Łożyska – jak o nie dbać?

Prawidłowo zamontowane i eksploatowane nowoczesne łożysko powinno pracować poprawnie nawet przez całe „życie” samochodu. Niestety, nie wszyscy wiemy, że łożyska trzeba wymieniać. Czego w szczególności powinni unikać użytkownicy aut?

Choć koncepcja łożyska pamięta XIX wiek, postęp technologiczny w tej dziedzinie jest wciąż dynamiczny. Wprowadzenie łożysk dwurzędowych i piast zespolonych znacznie zwiększyło sztywność łożyskowania i wyeliminowało konieczność regulacji luzu oraz okresowego smarowania. Dopracowane systemy uszczelnień zapobiegają z kolei dostawaniu się do łożysk wody i zanieczyszczeń oraz wypływaniu na zewnątrz smaru. A jednak łożysko ulega uszkodzeniom. Zobaczmy jakie mogą być tego przyczyny.

    Zbyt duże naprężenia – wskutek uderzenia kołem. Może to być wynikiem wypadku lub całkiem niewinnego najechanie na krawężnik lub nierówność w jezdni. Szczególnie szkodliwe jest szybkie wjeżdżanie na krawężniki lub wpadnięcie koła w wyrwę w asfalcie. Powstają wówczas naprężenia znacznie przekraczające te występujące podczas normalnej eksploatacji. „Uszkodzenie może spowodować też stosunkowo niewielkie uderzenie bokiem koła w krawężnik występujące często podczas poślizgu na śniegu” – przestrzega Tomasz Ochman z firmy SKF.

    Zbyt wysoka temperatura – w wyniku niewłaściwie pracującego układu hamulcowego. Jeśli po zwolnieniu nacisku na pedał hamulca nie nastąpi odsunięcie klocków od tarcz lub szczęk od bębnów, to będą one cały czas ocierały powodując wydzielanie dużych ilości ciepła. Przez piastę przenika ono do łożyska powodując destrukcję smaru, a w skrajnych przypadkach całkowite jego wytopienie. Układ łożyskowania jest tak obliczony, aby nawet przy długotrwałej jeździe na autostradzie w upalny dzień nie zostały przekroczone dopuszczalne temperatury dla zastosowanego smaru. Jeśli uszkodzenie łożyska wskazuje na działanie wysokiej temperatury, konieczne jest sprawdzenie działania hamulców – swobody przesuwania się prowadników, cofanie się tłoczków i swobody cofania się linki hamulca postojowego.

    Stan zawieszenia pojazdu i (nie)wyważenie kół – mogą skutkować pojawieniem się drgań negatywnie wpływających na łożyska.

    Niefachowy tuning – trwałość łożysk mogą też skrócić niewłaściwie dobrane obręcze kół. Pośród kilku parametrów opisujących obręcz znajduje tzw. odsadzenie lub offset, oznaczane skrótem ET. Założenie obręczy o innym ET powoduje zmianę promienia zataczania koła. W wyniku tego zmieniają się geometria zawieszenia i siły działające na koło. Znane są przypadki, gdy bezkrytyczna zamiana obręczy spowodowała przyspieszone zużycie łożysk i innych elementów zawieszenia. Błąd taki jest często popełniany przy zakupie obręczy ze stopów lekkich, gdy użytkownik kieruje się wyłącznie efektem wizualnym.

    Błędy montażowe – dokręcanie połączeń gwintowych niewłaściwym momentem, niewłaściwa regulacja luzu wstępnego (jeśli układ takiej regulacji wymaga), używanie nieodpowiednich narzędzi czy też nieodpowiednie przykładanie sił przy wprasowywaniu łożyska. „Podczas montażu siła nie może być przenoszona na styku elementy toczne – bieżnia łożyska. Ze względu na konieczność użycia specyficznych narzędzi błąd ten jest często popełniany przy montażu piast drugiej generacji oraz piast typu 2.1” – tłumaczy Tomasz Ochman.

Aby zmniejszyć siły działające podczas osadzania łożysk wskazane jest użycie specjalnej pasty montażowej. Pasta ta zapobiega także występowaniu tzw. korozji ciernej i jest dostępna w ofercie SKF z oznaczeniem LGAF.

Niestety często popełnianym błędem jest stosowanie smaru miedziowego, ponieważ uniemożliwia on precyzyjne przyleganie obręczy koła do piasty, powodując mikrodrgania przyspieszające zużycie łożyska. Ze względu na różne potencjały elektryczne miedzi i stali w miejscach potraktowanych smarem miedziowym dochodzi do korozji elektrolitycznej.

Wymienione błędy eksploatacyjne często nie są przez kierowcę kojarzone z późniejszym uszkodzeniem łożyska. Zazwyczaj bezpośrednio po zdarzeniu nie występują żadne objawy. Problem w postaci głośnej pracy łożyska może się pojawić dopiero po przejechaniu kilku tysięcy kilometrów. Dzieje się tak ze względu na specyficzny sposób powstawania uszkodzenia. Uderzenie kołem powoduje niewielkie, często nawet mikroskopijne odkształcenie bieżni lub elementu tocznego łożyska. W miejscu tym następuje zrywanie warstwy smaru i powolna destrukcja materiału łożyska. W miarę przejechanego dystansu coraz większe ubytki materiału zaczynają skutkować głośniejszą pracą łożyska. Finał jest niezmienny – wymiana łożyska.

Źródło: SKF

Najnowsze

Otylia Jędrzejczak w Renault Koleos

Mistrzyni olimpijska w pływaniu - Otylia Jędrzejczak - otrzymała do użytkowania Renault Koleos na rok. Dodatkowo Renault Polska wsparło Fundację Otylii Jędrzejczak, przekazując Renault Trafic Furgon na potrzeby akcji prowadzonych przez tę organizację.

– Renault Koleos to komfortowy SUV, który pasuje do mojego stylu życia. Zdecydowanie ułatwi mi pracę, która często wymaga ode mnie podróżowania po Polsce. Idealnie sprawdzi się także podczas jazdy w mieście – mówi Otylia Jędrzejczak.

Otylia Jędrzejczak to najbardziej utytułowana polska pływaczka. Ma na swoim koncie trzy medale olimpijskie, wiele razy stawała także na podium mistrzostw świata i Europy. Sportową karierę zakończyła w 2014 r. Obecnie w ramach założonej przez siebie Fundacji Otylii Jędrzejczak wspiera młode talenty pływackie. Jesienią tego roku mistrzyni olimpijska po raz kolejny wyruszy na Otylia Swim Tour, podczas którego w sześciu polskich miastach odbędą się warsztaty dla pływaków w wieku 10-14 lat. Niezbędny sprzęt przewiezie Renault Trafic Furgon.

Otylia Jędrzejczak otrzymała do użytkowania Renault Koleos w wersji INITIALE PARIS 2.0 dCi 175 X-Tronic 4X4.

Najnowsze

Bez korków, bez spalin i… bez aut? Motoryzacja w miastach przyszłości

Polityka podatkowa państwa oraz urbanizacyjna samorządów mogą zapewnić miastom przyszłość bez korków i spalin. Czy chcemy miast bez aut?

Podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy odbył się panel dyskusyjny: „Motoryzacja w miastach przyszłości – przyszłość motoryzacji w miastach. Transport publiczny i indywidualny osobowy i towarowy”. Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego zauważył, że branża motoryzacyjna stoi przed dużym wyzwaniem spowodowanym zmianami demograficznymi. Kluczową jest urbanizacja: za trzy dekady ponad 70 proc. populacji będzie żyło w miastach. – Jednocześnie zmienia się spojrzenie młodych na samochód. Przez wiele lat był on najbardziej pożądanym dobrem, lecz od kilku lat spadł na dalsze pozycje listy, zastąpiony przez smartfony i inne urządzenia elektroniczne – wskazał prezes PZPM.

Nowy model korzystania z aut
Dodał, że młodzi poszukują mobilności i nie chcą kupować aut. – Gotowi są je dzielić, więc kolejna zmiana zostanie wywołana innym typem użytkowania. Jednocześnie władze miast, chcąc uniknąć zakorkowania miast, wprowadzają ograniczenia ruchu. Stowarzyszenie Europejskich Producentów Samochodów ACEA śledzi kolejne zakazy i najnowszy katalog liczy 21 stron dosyć drobnych tabelek – stwierdził Faryś.

Powyższe zmiany dotykają także polskich miast. Wiceprezydent Wrocławia Maciej Bluj podkreślił, że jest w tej szczęśliwej sytuacji, że populacja miasta rośnie. – Mamy dodatni przyrost naturalny, Wrocław przyciąga także imigrantów. Wydaliśmy 70 tys. pozwoleń na pracę dla obywateli Ukrainy. To 10 proc. mieszkańców Wrocławia. Rośnie ruch pojazdów na naszych ulicach i z czasem centra miast będą musiały być objęte ograniczeniami w dostępie aut. Ostatni odcinek trzeba będzie pokonać komunikacją publiczną – stwierdził wiceprezydent.

Dodał, że miasto ma projekt współużytkowania aut elektrycznych. – Jedno zastąpi 7-12 aut indywidualnych właścicieli. Za kilka miesięcy pojawi się ponad 200 aut, ale na tym się nie skończy, bo duże firmy, mające po kilka tys. pracowników, już zgłosiły się do naszego partnera z prośbą o ustawienie stacji przy ich biurach – opisał projekt wiceprezydent.

Wojciech Arszewski, z Federacji Przewoźników Ekspresowych podkreślił, że również zmienia się sposób zaopatrywania galerii handlowych. – Nie mają one magazynów, polegają na szybkich dostawach i najlepiej, gdyby dokonywane były rano, zanim obiekt otworzy podwoje dla klientów, co z kolei nie zawsze jest możliwe, ponieważ dostawa hurtowa od producenta może nie dotrzeć tak wcześnie do kuriera – tłumaczył Arszewski.

Wskazał także na ewolucję w dostawach dla klientów i masowe pojawienie się odbiorców indywidualnych. – Kurier podjeżdżał do biurowca, tam roznosił przesyłki i odbierał nadania. Dziennie obsługiwał kilka biur. Ten typ pracy został zmarginalizowany przez obsługę e-handlu. Dziennie kurier dostarcza setki przesyłek pod różne adresy i z reguły pod jeden adres trafia jedna przesyłka – wspomniał.

Rosnący ruch samochodowy zauważany jest także przez zarządców infrastruktury. – Likwidowane są wolne miejsca parkingowe, parkingi jednopoziomowe zastępowane są przez piętrowe, a te przez podziemne. Kolejny krok to zakaz wjazdu do miast – opisał ewolucję zagospodarowania przestrzeni miejskiej prezes APCOA Parking Polska Maciej Zawadzki.

Według niego zastąpienie auta przez smartfon na liście najważniejszych urządzeń, niesie ze sobą duże szanse dla miast. – Smartfon jest świetnym narzędziem organizacji ruchu, wskaże wolne miejsce, jego cenę, doprowadzi do niego, umożliwi opłatę. Inna możliwość to stworzenie parkingów buforowych i przesiadka do komunikacji miejskiej – zapewnił.

Adrian Furgalski, wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR zauważył, że w przeliczeniu na tysiąc osób, aut jest dwa razy więcej w Warszawie niż w Berlinie. W rezultacie miasta są zatłoczone. – Korki kosztują nas 2 proc. PKB. Jednocześnie centra miast są zablokowane, bo cena miejsca parkingowego jest zbyt niska. Właściciele porzucają samochody w centrum i na parkingach nie ma rotacji. 25 proc. ruchu tworzą osoby szukające miejsca parkingowego – wyliczał wiceprezes TOR.

Podkreślił, że samorządy mają swobodę w kształtowaniu cen za parkingi jak i politykę transportową. W poprzedniej perspektywie unijnej miasta wydały 12 mld zł na tabor miejski. Nowe autobusy, tramwaje i metro ma m.in. Warszawa, jednak te inwestycje nie zachęciły mieszkańców do korzystania z transportu publicznego. – w 2007 roku Wisłę przekraczało dziennie 300 tys. aut, w tym roku ponad 700 tys. Skoro Polacy nie widzą marchewki, może warto sięgnąć po inne narzędzia, aby zmniejszyć zakorkowanie miast? – zastanawiał się Furgalski.

Alternatywne paliwa
Zmienia się sposób korzystania z aut oraz same pojazdy. Ruchy ekologiczne wymuszają na przemyśle samochodowym coraz ostrzejsze normy czystości spalin oraz wejście w paliwa alternatywne. – Wykonaliśmy jako branża gigantyczną pracę, oferujemy auta Euro 6, ale ponieważ ruch w miastach gęstnieje, cały czas będziemy w otoczeniu spalin – przyznał prezes PZPM. – Nie wiemy, ile elektrycznych aut będzie w Polsce za dekadę, ale one nadchodzą. Na początek spodziewamy się elektrycznych autobusów. Ich przebiegi są przewidywalne, więc łatwo jest dobrać pojemność akumulatorów i dopasować sieć ładowania. Wydaje się, że e-busy najszybciej z e-pojazdów pojawia się na naszych ulicach – przewidywał Faryś.

Nowe napędy wymuszają wybudowanie nowej infrastruktury zasilającej. – Czy inwestować w ładowarki elektryczne, czy dystrybucję wodoru? Chcielibyśmy, aby przyszła technologia wyklarowała się, aby nie inwestować w coś, co już za kilka lat może okazać się przestarzałe – martwił się wiceprezydent Wrocławia.

Dodał, że niezbędne są zachęty na zakupy e-busów. – Nie są konkurencyjne wobec modeli z napędem klasycznym. Wolę kupić 4 dieslowskie za jeden elektryczny, bo muszę pamiętać, że wielkość przewozów pozostaje taka sama – stwierdził Bluj.

Nowe paliwa są twardym orzechem do zgryzienia dla przedsiębiorstw transportowych. – Firmy kurierskie eksperymentują z napędami alternatywnymi dla pojazdów wykonujących dostawy „ostatniej mili”, czyli w miastach – zauważył Arszewski. – Trzeba przyznać, że pojazdy elektryczne lub hybrydowe są bardzo drogie i przy stosowanym w Polsce modelu podwykonawców, nie będzie ich stać na zakup tak drogiego taboru. W Niemczech rozpoczęły się próby pedałowych ryksz, wspomaganych elektrycznie, które wyposażono w furgon o pojemności 2 m sześciennych. Ciężarówka przywozi kontener, z którego kurierzy pobierają przesyłki. Zobaczymy, czy ten pomysł się sprawdzi. Może paczkomaty lub punkty dostaw i odbioru okażą się rozwiązaniem? – zastanawiał się przedstawiciel przewoźników kurierskich.

Przyznał, że ryzyko inwestycji w nowe technologie jest znaczne. – Jesteśmy na początku drogi, ale z powodu wysokich kosztów postęp jest powolny. Zasięg też może być problemem, choć kurier pokonuje 80 km dziennie. Mimo to w zastosowaniach komercyjnych paliwa alternatywne nie są popularne – przyznał Arszewski.

Barierą pozostają koszty. Prezes APCOA Parking Polska wyjaśnił, że jego firma, w Polsce nie inwestuje w ładowarki właśnie z powodu kosztów i niższej siły nabywczej polskiego społeczeństwa w stosunku do zachodnich. – W Wiedniu szybkie tankowanie elektrycznego Golfa kosztuje drożej niż zatankowanie benzyną. Dlatego zmiany będą postępować, ale powoli – prognozował Zawadzki. Przyspieszyć je mogą dopłaty i regulacje.

Najnowsze

Gosia Rdest na Nürburgring – do trzech razy sztuka

Gosia Rdest po raz trzeci w tym roku wystartuje na torze Nürburgring. W najbliższy weekend odbędzie się kolejna runda Audi Sport TT Cup. Gosia plasuje się w TOP5 stawki.

Zmagań Audi Sport TT Cup ciąg dalszy. Piąta runda serii odbędzie się na niemieckim Nürburgringu. Jest to tor dobrze znany Gosi. Zawodniczka szybko wróciła do formy po kontuzji stopy, której doznała podczas ostatniej rundy Audi Sport TT Cup.  Uraz okazał się poważniejszy niż początkowo się wydawało jednak zespół specjalistów dołożył wszelkich starań, by Gosia jak najszybciej mogła powrocić do sportowej rywalizacji. Jest gotowa, by walczyć o punkty i piąć się w górę tabeli.

Gosia plasuje się obecnie w TOP5 stawki. Do końca sezonu zostały jeszcze trzy rundy: Nurburgring, Red Bull Ring i Hockenheim. Punktacja pierwszej piątki przedstawia się następująco:

  1. Philip Ellis – 160
  2. Mikel Azcona – 127
  3. Milan Dontje – 108
  4. Tommaso Mosca – 105
  5. Gosia Rdest – 94

Wyścigi Audi Sport TT Cup można obejrzeć w internecie pod linkiem: www.audi.com/ttcup lub na niemieckim kanale telewizyjnym Sport1. Pierwszy wyścig startuje w sobotę o 16:10, drugi w niedzielę o 10:10. Zapraszamy do kibicowania Gosi!

Najnowsze

Edyta Klim

Rusza 51. Rajd Dolnośląski!

8 września rusza 51. Rajd Dolnośląski z bazą w Dusznikach Zdrój. Na starcie samochody rajdowe współczesne i historyczne, a szczególną atrakcją będzie ich rywalizacja w centrum miasta!

Zawody organizowane przez Automobilklub Ziemi Kłodzkiej stanowić będą 4. rundę Inter Cars Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski oraz 4. rundę Motul Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.

Baza rajdu znajduje się w Dusznikach – Zdroju, uroczysty start nastąpi w piątek o godz. 13.00, a meta w sobotę o 15.30. Dla zawodników RSMP przygotowano 9 odcinków specjalnych o łącznej długości 133,45 km, a zawodnicy HRSMP mają do pokonania 5 oesów o długości niespełna 58 km. Wszystko to w nowej, bardziej kompaktowej formule zawodów.

Wstęp na większość oesów 51. Rajdu Dolnośląskiego będzie bezpłatny, a biletowany będzie tylko widowiskowy odcinek Duszniki Arena, którego przejazd będzie 3-krotny (w tym raz nocny). Całodzienna wejściówka to koszt 20 zł. Będzie można również dokonać zakupu pakietu VIP, który zawierać będzie dodatkowo konsumpcję oraz gadżety rajdowe.

Do rywalizacji w 51. Rajdzie Dolnośląskim zamierza przystąpić 85 załóg, a w tym 38 w autach historycznych. Na kultowych trasach pojawi się cała czołówka najlepszych zawodników RSMP, a w zawodach historycznych możecie liczyć na takie perełki jak: Audi Quattro, Porsche 911 SC, Toyota Celica GT-Four oraz Turbo 4WD, Lancia Delta Integrale, Ford Escort, FSO Polonez 2000, Fiat Ritmo, czy słynna Subaru Impreza 555.

Do rywalizacji przystąpią także rajdowe zawodniczki. Pierwszą zobaczymy w Citroenie C2 R2 z numerem 23, a będzie to Aneta Marcol u boku kierowcy – Rafała Kulki. Zawodniczka wraca na prawy fotel po dłuższej przerwie w startach:

– W dniach 8-9 września weźmiemy udział w Rajdzie Dolnośląskim na malowniczym trasach Kotliny Kłodzkiej. Dzięki uprzejmości Rafała Kulki mam zaszczyt zasiąść na prawym fotelu naszej rajdowej broni która jest Citroen C2-R2. Naszym celem jest osiągnięcie jak najlepszego rezultatu, a przede wszystkim mety. Odcinki wokół Kotliny są bardzo wymagające, gdzie bardzo ważną rolę odgrywa komunikacja w rajdówce. Serdecznie zapraszamy na odcinki oraz do kibicowania małej Cytrynce z nr 23! – mówi Aneta.

Kolejną zawodniczką w roli pilota będzie Katarzyna Pytel-Majkowska, która poprowadzi Jacka Poloka za kierownicą Forda Fiesty R2 z numerem 34:

– Dziękujemy sponsorowi Soprema za umożliwienie startów i wsparcie. Odbyliśmy wiele kilometrów testowych i liczymy że przełoży się to na równą jazdę. Nasz plan to wygrać klasę! Mamy nadzieję, że pomimo chłodu pogoda dopisze nam i kibicom, szczególnie, że na rajdzie wspiera mnie mój mąż, który przy okazji spaceruje po Dusznikach i wtapia się w liczne grupki kuracjuszy (śmiech). Trasy są mega, jak to na dolnośląskim i na żadnym, innym rajdzie nie leciałam tak na hopie, jak na Duszniki Arena! A przed rajdem obcięłam włosy (mąż dostał zawału), notatki mamy dopieszczone, nie pozostaje nic innego, jak czekać na start! – mówi Kasia.

A w Hondzie Civic z numerem 44 zobaczymy pierwszą zawodniczkę za kierownicą! Będzie to Klaudia Temple, którą wspierać będzie Michał Poradzisz:

– Będzie to mój drugi start w Rajdzie Dolnośląskim, jednak wszystkie, tegoroczne odcinki są dla mnie nowe, także nie wiemy czego się spodziewać… Ciekawostką jest na pewno odcinek, który rozegrany zostanie na arenie w Dusznikach po ciemku – mamy nadzieję, że to będzie fajne widowisko dla kibiców! Standardowo na starcie pojawimy się Hondą Civic, więc proszę trzymać kciuki za nr 44! Do zobaczenia na oesach – mówi Klaudia.

Kolejne zawodniczki zobaczymy w rajdówkach historycznych. Już w pierwszej (z numerem 100) zobaczymy Magdalenę Tokarską w roli pilota Artura Rowińskiego w Audi Quattro. Następnie w załodze Hondy Civic z numerem 109 pojedzie Damian Kostka i towarzysząca mu na prawym fotelu – Agnieszka Załęcka.

W kultowej Lancii HF Integrale z numerem 118 zobaczymy Adama Kacprzyka za kierownicą i Alicję Gnatowską w roli pilota:

– Po pechowym Rajdzie Barbórki Warszawskiej wracamy do gry! Po reanimacji naszej Lancii Delta HF Integrale, w wielkim stylu pojawiamy się na 4. rundzie Motul HRSMP 2017, 51. Rajdzie Dolnośląskim. Osobiście jestem bardzo szczęśliwa, że udało się doprowadzić Lancie do stanu rajdowego i możemy pojawić się na starcie tego rajdu. Chętnie tam wracamy, choć zeszłoroczna edycja rajdu nie była dla nas do końca udana, ale dobra zabawa przede wszystkim! Trzymajcie kciuki i do zobaczenia na mecie! – mówi Alicja. A ostatnia zawodniczka w roli pilota wystąpi w załodze z numerem 119. Będzie to Ewa Habryn-Chojnacka u boku Pawła Chojnackiego w BMW E30 318 IS.

Dokładne informacje dotyczące rajdu, mapki odcinków oraz ich wyniki znajdziecie na oficjalnej stronie rajdu: www.rajd.dolnoslaski.pl.

Najnowsze