„Motor-Cycling for Women” – perełka na rynku książkowym

Dwie przebojowe siostry, Brytyjki Nancy i Betty Debenham, napisały wspólnie książkę „Motor-Cycling for Women” w 1928 roku. Dzisiaj ten rarytas wraca na półki księgarń.

Ten unikatowy wgląd w historię kobiecego motocyklizmu to nie lada gratka dla wielbicieli tematu. Niestety, z oryginalnego wydania zachowały się zaledwie cztery egzemplarze. Na szczęście jeden z nich wpadł w ręce Steve’a Browna z ClassicMotorcycleManuals.com, który zapragnął spopularyzować to małe dziełko i zainwestował w przedruk.

W efekcie otrzymaliśmy 80-stronicową książkę w twardej okładce, pełną zdjęć i anegdot, rzucającą światło na codzienne życie motocyklistki w latach 20. – w czasach, kiedy założenie przez kobietę spodni mogło jeszcze uchodzić za sensację. Na zdjęciach widzimy roześmiane, atrakcyjne kobiety, z tekstu zaś kształtuje nam się obraz wesołych, spragnionych przygody dziewcząt upajających się swoją pasją w czasach, gdy na motocyklu mógł jeździć każdy powyżej 14 roku życia, bez potrzeby zdawania testów i noszenia kasku. Siostry piszą o pierwszych motocyklowych szlifach, nauce jazdy, wyborze maszyny, o podróżach i wyprawach pod namiot, jazdach we dwójkę i solo.

Książkę można zakupić na stronie ClassicMotorcycleManuals.com za 22 funty (z przesyłką).

Najnowsze

Coraz więcej kobiet w Renault i Nissanie

W 2009 roku ruszył projekt wewnętrznej sieci społecznościowej Women@Renault, którego celem jest zwiększenie reprezentacji kobiet na wszystkich szczeblach zarządzania w firmie. Jest to również jeden z celów współpracy Renault i Nissana. Można już mówić o pozytywnych zmianach.

O tym, jakie efekty przyniosły połączone działania obu firmy na drodze promowania zatrudnienia kobiet i rozwoju ich karier, można się było dowiedzieć podczas dorocznego Women’s Forum for the Economy and Society. Jak sama nazwa wskazuje, jest to impreza stanowiąca platformę dyskusji o obecności kobiet w różnych dziedzinach życia publicznego i gospodarki, prowadząca do wymiany doświadczeń, podsumowania dotychczasowych wyników i opracowania planów na przyszłość. Renault i Nissan wspierają to wydarzenie od 2006 roku jako premium partner. Alians był również organizatorem specjalnej sesji interaktywnej z Michèle Mouton – pierwszą kobietą, która zwyciężyła w rundzie Rajdowych Mistrzostw Świata FIA, a obecnie jest przewodniczącą komitetu „Women in MotorSport” FIA.

Wyniki przedstawione przez alians Renault i Nissana dowodzą, że 2012 rok był owocny i można już mówić o wyraźnych rezultatach.

Po pierwsze, idąc od samej góry, w gronie Komitetu Wykonawczego Grupy Renault, liczącego w sumie dziesięć osób, są dwie panie: Marie-Françoise Damesin, dyrektor ds. zasobów ludzkich, oraz Mouna Sepehri, pełniąca funkcję wiceprezesa zarządu. Ujmując rzecz procentowo, taka reprezentacja kobieca w łonie zarządu stanowi jeden z najwyższych odsetków w branży motoryzacyjnej na świecie.

Marie-Françoise Damesin, dyrektor ds. zasobów ludzkich w Grupie Renault
fot. Renault

15% stanowisk wśród kadry kierowniczej i menedżerskiej w Renault piastują kobiety, które ogólnie stanowią 17% wszystkich pracowników (jeżeli chodzi o Grupę Renault – 14% natomiast wśród pracowników produkcyjnych). Szczególny postęp rysuje się we Francji – od 2009 roku dwukrotnie wzrosła liczba kobiet w działach sprzedaży nowych samochodów, osiągając poziom 34%. Zgodnie z założeniem sformułowanym w Women@Renault, docelowo ma to być 50% (na stanowiskach handlowych). Z brandów podlegających Grupie Renault, na pierwszy plan wybija się Dacia, ponieważ 80% pośród nowoprzyjętych sprzedawców we Francji w 2012 roku stanowiły kobiety.

Wewnętrzna sieć społecznościowa Women@Renault liczy sobie obecnie 3300 członków i dysponuje lokalną reprezentacją w 11 krajach, co stwarza kolejne dobre perspektywy na przyszłość. Promowanie różnorodności – w tym również różnorodności płciowej – jest jednym z elementów społecznej odpowiedzialności biznesu, któremu wspomniana sieć służy za jedno z narzędzi.

Mouna Sepehri, wiceprezes zarządu w Komitecie Wykonawczym Grupy Renault
fot. Renault

Jeżeli zaś chodzi o Nissana, wyniki są może mniej imponujące, ale prezentują zdecydowaną tendencję wzrostową. I tak kobiety stanowią dziś 7% aktualnej kadry kierowniczej, podczas gdy w 2009 było ich zaledwie 4%. Poprawa jest widoczna również w samej Japonii, gdzie panie piastują 4% stanowisk kierowniczych najwyższego szczebla, co stanowi skok o 1% w porównaniu do ubiegłego roku. Wedle danych japońskiego Ministerstwa Zdrowia, Pracy i Spraw Socjalnych, średnio kobiety stanowią 2,9% kadry kierowniczej w firmach zatrudniających ponad 5000 pracowników. W przypadku Nissana ten odsetek wynosi 6,7%. Za podejście otwarte na rekrutację i wspieranie rozwoju zawodowego kobiet, Nissan (po razu drugi) otrzymał wyróżnienie Japan Women’s Innovative Network.

Jak podsumował Carlos Ghosn, prezes obu koncernów:

“Alians Renault-Nissan zatrudnia i promuje swoich współpracowników, biorąc pod uwagę ich talent i wyniki, a nie ich płeć czy kraj pochodzenia. Rozwijamy przedsiębiorstwo o dużym stopniu zróżnicowania; jest to miejsce, które przyciąga najcenniejsze talenty i promuje różnorodność na wszystkich szczeblach”.

Najnowsze

Wielka szansa dla Susie Wolff na Silverstone

19 lipca Susie Wolff zmierzy się z testem na torze Silverstone, który może być kolejnym ważnym krokiem na drodze do profesjonalnego ścigania w F1.

Trzydniowe testy na torze Silverstone rozpoczną się 16 lipca. Każda ekipa jest reprezentowana przez trzech zawodników. Zgodnie z oświadczeniem Williamsa, Susie będzie częścią drużyny wraz z mistrzem F3 Euroseries Danielem Juncadellą i regularnym zawodnikiem zespołu, Pastorem Maldonado. Dla Brytyjki to pierwsze pełne testy za kierownicą bolidu, dlatego jest wyjątkowo podekscytowana.

„To dla mnie fantastyczna okazja, muszę się jak najlepiej przygotować. To będzie wielkie wyzwanie, ale najważniejsze jest to, aby wykonać solidną pracę i udowodnić zespołowi, że jestem w stanie konkurować na wysokim poziomie” – powiedziała 30-letnia zawodniczka, na co dzień pełniąca w Williamsie funkcję kierowcy rozwojowego. W 2011 na torze Silverstone prowadziła bolid Williamsa podczas pokazowego okrążenia, jako pierwsza również zasiadła za kierownicą modelu na 2013 rok podczas aerodynamicznych testów w lutym w Hiszpanii.

Czy Susie Wolff spełni swoje marzenie o regularnych startach w F1?
fot. Williams

„Większość mojej pracy opiera się na symulatorach, dlatego ten dzień jest dla mnie tak ważny. Dzięki temu zyskam lepsze zrozumienie samochodu, co przełoży się na moje codzienne obowiązki” – tłumaczy Susie. Już dekady minęły od momentu, gdy ostatnia zawodniczka, Giovanna Amati, próbowała swoich sił w wyścigach F1. Jak dotąd Susie Wolff dotarła wyżej, niż jakakolwiek inna kobieta w ostatnich czasach.

Dyrektor techniczny Williamsa, Mike Coughlan, powiedział:

„To wspaniałe, że możemy dać Susie możliwość spędzenia pełnego dnia za kierownicą FW35, zważywszy na jej ciężką pracę i wysiłek, który włożyła w testy zarówno w symulatorach, jak i na torze”.

„To ważny test dla każdego młodego kierowcy, który nie miał wielu okazji, aby zasiąść za kierownicą bolidu F1” – komentuje Daniel Juncadella. Sam zasiądzie za kierownicą 16 lipca, podczas gdy 17 lipca Pastor Maldonado przeprowadzi praktyczne testy opon Pirelli, będącego na cenzurowanym po katastrofalnym GP Wielkiej Brytanii.

Najnowsze

„Kto cię uczył jeździć” – recenzja filmu

Każde z nich wyruszyło za takim czy innym marzeniem, zostawiając za sobą dom, przyjaciół, rodzinę. Każde uczy się życia w nowym miejscu, definiując wszystko od podstaw. Nie jest to proste – tak jak nie jest proste uzyskanie lokalnego prawa jazdy...

Mirela z Niemiec przeniosła się do Indii, gdzie zamierza rozkręcić się jako projektantka odzieży. Rychło jednak nabiera przekonania, że do efektywnej pracy konieczna jest samodzielność. Jeśli sama nie siądzie za kierownicą, nigdzie nie dotrze na czas. I chociaż jeździ od kilkunastu lat, to zasady drogowe panujące w Bombaju niejednokrotnie ją zaskoczą.

Jakez, młody Teksańczyk, nauczyciel angielskiego, marzy o karierze grafika. Jego przeprowadzka do Tokio to prawdziwy skok na głęboką wodę. Niekończące się podejścia do egzaminu na prawo jazdy utwierdzają go tylko w tym przekonaniu i rozbudzają wątpliwości, czy aby postąpił słusznie.

Mina Mireli mówi wszystko
fot. materiały dystrybutora

Heyn Won przeniosła się do Monachium z Korei, wraz z mężem, synem i psem. Studiuje muzykologię i generalnie jest całkiem szczęśliwa, a swój kurs na prawko traktuje po trosze jak metodę badania miejscowego folkloru – do momentu, gdy zostaje całkiem sama, ponieważ mąż musi wrócić odbyć służbę wojskową, a dziadkowie nie wyobrażają sobie, by wnuk chował się poza Koreą.

Z nich wszystkich Mirela radzi sobie chyba najlepiej, w czym pomaga jej twardy charakter, niezłomność i poniekąd absurdalne poczucie humoru. Jednak za tą fasadą można wyczuć pulsującą w tle samotność. Jakez nie radzi sobie z natłokiem zakazów i nakazów, nie może się dostosować, konieczność postępowania dokładnie na wzór czyichś wyobrażeń jest dla niego nie do przeskoczenia. Heyn Won nie jest może najbystrzejszą kobietą na Ziemi, ale jej wdzięk mimo wszystko czaruje nas na tyle, że współczujemy jej pracowitych prób ukrywania własnych emocji i głęboko rozumiemy, czemu tak nagle pęka pod wpływem stresu.

Heyn Won wyraźnie ma wątpliwości
fot. materiały dystrybutora

Wszystkich ich jednak, zmagających się z kulturowymi różnicami, zagubionych, adaptujących się do miejscowych warunków raz z mniejszym, raz z większym powodzeniem – mimo wszystko otacza życzliwość, która w ostatecznym rachunku pozwoli im zrobić krok do przodu i przejść do następnego etapu.

Film dokumentalny Andrea Thiele jest słodko-gorzką komedią o próbach dostosowywania się i poszukiwania dla siebie miejsca w nowej rzeczywistości. Momentami wybuchamy śmiechem, kiedy indziej pogrążamy się w refleksji. Jazdy z instruktorem zarówno dla bohaterów, jak i dla nas, są lekcją nie tylko miejscowych zwyczajów i kulturowej mentalności, ale również pokory. To, co dotąd było oczywiste – jak chociażby własne umiejętności za kierownicą – już wcale takie oczywiste nie jest. Aby się dostosować i móc harmonijnie żyć, trzeba wchłonąć, przetrawić i zaakceptować nowe zasady – nie tylko ruchu drogowego. Ta adaptacja jest niełatwa, wręcz bolesna, nie jest jednak niemożliwa, a jeżeli spojrzeć wokół, zawsze znajdzie się przynajmniej jedna życzliwa osoba, która bezinteresownie wyciągnie rękę.

 

fot. materiały dystrybutora

Kto cię uczył jeździć?

And Who Taught You to Drive?

reż. Andrea Thiele, Niemcy, 2012, 52 min

dystrybucja w Polsce – Against Gravity

Najnowsze

Audi RS 7 Sportback – sportowe pięciodrzwiowe coupe’

Audi RS 7 Sportback, najnowszy model produkcji quattro GmbH, łączy w sobie moc samochodu sportowego z elegancją dużego pięciodrzwiowego coupé.

Od 0 do 100 km/h przyspiesza w 3,9 sekundy, a jego prędkość maksymalną można opcjonalnie zwiększyć do 305 km/h. Długa maska silnika, rozstaw osi 2,92 m i krótkie zwisy formują rzeźbę samochodu o silnych proporcjach. Niska, płynna linia dachu długiej (5,01 m) sylwetki Audi RS 7 Sportback jest widoczna już z daleka.

Charakterystyczne detale dodają wyglądowi pięciodrzwiowego coupé sportowych akcentów. Najbardziej widoczne z nich to zderzak o wyrazistym konturze, częściowo przyciemnione diodowe reflektory, czarne, polerowane kratownice o strukturze plastra miodu, dodatkowe elementy karoserii wykonane z matowego aluminium oraz poszerzone progi. Stromo opadający, wyglądający niczym przycięty tył pojazdu kończy się wyrazistym spojlerem. To typowa cecha samochodów sportowych. Dzięki dwóm pakietom stylistycznym, Aluminium matt i Carbon, Audi RS 7 Sportback może uzyskać na życzenie klienta jeszcze bardziej indywidualny wygląd.

Karoseria pojazdu, stworzona jako hybrydowa konstrukcja aluminiowa, waży ok. 15 procent mniej niż porównywalna konstrukcja ze stali. Ponad 20 procent karoserii wykonano z aluminium.

Sercem RS 7 Sportback jest silnik 4.0 TFSI. Jednostka napędowa V8 biturbo, dzięki 3993 cm3 pojemności skokowej, ma generować olbrzymią moc. Jej maksymalnych 412 kW (560 KM) generowanych jest w zakresie od 5700 do 6600 obr./min. Pomiędzy 1750 a 5500 obr./min dostępny jest stały moment obrotowy 700 Nm.

Od 0 do 100 km/h auto przyspiesza w czasie 3,9 sekundy. Prędkość maksymalną producent ograniczył seryjnie do 250 km/h. Opcjonalny pakiet „dynamic” przesuwa ograniczenie do wartości 280 km/h, a pakiet „dynamic plus” – nawet do 305 km/h.

fot. Audi

Nowy model serii A7 ma zużywać w cyklu NEDC średnio 9,8 litra paliwa na 100 km. Wśród wielu rozwiązań technicznych szczególną rolę odgrywa system cylinder on demand (COD).

Przy niskich i średnich obciążeniach oraz niskiej liczbie obrotów, system odłącza drugi, trzeci, piąty i ósmy cylinder, zamykając ich zawory i uniemożliwiając tym samym wtrysk paliwa. Dopóki kierowca nie doda energiczniej gazu, silnik 4.0 TFSI pracuje jak jednostka 4-cylindrowa. W aktywnych cylindrach optymalne punkty pracy przesuwają się w kierunku wyższych obciążeń i ich sprawność wzrasta. System COD redukuje zużycie paliwa w cyklu NEDC o ok. 10 procent.

Montowaną seryjnie ośmiostopniową skrzynię tiptronic dostosowano specjalnie do sportowego charakteru Audi RS 7 Sportback. Kierowca może wybrać między trybem jazdy sportowej „S”, a trybem jazdy komfortowej „D”, ale może również przełączać biegi manualnie. W trybie manualnym, sygnał optyczny wyświetlany na monitorze systemu informacji kierowcy (FIS) informuje o osiągnięciu granicznej liczby obrotów i konieczności przełączenia biegu. Podczas gdy niższe biegi mają krótkie, sportowe przełożenia, bieg ósmy dysponuje długim przełożeniem, które pozwala na zmniejszenie zużycia paliwa.

Centralnym elementem układu napędowego jest zaprojektowany na nowo międzyosiowy mechanizm różnicowy o podwyższonej wartości blokowania. Mechanizm rozdziela moment obrotowy zależnie od potrzeb. Podczas normalnej jazdy, do 60 procent momentu przekazywanych jest na oś tylną, a 40 procent na oś przednią. Selektywny rozkład napędu między kołami optymalizuje pracę mechanizmu różnicowego w obszarach granicznych. Na życzenie Audi przy tylnej osi montuje sportowy mechanizm różnicowy, który rozdziela moment obrotowy pomiędzy poszczególnymi kołami.

RS 7 Sportback to jeden z pierwszych modeli Audi, w którym seryjnie montowane jest sportowe zawieszenie pneumatyczne adaptive air suspension. Regulacja zawieszenia pozwoliła na obniżenie karoserii o 20 mm. Zintegrowany z zawieszeniem system kontroli siły amortyzacji dostosowuje się do stanu nawierzchni, stylu jazdy i trybu wybranego przez kierowcę w systemie wyboru dynamiki jazdy Audi drive select. System ten pozwala osobie prowadzącej auto na zdefiniowanie wspomagania układu kierowniczego, zarządzania pracą silnika, funkcjonowania przekładni tiptronic oraz opcjonalnego sportowego mechanizmu różnicowego. Kierowca może wybrać jeden z czterech trybów: comfort, auto, dynamic i individual.

Alternatywnie do zawieszenia pneumatycznego, Audi dostarcza sztywniejsze zawieszenie sportowe RS plus z systemem dynamicznej kontroli jazdy Dynamic Ride Control (DRC). W tym układzie zastosowano sprężyny stalowe i amortyzatory o trójstopniowym zakresie regulacji, połączone ze sobą przewodami olejowymi i jednym zaworem centralnym. Kolejnym elementem dostępnym opcjonalnie, który można zintegrować z systemem wyboru dynamiki jazdy Audi drive select, jest układ kierowniczy z bezstopniową regulacją przełożenia.

Seryjnie nowe Audi RS 7 Sportback jeździ na 20-calowych kutych kołach aluminiowych z siedmioma podwójnymi ramionami. W opcji można nabyć felgi o średnicy 21 cali, dostępne w trzech liniach stylistycznych. Wentylowane od wewnątrz tarcze hamulcowe o falowym kształcie przyczyniły się do redukcji ciężaru samochodu o trzy kilogramy. Przednie tarcze mają średnicę 390 mm. Obejmują je 6-tłoczkowe zaciski hamulców.
Na życzenie, Audi montuje ceramiczne tarcze hamulcowe wzmocnione włóknem węglowym. Elektroniczny system stabilizacji toru jazdy (ESC) posiada tryb sportowy. Można go również całkowicie dezaktywować.

Najbardziej widocznym elementem wnętrza Audi RS 7 jest tzw. wrap around – zamaszysty poziomy łuk przebiegający u podstawy przedniej szyby. Kokpit pojazdu dostosowano do potrzeb kierowcy. Środkowa konsola jest lekko pochylona w jego stronę.

Okrągłe zegary mają czarne tło, białe skale i czerwone wskazówki. Emblematy RS zdobią kluczyk, wielofunkcyjną kierownicę sportową z trzema ramionami
i spłaszczonym u dołu wieńcem, podświetlane listwy progowe, obrotomierz, duży wyświetlacz systemu informacji kierowcy FIS oraz elektrycznie wysuwany monitor nawigacji MMI Navigation plus. Gałkę dźwigni biegów pokryto perforowaną skórą i również ozdobiono emblematem RS. Manetki przy kierownicy utrzymane są w stylistyce aluminium. Elementy ozdobne z aluminium, w kolorze lakieru fortepianowego oraz karbonowe listwy dekoracyjne to dodatkowe akcenty stylistyczne.

Sportowe siedzenia RS z wyraźnie zaakcentowanymi bokami i zintegrowanymi zagłówkami dostępne są w  wyposażeniu seryjnym. Ich czarne obicia wykonano
z kombinacji Alcantary i skóry, a środkowe części siedzisk ozdobiono stebnówką
w kształcie rombów. Alternatywnie kupujący może zamówić siedzenia wykonane
ze skóry Valcona w kolorze czarnym lub srebrnym Mond, ozdobione obszyciem w kształcie rombów. Ponadto na życzenie Audi montuje regulowane elektrycznie siedzenia komfortowe z funkcją zapamiętywania ustawień. Oba siedzenia tylne mają również mocno zarysowane, sportowe kontury. Zależnie od ustawienia ich oparć, bagażnik ma pojemność od 535 do 1390 litrów.

Wyposażenie seryjne modelu RS 7 Sportback obejmuje m. in. automatyczną klimatyzację o czterech zakresach, nawigację MMI Navigation plus z panelem dotykowym MMI touch i system nagłaśniający Audi sound system. Oferta opcjonalnego wyposażenia high-end sięga od wyświetlacza na szybę Head-up-display przez system nagłaśniający Bang & Olufsen Advanced Sound System, aż po systemy wsparcia kierowcy, w tym korzystający z radaru tempomat z automatyczną regulacją odległości między pojazdami poruszającymi się jednym pasem ruchu adaptive cruise control z funkcją Stop & Go oraz asystent jazdy nocą z funkcją rozpoznawania pieszych na jezdni lub poboczu. System Audi connect z telefonem pokładowym umożliwia korzystanie z usług internetowych. Dzięki punktowi dostępu hotspot (WLAN), pasażerowie mogą swobodnie surfować po Internecie.

W salonach sprzedaży Audi RS 7 Sportback pojawi się jesienią tego roku.

Najnowsze