MV Agusta i Zagato odsłaniają F4Z

Po kilku miesiącach od pierwszych zapowiedzi MV Agusta przedstawia model, który powstał przy współpracy firmy Zagato, która do tej pory kojarzyła się wszystkim z samochodami. Oto model F4Z.

Początkowo premiera była zapowiedziana na 4 września. Jednak twórcy motocykla nie wytrzymali i wstawili pierwsze rendery do sieci na kilka dni przed. 

Projekt jest mocno awangardowy i bazuje na modelu F4. O samej maszynie nie wiemy zbyt wiele poza tym, że za wyglądem stoi studio Zagato. Od wersji koncepcyjnej do produkcyjnej może się jeszcze wiele zmienić. Prawdopodobnie nisko poprowadzony układ wydechowy pozostanie w tym samym miejscu, ale styliści na pewno zmienią tylne lampy. Uwagę zwracają duże wloty powietrza z boku oraz otwarta przestrzeń pod przednią lampą.

Więcej o nowym motocyklu dowiemy się dopiero na jesiennych targach branżowych w Mediolanie i Kolonii. Niektóre źródła mówią, że samochód pojawi się w sprzedaży już w przyszłym roku. Ma to być mocno limitowana seria.

Najnowsze

Nietypowe ogłoszenia o sprzedaży Fiata 126p podbijają Internet

Kilka dni temu na portalach ogłoszeniowych pojawiły się tajemnicze anonse. Ich autor sprzedaje kultowego Malucha. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie zabawny i kreatywny opis, w którym autor nazywa swój samochód „małym księciem polskiej motoryzacji” i „arystokratą polskich szos”.

W ciągu zaledwie kilku dni ogłoszenia umieszczone na OLX i Allegro odnotowały łącznie ponad 80 000 odsłon.

Tak oto autor ogłoszenia zachęca do zakupu swojego samochodu:

„Silnik – dzieło sztuki, które wyraża się niepowtarzalną, wręcz perfekcyjną pracą. Na dźwięk charakterystycznego kaszlnięcia kobiety wpadają w euforię, a rozmarzeni mężczyźni mówią – „oddałbym wszystko, żeby się nim przejechać „. Podobno, gdy Enzo Ferrari po raz pierwszy usłyszał Malucha, krzyknął: „Ten mały Fiat zawstydza wszystkie moje bolidy. Szatan nie samochód.”

Pikanterii ogłoszeniom dodają zdjęcia, na których widzimy Maluszka w stanie wręcz „gabinetowym”. Internauci podejrzewają, że chodzi tu nie tyle o prawdziwego Malucha, ale o model tego samochodu w skali 1:8.

Tutaj link do jednego z ogłoszeń: http://olx.pl/oferta/fiat-126p-arystokrata-polskich-szos-CID5-IDhdIXZ.html#f631c926d3;promoted

Najnowsze

Goodc

Dlaczego pojazd elektryczny jest jak czekolada bez kalorii?

Eva Håkansson udowadnia, że pojazdy elektryczne mogą być bardzo szybkim i przyjemnym sposobem przemieszczania się, a technika to dziedzina, w której kobiety też mogą się wykazać.

{{ tn(12687) left }}Eva urodziła się w Szwecji, a miłość do techniki i motoryzacji chyba odziedziczyła, gdyż jej tato budował motocykle i ścigał się na nich, a mama była mechanikiem. Dorastała na torze i w warsztacie zdobywając nowe umiejętności, a w szkole wygrywała wszystkie konkursy naukowe z „czystych technologii”. Swój pierwszy motocykl Moto Guzzi Stornello 125 cc otrzymała na 16-ste urodziny.

Prace nad napędem elektrycznym w rodzinnym garażu rozpoczęły się w 2007 roku, a pierwszy motocykl ElectroCat powstał w roku kolejnym: 

– Pojazd elektryczny to jak czekolada bez kalorii. Daje wszystko, co chcę mieć: moc, prędkość, moment obrotowy. Bez rzeczy, których nie chcę, czyli zanieczyszczeń i hałasu. Wiem, że dla wielu ludzi dźwięk silnika nie jest żadnym szumem, ale uwierzcie, że poczucie mocy i prędkości w kompletnej ciszy jest znacznie intensywniejsze – mówi Eva.

Tytuł doktora Eva zdobyła na Wydziale Mechanicznym Uniwersytetu w Denver i pracuje do dzisiaj jako konsultant w dziedzinie inżynierii wyścigowych i wyczynowych pojazdów elektrycznych. Jednocześnie czynnie zachęca kobiety, by decydowały się na karierę w dziedzinie nauki i technologii.

Pisząc książkę o napędzie hybrydowym, poznała swojego męża Billa Dube, który też zajmował się pojazdami elektrycznymi. On do ołtarza przyjechał elektrycznym rowerem, ona swoim pojazdem, a wymienili się ceramicznymi obrączkami.

Później pojazdem Billa ustanawiali rekordy prędkości na wyścigach KillaCycle, jednak ich wspólnym celem stało się zbudowanie najszybszego pojazdu elektrycznego na świecie:

– Nigdy wcześniej nie zbudowano motocykla streamliner, a my byliśmy absurdalnie optymistyczni. Myśleliśmy, że to potrwa około sześciu miesięcy z budżetem w wysokości  10,000 $, a skończyło się w czasie 10 razy dłuższym i kosztowało nas to 10 razy więcej… Ale było warto! Bolid KillaJoule przyniósł nam radość i przygodę, która przerosła nasze najdziksze fantazje – mówi Eva.

Kolejne lata Eva i Bill intensywnie pracowali nad swoim pojazdem, napędzanym baterią litowo-jonową o mocy 500 KM, w przerwach startując w wyścigach ekologicznych:

– Mam wewnętrzną siłę, która doprowadza mnie do robienia rzeczy, których nikt inny nie robił wcześniej. Mam niesamowitą radość przesuwając do przodu granice inżynierii i własne możliwości. Ale trzeba pracować nad tym na co dzień, trzeba chcieć tego tak bardzo, żeby nigdy się nie poddawać! Lubię proces budowania bardziej, niż samą jazdę, bo mogę spędzić 360 dni na budowaniu, a wyścigi trwają zaledwie pięć dni – mówi z uśmiechem Eva.

Według jej wyliczeń KillaJoule powinien poruszać się maksymalnie z prędkością 426 km/h. Jednak 2014 rok był przełomowy i na wyschniętym jeziorze Bonneville Eva Håkansson ustanowiła nowy rekord – 270.224 mph, czyli 434,883 km/h i tym samym  została najszybszą na świecie kobietą na motocyklu elektrycznym. Stwierdziła jednak, że jej nowy cel to 300!

{{ tn(12685) left }}– Jak to jest ustanowić nowy rekord? Chciałbym móc powiedzieć, że wszystko dzieje się zbyt szybko, ale tak naprawdę tak nie jest. Najbliżej mogę to opisać, jak 2-minutową mieszankę horroru, nudy, i magii (śmiech). Ustanawianie nowego rekordu oznacza, że ​​jadę szybciej, niż kiedykolwiek ktoś inny jechał, ale przyspieszenie do tej prędkości jest zwykle tak spokojne, że aż nudne, a dopiero przekroczenie magicznej granicy poprzedniego rekordu to nieznane terytorium. Wiadomo, że mogą nagle wystąpić problemy ze stabilnością, więc jest to jednak dość stresujące, a do tego pojazd jest klaustrofobicznie mały, do czego musiałam się przyzwyczajać. Nieugięte, pustynne słońce praży i nie jest to zbyt przyjemne, ale w tym samym czasie przychodzi to uczucie, gdy wszystko działa bez zarzutu i to jest jak magia! Lata pracy w końcu procentują i wtedy czas jakby się zatrzymuje. Gdy skończę bieg, cały mój niepokój i dyskomfort szybko znika i zostaje zastąpiony przez ogromny uśmiech. Mówię: „Dobrze, że się udało, zróbmy to jeszcze raz!” – opowiada Eva.

Oficjalna strona Evy: http://greenenvyracing.com/

Najnowsze

TT Nasty Tiger – nowoczesna krzyżówka

Producenci samochodów ciągle poszukują nowych nisz oraz połączeń pomiędzy segmentami. W świecie motocykli nie dzieje się to zbyt często, ale właśnie pojawił się ciekawy koncept.

Świat jednośladów rządzi się trochę innymi prawami niż świat czterech kółek, ale wspólnym mianownikiem w obu jest ciągła chęć rozwoju. I właśnie taka myśl przyświecała firmie TT Custom Chopper, która zaprezentowała koncept o nazwie TT Nasty Tiger. Projekt motocykla powstał w tureckim studio pod ręką projektanta o nazwisku Olcay Tuncay Karabulut.

Połączył on dwa zupełnie różne segmenty: motocykl sportowy z cruiserem. Na pierwszy rzut oka maszyna wygląda trochę jak customowy chopper, ale wiele detali w jego stylistyce nawiązuje do motocykli sportowych. 

Motocykl napędza dwucylindrowa konstrukcja chłodzona powietrzem. Maksymalna moc tego silnika to 115 KM i 162 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Za przekazywanie tych parametrów odpowiada ręczna skrzynia biegów. Inżynierowie dopracowali w tym silniku odprowadzanie ciepła.

Twórcy tego projektu zapewniają, że maszyna dostarcza wiele frajdy z jazdy. Nie wiadomo kiedy motocykl wejdzie do produkcji, ale na pewno będzie dostępny czarno-białej wersji kolorystycznej.

Najnowsze

Tak wygląda wnętrze Skody Kodiaq

Już jutro oficjalne odsłonięcie pierwszego, siedmioosobowego modelu Skody. Na kilka godzin przed premierą czeski producent ujawnia pierwsze zdjęcia wnętrzu modelu Kodiaq.

Do wielkiej premiery czeskiego SUV-a pozostały już tylko godziny, a tymczasem w sieci pojawiły się pierwsze zdjęcia modelu Kodiaq prezentujące wnętrze. 

Nowy model Skody ma być jednym z pojemniejszych w segmencie. Auto o długości 4,7 metra w zależności od wersji pomieści pięć lub siedem osób. Przestrzeń bagażowa wersji pięcioosobowej to 720 litrów pojemności. Po złożeniu tylnych oparć przestrzeń wzrasta do 2065 litrów. W kabinie pojawi się również około 30 rozwiązań typu Simply Clever takich jak osłony rantów drzwi, parasolka czy zagłówki ze specjalnymi oparciami. 

Po pierwszych zdjęciach wnętrza można wnioskować, że jakość materiałów wykończeniowych wnętrza będzie na poziomie modelu Superb. W centralnym punkcie kokpitu umieszczono duży ekran dotykowy z funkcją nawigacji i możliwością odtwarzania multimediów. Odpowiedni klimat w kabinie zapewni oświetlenie w technologii LED oraz system dźwiękowy firmy Canton. 

Pod maską Skody Kodiaq pojawią się dobrze znane jednostki TDI. Dwulitrowy silnik będzie dostępny w dwóch wariantach: 150 oraz 190 KM. Oprócz tego będą jeszcze dostępne silniki benzynowe. Słabsze warianty będą oferowane z napędem na przednią oś, natomiast w mocniejszych będzie można zamówić napęd na wszystkie koła – AWD.

Oficjalna prezentacja tego modelu już jutro, a kilka tygodni później model zostanie pokazany szerszej publiczności podczas salonu samochodowego w Paryżu. W salonach pojawi się na początku przyszłego roku.

 

Najnowsze