Motocyklowe rowerki dla najmłodszych – Strider Bikes
Pozwól swojemu dziecku poczuć się jak prawdziwa gwiazda wyścigów motocyklowych! Bazując na dotychczasowym sukcesie rowerków dla dzieci bez pedałów, firma Strider wypuściła specjalną edycję tych sprzętów.
Nicky Hayden Ducati Corse Strider, czyli rowerek w motocyklowym stylu dla najmłodszych – dlaczego nie?
Jeśli Twój maluch może chodzić, to może też jeździć na Striderze. Nowy model rowerka bez pedałów Strider „Racing” inspirowany jest barwami Ducati Desmosedici GP13. Efekt dopełnia sportowa tablica rejestracyjna i słynny już numer startowy używany przez zawodnika Ducati Nick’iego Hayden’a. Ale najnowszy, prawdziwie wyścigowy Strider nie tylko pięknie motocyklowo wygląda. Mechanicznie nie różni się od klasycznych Striderów.
| Nicky Hayden Ducati Corse Strider |
![]() |
|
fot. Strider Bikes
|
Rowerki Strider przeznaczone są dla dzieci od 18 miesięcy do 5 lat. Mają masę zaledwie 6,7 kilogramów, dzięki czemu są łatwe do kontrolowania. Regulowany fotel i kierownica, pomagają dopasować wysokość rowerka do dziecka. Sprzęt może służyć długie lata. A co najważniejsze, rower Strider uczy dzieci równowagi i koordynacji znacznie efektywnej niż standardowe trzykołowe rowerki.
– Ducati Corse Strider to niesamowity model z naszej nowej linii moto Striders – mówi Ryan McFarland, założyciel Strider. – Cieszymy się, że to właśnie marką Ducati, która jest symbolem pasji do jazdy, mogliśmy przyozdobić nasz nowy rowerek Strider. Oficjalne logo oraz czerwony kolor nadały mu wyglądu prawdziwej maszyny wyścigowej!
Więcej o Ducati Strider i całej serii rowerów bez pedałów dla małych dzieci na StriderBikes.com.
| Nicky Hayden Ducati Corse Strider |
![]() |
|
fot. Strider Bikes
|
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach


Zostaw komentarz: