Motocaina.pl na podium Grand Prix Fiata

W nieoficjalnych Mistrzostwach Dziennikarzy tradycją są starty pań dziennikarek, które rywalizują w klasie kobiet. Katarzyna Frendl z Motocaina.pl uzyskała w lipcowy weekend pierwszą lokatę w tej klasie.

Od lewej stoją: zawodniczka z Litwy (3 miejsce), Katarzyna Frendl (1 miejsce), Anna Juśkiewicz (2 miejsce).
fot. Motocaina.pl

W weekend 5-6.07.2013 r. na Torze Kielce w Miedzianej Górze spotkali się po raz dwudziesty dziennikarze prasy, radia, telewizji i internetu z całej Polski, by rywalizować na torze o miano najlepszych w jubileuszowym XX Grand Prix Fiat Auto Poland.

W tegorocznej edycji dziennikarze ścigali się na samochodach marki Alfa Romeo: MiTo 1,4 MultiAir o mocy 135 KM i Giulietta 2,0 Multijet o mocy 170 KM. Zarówno Alfy MiTo, jak i Alfy Giulietty, biorące udział w zmaganiach na torze wyposażone były w automatyczne, dwusprzęgłowe skrzynie biegów Alfa TCT oraz system Alfa D.N.A.

Dziennikarze walczyli o tytuły nieoficjalnych Mistrzów Polski, zarówno w klasyfikacji indywidualnej Pań i Panów, jak i w klasyfikacji drużynowej.

W dwudniowych zawodach, mimo 30-stopniowego upału, 67 dziennikarzy motoryzacyjnych z kraju, a także trójka dziennikarzy z Litwy, postanowiło wziąć udział w tej rywalizacji i pokazać, że mocną stroną tego zawodu jest nie tylko profesjonalne korzystanie z pióra, kamery, mikrofonu, czy komputera, ale także wysokie, praktyczne umiejętności kierowania samochodem i w ekstremalnie trudnych warunkach pokonać jak najszybciej trudną trasę na torze wyścigowym, wyznaczoną przez prezesa Automobilklubu Kieleckiego.

Nagroda „Złote Koło” w kategorii „Elektroniczny Przekaz Medialny” za stworzenie platformy umożliwiającej kobietom zainteresowanie się szeroko rozumianą problematyką motoryzacyjną została odebrana przez Katarzynę Frendl z rąk Prezesa Automobilklubu Dziennikarzy Polski Aleksandra Żyznego.
fot. Motocaina.pl

Najlepszym dziennikarzem w tej konkurencji okazał się Adam Mikuła z tygodnika Auto Świat, który najszybciej i najlepiej pokonał wszystkie próby, wyprzedzając pana Radosława Turka z magazynu Top Gear. Najlepszą wśród dziennikarek na torze okazała się Katarzyna Frendl z  motocaina.pl, pokonując Annę Juśkiewicz z Polskiego Radia Katowice. W klasyfikacji drużynowej  puchary Grand Prix FAP trafiły w ręce dziennikarzy magazynu Top Gear. Drugie miejsce zajęła reprezentacja tygodnika Auto Świat. Najlepszym debiutantem okazał się pan Radosław Turek z magazynu Top Gear.

Grand Prix Fiat Auto Poland, to nie tylko emocje na torze wyścigowym, ale także okazja do zaprezentowania dziennikarzom nowości, którymi Fiat Auto Poland wzbogaca aktualnie polski rynek samochodowy. „Gwiazdami” tegorocznej konferencji prasowej, w której uczestniczyło ponad 80 dziennikarzy, były dwie premiery prasowe, dwóch różnych samochodów, produkowanych przez Grupę Fiat-Chrysler na dwóch kontynentach: nowy Fiat 500L Trekking (Serbia) i nowy Jeep Grand Cherokee (USA).

M.in. na samochodach Fiat 500L Trekking w kategorii indywidulanej i drużynowej odbyła się specjalna próba, tzw. Stewarta. Tutaj najlepszymi umiejętnościami, gdzie preferowana była płynna jazda, umiejętne operowanie pedałem przyspieszenia – okazała  się drużyna w składzie: Jarosław Bartkiewicz, Bartosz Broński z mojeauto.pl, a w kategorii wiekowej „60+” zdecydowanie zwyciężył Marek Ponikowski z Dziennika Bałtyckiego.

Podczas rozdania pucharów, redaktor naczelna kobiecego serwisu motoryzacyjnego Motocaina.pl Katarzyna Frendl otrzymała z rąk Prezesa Automobilklubu Dziennikarzy Polski Aleksandra Żyznego nagrodę „Złote Koło” w kategorii „Elektroniczny Przekaz Medialny” za stworzenie platformy umożliwiającej kobietom zainteresowanie się szeroko rozumianą problematyką motoryzacyjną.

Najnowsze

Jak planować wakacyjną podróż po Europie

Wakacje to czas, kiedy miliony osób przygotowują się do podróży. Niezależnie od tego, jaką trasę obierzemy, należy dobrze przygotować się do długiej wyprawy.

Przygotuj się. Gdy w grę wchodzi przejechanie tysięcy kilometrów po Europie, brak przygotowania może zmienić drobną niedogodność w poważny problem. Dlatego zawsze należy dwa razy sprawdzić, czy na pewno spakowaliśmy wszystkie potrzebne rzeczy, a dom lub mieszkanie zabezpieczyliśmy na czas naszej dłuższej nieobecności. Warto też poprosić znajomych lub rodzinę o wyjmowanie ze skrzynki korespondencji i karmienie pozostających w domu zwierząt. To pozwoli uniknąć stresujących rozmów telefonicznych w czasie jazdy lub, co gorsza, konieczności zawrócenia do domu. W dobrym przygotowaniu pomoże lista niezbędnych rzeczy do zrobienia i do spakowania.

Bądź wypoczęty. Dotyczy to zarówno kierowcy, jak i pasażerów. Trzeba pamiętać, że długa jazda może być bardziej wyczerpująca niż nam się wydaje, szczególnie na nieznanych drogach lub w dużym ruchu. Kierowcy powinni być w pełni wyspani, by zwracać uwagę na otoczenie podczas jazdy. Natomiast wypoczęci i zrelaksowani pasażerowie pomogą odprężyć się kierowcy, co zmniejszy poziom stresu w samochodzie.

Właściwie się zapakuj. Podczas letnich podróży niejednokrotnie możemy zobaczyć na drodze przeładowany samochód. Aby uniknąć przeciążenia auta, zastanówmy się wcześniej, co będzie nam najbardziej przydatne podczas urlopu. Ogromny parasol plażowy może wydawać się niezbędny, ale jeśli ma wystawać przez okno pasażera, lepiej wypożyczyć go na miejscu, niż spędzić z nim wiele niewygodnych i potencjalnie niebezpiecznych godzin w samochodzie. Warto pomyśleć też o bagażniku dachowym, który, mimo że nie wygląda najbardziej efektownie, jest bardzo praktyczny i pozwala lepiej rozłożyć ładunek.

Zapakuj się z rozsądkiem
fot. Goodyear

Sprawdź trasę. Chociaż GPS jest niezwykle przydatnym urządzeniem, to przed wyjazdem i tak warto obliczyć czas jazdy, przejrzeć mapy dróg i zaplanować potencjalne postoje. Takie przygotowanie znacznie ograniczy stres podczas jazdy.

Jedź etapami. Wszystkie organizacje do spraw bezpieczeństwa drogowego zalecają, by dzielić długie trasy na krótsze odcinki. Przerwy najrzadziej co kilka godzin pomogą kierowcy utrzymać koncentrację. Podczas jazdy należy jeść lekkie posiłki oraz pić dużo wody, aby uniknąć uczucia ciężkości i zmęczenia, które przychodzi po dużym posiłku lub tłustych potrawach. To samo dotyczy pasażerów – oni też chętnie skorzystają z przerwy na rozprostowanie nóg.

Zmieniajcie się za kierownicą. Jeśli to możliwe, kierowca powinien znaleźć dla siebie zastępstwo wśród jednego z pasażerów. To pozwoli odpocząć i utrzymać koncentrację. Drugi kierowca może również pomóc poradą czy ostrzeżeniem w potencjalnie niebezpiecznej sytuacji.

Zadbaj o serwis i przegląd samochodu. Współczesne samochody są wysoce niezawodne, jednak awaria może zdarzyć się każdemu, a postój podczas długiej podróżny może szybko przekształcić się w stresujący i kosztowny koszmar. Dlatego przed wyjazdem należy dokładnie sprawdzić stan samochodu, w tym bieżnik opon, ponieważ ogumienie nie zmienione na czas może spowodować niebezpieczne sytuacje.

Podziel długą trasę na etapy
fot. Goodyear

Korzystaj z pasów awaryjnych tylko w ostateczności. Pasy te służą awaryjnym postojom, ale nie gwarantują bezpieczeństwa. Podczas takiego postoju inne pojazdy przejeżdżają obok naszego auta z dużą prędkością. Jeśli zatem jest taka możliwość, należy założyć kamizelkę odblaskową, włączyć światłą awaryjne i – jeżeli nie stanowi to zagrożenia – przeprowadzić wszystkich w bezpieczne miejsce za barierą zderzeniową. Jeżeli jedziemy z chorym lub marudnym dzieckiem, postarajmy się dojechać do najbliższej stacji benzynowej, gdzie będzie można bezpiecznie zaparkować.

Sprawdź opony. Aby podróż była bezpieczna i komfortowa, przed wyjazdem należy upewnić się, że opony są w dobrym stanie. Ogumienie powinno zostać zbadane nie tylko pod kątem zużycia bieżnika. Warto sprawdzić również, czy poziom ciśnienia jest odpowiednio dobrany do obciążenia pojazdu. Jeśli holujemy przyczepę kempingową lub łódź, sprawdźmy również opony przyczepy, a także mechanizm mocowania, obwód elektryczny i inne elementy wyposażenia.

Ściągnij aplikację bezpieczeństwa. Dla turystów podróżujących po Europie Goodyear przygotował specjalną aplikację z poradami dotyczącymi bezpieczeństwa na drodze. Program zawiera użyteczne informacje o lokalnych przepisach ruchu drogowego, a także zestaw zwrotów, dzięki którym będzie łatwiej porozumieć się w kilku językach i otrzymać pomoc w różnych sytuacjach na drodze. Aplikację można pobrać na urządzenia z systemem operacyjnym iOS i Android.

 

Źródło: Goodyear

Najnowsze

Kampania „Motocykliści są wśród nas”

Na ulicach największych polskich miast zawisły właśnie plakaty przedstawiające kierowców jednośladów podczas wykonywania codziennych obowiązków. „Motocykliści są wśród nas” – o tym chce przypomnieć nowa kampania społeczna Fundacji Jednym Śladem.

Szpital, sklep, kościół, szkoła, urząd, gabinet dentystyczny, kościół… Nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, ale znamy ich i codziennie spotykamy w różnych miejscach. „Motocykliści są wśród nas” – o tym chce przypomnieć nowa kampania społeczna Fundacji Jednym Śladem.

Zwyczajny człowiek, motocyklista
W jaki stereotyp się wpisujesz? Zwykle uważamy, że to pytanie nie znajduje zastosowania w odniesieniu do nas. Jesteśmy wyjątkowi, unikalni i tak wolimy być postrzegani. Nie lubimy być szufladkowani. Mamy swoje rodziny, swoje przywary, ulubione miejsca, pasje. Tak samo różnorodni są motocykliści. Nie ma „typowego” motocyklisty. Każdy z nich jest inny, unikalny, a jednocześnie – zwykły. To zwykli ludzie, tacy jak my.
Z rodzinami, pracujący w bardzo różnych miejscach, biedniejsi, bogatsi – różni, ale zawsze – pełnowartościowi i zasługujący na szacunek. Jak każdy z nas.

Jeden z plakatów promujących akcję „Motocykliści są wśród nas”.
fot. Arek Markowicz dla Fundacji Jednym Śladem

Rozejrzyj się, zwiększ bezpieczeństwo na drodze
Spotykamy ich na co dzień – kiedy odbieramy dzieci ze szkoły, gdy odwiedzamy przychodnię lekarską, gdy robimy codzienne zakupy lub jesteśmy w kościele. Gdy uświadomimy sobie, że motocykliści są wśród nas, łatwiej będzie nam także dostrzec ich na drodze i być dla nich bardziej uprzejmym. To niezbędne, aby ograniczyć ilość wypadków i urazów  na drogach. Tym bardziej, że motocyklistów jest coraz więcej. Według danych Komendy Głównej Policji, ilość motocykli na polskich drogach systematycznie się powiększa – w roku 2012 było ich aż 1 200 000! Na drogach jest coraz ciaśniej, dlatego wszyscy powinniśmy mieć na uwadze wzajemne bezpieczeństwo i ostrożność.

O kampanii
Stomatolog, lekarz, ksiądz – to niektóre z osób, które zobaczymy na plakatach kampanii. Są to autentyczni przedstawiciele tych zawodów, którzy dodatkowo pasjonują się motocyklami i w wolnych chwilach uwielbiają przejażdżki na swoich jednośladach. Czy to czyni ich mniej wartościowymi ludźmi? Czy umniejsza inteligencję? Czy jest powodem do ignorowania na drodze? Nie!  Dlaczego? Bo motocyklista to człowiek jak każdy inny. Plakaty Fundacji Jednym Śladem mają nam o tym przypomnieć. Twórcy kampanii chcą poprzez swoją akcję przyczynić się do zwiększenia wzajemnego szacunku użytkowników ruchu drogowego i redukcji agresywnych zachowań wobec motocyklistów. Chodzi o to, byśmy wszyscy zachowywali się wobec siebie na drodze bardziej ludzko, otwarcie i z szacunkiem, a nie kierowali się negatywnymi stereotypami. Plakaty Fundacji Jednym Śladem będą przypominać o motocyklistach do przez cały okres trwania sezonu motocyklowego 2013. Kampania skończy się w listopadzie 2013.

Najnowsze

Gosia Kosińska i Ola Kujawa w RMF Maxxx Kager Rally

Na pożegnanie z RMF Maxxx Kager Rally w Dobczycach kibice wreszcie doczekali się słońca. Poprawienie pogody przyszło jednak zbyt późno i błotniste trasy dawały dziś zawodnikom jeszcze bardziej się we znaki niż w sobotę. Ostatecznie kierowcy RMF4rt uplasowali się w czubie stawki.

Najwyższą – drugą lokatę w swojej klasie, uzyskał duet Krzysztof Biegun – Michał Jośko. Pozostałe załogi także spisały się dobrze. Trzecie miejsce wywalczyli Rafał Płuciennik – Aleksander Szandrowski. Dzięki miejscu na podium nadal zachowują pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej cyklu RMF Maxxx Kager Rally. Czwarte miejsce w swojej klasie zajęli: Gosia Kosińska z Andrzejem Derengowskim oraz Piotr Zelt z Olą Kujawą.
„Rajd można określić bardziej mianem rajdu przeprawowego niż terenowego, bo dzisiejsze warunki były znacznie trudniejsze niż wczoraj” – podsumował przeprawę doświadczony Aleksander Szandrowski. Kierowca nie ukrywa, że największym wyzwaniem było złapanie sterowności. „Samochodem rzucało na wszystkie możliwe strony” – nie krył niezadowolenia. „Ponadto, na jednym z odcinków mieliśmy poważny problem z widocznością przez błoto, które dosłownie przykryło szybę”. Szandrowski tłumaczył, że pilot nie mógł nawigować, a w konsekwencji kierowca nie miał pojęcia w którym kierunku jedzie. To ekstremalne warunki off-roadowe.

Piotr Zelt i Aleksandra Kujawa
fot. archiwum zespołu


Także Rafał Płuciennik nie krył niedosytu po zakończonym rajdzie. „Dzisiejsze odcinki były znacznie bardziej rozjechane i śliskie. Trudniej było utrzymać auto na szlaku” – komentował. Dodaje, że ilość przeszkód mnożyła się z minuty na minutę. Ich samochód wypadł nawet z trasy przez co duet utracił kilkadziesiąt cennych sekund. „Takie trasy trzeba lubić. My lepiej czujemy się na szybkich, szutrowych nawierzchniach” – komentuje Płuciennik.

Małgorzata Kosińska
fot. archiwum zespołu

Podobnie rajd opisuje Piotr Zelt, któremu w sobotę jechało się znacznie lepiej. „Wczoraj z przejazdu na przejazd zwiększaliśmy tempo, dziś – oprócz ostatniego odcinka specjalnego, na którym wykręciliśmy świetny czas – było wręcz odwrotnie”. Po całonocnych opadach teren „nabrał” wody przez co warunki były dramatycznie trudne. „To bardziej przypominało ślizganie się po błocie niż jazdę samochodem” – przyznaje Zelt. Duet wypadł nawet z trasy, ale mógł liczyć na pomoc innych kierowców. Potem zawodnicy sami udzielali pomocy innej załodze. Ostatecznie Zelt i Kujawa utknęli w kolumnie samochodów tonących w błocie. To wszystko złożyło się na dużą stratę, której nie sposób było odrobić.

Ostatecznie jednak rajd w Dobczycach RMF4rt może uznać za udany. W bardzo trudnych warunkach wszystkie załogi samochodowe dojechały do mety, a sztuka ta nie wszystkim ekipom się udała.

Najnowsze

Nowe BMW serii 4 Coupe

Nowe BMW serii 4 Coupe debiutuje jako czwarta generacja sportowego Coupe BMW średniej wielkości.

Nowe BMW serii 4 prezentuje końcowy efekt prac nad nowoczesnym Coupe o zrównoważonych proporcjach, natomiast cyfra '”4″ w nazwie modelu oznacza nie tylko nową jakość, ale zwraca uwagę na dedykowany design nadwozia i uwypukla techniczne różnice w stosunku do siostrzanych modeli BMW serii 3.

Nowe BMW serii 4 Coupe jest wyraźnie szersze i ma większy rozstaw osi, niż odchodzące BMW serii 3 Coupe, a dynamicznie wydłużona sylwetka auta została osadzona niżej na kołach. Wszystko to, w połączeniu z typowymi dla BMW krótkimi zwisami, długą maską sinika i cofniętym przedziałem pasażerskim z opadającą ku tyłowi linią, tworzy wizerunek samochodu o charakterystycznych proporcjach. Przedni pas – z elementami charakterystycznymi dla BMW, jak osłoną chłodnicy w kształcie nerki, podwójnymi owalnymi reflektorami oraz dużym wlotem powietrza w zderzaku – stanowi bezpośrednie nawiązanie do BMW serii 3. Nowym elementem w BMW serii 4 Coupe są wloty powietrza umieszczone na przednich nadkolach i skierowane do tyłu – ich zadaniem jest ograniczenie oporu powietrza w tym obszarze. Nadkola nowego Coupe w połączeniu z szerokim rozstawem kół uwypuklają zwartą konstrukcję tylnej części nadwozia, gdzie dominują poziomie linie.

fot. BMW

Wnętrze nowego BMW serii 4 Coupe reprezentuje fuzję sportowego uroku i ekskluzywności. Wszystkie elementy sterowania zostały zgromadzone w ergonomiczny sposób wokół kierowcy, dając mu optymalny dostęp do wszystkich funkcji. W tylnym przedziale sportowe cechy nowego modelu uwypuklają mocno wyprofilowane siedzenia. Wgłębione zagłówki i szerokie, wyprofilowane elementy podparcia bocznego wyraźnie dzielą tylną kanapę na dwa indywidualne fotele. Klienci mają do wyboru trzy linie wyposażeniowe oraz pakiet M Sport, stanowiące alternatywę dla standardowej specyfikacji. Pakiety Sport Line, Modern Line i Luxury Line umożliwiają dopasowanie wyglądu zewnętrznego i wewnętrznego auta do upodobań nabywcy.

Inżynierowie BMW poprawili precyzję układu kierowniczego i zwrotność auta, czyniąc z nowego BMW serii 4 Coupe naturalnego „sportowca”. Wydajność nowego modelu to również zasługa zaawansowanej technologii zastosowanej w podwoziu, elektrycznego wspomagania kierownicy wolnego od negatywnego wpływu siły napędowej odczuwanej na kole kierownicy, rozkładu mas w stosunku 50:50, dopracowania elementów nadwozia w tunelu aerodynamicznym oraz lekkiej konstrukcji nadwozia.

Nowe BMW serii 4 Coupe ma dłuższy rozstaw osi, szerszy rozstaw kół i niższy prześwit od BMW serii 3 Coupe, które zastępuje. Niższe zawieszenie pozwoliło obniżyć środek ciężkości auta do poziomu poniżej 500 milimetrów, dzięki czemu nowe BMW serii 4 Coupe ma najniżej położony środek ciężkości spośród wszystkich obecnie produkowanych modeli BMW.

fot. BMW

Sportowy, dwudrzwiowy model będzie dostępny w momencie debiutu rynkowego z następującymi silnikami: sześciocylindrową rzędową jednostką benzynową pracującą pod maską BMW 435i Coupe, czterocylindrowym silnikiem benzynowym w BMW 428i Coupe oraz czterocylindrowym dieslem przeznaczonym dla BMW 420d Coupe. Wszystkie oferowane silniki wykorzystują technologię BMW TwinPower Turbo i rozwijają moc od 135 kW/184 KM do 225 kW/306 KM.

Moc silnika jest przekazywana na tylne koła poprzez standardową sześciobiegową skrzynię manualną. Wszystkie warianty nowego BMW będą też współpracować z opcjonalną, sportową skrzynią automatyczną o ośmiu przełożeniach, dającą kierowcy możliwość manualnej zmiany biegów za pomocą dźwigienek umieszczonych przy kole kierownicy. Dodatkowo dwa warianty BMW serii 4 Coupe z silnikami benzynowymi będą oferowane w momencie debiutu z opcjonalnym inteligentnym układem napędu na wszystkie koła BMW xDrive.

Oprócz oszczędnych silników benzynowych i jednostki wysokoprężnej, duży wpływ na wydajność nowego modelu ma lekka konstrukcja nadwozia o aerodynamice potęgowanej przez specjalne kurtyny powietrzne i wloty powietrza. BMW serii 4 Coupe jest z założenia pojazdem o wysokiej dynamice, niemniej jednak elementy, takie jak funkcja Auto Start-Stop, odzysk energii hamowania, wskaźnik zmiany biegu czy sterowanie agregatami pomocniczymi zgodnie z zapotrzebowaniem dbają o to, aby nowy model wywoływał pozytywne wrażenie także w kwestii zużycia paliwa i emisji dwutlenku węgla. W tym miejscu należy zatem wspomnieć o trybie ECO PRO, który pozwala obniżyć zużycie paliwa nawet o 20 procent.

Jedną z nowości jest system nawigacji Professional nowej generacji, który oferuje dodatkowe funkcje, lepszą grafikę i mapy z elementami 3D. Dodatkowo, nowe BMW serii 4 Coupe może zostać wyposażone w kolorowy wyświetlacz Head-Up, asystenta jazdy Driving Assistant Plus, który ostrzega kierowcę o ryzyku kolizji z pieszym, inteligentny asystent świateł drogowych LED zapobiegający oślepianiu, system aktywnej ochrony (Active Protection) zawierający asystenta koncentracji kierowcy (Attentiveness Assistant) oraz najnowszy aktywny tempomat z funkcją Stop & Go. W zakresie systemów infotainment, BMW zastosowało bardzo wydajny interface umożliwiający integrację smartfonów i licznych funkcji biurowych za pośrednictwem Bluetooth. Nowością jest też funkcja dyktowania z systemem rozpoznawania mowy.

Najnowsze