Nowy elektryk Lexus UX 300e z rekordową gwarancją na akumulator!

Lexus wchodzi teraz na rynek samochodów w pełni elektrycznych. Prezentujemy wam 7 faktów, które warto wiedzieć o nowym modelu UX 300e.

Najszybszy z rodziny UX
Lexus UX 300e jest napędzany przez silnik elektryczny umieszczony z przodu, czyli tam, gdzie w innych odmianach crossovera znajduje się jednostka spalinowa lub układ hybrydowy. Elektryczny motor dysponuje mocą 204 KM, a jego maksymalny moment obrotowy wynosi 300 Nm. Dzięki takim parametrom przełomowy Lexus może rozpędzić się od 0 do 100 km/h w 7,5 s i na tę chwilę jest najbardziej dynamicznym wariantem kompaktowego crossovera marki. 

Rekordowa gwarancja na akumulator
Z silnikiem elektrycznym współpracuje oczywiście akumulator. Jego pojemność wynosi 54,3 kWh, co zapewnia około 300 km zasięgu w trybie WLTP. Inżynierowie Lexusa włożyli wiele wysiłku, by bateria elektrycznego Lexusa pracowała jak najdłużej. Litowo-jonowy akumulator jest chłodzony powietrzem i wyposażony w dodatkowy układ zarządzania temperaturą, który działa zarówno w niskich, jak i wysokich temperaturach otoczenia. A umieszczone pod każdym ogniwem elementy grzewcze minimalizują wpływ zimna na zasięg pojazdu. Niezawodność zwiększają również systemy monitorowania, które regulują ładowanie i zapobiegają np. niekorzystnemu przeładowaniu ogniw. Japońska marka jest na tyle pewna swoich rozwiązań, że oferuje auto z przedłużoną gwarancją na akumulator. Wynosi ona 10 lat lub do miliona kilometrów.

Nowy elektryk Lexus UX 300e

Niski środek ciężkości
Podobnie jak inne warianty modelu UX, Lexusa UX 300e zbudowano na nowej platformie GA-C. Konstrukcja auta została jednak odpowiednio dostosowana do nowego napędu. W nadwoziu znalazły się dodatkowe usztywnienia, a baterię zamontowano bezpośrednio pod podłogą kabiny pasażerskiej i ułożono w taki sposób, by poprawić rozkład masy pomiędzy osiami. Silnik elektryczny również jest umieszczony bliżej podłoża, co jeszcze bardziej obniża środek ciężkości. A to pozytywnie wpływa na pewność prowadzenia. Ponadto inżynierowie dostosowali siłę tłumienia amortyzatorów, by dopasować pracę zawieszenia do charakteru auta elektrycznego. 

Elektryczna rewolucja w sprawdzonym wydaniu
UX 300e jest rewolucyjnym modelem w historii Lexusa, ale japońska marka podeszła do sprawy inaczej niż wielu konkurentów. Zamiast tworzyć zupełnie nowe auto o łamiącej schematy, futurystycznej konstrukcji albo umieszczać silnik elektryczny w wielkim SUV-ie, postawiła na popularnego, kompaktowego crossovera. Lexus UX jest w końcu najmniejszym i najtańszym crossoverem w ofercie Japończyków, a także drugim najchętniej kupowanym modelem marki w Europie. Klienci przesiadający się do modelu UX 300e prawie nie muszą zmieniać przyzwyczajeń, bo od innych odmian auto różni się niemal wyłącznie napędem. A Lexus może łatwiej popularyzować swój napęd elektryczny, niż gdyby wyposażył w niego ogromną limuzynę czy flagowe coupé.

Nowy elektryk Lexus UX 300e

Nowe zastosowanie manetek przy kierownicy
Samochody elektryczne nie dysponują skrzyniami biegów znanymi z aut spalinowych, ale w UX 300e nadal znajdziemy manetki przy kierownicy. Lexus znalazł dla nich ciekawe zastosowanie – pozwalają wybrać jeden z czterech poziomów pracy systemu odzyskiwania energii. Tym samym kierowca może decydować, jak szybko auto zwalnia, gdy przestanie naciskać na pedał przyspieszenia. Inżynierowie Lexusa pracowali również nad zachowaniem napędu, by nawet gwałtowne operowanie gazem nie powodowało szarpnięć wynikających z wyższej dynamiki silnika elektrycznego. Ponadto samochód pozwala na wybór trybów jazdy, które modyfikują pracę napędu.

Crossover sterowany aplikacją 
W modelu UX 300e Lexus wprowadza nową technologię łączności samochodu w sieci. Przy pomocy aplikacji na smartfony LexusLink kierowca może sprawdzić stan naładowania akumulatora i dostępny zasięg. Oprogramowanie wyposażono również w funkcję timera, która informuje właściciela, kiedy pojazd będzie w pełni naładowany lub planuje ładowanie w zależności od tego, kiedy auto ma być ponownie w ruchu. System może też dostosować czas i moment ładowania do wahań cen energii. LexusLink umożliwia też zdalne zarządzanie klimatyzacją samochodu.

Nowy elektryk Lexus UX 300e

Więcej zelektryfikowanych Lexusów
UX 300e jest pierwszym samochodem zbudowanym w ramach nowej strategii Lexus Electrified. Technologii, która bazuje na doświadczeniach Lexusa w tworzeniu samochodów hybrydowych i umożliwia zintegrowane sterowanie układami napędowym i kierowniczym oraz zawieszeniem i hamulcami, by maksymalnie wykorzystać potencjał zarządzania pracą napędu.

Lexus UX 300e zadebiutuje w Europie jeszcze w tym roku. A japońska marka ma w planach kolejne zelektryfikowane auta. Wiele wskazuje na to, że już wkrótce Lexus pokaże swoją pierwszą hybrydę plug-in – jako wariant modelu NX. Ponadto mówi się o samochodzie elektrycznym napędzanym przez wodorowe ogniwa paliwowe.

 

Najnowsze

Mija 50 lat od pierwszego sukcesu Porsche w Le Mans. Wspominamy pamiętny wyścig

14 czerwca 1970 r. Porsche odniosło swój pierwszy triumf w klasyfikacji generalnej – wyścigowym 917 KH o mocy 580 KM. 50 lat później, w weekend 13 i 14 czerwca 2020 r., ten sam zwycięski egzemplarz zostanie zaprezentowany na wystawie w Porsche Museum.

Odkąd Porsche w 1951 r. po raz pierwszy wystartowało w Le Mans – i natychmiast odniosło klasowe zwycięstwo wraz z modelem 356 SL, udział w tym wytrzymałościowym klasyku jest dla producenta samochodów sportowych nieodzownym punktem programu. Ale do pierwszego wielkiego triumfu była jeszcze daleka droga. Do późnych lat 60. Porsche umiejętnie odgrywało rolę „tego słabszego” i z sukcesami koncentrowało się na mniejszych klasach pojemnościowych. Pod koniec lat 60. producent zainicjował jednak zmianę strategii. W 1969 r. od wygranej dzieliło go zaledwie 75 metrów (albo dobra sekunda) – był to najbardziej wyrównany finisz w historii Le Mans. Ale już w fazie przygotowań do wyścigu w 1970 r. wykorzystano wiele doświadczeń z poprzednich lat: poza zwycięstwem w „generalce” triumf Porsche przypieczętowali Gerard Larrousse i Willy Kauhsen, którzy zajęli wtedy drugie miejsce w Martini Porsche 917 LH, oraz Rudi Lins i Helmut Marko, zdobywcy trzeciej lokaty w Porsche 908/02.

Mija 50 lat od pierwszego sukcesu Porsche w Le Mans. Wspominamy pamiętny wyścig

Ta pierwsza wygrana ustanowiła zresztą precedens: rok później 33 z 49 startujących ścigało się już samochodami sportowymi i wyścigowymi wyprodukowanymi w Stuttgarcie-Zuffenhausen – to rekord, który do dzisiaj nie został pobity. Porsche 917 KH wygrało również edycję wyścigu w 1971 r. Trzy lata później Porsche zapoczątkowało w Le Mans epokę turbo, wprowadzając 911 Carrera RSR 2.1 Turbo. W 1976 r. producent odniósł pierwsze w historii wyścigu zwycięstwo autem z turbodoładowanym silnikiem – 936 Spyder, a rok później ten sam samochód ponownie wygrał w barwach fabrycznej ekipy. W 1979 r. do grona zwycięzców Le Mans dołączył pierwszy prywatny zespół klientów Porsche. Ówczesny triumf Porsche 935 K3 stanowił też pierwsze w historii maratonu zwycięstwo samochodu wyścigowego z silnikiem z tyłu – a jednocześnie pojazdu zbudowanego na bazie auta seryjnego bazującego na Porsche 911.

Mija 50 lat od pierwszego sukcesu Porsche w Le Mans. Wspominamy pamiętny wyścig

W latach 1981-1987 wyścigowe maszyny Porsche nie miały w Le Mans konkurencji. Najdłuższe pasmo triumfów w historii 24-godzinnego wyścigu rozpoczęło się od trzeciego i ostatniego zwycięstwa Porsche 936 Spyder. W 1982 r. fabryczny zespół wypuścił nowe 956, które w swoim debiucie zajęło wszystkie trzy miejsca na podium. Model ten wyposażono w pierwszy aluminiowy monokok Porsche oraz innowacyjną aerodynamikę, która pozwalała uzyskać dużą siłę docisku bez zauważalnego wzrostu oporu powietrza. Zarówno w przypadku modelu 956, jak i jego następcy – 962 C – producent samochodów sportowych kontynuował postępy w dziedzinie rozwoju elektronicznie sterowanych układów wtryskowych i zapłonowych, a także bardzo dziś popularnej dwusprzęgłowej przekładni Porsche (PDK). Od 1983 r. także klienci Porsche zaczęli startować 956 oraz 962 C. W pierwszej dziesiątce zwycięskich ekip Le Mans w 1983 r. było dziewięć egzemplarzy Porsche 956, a w latach 1984 i 1985 – po osiem.

Mija 50 lat od pierwszego sukcesu Porsche w Le Mans. Wspominamy pamiętny wyścig

Lata 90. przyniosły cztery zwycięstwa fabrycznego zespołu i klientów Porsche w klasyfikacji generalnej, z udziałem trzech różnych typów aut wyścigowych – począwszy od 1994 r. oraz Porsche 962 Dauer Le Mans GT, zbudowanego w Weissach na bazie 962 C. W latach 1996 i 1997 ekipy klientów triumfowały za kierownicą TWR Porsche WSC Spyder opracowanego przez Porsche, a w 1998 r. do wyścigu przystąpiło Porsche 911 GT1 ’98, które korzystało z pierwszego monokoku Porsche z włókien węglowych, a także z pierwszych wykorzystywanych przez fabryczny zespół hamulców z włókna węglowego. I wygrało – co zbiegło się z 50. rocznicą otrzymania przez Porsche pozwolenia na eksploatację pierwszego samochodu sportowego tej marki, 356 „No. 1” Roadster.

Mija 50 lat od pierwszego sukcesu Porsche w Le Mans. Wspominamy pamiętny wyścig

Po tym sukcesie w ramach swoich motorsportowych aktywności Porsche skoncentrowało się na budowaniu zbliżonych do seryjnych, wyścigowych odmian 911 oraz na wspieraniu prywatnych zespołów. W latach 1999-2019 to zaangażowanie zostało nagrodzone jedenastoma klasowymi wygranymi w Le Mans. W 2014 r. fabryczna ekipa powróciła do rywalizacji o triumf w „generalce”. Zaprojektowane od zera w Weissach Porsche 919 Hybrid wyróżniały unikalne rozwiązania techniczne. Tylko Porsche generowało energię elektryczną na potrzeby wysokowydajnego akumulatora, przekształcając energię kinetyczną wytwarzaną podczas hamowania, a dodatkowo odzyskując ją ze strumienia spalin silnika turbo V4 za pomocą połączonej z generatorem turbiny. Cały zespół, składający się z silnika elektrycznego i jednostki spalinowej, osiągał moc około 900 KM. To awangardowe rozwiązanie okazało się sukcesem: w latach 2015-2017 r. Porsche trzy razy z rzędu zwyciężało w Le Mans.

Mija 50 lat od pierwszego sukcesu Porsche w Le Mans. Wspominamy pamiętny wyścig

Dzięki 108 klasowym wygranym i 19 triumfom w generalnej klasyfikacji Porsche jest najbardziej utytułowanym producentem w prawie 100-letniej historii Le Mans. W 2020 r. ta unikalna tradycja – sportowe samochody Porsche startują w Le Mans nieprzerwanie od 1951 r. – trwa dalej: do tegorocznego wirtualnego 24-godzinnego wyścigu Le Mans (13-14 czerwca) przystąpi nowo utworzony zespół Porsche Esports wraz z czterema egzemplarzami Porsche 911 RSR (rok modelowy 2017). Aktualne informacje na temat wyścigu pojawiają się na twitterowym kanale @PorscheRaces. W rocznicowy weekend na kanale @PorscheNewsroom można śledzić historyczne podsumowanie maratonu z 1970 r.

Najnowsze

Nowy Hyundai i30 N Line – znamy ceny w Polsce!

Hyundai ogłosił ceny nowego Hyundaia i30 N Line w wersjach nadwoziowych: Hatchback, Fastback i Wagon. Ile kosztuje w Polsce i czego możemy się spodziewać w wyposażeniu?

Nowy Hyundai i30 N Line z silnikiem benzynowym 1.0 T-GDi i manualną skrzynią biegów kosztuje w obecnie obowiązującej promocji 88 400 zł1. Odmiana Fastback jest droższa o 4 500 złotych, a Wagon o 3 000 złotych. Dla wszystkich wersji nadwoziowych dopłata do skrzyni automatycznej wynosi 6 000 złotych.

Nowy Hyundai i30 N Line - znamy ceny w Polsce!

Nowy Hyundai i30 N Line z silnikiem benzynowym 1.5 T-GDi 48V i manualną skrzynią biegów kosztuje w obecnie obowiązującej promocji 100 900 zł1. Odmiana Fastback jest droższa o 2 500 złotych, a Wagon o 3 000 złotych. Dla wszystkich wersji nadwoziowych dopłata do skrzyni automatycznej wynosi 6 000 złotych. Dzięki rozszerzeniu oferty o wariant z silnikiem 1.0 T-GDi z manualną skrzynią biegów, podstawowy wariant nowego i30 N Line jest tańszy o 8 500 złotych od poprzedniego modelu. 

Nowy Hyundai i30 N Line - znamy ceny w Polsce!

Nowy Hyundai i30 N Line standardowo wyposażony jest w liczne systemy bezpieczeństwa takie jak asystent unikania kolizji czołowych (FCA) z wykrywaniem pieszych, system utrzymywania pasa ruchu (LKA), system kontroli poziomu uwagi kierowcy (DAW) czy też inteligentne światła drogowe (HBA). Wyposażenie z zakresu komfortu obejmuje dwustrefową klimatyzację automatyczną, tempomat, tylne czujniki parkowania, kamerę cofania.

Nowy Hyundai i30 N Line - znamy ceny w Polsce!

Wersja N Line z zewnątrz wyróżnia się pakietem stylistycznym N Line, światłami do jazdy dziennej LED, tylnymi światłami LED, zaciemnionymi szyba oraz lusterkami bocznymi w kolorze czarnym błyszczącym. Natomiast we wnętrzu znajdują się sportowe fotele N Line z regulacją długości siedziska i podparcia lędźwiowego oraz metalowe nakładki na pedały.

Nowy Hyundai i30 N Line - znamy ceny w Polsce!

W skład wycenionego na 5500 złotych pakietu Convenience wchodzą przednie światła LED (mijania i drogowe), przednie czujniki parkowania, system dostępu bezkluczykowego, czujnik deszczu, podgrzewane przednie fotele, podgrzewana kierownica, lampki w lusterkach oświetlające podejście do auta.

Nowy Hyundai i30 N Line - znamy ceny w Polsce!

Natomiast kosztujący 5500 złotych pakiet Tech obejmuje takie elementy wyposażenia jak nawigacja 10,25” z programem aktualizacji MapCare, zestaw zegarów cyfrowych Supervision 7”, system ładowania bezprzewodowego, lusterko wsteczne fotochromatyczne.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Bertha Benz: pierwsza kobieta w historii, która odbyła samodzielną podróż automobilem

Karl Benz został zapamiętany przez potomnych jako genialny inżynier i pionier motoryzacji, człowiek, który w 1885 roku skonstruował pierwszy samochód. Mało kto jednak wie, że kluczową rolę w tym sukcesie odegrała jego żona, Bertha.

Bertha i Karl pobrali się w 1872 roku. Bertha zdecydowała się zainwestować swój posag w podupadające przedsiębiorstwo męża. Dzięki niej Karl miał niezbędne środki finansowe, potrzebne do realizacji swoich niezwykłych pomysłów, jak  dwusuwowy silnik spalinowy czy „bezkonna kareta”, pierwszy prototyp samochodu, który później został opatentowany jako „Benz Patent-Motorwagon”.

To Bertha Benz, a nie Karl, była osobą, która dostrzegła ogromny potencjał w „Benz Patent-Motorwagon”. Wytrwale zachęcała męża do dalszych prac nad maszyną. Benz był bez wątpienia genialnym inżynierem i wynalazcą, ale brakowało mu odrobiny ambicji i przenikliwości biznesowej. Karl złożył patent na swój trzykołowy pojazd silnikowy i był gotowy do seryjnej produkcji pierwszego samochodu na świecie. Ale potencjalni kupcy nie byli gotowi na taką rewolucję. Ludzie obawiali się tej maszyny, a konstruktor nie otrzymywał żadnych zamówień. Bertha postanowiła to zmienić.

Przeczytaj też: Rocznica historycznej wyprawy Berthy Benz

Sekretny plan
Bertha Benz chciała pokazać swojemu chodzącemu głową w chmurach mężowi, że podstawowym warunkiem finansowego powodzenia przedsięwzięcia produkcji automobili, będzie ukazanie szerokiej publiczności jego praktycznego zastosowania. Natychmiast wcieliła swój plan w życie.

Wczesnym rankiem, 5 sierpnia 1888 roku, gdy mąż mocno spał, obudziła swoich dwóch synów, 14-letniego Richarda oraz 15-letniego Eugena, i wybrała się z nimi w historyczną, pierwszą podróż automobilem – ze swojego domu w Mannheim do domu swojej matki w Pforzheim.

Cały swój plan Bertha utrzymywała w tajemnicy przed mężem. Zostawiła mu jedynie w kuchni krótką wiadomość z wyjaśnieniem, że wyszli. Po cichu, by nie obudzić Karla, kobieta razem z synami przepchnęła pojazd z dala od domu, po czym uruchomili jednocylindrowy silnik o pojemności 1,6 litra i ruszyli w drogę.

Benz Patent-Motorwagen Nr. 3 z 1888 roku

Pierwsza samodzielna podróż
Nie była to łatwa i przyjemna przejażdżka. Wtedy nie było jeszcze wyraźnie oznaczonych dróg czy oznakowań, więc Bertha nie do końca wiedziała w jakim kierunku zmierzają. Musiała na bieżąco orientować się podczas jazdy. Dodatkowo wzgórza i nierówności terenu znacznie utrudniały prowadzenie automobilu. Samochód często nie był w stanie ich pokonać i chłopcy musieli wysiadać z auta i je pchać.

Przejażdżka była też walką z niezawodnością pojazdu. Rodzina nie wzięła ze sobą mechanika. Bertha sama wykonywała po drodze wszystkie konieczne naprawy, wykazując się przy tym niezwykłą pomysłowością.

Silnik, by mógł poprawnie działać, musiał być stale chłodzony, dlatego Bertha polewała go wodą, żeby ciepło odparowywało. By uzupełnić zapasy wody, pionierscy podróżnicy często zatrzymywali się nieopodal rzek czy strumieni. Regularnie trzeba było też uzupełniać zapasy paliwa. Eter naftowy, znany jako benzen, był w tamtych czasach dostępny w aptekach, w postaci ligroiny. Pani Benz uzupełniła zapas paliwa w aptece w Wiesloch, która tym samym stała się pierwszą stacją paliw na świecie.

Przeczytaj też: Mercedes, kraksa… i miłość

To nie był jednak koniec problemów. W połowie drogi automobil się zepsuł. Bertha wykazała się wtedy inicjatywą, godną wybitnego inżyniera. Wykorzystała to, co miała pod ręką, by naprawić usterkę. Użyła szpilki od kapelusza, by przetkać zablokowany przewód paliwowy, a także owinęła jedną z podwiązek wokół przewodu zapłonowego, który wymagał izolacji.

Gdy zepsuł się łańcuch napędowy, Benz i jej synowie skorzystali z pomocy kowala. Gdy zawiodły hamulce, Bertha poprosiła szewca o wyścielenie ich skórą, wymyślając przy okazji pierwsze klocki hamulcowe.

Pod wieczór rodzina dotarła do Pforzheim. Bertha stała się pierwszą kobietą w historii, która odbyła samodzielną podróż ówczesnym automobilem. Dodatkowo 106 km z Mannheim do Pforzheim, przejechała bez towarzystwa mechanika, który był wówczas niezbędną osobą podczas podróży.

Historyczny sukces
Po dotarciu do swojej matki, Bertha wysłała mężowi telegram, informujący o triumfalnej przejażdżce. Gdy parę dni później wróciła do domu, miała głowę pełną nowych pomysłów na ulepszenie pojazdu i aktualizację patentu. Bertha zasugerowała mężowi między innymi, by wyposażył samochód w niższy bieg, który umożliwi mu pokonywanie podwyższeń terenu, a także by zamontował okrycia do hamulców.

Bertha Benz swoją historyczną podróżą udowodniła, że samochód jest narzędziem mobilności i wprowadziła go do powszechnego użytku. Pokazała innym, jak niezawodne i proste jest użytkowanie pojazdu oraz, że można nim pokonywać znaczne odległości. Sukces przejażdżki rozwiał wątpliwości potencjalnych nabywców i znacząco wpłynął na rozwój biznesu Karla, a ostatecznie przyczynił się także do przyszłego sukcesu marki Mercedes-Benz.

Duch Berthy wciąż jest obecny w działaniach marki Mercedes-Benz.

„She’s Mercedes” to inicjatywa marki Mercedes-Benz skierowana do kobiet. Jej zadaniem jest stworzenie przestrzeni do dialogu i kształtowania kobiecego „głosu” w ofercie Mercedesa. W mediach społecznościowych „She’s Mercedes” publikowane są między innymi wywiady, sylwetki oraz historie kobiet, które mają wpływ na otaczającą je rzeczywistość, walczą ze stereotypami i realizują pionierskie projekty. W ramach inicjatywy „She’s Mercedes” są też regularnie organizowane wydarzenia adresowane specjalnie do kobiet, które promują aktywne postawy, motywują i otwierają nowe pola do samorealizacji.

Przeczytaj też: „She’s Mercedes” Mercedes wspiera i docenia kobiety

Najnowsze

Toyota Hilux po liftingu z mocnym dieslem pod maską

Nowy wygląd, nowoczesne wnętrze, szereg ulepszeń i systemów wspomagających jazdę oraz nowy, mocny silnik wysokoprężny - ogromny pickup doczekał się solidnego faceliftingu. Kiedy będzie dostępny w Polsce?

Przód Hiluxa został całkowicie przeprojektowany. Otrzymał nowy, trójwymiarowy grill i zmieniony przedni zderzak.Mocny wygląd Hiluxa podkreślają nowo zaprojektowane, opcjonalnie dostępne światła LED z przodu i z tyłu, nowe czarne, polerowane koła aluminiowe 18″ oraz trzy nowe metalizowane kolory nadwozia – Emotional Red II, Dark Blue i Oxide Bronze.

Lista wyposażenia zawiera m.in. inteligentny kluczyk, przycisk Start, nawigację satelitarną, automatyczną klimatyzację, przednie i tylne czujniki parkowania oraz system nagłośnienia klasy premium JBL z technologią CLARi-Fi i 9 głośnikami oraz 8-kanałowym wzmacniaczem 800 W. Samochód będzie dodatkowo wyposażony m.in. w elektryczną roletę na bagażnik, orurowanie kapotażowe bagażnika oraz stopnie boczne.

Toyota Hilux po liftingu z mocnym dieslem pod maską

Gama silników nowego Hiluxa została wzbogacona o nowy, mocniejszy silnik Diesla 2.8 o mocy 204 KM. Jednostka generuje 500 Nm momentu obrotowego i rozpędza auto od 0 do 100 km/h w zaledwie 10 sekund. Nowy silnik 2.8 współpracuje z manualną lub automatyczną skrzynią biegów o 6 przełożeniach i będzie dostępny w wersjach z półtorej kabiny i podwójną kabiną.

Toyota Hilux po liftingu z mocnym dieslem pod maską

Możliwości terenowe Hiluxa zostały wzmocnione za sprawą elektronicznego systemu działającego jak mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu LSD (w wersji 4×2). Prędkość obrotowa silnika na biegu jałowym została obniżona z 850 do 680 obr./min.

Toyota Hilux po liftingu z mocnym dieslem pod maską

Nowa wersja wyposażenia Invincible, dostępna dla Hiluxa z podwójną kabiną. Zarezerwowane dla tej wersji elementy to specjalnie zaprojektowany przedni grill i zderzak, osłona podwozia, nakładki na błotniki oraz dedykowane tej wersji klamki, koła i detale na drzwiach bagażnika. W wersji z podwójną kabiną przednie i tylne drzwi otrzymują podświetlenie clear blue i fotele z perforowanej skóry.

Toyota Hilux po liftingu z mocnym dieslem pod maską

Sprzedaż nowego Hiluxa rozpocznie się w styczniu 2021 roku.

Najnowsze