Mediolańskie taxi od Volkswagena
Włoskie podróżowanie taksówkami to nie tylko skorzystanie z pomocy usłużnego ragazzo i wskoczenie do jego fiata 500, czy na niewielkie siodełko retro Vespy. To również ekologia i ekonomia, może jeszcze nie dziś, ale w przyszłości. Dowiedz się, co wymyślili spece z Volkswagena.
| Ekologiczne samochody na stałe goszczą już na miejskich ulicach. |
![]() |
| fot. Volkswagen |
Lokalne taksówki o sporym zasięgu przejazdu na jednym doładowaniu – oto najnowszy projekt Volkswagena. Jego Milano Taxi mają być elektrycznymi pojazdami o niewielkich wymiarach i sporych możliwościach.
Nowoczesne taksówki zgodnie z mediolańską tradycją mają być zielono-czarne, a swoim wyglądem będą przypominać mini van’y. Dzięki szeroko otwieranym drzwiom, w łatwo dostępnym wnętrzu niemiecki koncern chce zainstalować ekrany dotykowe dla kierowcy i pasażerów.
Zielone Volkswageny będą poruszać się dzięki elektrycznemu silnikowi o 85 kW i baterii litowo-jonowej. Na jednym doładowaniu pojazd może przejechać nawet 300 kilometrów. Piazza del Duomo i teatr La Scala są więc w zasięgu naszej ręki… niedługo. Do rzeczywistej premiery taksówek bowiem jeszcze kilka lat (2013). Na razie, od dzisiaj, prototypowy model można obejrzeć na targach w Hannowerze.
Najnowsze
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
Alfa Romeo Junior miała zadebiutować pod nazwą “Milano”, ale problemy związane z prawami do tej nazwy sprawiły, że producent w ostatniej chwili musiał zmienić plany. Ostatecznie, najmniejszy i najbardziej kompaktowy model w aktualnej gamie włoskiej marki trafił na rynek jako Junior. W testowanej wersji mamy do czynienia z odmianą elektryczną. Podstawowe pytanie z jakim odebrałam […] -
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?

Zostaw komentarz: