Nowe muzeum Ducati ponownie otwarte

Muzeum włoskiego producenta jednośladów przeszło w ostatnim czasie długi remont. Uroczyste otwarcie obiektu miało miejsce w zeszłym tygodniu, było na nim obecnych wielu ważnych gości, w tym premier Włoch Matteo Renzi.

Przy okazji wizyty ważnego gościa, oprócz nowego muzeum zaprezentowano Ducati Style Centre oraz laboratorium badawcze Fiscia in Moto. Muzeum Ducati odwiedza rocznie nawet 40 tysięcy fanów jednośladów produkowanych w Bolonii. 

Remont muzeum zbiegł się z okrągłą rocznicą 90. urodzin marki Bugatii. Obiekt zorganizowany na nowo podzielono na kilka stref tematycznych. Pierwsza opowiada o seryjnych motocyklach oraz otoczką wokół nich. W drugiej możemy zobaczyć modele wyścigowe, a w trzeciej pojawiło się sporo momentów historycznych pod szyldem „Ducati Moments”. Fani będą mogli zobaczyć tam wiele ciekawostek na temat marki, a także uzyskać informacje i ważnych osobistościach dla Ducati. Nie zabraknie rozwiązań technologicznych opracowanych przez włoskiego producenta.

Na ekspozycji muzeum Ducati znajdziemy 44 maszyny. 26 wystawionych motocykli to modele wyścigowe, natomiast 18 to wersje drogowe. Odwiedzający w dniach 1-4 października będą mogli wejść do obiektu za darmo.

 

Najnowsze

Nowy superbike od Nortona wyprzedany przed premierą

Brytyjska marka Norton zaplanowała premierę na jesień tego roku. Ma to być zupełnie nowy motocykl klasy superbike. Zainteresowanie nim było tak ogromne, że szybko okazało się, że egzemplarze z pierwszej partii zostały wyprzedane.

Oficjalna prezentacja nowej maszyny od Nortona odbędzie się podczas imprezy Motorcycle Live. Coroczne święto motocyklistów odbędzie się w dniach 19-27 listopada w brytyjskim Birmingham.

Na razie nie wiadomo zbyt wiele o motocyklu poza tym, że będzie wyposażony w nowy silnik V4 opracowany przy współpracy Rircardo Engineering z Sussex. Można zatem spodziewać, się, że maszyna będzie w stu procentach brytyjska. Silnik zapewni moc 200 KM. 

Zagraniczne źródła donoszą, ze nowy motocykl będzie wyposażony w kamery zamiast lusterek, a budowa jednego egzemplarza zajmie aż dwa dni. Będą one powstawać w nowej fabryce umiejscowionej w Doningoton Hall. 

Znamy natomiast ceny nowego motocykla produkowanego przez firmę Norton. Będzie kosztować 44 tysięcy funtów. Wielu klientów zainteresowanych tym modelem wpłaciło już zaliczki, a lista zamówień pierwszej partii została już zamknięta. Pozostaje tylko czekać na oficjalne odsłonięcie jednośladu w Birmingham.

Najnowsze

Cztery wyjątkowe BMW M3 z okazji urodzin

Jeden z kultowych model bawarskiego producenta obchodzi właśnie trzydzieste urodziny. Z tej okazji BMW zaprezentowało cztery odsłony modelu M3, które ponownie ujrzały światło dzienne.

BMW opracowało model M3 z myślą o wyścigach, ale finalnie samochód trafił na rynek, ponieważ jednym z wymogów homologacyjnych była produkcja co najmniej 5 tysięcy egzemplarzy dopuszczonych do ruchu drogowego utrzymywana przez rok. 

Kilka tygodni temu producent z Monachium wyciągnął ze swoich magazynów kilka prototypów modeli M3, które powstały przez ostatnie trzy dekady. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych projektów był samochód o nadwoziu pickup. Do dziś nie wiemy, jaki był zamysł ówczesnych projektantów, ale nawet po latach samochód wzbudza wielkie zainteresowanie. Prawdopodobnie inżynierowie z Bawarii potrzebowali szybkiego samochodu przygotowanego na większe zakupy. W tym celu przerobiono model o nadwoziu kabrio, pod maskę którego wsadzono silnik z modelu M3. 

Jedną z rzadkich serii, która nie zdobyła popularności był model M3 Compact. Do jego budowy wykorzystano BMW Serii 3 Compact, które zamiast małego silnika benzynowego otrzymało jednostkę sześciocylindrową o pojemności 3,2 litra. Auto miało przyciągnąć uwagę młodszych klientów poszukujących szybkiego samochodu. Auto z zewnątrz wyglądało jak normalna wersja, ale jego charakter zdradzały sportowe fotele w kabinie. 

W 2000 roku pojawiło się BMW M3 Touring, czyli samochód dla ludzi, którzy poszukiwali szybkiego i praktycznego samochodu. Niestety, rozwój tego modelu zatrzymał się na etapie studium koncepcyjnego, pokazując ówczesne możliwości producenta. 

W 2011 inżynierowie BMW postanowili przywrócić do życia szybkiego pickupa. Po raz kolejny zbudowano taki model, tym razem na bazie produkowanej wtedy generacji M3. Na dodatek BMW postanowiło wprowadzić wszystkich w błąd, wypuszczając samochód na tor Nurburgring w kamuflażu, którym są oklejane przedprodukcyjne modele.

Najnowsze

Aston Martin prezentuje luksusowy jacht

Brytyjski producent supersamochodów zaprezentował oficjalnie swój pierwszy projekt, który nie jest samochodem. Aston Martin postanowił wyprodukować maszynę, która przenosi osiągi z asfaltu na wodę.

Model AM37 to luksusowy i bardzo szybki powerboat będący owocem dwuletniej pracy marki Aston Martin oraz Quintessence Yachts. Maszyna zadebiutowała kilka dni temu podczas imprezy Monaco Yacht Show. Brytyjski producent zapewnia, że wszystkie geny motoryzacyjnej marki zostały przekazane do maszyny pływającej. 

Nad projektem czuwali designerzy pracujący dla marki, których wspomagali specjaliści ze studio Mulder Design, które specjalizuje się w tworzeniu maszyn pływających. Ciekawym rozwiązaniem jest zakrzywiona przednia szyba, która powstała z jednego kawałka szkła.

Cały pokład wykończono luksusowym drewnem i włóknem węglowym. Kierownica, przepustnica oraz joystick do sterowania wykonano z polerowanego metalu. Na pokładzie zmieści się nawet ośmiu pasażerów. Na maszynie znajduje się toaleta, lodówka oraz składany stolik, który zamienia się w łóżko. 

Motorówka o długości 37 stóp będzie dostępna w dwóch wersjach silnikowych. Najmocniejsza wersja rozpędzi się nawet do 45 węzłów. Za napęd odpowiadają dwa silniki wysokoprężne o mocy 740 KM lub wersja benzynowa o mocy 860 KM. Brytyjski producent zaoferuje jeszcze mocniejszą wersję AM37S, która osiąga 50 węzłów, dzięki dwóm silnikom o mocy 520 KM każdy.

Producent nie podał jeszcze dokładnych cen, ale można się spodziewać przedziału pomiędzy 1,6 a 2,1 mln dolarów. Wszystko zależy od wyposażenia oraz wersji łódki. Dla szybkiego porównania, samochody tej marki kosztują od 140 do 300 tys. dolarów.

Najnowsze

Nissan stworzył rewolucyjny, autonomiczny fotel

To nie jest primaaprilisowy żart. Nissan opracował fotel wykorzystujący autonomiczne technologie z samochodów. Takie rozwiązanie może zrewolucjonizować proces czekania w kolejkach.

Zamierzenie Nissana było proste – oszczędzić ludziom kłopotów podczas stania w kolejce. Działanie urządzenia o nazwie ProPilot Chair jest proste. Siadamy w kolejce foteli, które automatycznie się przesuwają. Po tym jak osoba opuści siedzisko, fotel przemieszcza się na koniec kolejki, gdzie może zająć miejsce kolejna osoba. 

Na pozór rozwiązanie może się okazać banalne, ale wykorzystuje technologię ProPilot wykorzystywaną do tej pory w samochodach osobowych Nissana. System wykorzystuje kamery umieszczone dookoła pojazdu, które monitorują obszar wokół niego. Dzięki temu auto może się poruszać autonomicznie na drodze jednokierunkowej, utrzymując bezpieczny dystans od auta jadącego przed nim. Rozwiązanie przypomina trochę Autopilota z Tesli, ale nie potrafi zmieniać pasa jazdy podczas ruchu. 

Krzesło działa podobnie. Również posiada specjalne kamery monitorujące sytuację wokół, a następnie komputer steruje silnikami elektrycznymi służącymi do przemieszczania się. W przypadku poruszania się w kolejce, komputer posiada zapisane wzorce ruchu. W razie gdy pojawi się przeszkoda na drodze, fotel zatrzyma się. 

To już kolejne rozwiązanie Nissana wykorzystujące autonomiczne technologie służące codziennego użytku. Jakiś czas temu japoński producent zaprezentował rozwiązanie o nazwie Intelligent Parking Chair, czyli fotel, który sam zajmie miejsce przy stole. 

ProPilot Chair będzie testowany publicznie już w przyszłym roku. Na początek pojawi się w restauracjach, gdzie klienci zamiast stać w kolejce, będą mogli wygodnie posiedzieć. Później trafi na specjalną wystawę w galerii znajdującej się w fabryce Nissana w Yokohamie. 

Tymczasem zobaczcie jak działa nowoczesna technologia.

Najnowsze