Edyta Klim

Nowe trampki motocyklowe od Stylmartin zrywają z nudą!

Kolorowe wzory, miejski szyk i nadal niezawodna ochrona stopy, podczas jazdy motocyklem. Stylmartin wprowadza 3 nowe wzory z przeznaczeniem sezonowym, a jeden z nich - wyłącznie dla kobiet.

Stylmartin to producent, który początkowo oferował profesjonalne obuwie do wyścigów torowych i off-road, jednak teraz skupia się bardziej na stylu Urban i Touring. Projektanci marki śledzą i przewidują trendy w motocyklowej modzie, jednak nie tracą z oczu niezbędnych cech technicznych, jakie obuwie na motocykl powinno spełniać (ochraniacz kostki, nakładka do biegów, impregnacja itp.).

Do wyboru mamy 3 nowe wzory o ciekawych zestawieniach kolorystycznych: Richmond, Jackson i Charleston. Ich nazwy pochodzą od miast w Północnej i Południowej Karolinie, gdzie motocykliści lubią podróżować.

Jackson to najcieplejszy z wprowadzonych modeli – do stosowania w zimnych porach roku. Naoliwiona skóra licowa, warstwa wodoodporna i wewnętrzna, oddychająca membrana gwarantują komfort w trudnych warunkach pogodowych.

Na ciepłe miesiące sezonu producent wprowadza model Richmond. Membranę zastąpiono w tym modelu przewiewną siatką. Modny styl Vintage i ciekawe zestawienie kolorów.

Charleston to model dedykowany dla kobiet z dokładnym dopasowaniem do stopy. Lekki i oddychający do użytku w sezonie letnim. Kolor jest stonowany, a oryginalności dodaje ładny, geometryczny wzór w połączeniu ze skórą.

Wszystkie modele mają obustronny ochraniacz kostki PU, srebrny element odblaskowy z tyłu, anatomiczną i oddychającą wkładkę, antypoślizgową podeszwę. Modele unisex są dostępne w rozmiarze 36-47, a damski 36-42.

Najnowsze

Joanna Szymków-Matuszewska

I dziennikarski Rajd Seata – jak nam poszło? Relacja

Z okazji zakończenia lata odbył się I dziennikarski Rajd Seata. Naszą redakcję reprezentowała Joasia Szymków, która relacjonuje te niecodzienne zawody.

Rajd zaczął się od otrzymania przez każdą załogę road booka (książki drogowej). Jak mawiają: „kto rano wstaje…” Efekt? Szansa na towarzystwo pilota w rajdzie. Nie wszyscy uczestnicy mieli tyle szczęścia, a dla mnie było to niewątpliwą odmianą, bo zwykle podczas startu w rajdach to ja zajmuje prawy fotel. Moim „umysłowym” tego dnia była Diana Łubińska, dzięki czemu stanowiłyśmy jedyną damską załogę zawodów.

Seat zapewnił kilka wersji modelu Leon, ale żeby było sprawiedliwe, zarządzono losowanie samochodów. I tu pierwsza niespodzianka – szczęście się do nas uśmiechnęło: wylosowany przez nas samochód to Seat Leon SC Cupra 280. Samochód ma zgrabną, zwartą sylwetkę – z daleka widać jego „sportowy pazur”. Charakteru dodają mu designerskie akcenty, w postaci lakierowanych na pomarańczowo obudów lusterek i 19-calowych felg aluminiowych oraz podkreślonego barwą lakieru auta obramowania chłodnicy. We wnętrzu dzieje się wiele, ale tylko po stronie kierowcy – ten rejon jest ergonomiczny, przytulny, funkcjonalny. Wokół fotela pasażera jest za to plastikowo, nijako.

Wystrój wnętrza schodzi dziś dla mnie na drugi plan – już nie mogę doczekać się aż obudzimy naszego „lwa” i zaatakujemy nim asfaltową trasę rajdu! Ruszamy i… pełne zaskoczenie. Cupra jest przyjaźnie nastawiona, przewidywalna, znakomicie trzyma się drogi. Jest twardo zawieszona. Jak mówi powiedzonko: „jak nie czuć drogowych dziur w mózgu, to nie jest sportowy samochód”. A czy aby na pewno tego od Cupry oczekujemy? Czuć minimalne przesunięcia wozu na szybko pokonywanych podbiciach, zwłaszcza przy skrętach, jednak bardziej obwiniam za to stan polskich dróg, niż brak staranności w pracy konstruktorów. Świetnie, że w tym egzlemplarzu zamontowano manualną skrzynię biegów, co nie jest standardem – w większości „hot hatch’y” występuje automat. To jednak „manual” daje nam wolną rękę w zakresie dopasowania przełożeń do naszych potrzeb w danym momencie, dlatego w dalszym ciągu pozostaję jego zwolenniczką. Niestety Cupra ma pewien „mankament” – to samochód, którym nie da się jechać wolno. Dociśnięcie pedału gazu do oporu, przyspieszanie, skręcanie i hamowanie sprawia kierowcy tyle frajdy, że rozsądek przegrywa z przyjemnością z jazdy. A moc pod maską drzemie niebagatelna. Wspomniane w nazwie modelu 280 KM, w połączeniu z momentem obrotowym 350 Nm dają ogromne pole możliwości tej jednostki. Chciałoby się powiedzieć – idealny samochód na rajd. Do tego stopnia, że konstruktorzy przewidzieli nawet w komputerze osobną funkcję laptimera.

W związku z hiszpańskim temperamentem Cupry, droga do punktu zbiorczego naszych zawodów upłynęła szybko. Na miejscu czekało już kolejne losowanie – tym razem docelowe, na przejazd trasy rajdu. Sięgamy po kolejne kluczyki i… zaczynamy zastanawiać się czy nie wykorzystać naszego szczęścia tego dnia do innych rzeczy, np. udziału w grach losowych. Wygrana padła na Seata Leona ST Cuprę 280 (wersja kombi). Dwie Cupry 280 jednego dnia, jedyne dwie dostępne dla uczestników – to nie mogło się zdarzyć! A jednak…

Leon ST Cupra 280, pomimo nieco większych gabarytów i innego rozkładu masy niż we wcześniej wylosowanej Cuprze, nie odbiega osiągami od swojej poprzedniczki – pierwszą setkę według producenta osiąga już w 6 sekund, a więc tylko o 0,3 sekundy wolniej od mniejszej siostry. Jak na pojazd o przeznaczeniu bardziej rodzinnym, prowadzi się znakomicie, w zakrętach jest posłuszny i stabilny, a nieprzewidziany test awaryjnego hamowania przed nieroztropnym traktorzystą wyjeżdżającym nagle na drogę przechodzi wzorowo, tym samym udowadniając, że zastosowany układ hamulcowy jest w stanie bez problemu ujarzmić bestię. Pomimo, że zawody te były rajdem nawigacyjnym, a nie na czas, to puste i pięknie położone krajobrazowo drogi zachęciły to wypróbowania możliwości samochodu – te naprawdę dają mnóstwo satysfakcji kierowcy. Co więcej, zawieszenie w ST jest tak skonstruowane, że wybiera nierówności dużo łagodniej, co czyni jazdę po naszych drogach o wiele bardziej komfortową. Wylosowany do testów model z automatyczną skrzynią DSG, pomimo moich osobistych preferencji do manuali, spisuje się świetnie. Przekładnia wykorzystuje możliwości silnika w sposób maksymalny, a nie tylko optymalny. W sumie takie kombi to idealne auto dla aktywnej, młodej rodziny, która lubi sportowe emocje i adrenalinę. Wnętrze samochodu zachęca do rodzinnych wypadów, bo tylna kanapa jest duża i wygodna, a miejsca na nogi starczy nawet dla bardzo wysokich pasażerów. Wizualnie ST nie odbiega od swojej mniejszej siostry – projektanci zadbali o wykończenie i sportowe akcenty tak samo jak w Leonie SC Cupra 280. I tak naprawdę – choć chciałam znaleźć jakiś minus auta – to zwyczajnie nie potrafię.

Choć rajd nie był rajdem z uwagi na brak pomiaru czasu i właściwie miał tylko jeden odcinek specjalny, to mogłyśmy poczuć się jak na prawdziwych zawodach dostając do dyspozycji dwa bardzo zwinne samochody. Nie bez powodu zresztą w maju tego roku Seat Leon ST Cupra 280 ustanowił nowy rekord toru Nürburgring pośród samochodów klasy wagon z czasem 7:58:00, zostawiając w tyle nie tylko Audi RS4 Avant, ale także wiele hot hatchy. Seat wypuścił godnego rywala do aut premium i nie wykluczone, że jego parametry zachęcą niejednego sceptyka możliwości aut typu kombi do powiększenia rodziny.

Najnowsze

Gosia Rdest zadebiutuje na Nurburgringu

W najbliższy weekend Gosia Rdest zaliczy trzeci weekend wyścigowy z rzędu. Tym razem jedyna Polka startująca regularnie w wyścigach płaskich wystąpi w piątej rundzie Audi Sport TT Cup na torze Nurburgring. Będzie to debiut Gosi na niemieckim obiekcie.

Słynny niemiecki Ring będzie gościł piątą z sześciu zaplanowanych na ten sezon rund Audi Sport TT Cup – serialu wyścigowego, który zadebiutował w kwietniu na niemieckich i austriackich torach wyścigowych. Na Nurburgringu nie zabraknie mocnych, polskich akcentów. Jako lider klasyfikacji generalnej przyjeżdża Janek Kisiel. Przed rozpoczęciem zawodów gościnne przejazdy w pucharowej TT-ce zaliczył piłkarz Robert Lewandowski. O punkty podczas dwóch weekendowych wyścigów powalczy też Gosia Rdest – jedyna Polka ścigająca się w międzynarodowych seriach wyścigowych. Program  startów Gosi obejmuje w tym sezonie aż dwanaście weekendów, na Nurburgring przyjeżdża tuż po rundzie Volkswagen Golf Cup w Brnie.

Gosia Rdest: To będzie mój debiut na Nurburgringu, poznawałam go jedynie na symulatorze. Na wyścigu pojedziemy go w wersji sprint, czyli krótszej niż nitka wykorzystywana podczas niektórych wyścigów. Tor wydaje się interesujący – na pierwszym zakręcie jest spadek wysokości i mocne dohamowanie, jest też ciekawa sekcja 3-4 szybkich zakrętów. Od czterech tygodni moje przygotowania do wyścigów trwają nieustannie. Poniedziałek przeznaczam na odpoczynek, od wtorku startują przygotowania do kolejnych wyścigów w tym jazdy na symulatorze i oglądanie onboardów. W takich miesiącach jak wrzesień, kiedy wyścigi odbywają się co tydzień staram się też dbać o regenerację i sen, aby przygotowania były jak najbardziej efektywne.

Wyścigi Audi Sport TT Cup będzie można śledzić na żywo w internecie na: http://www.audi-motorsport.com/de/en/home/livestream.html Odbędą się w sobotę o 14:55 i niedzielę o 16:25. Poprzednie zawody można obejrzeć na: https://audimedia.tv

Gosię Rdest wspierają: EMKA S.A., Scania Polska, Rally Planet.

Najnowsze

Jak widzą samochód przyszłości obecni 18 i 30-latkowie?

Statki powietrzne zamiast aut w 2025 roku? Nic z tego! Goodyear zapytał przedstawicieli pokolenia Milenium, czyli obecnych 18 - 30 latków, o ich wizję motoryzacji za 10 lat.

Goodyear Dunlop Tires Europe wspólnie z ośrodkiem badawczym ThinkYoung przeprowadzili badania wśród ponad 2500 studentów nauk ścisłych, technicznych, sztuk pięknych, wzornictwa oraz matematyki. W badaniu wzięli udział przedstawiciele uczelni z 12 europejskich krajów, w tym z Polski. To właśnie ta grupa – przyszli naukowcy, inżynierowie i projektanci – za dziesięć lat może kształtować rozwój branży motoryzacyjnej. Wyniki badań pokazują, że młode pokolenie nie tylko interesuje się nowymi technologiami, ale przede wszystkim oczekuje, że zapewnią one większe bezpieczeństwo na drodze.

Młodzi Europejczycy twardo stąpają jednak po ziemi. 55,7%[1] z nich uważa, że kluczowym wyzwaniem stojącym przed motoryzacją w najbliższej dekadzie będzie wprowadzenie na rynek przystępnego cenowo samochodu, wyposażonego w najnowsze technologie.

Inteligentne systemy bezpieczeństwa przyszłością motoryzacji
Blisko połowa (47,4%) młodych respondentów uważa, że najbardziej pożądaną zmianą w motoryzacji jest wyposażenie aut w inteligentne systemy bezpieczeństwa, czyli np. czujniki i kamery błyskawicznie wykrywające różnego rodzaju zagrożenia.  Aspekt ten jest jeszcze ważniejszy dla młodych Polaków – aż 54% z nich uznało tę zmianę za kluczową dla branży.

Technologia, która ma przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa w najbliższej przyszłości to – zdaniem 39% badanych – systemy łączności. Dzięki nim auta będą mogły komunikować się z innymi samochodami, a także systemami nadzoru ruchu drogowego lub urządzeniami mobilnymi. Innowacje te pozwolą na przewidywanie sytuacji na drodze i umożliwią szybką reakcję na nagłe zmiany. Istotność tego rozwiązania szczególnie mocno podkreślają polscy studenci – 48,7% badanych w naszym kraju wskazało na znaczenie systemów łączności.

Natomiast młodzi Polacy kładą mniejszy niż pozostali Europejczycy nacisk na kwestie dotyczące środowiska. Automatyczne dostosowywanie przez samochody poziomu emisji dwutlenku węgla do otoczenia zostało wskazane przez 25% Polaków (średnia europejska to 33,5%).

Opony przyszłości
W odpowiedzi na pytanie o opony przyszłości, jako integralny element systemu bezpieczeństwa w aucie, badani najczęściej wskazywali na potrzebę wyposażenia opon w czujnik informujący o konieczności ich wymiany oraz ostrzegający o innych problemach (41,2% odpowiedzi). Zdaniem ankietowanych zmiany, nad którymi powinni pracować inżynierowie i projektanci ogumienia, to także: zwiększenie efektywności paliwowej (32,9% wskazań) oraz zastosowanie czujników umożliwiających oponie dostosowanie się do zmiennych warunków drogowych (30,9% wskazań).

 

[1] We wszystkich pytaniach można było wskazać więcej niż jedną odpowiedź

Najnowsze

Nowe modele Audi dla piłkarzy FC Bayern i Roberta Lewandowskiego

Piłkarze i trenerzy FC Bayern Monachium, po raz kolejny wybierają Audi. Także Robert Lewandowski, strzelec historycznych już „pięciu goli w dziewięć minut” wybrał swój ulubiony model.

Wczoraj popołudniu, na terenie Centrum Kompetencyjnego Audi w Neuburgu, piłkarze Bayern’u odebrali swoje nowe auta.  Dodatkowo, wszyscy mieli okazję wziąć udział w Audi driving experience, a czterech z nich zasiadło obok utytułowanych kierowców Audi Toma Kristensena i Markusa Winkelhocka, pokonując z nimi kilka szybkich okrążeń na torze.

Mistrzowie boiska spotkali się z mistrzami kierownicy: Tom Kristensen, dziewięciokrotny zwycięzca 24-godzinnego wyścigu w Le Mans, zabrał wczoraj Thomasa Müllera i Roberta Lewandowskiego, strzelca historycznych już „pięciu goli w dziewięć minut”, na wyczynową przejażdżkę po torze w Neuburgu. Mario Götze i David Alaba pojechali natomiast z Markusem Winkelhockiem. Kilka okrążeń toru
w aucie biorącym udział w Audi Sport TT Cup, było centralnym punktem symbolicznego przekazania drużynie nowych samochodów rodem z Ingolstadt.

Audi oddało do dyspozycji klubu FC Bayern pięćdziesiąt aut. Piłkarze mogli wybierać pojazdy z całej gamy modelowej Audi i najczęściej decydowali się na najbardziej sportowe modele: ośmiu zawodników wybrało Audi RS 7 Sportback z 4-litrowym silnikiem TFSI, które w ten sposób stało się najpopularniejszym samochodem w drużynie. Audi RS 7 Sportback jeździć teraz będą m.in. Robert Lewandowski, Franck Ribéry, Mario Götze i Javier Martínez. Na drugim miejscu jest Audi RS 6 Avant, na który zdecydowali się między innymi Xabi Alonso, Manuel Neuer i trener Pep Guardiola.

Po wykonaniu grupowego zdjęcia i rozdaniu fanom oraz pracownikom Audi wielu autografów, piłkarze Bayernu wzięli udział w  Audi driving experience. Jego program przewidywał np. sesję doskonalenia prowadzenia samochodu w Audi R8 i jazdę w terenie Audi Q7. Zwieńczeniem była szybka sesja na torze z Tomem Kristensenem i Markusem Winkelhockiem.

„Popołudnie z piłkarzami Bayernu było bardzo miłym doświadczeniem. To również niesamowite przeżycie dla mnie osobiście, jako wielkiego fana piłki nożnej” – powiedział na koniec Tom Kristensen. „Byłem pod wrażeniem tego, jak profesjonalnie i ze sportowym zacięciem chłopaki zajęły się autami. To widać na pierwszy rzut oka: Audi i FC Bayern są zgranym zespołem.”

Utytułowana drużyna z Bawarii, od roku 2002 nieprzerwanie jeździ samochodami Audi. W roku 2011 cztery pierścienie zostały strategicznym partnerem FC Bayern München AG i od tego momentu obecne są na wszystkich meczach Bundesligi na Allianz Arena, w FC Bayern Adventure World oraz podczas wielu innych imprez. Natomiast zespół FC Bayern regularnie odwiedza imprezy Audi. Kibicowanie tej właśnie drużynie jest mocno zakorzenione wśród pracowników Audi. „Audi fanklub FC Bayern” jest największym fanklubem Bayernu na świecie – ma ponad 6 tysięcy członków.

Najnowsze