanic nic innego jak trzymać gaz.

OLIWIA ROSIŃSKA (2 miejsce PIT LADIES): Ciężko pracowaliśmy z Tatą abym już nie przyjeżdzała ostatnia. To były głównie takie okrążenia na ósemce abym się mogła przełamać. To dodało mi dużo pewnośći tak jak dzisiaj po upadku wstałam i pojechałam dalej, co wcześniej bym nie zrobiła. Dziękuję wszystkim którzy trzymali za mnie kciuki

FILIP TURNO (1 miejsce STOCK PIT 125): Jechało mi się znakomicie. Tor w Toruniu należy do moich ulubionych. Trenuję z Siostrą i Tatą i cieszę się, że udało mi się dzisiaj osiągnąć dobry wynik.

MATEUSZ WĄSOWSKI (1 miejsce SUPER PIT): Starałem się trzymać tempo. Trochę niepewności w pierwszym wycigu, bo krople deszczu zaczęły się pojawiać Chęć zwycięstwa jest zawsze, ja skupiam się na wyścigu. Wydarzyć może się wszystko, a jak życie pokazało tor bywa dzisiaj miejscami bardzo zdradliwy.

DANIEL BLIN (2 miejsce SUPER PIT): Super zabawa, dobra forma treningu między zawodami. Tor jakoś super przyczepny dzisiaj nie był, chciałem w pierwszym wyścigu jechać zbyt szybko i niestety zaliczyłem uślizg. Potem za szybko chciałem nadrobić straty i kolejny raz skończyło się upadkiem. Drugi wyścig udało się pojechać spokojnie z dużą przewagą. Pocket Rocket wzięło się z Pucharu Europy, gdzie ktoś mnie tak nazwał i tak zostało.

KRZYSZTOF ZIĘTARA (3 miejsce SUPER PIT): Nastawienie dobre, troszkę zmian sprzętowych i udało się wreszcie przeskoczyć to pechowe 4 miejsce. Wszyscy tworzymy wielką rodzinę mimo że rywalizujemy ze sobą na torze. Z synem zdrowo się scigamy, Dominik bierze trochę ze mnie, ja z niego i dzięki temu możemy podnosić swoje umiejętności.

MIŁOSZ PAWLIKOWSKI (4 miejsce Stock PIT 150): Dziękuję Kubie oraz wszystkim zawodnikom za wspaniałą walkę przez cały sezon. Cieszę się, że wspólnie z dziećmi możemy bawić się tym sportem. Mama zadowolona, że spędzamy czas z Rodziną i to jest najważniejsze.

Najnowsze

Mercedes-Benz Vans pokazuje nowego Sprintera

W Atlancie, podczas pierwszych i od razu największych w Ameryce Północnej targów pojazdów użytkowych pokazano pierwsze szczegóły dotyczące nowego Sprintera, który w 2018 będzie jednym z najciekawszych debiutantów segmentu dużych vanów.

Targi NACV to idealne miejsce na ujawnienie pierwszych szczegółów na temat nowego Sprintera. Stany Zjednoczone są jednym z najszybciej rozwijających się rynków aut użytkowych i drugim co do wielkości, po Niemczech, rynkiem sprzedaży dużych vanów na świecie. Budowana fabryka nowego Sprintera w North Charleston w przyszłości będzie mogła zaspokoić popyt klientów w Ameryce Północnej. Mercedes-Benz Vans, jako jedyny producent w segmencie dużych samochodów dostawczych, będzie kontynuował produkcję kolejnej generacji Sprintera w swoich niemieckich fabrykach w Dusseldorfie i Ludwigsfelde.

Sprinter zadebiutował na rynku w 1995 r. i z wynikiem ponad 3,3 mln egzemplarzy sprzedanych w ponad 130 krajach świata jest jednym z najchętniej wybieranych aut użytkowych wszech czasów i oczywiście bestsellerem w palecie Mercedes-Benz Vans.

Nowa generacja samochodu dostawczego ma wyróżniać się wyposażeniem. Na pokładzie znajdą się nowe systemy wspomagające i usługi łącznościowe oraz nowa telematyka związana z efektywnością kosztową pojazdu oraz zarządzaniu flotą. Dzięki znacznie poszerzonej gamie wariantów, Sprinter będzie mógł być precyzyjniej dopasowany do indywidualnych wymagań branżowych. 

Europejska rynkowa premiera modelu odbędzie się w pierwszej połowie 2018 r. Kolejne szczegóły na temat nowego Sprintera zostanąujawnione w najbliższych miesiącach. 

 

Najnowsze

Edyta Klim

Kasia Zdyb i jej „Bunia” uwielbiają jazdę bokiem!

Kasia Zdyb nie dysponuje wymarzonym samochodem, jednak to nie powstrzymuje ją od spełniania swoich marzeń i intensywnego rozwijania umiejętności driftu.

Kiedy pierwszy raz prowadziłaś samochód i jak Ci poszło? Czy to była miłość od pierwszego chwytu kierownicy?
Pierwszy raz auto prowadziłam z tatą na parkingu i od tamtej pory ciągnęło mnie do jazdy. Jeszcze jak nie miałam prawa jazdy, wiele sobie wyobrażałam i analizowałam, jak jechać daną drogą i jak się powinnam zachowywać w aucie. Dużo też obserwowałam innych kierowców, co uważam za bardzo dobry nawyk i wiele można dzięki temu zyskać.

A swój pociąg do sportu i rywalizacji odkryłaś w kartingu?
Nie do końca, bo sportem samochodowym zainteresowałam się zaraz po zdaniu prawa jazdy, gdy kolega zaprosił mnie na tor, gdzie odbywały się treningi koła rajdowego Scyzzor. Przez kilka lat startowałam w amatorskich rajdach i imprezach SuperOes na Torze Kielce. Później miałam przerwę w jeździe po torze, spowodowaną brakiem funduszy i wtedy w ramach odreagowania zaczęłam startować w Kieleckiej Lidze Kartingowej. Gokarty na jakiś czas pozwoliły mi, w pewnym stopniu, zastąpić brak jazdy po torze. Jednak jeżdżąc na gokartach – ciągle miałam w planach powrót na tor w samochodzie. W międzyczasie poznałam grupę osób, która zaraziła mnie driftingiem, czyli jazdą w kontrolowanych poślizgu. Już wtedy wiedziałam, że jak tylko będę mogła sobie pozwolić na zakup auta – to nie będę zastanawiała się, ani chwili dłużej! I tak też się stało – od ok. 3 lat mam okazję jeździć w różnego rodzaju imprezach motoryzacyjnych, zawodach amatorskich i Driftingowych Mistrzostwach Polski.

Co miało największy wpływ na taką decyzję?
Postanowiłam spróbować swoich sił, gdyż było to dla mnie coś nowego. Nie walka z czasem, jak w przypadku jazdy na czas, tylko kompletnie inne prowadzenie auta, inne zasady i to mnie zachęciło do tego aby spróbować.

Ile czasu i ile wysiłku Ci zajęła realizacja tego pomysłu?
Realizacja planów jazdy w drifcie trwała kilka miesięcy. Zaczynając od zakupu auta, po jego przeróbki – odpowiednie dostosowanie do jazdy bokiem. Następnie, jak samochód był gotowy, to liczne treningi, żeby przestawić się z jazdy na czas, na całkiem inne prowadzenie auta.

Od kogo uczysz się techniki? Masz jakiegoś swojego, ulubionego nauczyciela? Uczysz się wiele na błędach? Jak ważna jest rola nauczyciela w nauce driftu?
Do tej pory miałam parę osób, które podpowiadały mi jak jeździć i na co zwracać uwagę. Na chwilę obecną mogę stwierdzić, że jestem dość uparta i jeżdżę po swojemu! (śmiech) Ciągle uczę się na błędach i staram się wyciągać wnioski. Stawiam przed sobą nowe wyzwania i staram się je opanować. Rola nauczyciela jest bardzo istotna na początku zabawy z driftingiem. Zapewne niektórzy to tzw. „samouki”, ale więcej dają jednak wskazówki osób doświadczonych.

W drifcie potrzebny jest talent czy wystarczą długie godziny treningów? Od czego Twoim zdaniem zależy sukces w tej dyscyplinie?
Wydaje mi się, że w każdym sporcie samochodowym potrzebny jest talent, bo bardzo ważne jest wyczucie auta. Raczej większość ludzi byłaby w stanie nauczyć się driftować, wszystko zależy od ilości treningów. Osoba z lepszymi predyspozycjami – nauczy się po prostu szybciej tej techniki jazdy. Wszystko niestety uzależnione jest od budżetu, jakim się dysponuje, co jak wiadomo w sporcie samochodowym jest bardzo istotnym czynnikiem. Sukces w drifcie to połączenie wielu czynników: talentu, ilości wyjeżdżonych treningów, budżetu i auta jakim się dysponuje. Oczywiście powinien to być to samochód o dość sporej mocy, odpowiednio przygotowanym zawieszeniu i po innych przeróbkach.

Przywiązujesz się do swojego wozu? Dopieszczasz go, mówisz po imieniu, ciągle byś go udoskonalała?
Moje BMW to „Bunia” i tak, czasami zdarza się, że z nią rozmawiam (śmiech). Staram się dbać, by była w dobrym stanie i niczego jej nie brakowało! Z racji tego, że mam dość wolne auto, w porównaniu do innych zawodników – to moim marzeniem jest zwiększyć jego moc i w końcu doganiać auta, które już na starcie mi uciekają. Niestety jak wiadomo, wszystko kosztuje i nie mogę sobie na ten moment pozwolić na dalsze udoskonalanie. Stwierdziłam, że pojadę w zawodach tym co mam, nie ważne z jakim wynikiem, gdyż było to moim marzeniem. Chcę poczuć atmosferę panującą na zawodach i zobaczyć jak to wszystko wygląda „od środka”.

Masz smykałkę techniczną? Starasz się uczestniczyć czynnie w przygotowaniach samochodu?
Zawsze chciałam posiadać umiejętność samodzielnej naprawy auta, jednak nie było mi dane nauczyć się wszystkiego. Znam podstawową budowę auta i mniej więcej orientuję się, co się mogło zepsuć (śmiech). Przygotowanie auta do zawodów to szereg różnych zajęć, które w moim przypadku najmniej są związane z autem. Moje BMW zazwyczaj stoi w garażu i czeka na wyjazd, natomiast jest dużo logistycznych rzeczy związanych z zawodami.

Co jest najbardziej kosztowne w tym przygotowaniu? Z pewnością sporo opon się zużywa?
Na zawodach kosztowne jest wszystko i ciężko stwierdzić co najbardziej… Sama logistyka, transport jest sporym kosztem, także wpisowe na zawody. Później właśnie opony, gdyż najlepsze są nowe, aby w miarę wolno się zużywały. Inni kierowcy, dysponujący większym budżetem, posiadają np. nowe opony na parę okrążeń. Ja mam zwykle używane w miarę dobrym stanie albo tzw. „nalewki”.

I jak smakuje to spełnianie marzeń? Jest tak, jak sobie to wyobrażałaś? Jaka panuje atmosfera na zawodach?
Na zawodach miedzy startującymi jest fajna, przyjazna atmosfera. Przynajmniej ja to tak odbieram, ponieważ mam duży dystans do mojej jazdy i do rywalizacji. Ja startuję, aby poczuć właśnie atmosferę zawodów, spotkać się z zawodnikami i mieć również możliwość jazdy po obiektach, na których nigdy nie miałam możliwości jeździć.

Z czego jesteś najbardziej dumna?
Moim największym sukcesem był start w Driftingowych Mistrzostwach Polski, które były połączone z King of Europe. To był mój pierwszy start w profesjonalnych zawodach, w których udało mi się zająć 7. miejsce w klasie Challange. Dodam, że dysponowałam najsłabszym autem na całych zawodach, ale wtedy akurat spadł deszcz i bardziej liczyła się technika.

Masz wsparcie otoczenia w swojej pasji?
Najważniejsze jest dla mnie wsparcie najbliższej mi osoby, czyli mojego narzeczonego. Bez niego niewiele bym zrobiła, gdyż jest ze mną na każdych zawodach i wspiera mnie w każdym momencie.

Chcesz zostać w tej dyscyplinie i się w niej rozwijać w przyszłości? Czy marzysz jeszcze o czymś innym?
Chciałabym zdecydowanie swoją przyszłość, zresztą tak jak do tej pory, wiązać ze sportem samochodowym. Wcześniej były to amatorskie rajdy, teraz jazda w kontrolowanym poślizgu. Ciężko stwierdzić, która technika jest fajniejsza, jednak aktualnie chciałabym dalej rozwijać przygodę z driftingiem.

Oficjalny profil Kasi: https://www.facebook.com/Kasia-Zdyb-Drift-Girl-411890592351548

Najnowsze

Stylowo z nową kolekcją MINI

Atrakcyjny design, minimalizm i wysoka jakość materiałów - to cechy nowej kolekcji MINI Lifestyle. Marka stworzyła bogaty wybór ponad 50 produktów, wśród których znaleźć można ubrania, gadżety, a także zabawki dla najmłodszych.

Marka MINI uosabia radość, dynamikę oraz nowoczesność. Najnowsza kolekcja doskonale oddaje jej ducha, pozwalając cieszyć się produktami wysokiej jakości każdego dnia. Tradycyjna kolorystyka, oparta o odcienie szlachetnej szarości, czerni i bieli, wzbogacona została o elementy turkusowe oraz limonkowe. Powstała w ten sposób seria o ciekawym, niepowtarzalnym wzornictwie.

W kolekcji znajdziemy m.in. akcesoria podróżne. Do ich produkcji wykorzystano wysokogatunkowe materiały oraz woskowaną bawełnę, dzięki którym portfele (MINI Wallet Colour Block), torby (MINI Overnight Bag) czy pokrowce na tablety (MINI Tablet Cover Colour Block) są nie tylko estetyczne, ale również solidne i odporne na zabrudzenia czy działanie wody.

Perfekcja tkwi w szczegółach
Doskonała jakość oraz wyjątkowy design to nie jedyne zalety kolekcji MINI Lifestyle. Oferowane akcesoria odznaczają się również dopracowanymi, pomysłowymi detalami. We wnętrzu toreb zaprojektowano szereg przegródek i kieszonek, które ułatwiają utrzymanie porządku. W modelach MINI Duffle Bag Colour Block czy MINI Weekender Material MIX zastosowano także specjalny karabińczyk. Dzięki niemu, odnalezienie kluczyków nie będzie już problemem! Z kolei właściciele zegarków MINI Watch w kilka chwil będą mogli odmienić wygląd swoich zegarków za pomocą  wymiennych pasków wykonanych z nylonu lub skóry.

Sportowa stylistyka w nowoczesnym wydaniu
Kolekcja MINI Lifestyle oferuje również szeroką gamę ubrań, których znakiem rozpoznawczym jest minimalistyczna, sportowa stylistyka. Damska i męska bluza MINI Sweatshirt Wing to jedne z najciekawszych propozycji odzieżowych nowej serii. Szlachetna szarość, wykorzystanie 100-procentowej bawełny oraz charakterystyczne, trójwymiarowe logo sprawiają, że bluzy prezentują się wyjątkowo. Na letnie upały przygotowano również zestawy koszulek T-shirt w różnych kolorach z nowoczesnymi nadrukami. Dostępne są również barwne wersje dla najmłodszych. 

W kolekcji znajdziemy także propozycję na chłodniejsze dni – praktyczną kurtkę MINI Jacket z kapturem, dostępną w wersji damskiej oraz męskiej. Kurtka doskonale chroni przed deszczem oraz powiewami wiatru, a dzięki dołączonemu do niej plecakowi, idealnie sprawdzi się podczas podróży.

Niespodzianki dla najmłodszych
Podczas projektowania kolekcji MINI Lifestyle nie zapomniano oczywiście o najmłodszych fanach marki. W ofercie czeka na nich m.in. zestaw kreatywny MINI Kids Craft Set Automotive, który pozwala na zbudowanie domków czy myjni samochodowych z kartonu, a także wiernie odtworzone współczesne modele MINI.

MINI Lifestyle – odpowiedzialność za otoczenie  
Kolekcja MINI Lifestyle została zaprojektowana w taki sposób, aby uwzględnić zaangażowanie marki w dbałość o środowisko naturalne. Elementy drewniane i papierowe, wykorzystane przy produkcji np. zabawek dla najmłodszych, posiadają certyfikat FSC. Szkła, w które wyposażono okulary MINI Aviator Colour Black oraz MINI Panto Colour Black są biodegradowalne. Ponadto, w nowej kolekcji wykorzystana została również skóra uzyskana z recyclingu. Stanowi ona bazę akcesoriów podróżniczych, w tym m.in. plecaka MINI Backpack.

Odwiedź stronę http://www.mini.com.pl/lifestyle i poznaj świat nowej kolekcji MINI Lifestyle.

Najnowsze

Koło zintegrowane z hamulcami?

Continental opracował nową koncepcję koła zintegrowanego z hamulcami, New Wheel Concept, które powstało z myślą o zwiększeniu skuteczności hamowania przy jednoczesnym zmniejszeniu masy oraz poprawieniu chłodzenia w małych i średnich samochodach z napędem elektrycznym.

Podstawą New Wheel Concept jest połączenie elementów układu hamulcowego z felgą złożoną z kilku segmentów. Koło koncepcyjne Continental składa się z dwóch części: zewnętrznego pierścienia, do którego przymocowany jest gwiaździsty, pięcioramienny element nośny pełniący rolę szprych, połączony z osią i przekręconej bezpośrednio do niego tarczy hamulcowej. Tarcza hamulcowa nie jest jednak tutaj klasycznym dyskiem. W tym rozwiązaniu zacisk hamulcowy mocowany do piasty nie obejmuje tarczy hamulcowej po obwodzie, ale od wewnątrz. Pozwoliło to na zwiększenie średnicy tarczy, co przełożyło się na większą skuteczność hamowania przy użyciu niewielkiej siły i szybsze zatrzymanie pojazdu.

Do wykonania konstrukcji New Wheel Concept wykorzystano specjalny stop aluminiowy. Aluminium jest lekkie i skutecznie odprowadza ciepło – dzięki temu rozgrzane tarcze hamulcowe szybciej stygną, obniżając ryzyko ich przegrzania. Zastosowany stop jest także niezwykle wytrzymały. Wyniki wstępnych testów praktycznych Continental pokazały, że w przeciwieństwie do tarcz żeliwnych, tarcza New Wheel Concept nie ulega zużyciu i korozji. Zaletą tej koncepcji są też niższe koszty eksploatacji – zużycie elementów układu hamulcowego w tym systemie ogranicza się do samych klocków. Również ewentualna wymiana kół czy tarcz będzie przebiegać łatwiej.

Najnowsze