Katarzyna Rebeka Jankowska i Grzegorz Jankowski po rajdzie Baja Poland

Baja Poland to dla miłośników offroadu prawdziwe święto – do Szczecina przyjechały najlepsze światowe ekipy: rajdowe Mini, Hiluxy, Hummery. Pomiędzy nazwiskami znanymi z czołówki Dakaru można było wypatrzeć też Rebekę i Grzegorza Jankowskich. Startując Mitsubishi Pajero skupiali się na rywalizacji w grupie T2.

Katarzyna Rebeka Jankowska w rajdach terenowych startuje od blisko 10 lat. Początkowo były to imprezy amatorskie, natomiast w 2013 r. zawodniczka uzyskała licencję sportową i od 2014 r. bierze udział w rajdach mistrzowskich. W sezonie 2015 startowała Nissanem Navara grupy T2 w cyklu Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych. Wzięła udział w trzech z sześciu eliminacji, a zdobyte punkty pozwoliły jej zająć dziesiątą lokatę w grupie T2 (na 18 sklasyfikowanych kierowców). W 2016 r. startuje Mitsubishi Pajero grupy T2.

Już od kilku lat Baja Poland stanowi eliminację Pucharu Świata FIA w Rajdach Terenowych. Oznacza to naprawdę długą i wymagającą trasę oraz organizację na najwyższym światowym poziomie. W tym sezonie trasa zapowiadała się arcyciekawie, bo po piątkowym prologu przenosiła się na dwa długie, mordercze odcinki na poligonie w Drawsku Pomorskim, by w niedzielę powrócić do Szczecina i Dobrej. Łącznie zaplanowano rekordowe 472 km ścigania a razem z odcinkami dojazdowymi rajd liczył blisko 800 km!

W piątek, 26 sierpnia, na Wałach Chrobrego w Szczecinie odbył się uroczysty start, a następnie rozegrano prolog. Kilkukilometrowa próba łączyła różne nawierzchnie i elementy terenowe. Były kręte, wolne partie, nie zabrakło dużego, piaszczystego terenu, gdzie kibice dłuższy czas mogli podziwiać walczące załogi, a część trasy poprowadzono po płytach betonowych. Przejazdy tradycyjnie podziwiało mnóstwo kibiców. Nadspodziewanie dużo oglądających przybyło też na poligon w okolice Drawska Pomorskiego. Tam organizatorzy wytyczyli jeden odcinek, liczący –  bagatela – 175 km. Zawodnicy rywalizujący w Pucharze Świata oraz mistrzostwach Polski musieli go pokonać dwa razy! Dobrze przygotowana trasa do końca pozostała przejezdna, choć miejscami porobiły się koleiny wymagające rozwagi. Oczywiście pokonanie takiego dystansu rajdowym tempem, w upale panującym w ostatni weekend wakacji, do łatwych i tak nie należało. Niedziela to z kolei krótkie odcinki w okolicy Dobrej. Choć zaplanowany dystans był już znacznie krótszy, sama trasa okazała się znacznie trudniejsza – ze względu na warunki i zakopane ciężarówki jeden odcinek trzeba było nawet skrócić.

Jak Baja Poland wspomina Rebeka Jankowska? „Po dłuższej przerwie wróciliśmy ma głęboką wodę. To najważniejszy i najbardziej wymagający rajd w całym sezonie, tym bardziej jesteśmy zadowoleni z końcowego wyniku. Trasa została świetnie przygotowana i opisana, ale była bardzo wymagająca. Dla samochodów grupy T2 szczególnie ciężki okazał się ostatni dzień – grząski piach oraz bardzo nierówne i wąskie, leśne przecinki okazały się prawdziwym wyzwaniem. Nie ominęły nas także problemy techniczne – z wysokimi temperaturami nie radził sobie system chłodzenia, zaś z turbosprężarki na odcinkach spadała opaska obniżając moc. Ale inne załogi miały większe kłopoty, czego dowodzi liczba zespołów, którym nie udało się rajdu ukończyć. Duże podziękowania należą się dla naszego serwisu Mączek Garage, dzięki któremu udało się ukończyć rajd! Przed nami ogrom pracy nad przygotowaniami do kolejnego sezonu. Dziękujemy za doping i wsparcie kibiców.”

Równa, w miarę szybka jazda, pozwoliła zająć duetowi Jankowskich 4. lokatę w grupie T2 oraz 21.  w klasyfikacji generalnej Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych. W tabeli Pucharu Świata FIA Cross Country Rebeka i Grzegorz zajęli odpowiednio 5. i 22. miejsce (w grupie T2 oraz w „generalce”).

Rajd Baja Poland stanowił VII rundę Pucharu Świata FIA Cross Country oraz V eliminację cykli Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych, Pucharu Polski w Rajdach Baja oraz Rajdowego Pucharu Polski Samochodów Terenowych. Impreza stanowiła też eliminację Mistrzostw FIA Strefy Europy Centralnej (CEZ) oraz mistrzostw Czech.

Najnowsze

W Polsce w motoryzacji pracuje więcej kobiet niż w UE

W Polsce kobiety zatrudnione w branży motoryzacyjnej stanowią prawie 35 proc. ogółu pracowników. To o 10 p.p. więcej niż wynosi średnia Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu podsumowujących 2015 rok.

Co ważne, dane pokazują, że w tej stereotypowo męskiej branży, powoli, ale jednak, przybywa kobiet. W CRS Polska, firmie kontrolującej samochody i części do ich produkcji, struktura zatrudnienia od kilku lat jest stała z podziałem pół na pół pod względem płci. Udział kobiet rośnie natomiast w rekrutacjach firmy – w 2012 roku damskie życiorysy stanowiły 30 proc. wszystkich aplikacji, podczas gdy w tym roku już ponad 40 proc.

– Stereotypowo przyjęło się, że automotive jest męską branżą, bo to panowie częściej interesują się samochodami, znają się na ich i od małego spędzają czas w garażu, poznając kolejne części pojazdów. W związku z tym zatrudnianie ich w branży samochodowej wydaje się naturalne. Patrząc jednak na udział kobiet w sektorze, widać, że ten stereotyp można obalić. W Polsce co trzecia osoba zatrudniona w motobranży to kobieta, a w Unii Europejskiej co czwarta. To oznacza, że płeć żeńska stanowi sporą siłę w motoryzacji, wzmacniając ją najczęściej w tych obszarach, w których to właśnie kobiety mają lepsze predyspozycje niż mężczyźni – mówi Marzena Jurkiewicz, Prezes Zarządu CRS Polska.

Przybywa kobiet w motoryzacji, ale wolno
Jak wynika z danych Eurostatu[1], w Polsce od 2010 roku, z niewielkimi wahaniami, rośnie udział procentowy kobiet w ogólnej liczbie zatrudnionych w motoryzacji. Jeszcze 6 lat temu płeć żeńska stanowiła niecałe 30 proc. pracowników branży, by w 2015 roku osiągnąć poziom prawie 35 proc. W całej Unii Europejskiej udział ten pozostaje bez większych zmian – w 2010 roku kobiety zajmowały niecałe 23 proc. wszystkich stanowisk w motoryzacji, by pod koniec 2015 roku przekroczyć 24 proc. Warto zatem zwrócić uwagę, że zarówno pod względem różnicy między liczbą kobiet i mężczyzn w branży samochodowej, ale również tempa wzrostu odsetka płci żeńskiej w motoryzacji, Polska przewyższa Unię Europejską.

Holandia i Bułgaria na przeciwległych biegunach
|Według danych Eurostatu, w 2015 roku w branży motoryzacyjnej w UE pracowało ponad 3,2 mln osób. W Polsce w automotive zatrudnionych w tym samym czasie było 255 tys. pracowników. Europejskim pionierem pod względem liczby pracujących w motobranży są Niemcy – 1,1 mln zatrudnionych, ale tylko 18 proc. z nich stanowią kobiety.

W Europie najniższy odsetek kobiet pracujących w automotive jest w Holandii. W tym kraju tylko 8 proc. zatrudnionych w motoryzacji stanowią przedstawicielki płci żeńskiej. Na drugim końcu bieguna znajduje się Bułgaria, gdzie kobiety stanowią aż 58 proc. ogółu zatrudnionych w motobranży. Polska ze swoim wynikiem na poziomie prawie 35 proc. plasuje się w połowie stawki.

 


[1] http://ec.europa.eu/eurostat/web/products-datasets/-/lfsa_egan22d

Najnowsze

Dwie bliźniaczki jako bohaterki „Polskich Truckersów”

Czy uwierzyłbyś, że materiały niebezpieczne przez pół Europy wiozą dwie siostry bliźniaczki? Albo że młoda matka dla szczęścia swojego dziecka podróżuje sama ciężarówką wypełnioną drogocenną czekoladą, mijając po drodze port w Calais, borykający się z problemem imigrantów?

Ile odwagi i samozaparcia ma 25 letni Czarek, który pomimo fizycznych ograniczeń robi to, co kocha? Gdy w sercu brzmi odgłos silnika, a w żyłach płynie benzyna to wszystkie granice przestają obowiązywać. Poznajcie bohaterów nowej serii programu „POLSCY TRUCKERSI”, która już od 8 września pojawi się na Discovery Channel.

Jak wyobrażamy sobie polskiego kierowcę ciężarówki? Z badań wynika*, że tak jak 80,7% Polaków, widzisz mężczyznę w średnim wieku, który nie ma wyższego wykształcenia, nie za bardzo dba o higienę i jest mało kulturalny. Nic bardziej mylnego.  W drugim sezonie programu „POLSCY TRUCKERSI” pokażemy zupełnie przeciwny od powszechnej opinii, obraz polskiego truckersa. Po raz kolejny odsłonimy kulisy życia kierowców ciężarówek, udowadniając, że są oni inni niż myślimy. Żeby się o tym przekonać trzeba ich koniecznie poznać. To prawdziwi ludzie, którym w codziennym życiu, prywatnym i zawodowym, towarzyszy nasza kamera.

– Z wielką przyjemnością mogę już poinformować, że we wrześniu startujemy z drugim sezonem programu „POLSCY TRUCKERSI”. Jest to jedna z naszych flagowych lokalnych produkcji dla kanału Discovery Channel, której pierwsza seria cieszyła się bardzo dużą popularnością wśród widzów naszego kanału. Sukces tego programu tkwi w prawdziwych, fascynujących bohaterach oraz ich niesamowitych historiach. Pokazują oni, że zawód truckersa, to wiele wyzwań i wyrzeczeń, ale mimo tego może wykonywać go niemal każdy kto ma pasję, kocha ciężarówki oraz drogę i to bez względu na płeć, wiek, niedoskonałość fizyczną czy doświadczenie zawodowe. W nowym sezonie widzowie poznają niezwykłe postaci i będą wielokrotnie bardzo mocno zaskoczeni. Każdy z bohaterów jest inny, ale łączy ich wspólna pasja – przemierzanie europejskich i amerykańskich dróg oraz poznawanie świata – podsumowuje Marcin Ziółek, Senior Channel Manager Factual, Discovery Networks CEEMEA.

W drugiej serii programu „POLSCY TRUCKERSI” wyjedziemy na nowe trasy m.in. z czarującymi bliźniaczkami – Małgosią i Moniką. To prawdziwe królowe polskich i europejskich dróg! Niezwykłe dziewczyny, matki i truckerki, które wspierają się wzajemnie będąc w pracy, a także poza nią. Prywatnie są fankami motocykli i oczywiście podróżowania. Zawodowo zaś wożą przez pół Europy niebezpieczne materiały i tak jak każdy kierowca ciężarówek muszą stawić czoła wielu wyzwaniom. Dla sióstr bliźniaczek nie ma jednak rzeczy niemożliwych, bo wiedzą, że zawsze mogą na siebie liczyć.

*Źródło: Badania zrealizowane przez SW Research w dniach 4-6 lipca 2016 r.

W nowych odcinkach poznamy również Lucjana. To kowboj i dżentelmen w jednym. W życiu wiele już przeszedł, ale z każdej opresji wychodził z klasą. To kierowca z ponad 40  letnim doświadczeniem, który stara się promować bezpieczną i kulturalną jazdę wśród młodszych kolegów po fachu. To polski „Don Kichot drogi”. Jego oczkiem w głowie jest ciężarówka inspirowana serią filmów „Piraci z Karaibów”. Styl Lucjana i jego samochodów doceniany jest na corocznych zlotach Master Truck pod Opolem, podczas których zawsze zdobywa nagrody.

Nowa twarz w „POLSKICH TRUCKERSACH” to także 25 letni Czarek. Chłopak, który swoim samozaparciem i dążeniem do celu mógłby obdzielić kilka osób. Czarek nie ma lewej dłoni i prawego przedramienia, ale nie przeszkadza mu to w byciu kierowcą ciężarówki. Poza tym bierze udział w rajdach samochodowych

i jest motocyklistą. Doskonale gotuje oraz precyzyjnie ceruje swoje ubrania. Jego postawa jest najlepszym przykładem, że dążąc do spełnienia swoich marzeń i realizacji największej pasji, jaką jest praca truckera można przełamywać wszelkie bariery i przeciwności losu.

Z 25 letnią Agatą, matką 4 letniej córeczki, przemierzymy Europę, przejeżdżając m.in. przez port w Calais we Francji. Jako jedna z wielu kierowców wożących cenne towary musi często stawiać tam czoła problemowi imigrantów, próbujących wdzierać się do ciężarówek. Ale czego się nie robi, aby spełnić marzenia o szczęśliwym domu dla swojego ukochanego dziecka. Dla Agaty zawód kierowcy ciężarówki to pasja, którą zaraziła się od ojca. Europejskie drogi poznawała już jako mała dziewczynka, towarzysząc mu w podróżach. Jak sama przyznaje, trudno jej sobie wyobrazić, że miałaby pracować w innym zawodzie.

W nowej serii nie zabraknie także bohaterów, którzy zdążyli już zaskarbić sobie dużą sympatię widzów. Helka i Snajper, bo to o nich mowa, to niezwykle charyzmatyczne i wesołe małżeństwo. Ta para nigdy się ze sobą nie nudzi, a przy okazji gwarantuje widzom wiele zaskakujących i momentami komicznych zwrotów akcji. W nowym sezonie czekają ich duże zmiany: nowy pracodawca, nowy samochód i nowe trasy. Pewnym jest zatem, że będzie się działo!

W drugiej serii „POLSCY TRUCKERSI” zobaczymy osiem godzinnych odcinków. Bądźcie z nami, aby poznać prawdziwe i zaskakujące życie polskich kierowców ciężarówek. Zapraszamy do oglądania nowej odsłony programu już od 8 września, w każdy czwartek o godz. 22.00 tylko na kanale Discovery Channel.

Powtórki programu będzie można obejrzeć w:
Piątki od 9 września o 24:00
Soboty od 10 września o 20:00
Niedziele od 11 września o 13:00 i 23:00
Wtorki od 13 września o 21:00
Czwartki od 15 września o 18:00

Najnowsze

Kymco wprowadzi motocykl na bazie Kawasaki

Producent skuterów z Tajwanu współpracuje od jakiegoś czasu nad nowym projektem z Japończykami. Już niebawem pojawi się pierwszy owoc tej współpracy.

Jakiś czas temu Kawasaki skorzystało na współpracy z Kymco, dzięki czemu japońska marka wprowadziła na rynek swoje pierwsze maksi skutery J300 i J125. Teraz przyszedł czas na rewanż. 

Marka Kymco zamierza wejść na rynek motocykli. Przy budowie pierwszych modeli skorzysta z platform opracowanych przez Kawasaki. Prawdopodobnie zostanie do tego wykorzystana konstrukcja ER6n, dzięki czemu powstaną modele Downtown 300i oraz 125i.

Nie będą to jednak kopie z nowym logo producenta. Pierwsze rynku podglądowe sugerują całkowicie nową stylistykę. Motocykle Kymco mają wyglądać nowocześnie i bardzo agresywnie. Producent z Tajwanu wykorzysta silnik, układ hamulcowy oraz zawieszenie z Kawasaki. Reszta zostanie zaprojektowana na nowo. 

Na razie producent złożył wnioski patentowe, a pierwsze premiery pojawią się na jednej z imprez motocyklowych być może nawet w tym roku, a z pewnością w przyszłym. 

Najnowsze

MIVV podkręci wydech w Suzuki i BMW

Włoska firma MIVV specjalizująca się w aftermarketowych akcesoriach do motocykli rozszerzyła swoją ofertę o nowe nakładki na wydechy dla motocykli BMW R1200R oraz Suzuki SV650.

Z łezką w oku zaczynamy wspominać czasy, kiedy producenci motocykli nie byli ograniczeni szeroką paletą obostrzeń dotyczących emisji spalin. Nowe motocykle są wyposażone w coraz grzeczniejsze wydechy, przez co tracą swój charakter. 

Jednak nie wszystko stracone. Na rynku są dostępne akcesoria, które potrafią poprawić dźwięk wydechu. Firma MIVV zaprezentowała właśnie nową linię, przeznaczoną dla nowych motocykli. 

W przypadku Suzuki SV650 przygotowano zestaw MIVV Oval Carbon Cap slip-on. Jest to nakładka na wydech ważąca o 2,2 kg mniej niż element fabryczny. Do tego podnosi o 1 KM moc i maksymalny moment o 1 Nm. Niezbyt wiele, ale w tym przypadku chodzi o dźwięk wydechu, który znacznie się poprawia. 

Dla BMW R1200R przygotowano dwie wersje wydechu, w wersji homologowanej oraz otwartej. Ta pierwsza została odchudzona o 2,1 kg i pozwala podnieść moc o 10 KM, podobnie jak moment obrotowy. Wersja Speed Edge Open jest wydajniejsza, o ile jej montaż dopuszczają lokalne przepisy. Podnosi moc o 15,3 KM oraz maksymalny moment o 20,2 Nm. 

Ofertę uzupełniają jeszcze tłumiki MIVV Oval Carbon Cap Homologated oraz Carbo Cap Open podnoszące moc motocykla kolejno o 12 KM (19,4 Nm) oraz 10 KM (11,8 Nm).

Wszystkie akcesoria przystosowano do montażu bez konieczności ingerencji w komputerze ECU. Już niebawem mają być dostępne na zamówienie u wszystkich dealerów.

Najnowsze