Nowe Porsche 718 może mieć wyłącznie elektryczny napęd!

Wygląda na to, że normy emisji spalin coraz bardziej martwią firmy motoryzacyjne i zaczynają rozważać zaskakująco szybkie przejście na napęd w pełni elektryczny. Nawet w przypadku modeli, do których zupełnie on nie pasuje.

Samochody Porsche od zawsze tworzone były w celu dostarczania jak największej dawki emocji. A emocje towarzyszące prowadzeniu auta wynikają między innymi z niedoskonałości silników spalinowych, takich jak hałas towarzyszący ich pracy, czy konieczność zmiany biegów. Auto elektryczne może być szybkie, ale dla prawdziwego fana motoryzacji to trochę za mało.

Test Porsche 718 Cayman – najmniejszy i najtańszy, ale jaki!

Dlatego z pewnością zaniepokoją ich słowa Franka-Steffena Wallisera, szefa Porsche Motorsport. Powiedział on w wywiadzie dla magazynu Auto Motor und Sport, że nowe generacje modeli 718 mogą być dostępne wyłącznie z elektrycznym napędem. Wyjaśnił on, że wariant pośredni, czyli układ hybrydowy typu plug-in, jest zbyt rozbudowany i zbyt drogi, aby stosować go w tak małym samochodzie. Określił go jako dobre rozwiązanie tylko w większych modelach, takich jak Panamera oraz Cayenne.

Nowe modele Porsche 718 GTS 4.0 – sportowe bliźniaki z 4-litrowym silnikiem

Z kolei napęd elektryczny nie stwarza podobnych problemów. Silniki elektryczne mają bardzo kompaktową budowę, a pakiet baterii mógłby się znaleźć w miejscu, gdzie obecne 718 mają silnik, zachowując tym samym charakterystykę pojazdu z jednostką napędową umieszczoną centralnie. Zwykle w autach elektrycznych akumulatory umieszcza się w podłodze, ale w aucie o tak niskiej pozycji za kierownicą, byłoby to niemożliwe.

Elektryczne Boxster i Cayman z pewnością byłyby bardzo szybkie i nadal prowadziłyby się świetnie, czego przykładem jest model Taycan. Ale dodatkowa masa własna (Walliser szacuje ją na około 200 kg) oraz bezduszność silnika elektrycznego, zupełnie zmieniłyby charakter „siedemsetosiemnastek”. To modele w których bardziej od czasu przyspieszenia do 100 km/h, liczą się emocje towarzyszące temu przyspieszaniu oraz przyjemność z prowadzenia lekkiego, sportowego auta. Elektryk tego nie zapewni.

Porsche już wcześniej zapowiedziało, że nowa generacja Macana będzie dostępna tylko z napędem elektrycznym (chociaż przez pewien czas równolegle będzie oferowana obecna, spalinowa). Wiemy też, że 911 po modernizacji będzie mieć napęd hybrydowy. W pełni elektryczne Boxster i Cayman nie są zatem czymś mało prawdopodobnym.

Najnowsze

Google ugięło się pod protestami polskich kierowców!

Nieczęsto zdarza się, żeby międzynarodowa korporacja uginała się pod głosami krytyki grupy osób z jakiegoś kraju i wycofała z podjętej już decyzji, będącej częścią międzynarodowej strategii.

Wstęp może nieco zawiły, ale dokładnie to właśnie się stało. Jak informowaliśmy wcześniej, Google podjęło decyzję o większej unifikacji swoich usług i wprowadzeniem głosu ze swojego asystenta, do oferowanych przez siebie map. To wyraźne uproszczenie dla firmy, a także oszczędność, ponieważ nie ma konieczności zatrudniania lektorów w każdym kraju i organizowaniu z nimi sesji nagraniowych.

Mapy Google właśnie stały się o wiele gorsze

Taką zmianę wprowadzono także w Polsce, ale Google wycofało się z niej zaledwie po kilku dniach! To reakcja na falę negatywnych komentarzy użytkowników, którzy bardzo zżyli się z dotychczasowym głosem, należącym do Jarosława Juszkiewicza. Nowy, generowany przez syntezator, nazywali beznadziejnym i bezdusznym.

Google nie zamierza jednak całkowicie wycofać się ze swojej strategii i sztuczny głos powróci do ich map. Firma przyznała jednak, że głos asystenta jest jeszcze zbyt niedoskonały, aby dobrze radził sobie z językiem polskim. Dopóki się to nie zmieni (a trudno powiedzieć, kiedy może to nastąpić) Jarosław Juszkiewicz nadal będzie prowadził kierowców do celu. Z tej okazji lektor nagrał kolejny filmik, zrealizowany w takim samym stylu, co jego wcześniejsze, pożegnalne wideo.

Cieszycie się z powrotu głosu pana Jarosława do Map Google?

Najnowsze

Kiedy chcesz zaszpanować swoim odpicowanym muscle carem, ale nie ogarniasz napędu na tył

To nie pierwsza taka sytuacja, w której właściciel jakiegoś mocnego samochodu, chciał popisać się przed gapiami, a popisał tylko brakiem umiejętności.

Nie znamy okoliczności tego zdarzenia, ale wygląda jak jakiś zlot właścicieli zabytkowych samochodów, zorganizowany gdzieś w Wielkiej Brytanii. Jego uczestnicy właśnie wyjeżdżali, gapie stali z telefonami w rękach, więc trafić się musiał ktoś, kto będzie chciał się popisać.

Kierowca Audi chciał być najszybszy. Udało się, ale zmiótł pieszego z chodnika

I rzeczywiście się trafił, chociaż nie popełnił podstawowego błędu wielu mu podobnych i nie dodał mocno gazu na skręconych kołach. Ale nie poczekał też aż samochód całkowicie się wyprostuje. A ponieważ mocne auta z napędem na tył bardzo chętnie zarzucają nawet podczas jazdy na wprost…

Chciał się popisać przed dziewczyną i rozbił Ferrari

Na szczęście skończyło się bez większych strat. Nikt nie został ranny i nie zostało uszkodzone żadne inne auto. Do naprawy jest jednak lewy przedni narożnik oraz ceglany murek.

Najnowsze

Polskiego szeryfa w tirze spotkasz nawet za granicą

Pewien zawodowy kierowca z polski spotkał swojego kolegę po fachu, także Polaka, który urządził sobie równoległy wyścig długodystansowy na autostradzie z innym tirem.

Kierowcy osobówek mówią na to „wyścigi słoni”, od czasu do czasu pojawiają się pomysły zakazu wyprzedzania dla pojazdów ciężarowych na drogach szybkiego ruchu, a sami zainteresowani oburzają się, mówiąc, że czasem po prostu muszą kogoś wyprzedzić. To prawda. Ale nie blokując na kilka minut jednego z pasów autostrady.

Kierowca tira wyprzedza. I kto odważy się mu przeszkodzić?

Ten przypadek zawodowego kierowcy, który nie liczy się z innymi kierującymi, uwiecznił we Włoszech inny kierowca ciężarówki. Obaj z Polski. Co prawda w tym miejscu były trzy pasy, więc lewy cały czas pozostawał wolny, ale mimo wszystko, nie tak powinno wyglądać wyprzedzanie.

Szalona jazda pijanego kierowcy tira

Pocieszające jest jedynie to, że krytycznie postawę swojego kolegi po fachu ocenił także kierowca nagrywający całą sytuację.

Najnowsze

SUV od Opla – 5 cech, za które pokochasz Grandlanda X

Manewrujesz autem po parkingu, obserwując je jednocześnie z góry. Sen? Nie, to jedna z funkcji sprawiających, że największy SUV Opla to klasa sama dla siebie.

Jako kierowcy żyjemy we wspaniałych czasach. Dziś duże auto nie oznacza już automatycznie dużych wydatków na stacjach benzynowych. A żeby zyskać wyższą pozycję za kierownicą, nie musimy kupować topornej terenówki. Mamy przecież komfortowe, a przy tym oszczędne i dynamiczne samochody typu SUV.

Gdy do powyższych zalet dodać dużą pojemność bagażnika, wysoki stopień bezpieczeństwa i wyższe niż w tradycyjnych samochodach zawieszenie, pozwalające swobodnie poruszać się po drogach gruntowych i pokonywać przeszkody w rodzaju krawężników czy progów zwalniających, otrzymujemy typ pojazdu, który po prostu musiał podbić serca kierowców.

Nic więc dziwnego, że dziś praktycznie wszyscy producenci aut, mają auta tego typu w swojej ofercie. Tym bardziej godne podziwu jest to, że na tle tak dużej konkurencji wyraźnie wyróżnia się Opel Grandland X. Jego twórcy osiągnęli to tworząc wyjątkowe połączenie dynamicznej stylistyki, komfortu i najnowszych technologii.

Hybryda plug-in
Grandland X napędzany jest dużą gamą silników benzynowych i diesli poczynając od niewielkiego, ale doskonale sprawdzającego się w tak dużym samochodzie, benzynowego turbo 1,2 l. Do niedawna listę zamykał dwulitrowy turbo diesel, ale obecnie Opel wprowadził do oferty bardzo ciekawą hybrydę typu plug-in. Grandland X Hybrid4 oferuje napęd 4×4, 4 tryby jazdy i aż 300 KM, dzięki czemu łączy w sobie moc prawdziwego SUV-a z innowacyjnością hybrydy. Połączono w niej spalinową jednostkę 1,6 z dwoma silnikami elektrycznymi. Rezultatem tego mariażu jest duży SUV o minimalnym spalaniu, przyspieszający do 100 km/h w jedyne 6,1 sekundy.

Napęd Grandlanda X przenoszony może być przez sześciobiegową manualną skrzynię biegów, albo przez bardzo szybko pracujące, 8-biegowe automaty. Silniki i przekładnie są idealnie zestrojone co sprawia, że przez większość czasu kierowca nie słyszy i nie czuje ich pracy.

Wsparcie technologii w codziennej jeździe
W codziennym użytkowaniu kierowcy bardzo doceniają takie rozwiązania jak podgrzewanie foteli, kierownicy, lusterek i przedniej szyby. To ostatnie jest szczególnie przydatne. Opel Grandland X to duże, dość wysokie auto, więc zeskrobanie lodu z przedniej szyby może być pewnym wyzwaniem. Dzięki podgrzewaniu przedniej szyby nie będzie to problem.

Narciarze, wędkarze i wszyscy inni, którym zdarzyło się kiedyś męczyć z przewiezieniem autem dłuższego przedmiotu na pewno chętnie skorzystają przy takiej okazji z klapki w oparciu tylnego siedzenia, łączącej wnętrze auta z bagażnikiem. To jedno z wielu rozwiązań, które pokazują jak wiele wysiłku projektanci Grandlanda X włożyli w to, by był on jak najbardziej przyjazny w codziennym użytkowaniu.

Przeglądając listę opcji dodatkowych tego SUV-a Opla można odnieść wrażenie, że pomyśleli oni dosłownie o wszystkim. Znajdziemy tu m.in. bezdotykową ładowarkę do telefonów oraz przegrody oddzielające przestrzeń bagażową od kabiny, będące idealnym rozwiązaniem dla posiadaczy psów, czy różne rodzaje mat i siatek do bagażnika. Sam bagażnik oferuje – w zależności od wersji – nawet 514 l pojemności, którą w razie konieczności można zwiększyć nawet do 1650 l przez złożenie tylnych foteli.  

Wrażenie komfortu dopełniają takie detale jak panoramiczny szklany dach czy niezwykle wygodne fotele, spełniające standardy ergonomii AGR, niemieckiego stowarzyszenia lekarzy i terapeutów, działającego na rzecz zdrowych pleców. W czasie jazdy fotele idealnie dopasowują się do sylwetki siedzącego, pozwalając na odbywanie nawet najdłuższych podróży bez zmęczenia.

Zmieni światła i zaparkuje
Poza komfortem i ergonomią, Opel Grandland X wyróżnia się zastosowanymi w nim najnowszymi technologiami. Może być on np. wyposażony w dające o 30 proc. więcej światła reflektory adaptacyjne w technologii LED z automatycznym sterowaniem bazującym na danych z kamery przedniej. Co to oznacza dla kierowcy? Otóż będą one same przełączać się z trybu drogowego na tryb mijania, gdy naprzeciwko pojawią się światła innego pojazdu.

Z kolei kamera ukryta w grillu jest elementem systemu umożliwiającego obserwację otoczenia auta w zakresie 360°. W praktyce wygląda to tak, że np. manewrując w czasie parkowania mamy na ekranie wyświetlany widok całej sytuacji z góry, łącznie z wrysowanym w otoczenie konturem naszego auta. Przypomina to nieco czasy, gdy bawiliśmy się samochodzikami – parkowanie Grandlandem X jest równie łatwe. Jeśli mimo wszystko nie czujemy się na siłach, żeby zaparkować, zawsze możemy to zlecić automatycznemu asystentowi. Przejmie on kierowanie pojazdem, a od nas będzie oczekiwał wyłącznie operowania biegami i pedałami.

Innym rozwiązaniem bardzo ułatwiającym życie kierowcy Opla Grandlanda X jest tempomat adaptacyjny. Pozwala on na utrzymywanie stałej odległości od pojazdu z przodu i jest idealnym wręcz rozwiązaniem na długie podróże autostradami.

Grandland X – bezpieczny i komfortowy SUV
Jednak w SUV-ie Opla technologia służy nie tylko komfortowi, ale przede wszystkim bezpieczeństwu. I to zarówno kierowcy oraz jego pasażerów, jak i innych użytkowników drogi. Bardzo zwiększa je np. system hamowania awaryjnego, wykrywający pieszych i pojazdy z przodu i ostrzegający o nich kierowcę. A w razie czego, sam rozpoczynający zatrzymywanie auta.

Z kolei układ utrzymania w pasie ruchu, informuje lekkim drganiem kierownicy o niezamierzonym opuszczeniu toru jazdy. Przed pojazdami znajdującymi się w martwym polu ostrzega z kolei system zbierający informacje z czujników parkowania w razie potrzeby alarmujący kierowcę.

Niezwykle ważną role pełni system wykrywania zmęczenia kierowcy. Monitoruje on czas jazdy i sposób prowadzenia pojazdu. Na tej podstawie ocenia poziom zmęczenia kierowcy i w razie czego informuje go o potrzebie odpoczynku. Doceni to każdy, komu zdarzyło się jechać kiedyś nocą na wczasy, ze śpiącą z tyłu rodziną – w takich sytuacjach naprawdę dobrze mieć ze sobą kogoś, kto będzie nas wspierał i pilnował.

Takie podejście do bezpieczeństwa, wygody i komfortu sprawiło, że od swojej premiery Opel Grandland X wzbudza bardzo duże zainteresowanie kierowców. Warto o nim pomyśleć zwłaszcza teraz, gdy z wszelkimi informacjami na jego temat możemy zapoznać się wygodnie, bez wychodzenia z domu w Wirtualnym Salonie Opla. Zainteresowani zakupem koniecznie powinni przejrzeć listę aut dostępnych od ręki. Tym bardziej, że większość z nich oferowana jest z dużymi rabatami. Duży, wygodny, bezpieczny i w dodatku tańszy niż zwykle? Wygląda to na prawdziwą okazję. Może warto z niej skorzystać?

Najnowsze