Monika Rutkowska

Keanu Reeves tworzy motocykle! Hollywodzki aktor opowiada o swojej pasji

Keanu Reeves to postać, której nie trzeba nikomu przedstawiać. Hollywodzki aktor udzielił niedawno prawie 12-minutowego wywiadu dla kanału GQ, w którym opowiedział o swojej pasji i firmie Arch Motorcycle, której jest współzałożycielem.

„Kiedy stajesz się kolekcjonerem motocykli? Kiedy masz więcej niż dwa, czy więcej niż jeden motocykl? A może więcej niż trzy? Jeśli więcej niż trzy, to ledwo łapię się na kolekcjonera”. Aktor żartował. Chyba nie wziął pod uwagę faktu, że jest współzałożycielem firmy produkującej motocykle, a także tego, że ma unikatowy model Ducati 998 z planu „Matrix Reloaded”.

Keanu dorastał w Toronto, gdzie obserwował, jak każdego lata duże grupy motocyklistów pojawiały się w miejscu zwanym New York Ville. Miało to na niego ogromny wpływ, bo – jak sam przyznał – „(…) te motocykle, ci ludzie, to wszystko dotknęło w jakiś sposób tego 10-letniego chłopca”.

Aktor opowiada także o swoich początkach z motocyklami. „Nauczyłem się jeździć na motocyklu, podczas kręcenia filmu w Monachium. Pewna kobieta miała motocykl enduro i zapytałem ją, czy nauczy mnie jak jeździć. Kiedy wróciłem do Los Angeles, to było mniej więcej w roku 1986 lub 87, kupiłem swój pierwszy motocykl”.

Cały wywiad odbywa się w fabryce Arch Motorcycle. Znajduje się w niej mnóstwo motocykli, część z nich to motocykle klientów, a część to prywatne motocykle Keanu i jego kolegi Garda Hollingera, współzałożyciela firmy.

Keanu swój pierwszy motocykl kupił w 1987 roku, był to Norton Commando 850 MK2A z 1973 roku.

„Jeździłem na motocyklu w filmach „Reakcja łańcuchowa” i „Moje własne Idaho”. W filmie „Moje własne Idaho” mężczyzna przyjechał na kanarkowo-żółtym Nortonie i zaczął: Znasz ten motocykl? Tu jest… A ja powiedziałem – Spokojnie, wiem wszystko. To był zabawny dzień”.

Film, w którym Keanu opowiada o swojej pasji:

W wywiadzie aktor pokazuje także wyjątkowe Ducati 998 z filmu „Matrix Reloaded” w spektakularnej, „matrixowej zieleni”, oznakowane napisem „Matrix Reloaded”.

„Kiedy pracuje na planie, często mam kontrakty, w których jest napisane, że nie mogę jeździć na motocyklu. Jesteś na planie i nie chcą żebyś doznał wypadku, czasami zwracałem na to uwagę, a czasami nie. Ups! Nic na to nie poradzę. Kiedy nie jeżdżę na motocyklu to cierpię, a to nie jest dobre dla mojego zdrowia”.

Z materiału dowiadujemy się, jak narodziła się współpraca Keanu z Gardem, współzałożycielem Arch Motorcycle.

„Miałem motocykl Harley-Davidson Dyna Wide Glide, który był niesamowitym motocyklem, ale chciałem go spersonalizować. Wtedy poznałem Garda Hollingera, właściciela firmy Choprods. Gard wziął silnik z Harleya i zbudował do niego resztę, tak właśnie powstał prototyp motocykla Arch Motorcycle”.

Firma stworzyła ponad 200 części do motocykli, sama produkuje wiele, ale dużo podzespołów pochodzi od renomowanych producentów. W motocyklach spod znaku Arch znajdziemy zawieszenie Öhlins, karbonowe koła od firmy BST, silnik od S&S, opony Michelin, czy dodatki firmy Rizoma.

Aktor jest odpowiedzialny za design i wizję firmy, i – jak sam przyznaje – „Jestem zaangażowany w firmę, jej wizje, image, ale nie chcielibyście żebym cokolwiek naprawiał czy montował, mogę się przejechać i powiedzieć, co wymaga poprawy, zrobić taki test jakości”. Całą resztą zajmuje się jego kolega Gard.

W siedzibie firmy znajdują się także szybsze maszyny, Keanu przyznaje, że lubi pojeździć na torze, więc w stajni znajdują się także odpowiednie kucyki. „Lubimy także pojeździć po torach, więc to odpowiednie maszyny, kiedy chcemy pojeździć szybko. Jeżdżę Kawasaki ZX-10R, Gard ma Yamahę R1, a Ross, który pracuje w firmie jeździ Aprilią RSV4. Wszystkie są niesamowite”.

Następnie, Keanu przedstawia nam motocykl 2019 METHOD 143, to prototyp wyposażony w nadwozie wykonane z włókna węglowego. W motocyklu zamontowany jest silnik firmy S&S V-twin. Wszystko wygląda trochę futurystycznie szczególnie, że różne materiały, z których został stworzony, łączą się ze sobą tworząc integralną część. Jednoślad wykonany z takich materiałów jak aluminium, karbon, skóra wygląda spektakularnie. „Ten model jest skandaliczny, ale skandal, to część zabawy”. 

Oglądając materiał, nie da się nie zauważyć, że Keanu to prawdziwy fan motocykli. O wszystkim opowiada z niesamowitym zaangażowaniem i pasją. Polecamy obejrzeć i zobaczyć na własne oczy, jakie motocykle wychodzą spod znaku Arch. To prawdziwe cuda i naprawdę warto je zobaczyć!

Najnowsze

Karolina Pilarczyk wystartowała w zawodach driftingowych w USA – z jakim skutkiem?

Po kilku latach ciężkiej pracy, poszukiwania sposobu i budżetu by móc wystartować w najbardziej prestiżowych zawodach driftingowych na Świecie - Formula Drift w USA, w końcu się udało! Karolina Pilarczyk otrzymała licencję FD Pro2 i pomimo borykania się już od początku z różnymi problemami, wspólnie z managerem team’u, Mariuszem Dziurleją, postanowili zrealizować marzenie.

To miał być czas na zapoznanie się z nowymi warunkami, zawodnikami oraz torami driftingowymi. Zawody gtego typu gromadzą w USA tysiące kibiców na trybunach oraz miliony przed telewizorami. To miał być relatywnie spokojny czas na zapoznanie się i przystosowanie do amerykańskich warunków na zawodach. Miało być pięknie, radośnie i słonecznie. Nie sprawdziły się nawet prognozy pogody, bo był to niemalże poligon doświadczalny, góra lodowa problemów i rollercoaster emocji, zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Tak w skrócie można opisać pierwsze dwie rundy driftingowych zawodów Formula Drift PRO 2, z których wróciła właśnie Karolina Pilarczyk, podwójna Mistrzyni Europy w driftingu.

Dawid i Goliat w parku maszyn
„To niesamowite, jak profesjonalnie do driftu podchodzą amerykańscy kierowcy” z pasją opowiada Karolina Pilarczyk. „Wiedzieliśmy, że jedziemy do USA na rekonesans, bez zaplecza logistycznego, teamu do wymiany opon czy dbania o każdy parametr auta. Dlatego nasze stanowisko z autem driftingowym w porównaniu ze stanowiskami innych zawodników wyglądało niemalże jak właśnie starcie Dawida z Goliatem. Tam przy każdym zawodniku była kilkuosobowa ekipa techniczna, ciężarówka, która była jednocześnie magazynem części zamiennych, stacją benzynową, warsztatem napraw auta driftingowego. U nas: jedno auto driftingowe, pożyczona laweta, na której je przywieźliśmy, mały namiocik oraz ekipa techniczna w osobie Mariusza, mojego menadżera” śmieje się Karolina. I chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się, że to powinno Karolinę co najmniej onieśmielić przed zawodami – nic z tych rzeczy. Karolina realnie podchodziła do sprawy – to jest sezon nauki: zorientowanie się w potrzebach, oswojenie z miejscami, torami, zasadami, więc to co było dla niej najważniejsze to posiadanie sprawnego pojazdu do zawodów, by dobrze zaznaczyć swoją obecność w Formule Drift.

Kłopoty przyszły z najmniej spodziewanej strony
I właśnie auto okazało się tym najsłabszym ogniwem amerykańskiej przygody z driftingiem. Zespół Karoliny podjął kilka miesięcy temu decyzję, by auto zostało zbudowane w USA przez zawodnika Formula Drift, który wydawałoby się, doskonale znał wymagania techniczne zawodów. Dodatkowo odchodziła kwestia wysyłania samochodu do Stanów i związana z tym biurokracja – to wszystko wydawało się być najlepszym rozwiązaniem. Niestety szybko przyszło ogromne rozczarowanie. Nikt nie przetestował samochodu i podczas pierwszego testu na dzień przed zawodami, pojazd okazał się być niesprawny. Potem było coraz gorzej. Z braku czasu i miejsc, drugi test pojazdu odbywał się podczas 1 rundy Formula Drift Pro2. „Po otworzeniu maski przyznam, że się załamałem. Nie chciałem straszyć Karoliny przed startem, ale musiałem jej uświadomić czym ma jeździć” – wspomina Mariusz Dziurleja, team manager Karoliny i konstruktor jej aut jeżdżących w europejskich zawodach. „W tamtym samochodzie do wymiany było praktycznie wszystko. Co przejazd to Karolina wracała z kolejną usterką, nie nadążałem z naprawami. Byłem z tym zupełnie sam, z małą skrzynką narzędzi, bez porządnego zaplecza serwisowego, bez części zamiennych, a czas nas gonił. Pomimo niesprawnego samochodu, Karolina zdobyła punkty podczas pierwszej rundy, a my mieliśmy dwa tygodnie na poprawę niedoróbek w aucie” dodaje Mariusz. Poprawa niedoróbek skończyła się wymianą właściwie… wszystkich najważniejszych podzespołów. To było jak budowanie auta na nowo. Karolina i Mariusz zamiast spędzić czas między zawodami na regenerowaniu się i mentalnym przygotowaniu do kolejnej rundy w Atlancie, czas spędzili w sklepach z częściami motoryzacyjnymi oraz warsztacie samochodowym. „Na szczęście kochamy samochody i kochamy naszą pracę i pomimo rozczarowania stanem naszego auta, te dwa tygodnie były dla nas przyjemną koniecznością. Nigdy nie mamy problemu z tym, żeby poświęcić czas samochodom. Tu dobraliśmy się idealnie” wspomina ten czas Karolina.

Kapryśna aura
I choć wiele rzeczy udało się wymienić, to dalej samochód w Atlancie kaprysił i zaskakiwał nowymi usterkami. „Dużą pomoc i wsparcie dostaliśmy od amerykańskich kolegów, to było dla nas bardzo ważne i niesamowite. Kierowcy driftingowi w większości się wspierają, co jest bardzo piękne. I choć zdarzają się wyjątki, to wolę pamiętać te miłe chwile i słowa wsparcia” jak zawsze optymistycznie stwierdza Karolina. „ Dość optymistycznie podeszłam do rundy w Atlancie. To było moje wymarzone miejsce, gdzie chciałam jeździć. Wiedziałam też, ile pracy włożyliśmy w ten samochód. Nie spodziewałam się, że kolejne rzeczy zawiodą. Szybko się z nimi uporaliśmy, ale auto sprawne wyjechało dopiero na kwalifikacje. No i tu też kolejnego psikusa zrobiła nam pogoda. Przeważnie słoneczna Atlanta przywitała nas takim deszczem, że samochody na torze sunęły niczym po lodowej tafli i choć udało mi się zaliczyć kwalifikacje i zyskać kolejne punkty w klasyfikacji ogólnej, niestety zabrakło punktów, by dostać się do ścisłego grona Top 16 tych zawodów” wspomina Karolina.

Nie ma rzeczy niemożliwych
Czy Mariusz i Karolina wrócili z USA rozczarowani? Tak może pomyśleć tylko ten, kto ich nie zna. „Oczywiście mamy niedosyt, bo wiem, że gdyby auto było technicznie tak sprawne jak moje maszyny w Europie, mogłabym już w pierwszej rundzie uplasować się wysoko. Ale nie jestem rozczarowana. Jestem przyzwyczajona do radzenia sobie z problemami. Dzięki tym przeżyciom przypomniały mi się z sentymentem moje początki driftowania, także wierzę, że w lidze amerykańskiej zadzieje się podobnie. Najpierw problemy, potem sposób na ich pokonanie, a potem już tylko satysfakcja i radość z realizowania mojej pasji jaką jest drifting” podsumowuje ten trudny miesiąc Karolina Pilarczyk. Trzeba przyznać, że jej postawa jest inspirująca i może być wspaniałym przykładem dla tych, którzy poddają się już przy pierwszych trudnościach. Karolina pokazuje, że MOŻNA i dlatego mocno trzymamy kciuki za kolejne amerykańskie zmagania.

Tymczasem Karolinę można zobaczyć na żywo w Słomczynie w Driftingowych Mistrzostwach Polski w najbliższy weekend, a następnie na zawodach europejskich we Włoszech oraz Francji, gdzie bierze udział w King of Europe i Queen of Europe, będąc aktualnie na prowadzeniu w kobiecej lidze europejskiej.

Najnowsze

Warszawska Sobota – rodzinne spotkanie motocyklistów

Między osobami zarażonymi pasją do motocykli jest szczególna więź. Choćby widzieli się pierwszy raz w życiu, zawsze znajdą nić porozumienia. To czyni nas prawdopodobnie największą rodziną świata. A co lepiej wzmacnia więzi rodzinne niż wspólne spotkania?

Warszawska Motosobota tym właśnie jest – rodzinnym spotkaniem motocyklistów. Co prawda familijne zjazdy nie zawsze kojarzą się z dniem pełnym rozrywek, ale w tym przypadku będzie zupełnie inaczej. Organizatorzy, czyli Komenda Stołeczna Policji, Automobilklub Polski i Fundacja Jednym Śladem, zadbali o to, żeby Sobota 18 maja minęła wam bez cienia nudy.

Dzięki wciągnięciu w akcję partnerów takich jak Yamaha, Harley-Davidson Liberator, BMW Auto Fus czy Triumph Academy będziecie mogli nie tylko pooglądać nowości na sezon 2019, ale także je objeździć! Już samo to brzmi jak dobra rozrywka, a na terenie imprezy czeka ich jeszcze więcej. Chociażby trasa Gymkhany, na której podszkolicie swoje umiejętności panowania nad motocyklem pod okiem instruktorów tej dyscypliny.

Warto także zajrzeć do strefy Slide Bike, żeby podejrzeć jak w bezpieczny sposób można trenować jazdę w głębokich złożeniach i na limicie przyczepności. Chwilę na „odsapnięcie” po napełnieniu brzuchów, może wam zapewnić wizyta w strefie „porozmawiajmy o motocyklach” prowadzonej przez ekipę magazynu „Świat Motocykli”, gdzie będziecie mogli swobodnie pogadać ze znanymi i lubianymi osobistościami ze środowiska motocyklowego. 

Nie krępujcie się także przychodzić z dziećmi – przecież to impreza rodzinna 🙂 Z pewnością nie będą się nudziły. Obecna na miejscu Hot Wheels Moto School, czyli motocyklowa szkoła dla najmłodszych, doskonale wie jak zapewnić dzieciakom rozrywkę. Mocną konkurencje dla Hot Wheelsów, stanowić pewnie będą stoiska policyjne. Nie od dziś przecież wiadomo, że każdemu dziecku świecą się oczy na widok sprzętów i pojazdów jakimi posługuje się policja.

Dorośli też pewnie nie przejdą obok nich obojętnie. Oprócz prezentacji policyjnego wyposażenia, mundurowi wystawią także miasteczko ruchu drogowego i symulatory zderzeń oraz dachowania. Żeby miło zakończyć Motosobotę, organizatorzy pragną także zaprosić do udziału w paradzie przez Warszawę, która rozpocznie się o godzinie 17. To jak, widzimy się 18 Maja?

Termin: 18 Maja 2019 roku

Miejsce imprezy: Teren Automobilklubu Polski. Warszawa, ul. Powstańców Śląskich 127 (obok lotniska Bemowo)

Czas trwania: 11:00 – 17:00 (część stacjonarna), 17:00 – 19:00 (Parada przez Warszawę)

Organizatorzy: Komenda Stołeczna Policji, Automobilklub Polski i Fundacja Jednym Śladem

 

Najnowsze

Nowa Mazda 3 na unikalnych zdjęciach Rankina

Nowa Mazda 3, która miała swoją światową premierę na ubiegłorocznych targach w Los Angeles, teraz zaprezentowana została na unikalnych zdjęciach autorstwa Rankina – jednego z najbardziej znaczących fotografów naszych czasów.

Z okazji debiutu Nowej Mazdy 3, Rankin wykorzystał swój zmysł artystyczny, by uwolnić emocje, które wyzwala ten model Mazdy – zgodnie z motto głównego inżyniera Mitsui Hitomi, „zaprojektowana, by poruszać”. Jest tu także opowieść o czystej radości z prowadzenia samochodu i zachwyt nad jego sylwetką, tak w ruchu, jak i podczas postoju.

Celem było uchwycenie osobowości Mazdy3 i wyeksponowanie energii i uczuć, które mistrzowie modelowania Takumi wkładają w ręczne przygotowanie każdego modelu samochodu w glinie. Każda fotografia niesie ze sobą znaczące emocje, od wigoru po spokój, które Rankin zatrzymał w swoich kadrach. 

Rankin to brytyjski fotograf, wydawca i reżyser filmowy. W jego portfolio zdjęć znajdują się portrety i zdjęcia dokumentalne, sesje dla takich sław, jak The Rolling Stones, David Bowie, Kate Moss, Kendall Jenner czy królowa Elżbieta II, by wymienić tylko wybranych. Odpowiadał za stworzenie kampanii reklamowych dla Nike, L’Oreal, Dove, Pantene, Diageo, Women’s Aid oraz Comic Relief, a także wideoklipów do przebojów takich gwiazd, jak Miley Cyrus, Rita Ora and Kelis. 

Rankin założył wraz z Jeffersonem Hackiem w 1991 roku kultowy magazyn „Dazed & Confused”, stworzył albumy AnOther oraz AnOtherMan, wydał niemal 30 książek, a raz na dwa lata podsumowuje najnowsze trendy w modzie w autorskim magazynie lifestyle’owym i na platformie cyfrowej pod wspólnym tytułem Hunger. 

Swoje zdjęcia publikuje nie tylko w wydawanych przez siebie magazynach, ale także w Elle, Vogue, Esquire, GQ, Rolling Stone oraz Wonderland, a jego prace eksponowane są w wielu galeriach sztuki współczesnej, jak MoMA w Nowym Jorku czy Victoria & Albert Museum w Londynie.

Najnowsze

Audi A4 poddano face liftingowi

Po czterech latach obecności na rynku Audi A4 zostało poddane modernizacji. Zmieniła się stylistyka i multimedia, a wiele silników jest teraz dostępnych z systemami mild hybrid. Modele Audi A4 i S4 z napędem TDI pojawią się na rynku europejskim jesienią 2019 r.

Osłona chłodnicy w nowym A4 jest teraz szersza i bardziej płaska. Diodowe światła są teraz elementem wyposażenia standardowego, a opcjonalne reflektory diodowe Matrix posiadają w pełni automatyczne światła drogowe. Nowa jest także koncepcja linii wyposażeniowych: zewnętrzne linie wyposażeniowe nazywają się teraz basic, advanced i S line, a do tego dochodzi zindywidualizowany wygląd modeli S i allroad. Klienci mogą wybierać spośród 12 barw lakieru, a w palecie jest nowy kolor: szary Terra.

A4 wyposażone jest teraz w zupełnie nowy system MMI z wyświetlaczem dotykowym z akustyczną reakcją zwrotną. Przejął on funkcje dotychczas stosowanego pokrętła i przycisków funkcyjnych, umieszczonych na konsoli tunelu środkowego. Wysokiej rozdzielczości wyświetlacz TFT ma przekątną 10,1 cala. Sterowanie naturalnym językiem – kolejna funkcja nowego systemu – rozumie wiele zwrotów z języka potocznego.

Gama usług zawartych w Audi Connect i Audi connect plus obejmuje wiele serwisów online, w tym car-to-X, wykorzystujących inteligencję rozproszoną floty Audi. Do informacji online o znakach drogowych i o zagrożeniach oraz do usługi wyszukiwania miejsc parkingowych przy ulicy, doszła informacja o sygnalizacji świetlnej. Skomunikowany z infrastrukturą miasta pojazd, za pośrednictwem serwera otrzymuje informacje wprost z centralnego sterownika sygnalizacji. Kierowca może zatem dopasować prędkość tak, by podjechać do świateł dokładnie podczas fazy światła zielonego. Na tablicy rozdzielczej pojawia się zalecenie dotyczące prędkości, a jeśli kierowca czeka już przy czerwonym świetle, widoczny jest czas pozostający do następnej zmiany. Funkcja ta jest elementem składowym pakietu Audi connect i jest sukcesywnie udostępniana w wybranych europejskich miastach.

Tablica rozdzielcza dostępna jest w trzech wariantach – są to dwa częściowo analogowe systemy informacji kierowcy i (w połączeniu z systemem MMI plus) w pełni cyfrowy Audi virtual cockpit plus. Kierowca obsługuje 12,3-calowy wyświetlacz o rozdzielczości Full HD przy pomocy przycisków na kierownicy wielofunkcyjnej i może wybierać jeden z trzech widoków.

Na początku sprzedaży w Europie, nowa rodzina Audi A4 wyposażona będzie w sześć turbodoładowanych silników. Wachlarz ich mocy sięga od 150 KM do 347 KM w wersji S4 TDI (korzystającej z tego samego silnika, co S5 TDI, o którym pisaliśmy już wcześniej). Wkrótce do oferty dołączą jeszcze dwa kolejne wersje silnikowe: 30 TDI o mocy 136 KM i 35 TDI generujące 163 KM. Trzy wchodzące na rynek jednostki są wyposażone w system mild-hybrid (MHEV), bazujący na 12-woltowej sieci pokładowej. System ten obniża zużycie paliwa nawet o 0,3 litra na 100 km.

Wszystkie wchodzące na rynek modele A4, oprócz bazowej wersji z silnikiem TFSI, standardowo zjeżdżają z taśmy wyposażone w automatyczną skrzynię biegów. 35 TFSI o mocy 150 KM ze skrzynią manualną oferowane będzie jakiś czas po pojawieniu się modelu na rynku, podobnie zresztą jak 40 TDI o mocy 190 KM z napędem na przednią oś.

Modernizacja objęła także A4 w wersji allroad. Dzięki napędowi na cztery koła quattro i podwyższonemu o 35 mm prześwitowi model może pochwalić się dobrymi właściwościami terenowymi. Od A4 Avant model ten odróżniają detale: osłona podwozia, kontrastowe osłony brzegów nadkoli, 12 mm większe koła oraz szerszy rozstaw kół – o 6 mm z przodu i o 11 mm z tyłu.

Audi A4 allroad quattro dostępne jest z trzema silnikami – jednym benzynowym i dwoma wysokoprężnymi. Automatyczne skrzynie biegów są tu elementem wyposażenia standardowego. Alternatywą dla seryjnego zawieszenia jest zawieszenie z regulacją stopnia tłumienia.

Wprowadzając nowe A4 na rynek, Audi oferuje dodatkowo jego limitowaną linię o nazwie „edition one“. Będzie ona dostępny w wersji Limousine i Avant z trzema wariantami silnikowymi: 2.0 TFSI (245 KM), 2.0 TDI (190 KM) i 3.0 TDI (231 KM). Jego stylistyka zewnętrzna bazuje na zewnętrznej linii wyposażeniowej S line, uzupełnionej o wyraziste elementy, takie jak czarny pakiet stylistyczny. We wnętrzu można wybierać pomiędzy linią design selection i pakietem wewnętrznym S line.

Najnowsze