Karen i Florence jadą Nissanem Navara w kobiecym rajdzie

Impreza organizowana z myślą raczej o samochodach seryjnych niż specjalnie przygotowanych rajdowych maszynach jest otwarta wyłącznie dla dwuosobowych kobiecych zespołów i przyciąga zawodniczki z całego świata.

Obie panie właśnie śmigają po odcinkach specjalnych Nissanem Navara, biorąc udział w rajdzie Rebelle Rally rozgrywanym w ojczyźnie pick-upów. To wyczerpująca terenowa impreza, w trakcie której „wytrzymałość i inteligencja” samochodu są poddane ekstremalnej próbie. Tygodniowe zawody rozgrywane są co roku na trasie o długości 2000 km i są testem umiejętności jazdy i nawigacji przez pustynie Kalifornii i Newady.

Impreza organizowana jest z myślą raczej o samochodach seryjnych niż specjalnie przygotowanych rajdowych maszynach – jest otwarta wyłącznie dla dwuosobowych kobiecych zespołów i przyciąga zawodniczki z całego świata. Rywalizacja jest sprawdzianem umiejętności jazdy terenowej na długich dystansach oraz tradycyjnej nawigacji – panie dysponujące tylko mapami topograficznymi i kompasami muszą odnaleźć ukryte punkty kontrolne. Korzystanie z urządzeń GPS, w tym smartfonów, jest surowo wzbronione, a limity czasowe zmuszają uczestniczki do podejmowania szybkich decyzji.

Rebelle Rally trwa od 12 do 21 października, a trasa na każdy dzień jest ujawniania dopiero na kilka godzin przed startem. Do drugiej edycji rajdu zgłosiło się 40 zespołów z 12 krajów, korzystających z pojazdów różnych producentów.

Nissanem Navara startują dwie zawodniczki z oddziału firmy we Francji. Karen Rayrolles i Florence Pham, reprezentujące odpowiednio dział komunikacji i dział marketingu, postanowiły podjąć wyjątkowe wyzwanie.

Karen powiedziała: „Jesteśmy zachwycone możliwością udziału w tej niezwykłej imprezie. Każdy może śledzić nasze poczynania na żywo na stronach www.rebellerally.com i www.nissan.fr”.

Karen i Florence mają do dyspozycji pick-upa w wersji z podwójną kabiną i walczą o Bone Stock Award. Jest to kategoria dla zespołów korzystających ze standardowych pojazdów, w których jedyną dopuszczalną modyfikacją jest komplet terenowych opon. Navara Double Cab będzie doskonale radzić sobie na wydmach i piaszczystych pustynnych szlakach.

Pięciodrążkowe tylne zawieszenie wersji z podwójną kabiną jest unikatowe w tym segmencie. Źródłem mocy jest 190‑konny silnik diesla z podwójnym turbodoładowaniem. Jednostka ma pojemność 2,3 litra, 450 Nm maksymalnego momentu obrotowego dostępnego w przedziale od 1500 do 2500 obr./min. Jednostka jest skonfigurowana z sześciobiegową przekładnią manualną.

Wyposażenie auta z pewnością przyda się w czasie Rebelle Rally. System kamer 360° pomaga w bezpiecznym manewrowaniu z małą prędkością wśród ciasno rozstawionych przeszkód, a system hamowania awaryjnego pozwoli skutecznie zatrzymać się przed dziką zwierzyną czy pojazdami innych zawodniczek mogącymi niespodziewanie przeciąć drogę załodze Nissana. System wspomagania ruszania pod górę i system kontroli zjazdu umożliwią płynne i bezpieczne pokonywanie wydm. Ze względu na surowy regulamin rajdu uczestniczkom pod żadnym pozorem nie będzie jednak wolno włączyć systemu multimedialnego NissanConnect z siedmiocalowym ekranem i nawigacją satelitarną.

Najnowsze

Edyta Klim

Jesienny płaszczyk na motocykl?

Roland Sands Design, model Ginger - to kobieca kurtka w stylu użytkowym, która podbija serca motocyklistek.

Marka Roland Sands Design powstała w 2005 roku w Kaliforni. Roland od dziecka był pasjonatem motocykli i 10 lat swojego życia poświęcił motocyklowym wyścigom. Jednak złamanie 32 kości zmieniło nieco jego życiowe plany. Zamienił wtedy swoje motocykle na garaż, w którym tworzy customowe motocykle oraz projektuje odzież motocyklową i akcesoria.

Roland Sands Design ma bogatą ofertę damskich i męskich, klasycznych kurtek skórzanych. Jednak damski model kurtki Ginger ma to coś, co wyróżnia ją z tłumu. Pozornie to jesienny płaszczyk, pięknie skrojony i dopasowany, a jednak nadal pozostający motocyklową kurtką, spełniającą wymogi bezpieczeństwa.

Kurtka powstała z woskowanej tkaniny bawełnianej British Millerain, która jest jednocześnie wodoodporna i miękka. Na łokciach kurtka wzmocniona jest wstawkami ze skóry naturalnej, a rękawy są wyprofilowane do zgięcia. Lekka wyściółka wykończona satynową podszewką utrzymuje ciepło wewnątrz. Model ma wiele kieszonek, regulację szerokości w pasie i oczywiście miejsce na ochraniacze.

Model Ginger dostępny jest w kolorze brązowym, czarnym i czerwonym oraz rozmiarach: S, M, L, XL, 2XL w cenie 500 dolarów.

Więcej kobiecych kurtek tej marki obejrzycie na oficjalnej stronie producenta: https://www.rolandsands.com/category/48/womens

Najnowsze

Edyta Klim

Fran Fletcher zginęła na torze w wieku 55 lat

Na torze Brands Hatch, podczas wyścigów Klubu Motocyklowego Classic Racing, tragiczny w skutkach wypadek miała Fran Fletcher.

Fran była osobą społecznie zaangażowaną w rozwój miasta Winterton – byłą panią burmistrz i radną kilku kadencji. Jej pasją od lat były motocykle, więc chętnie brała udział w lokalnych wyścigach klasycznych motocykli sportowych.                         

W sobotę 8 października o 15.20 na torze Brands Haich wydarzył się tragiczny wypadek, w którym motocyklistka zginęła na miejscu, mimo natychmiastowej pomocy medycznej. Fran przeżyła 55 lat i zmarła robiąc to, co najbardziej kochała.

Ku jej pamięci stworzono księgę kondolencyjną, a wyścig w niedzielę kontynuowano, ponieważ ona właśnie by tego chciała. Rywalizacja rozpoczęła się uroczystą paradą motocyklistów, minutą ciszy i oklaskami na cześć Fran Fletcher.

Najnowsze

Mercedes E Cabriolet: pierwsza jazda – ciepło i ekskluzywnie

Piękny kabriolet w urokliwych rejonach Europy w lecie - czy można wyobrazić sobie coś przyjemniejszego? Wybrałyśmy się pod Mont Blanc, aby uczestniczyć w pierwszych jazdach nowym kabrioletem Mercedes-Benz serii E.

Wiosną 1992 roku Mercedes-Benz zaprezentował czwarty wariant nadwoziowy w klasie średniej – był to model 300 CE-24 Cabriolet. Dziś ten czteroosobowy kabriolet jest już ceniony przez kolekcjonerów. Potwierdzają to redaktorzy internetowego wydania niemieckiego magazynu „auto, motor & sport”: „Minęły już czasy, gdy kabriolety serii 124 doceniali wyłącznie pasjonaci. Dziś powszechnie uchodzą one za jedną z najlepszych inwestycji”. 25 lat później Mercedes-Benz oddaje hołd pierwszej Klasie E Cabriolet, wprowadzając specjalny model „25th Anniversary” – adresowany do kolekcjonerów i miłośników unikalnych aut. Jego znaki szczególne to 20-calowe lekkie obręcze z pięcioma podwójnymi ramionami, drewno wiązowe o otwartych porach, pakiet air balance z ekskluzywnym zapachem „daybreak mood”, podświetlane listwy progowe z napisami Mercedes-Benz, welurowe dywaniki z emblematami „25th Anniversary Edition”, nastrojowe oświetlenie oraz system czyszczenia szyby.

Podczas pierwszych jazd miałam jednak doczynienia z konwencjonalną edycja tego pięknego kabrioletu. I to mi w zupełności wystarczyło! Ale od początku.

Wygląd to jednak wszystko?
Nadwozie tego nowego, czteromiejscowego kabrioletu Mercedesa z klasycznym miękkim dachem wykończono chromowanymi elementami i polerowanym aluminium. Z zamkniętym dachem sylwetka Klasy E Cabriolet, która jest jest wyraźnie dłuższa, szersza i ma większy rozstaw osi od poprzedniczki, nie odbiega od wersji Coupé. Szczególną uwagę przyciąga masywna osłona chłodnicy o strukturze diamentowej, wykończona chromowaną oprawą z gwiazdą Mercedesa, wyrazisty przedni pas z wysokowydajnymi reflektorami LED (na życzenie – matrycowymi reflektorami MULTIBEAM LED o wysokiej rozdzielczości), pokrywa silnika z dwoma przetłoczeniami oraz w pełni opuszczane boczne szyby. Nocą Klasę E Cabriolet zdradzają unikalne wkłady tylnych lamp, których blask przypomina łunę silnika odrzutowego. W ramach swojej nowej funkcji emitują one specjalny pokaz świetlny przy zbliżaniu się lub oddalaniu od samochodu.

Miękki dach z tkaniny oferowany jest w czterech odcieniach: ciemnobrązowym, granatowym, ciemnoczerwonym lub czarnym. W standardzie auto ma automatycznie sterowane, izolowane akustycznie poszycie dachowe. Może on zostać w pełni otwarty lub zamknięty w ciągu 20 s, podczas jazdy z prędkością do 50 km/h. Mechanizm składania pracuje cicho, a poszycie znika w specjalnym schowku w bagażniku. Rozkładana zasłona oddziela go od reszty przestrzeni bagażowej. Na życzenie dostępny jest pakiet Cabriolet Comfort z całkowicie elektrycznym sterowaniem zasłony – kierowca nie musi wówczas obsługiwać jej ręcznie. Tylne fotele już bazowo wyposażono w funkcję podgrzewania.

Wnętrze, jak na samochód stworzony z myślą o wymagającym kliencie, wykończono skórą, a drzwi i kokpit zdobią elementy aluminiowe. Dostępne na życzenie są dwa ekrany o wysokiej rozdzielczości i przekątnej 12,3” – co unikalne w tym segmencie – łączą się pod jedną taflą szkła i tworzą panoramiczny kokpit. Wygląd zegarów możemy dostosować do swoich preferencji. Do wyboru mamy trzy warianty: klasyczny, sportowy i progresywny – moim zdaniem ten jest najciekawszy.

Opracowany specjalnie dla kabrioletów układ klimatyzacji bierze pod uwagę, czy dach samochodu jest otwarty, czy zamknięty. W przeciwieństwie do tradycyjnych rozwiązań jest on sterowany całkowicie automatycznie. Oznacza to, że kierowca nie musi wybierać osobnego trybu dla złożonego bądź rozłożonego dachu ani zapisywać ustawień temperatury dla poszczególnych warunków jazdy. Równocześnie system dba o to, aby korekta ustawień wentylacji po zmianie pozycji dachu odbywała się płynnie i niezauważalnie dla podróżujących, z myślą o ich maksymalnym komforcie.

Powolny objazd miasta
Również do swoich upodobań możemy dostosować tryb jazdy. Przełącznik na konsoli umożliwia ustawienie jazdy: Eco, Comfort, Sport, Sport Plus oraz Individual. W każdym trybie nieco inaczej pracuje skrzynia biegów, przepustnica oraz układ kierowniczy. Wydaje się, że tryb Sport powinien być zachęcać do agresywnej jazdy. Tak nie jest. Pamiętajmy, że ten kabriolet, jak na Mercedesa przystało, ma być przede wszystkim  komfortowy i sunąć niczym stylowy jach po asfalcie. Kabriolet ma o 15 mm niższy prześwit od limuzyny. Już w standardzie montowane są obręcze kół w rozmiarze 17 cali.

Do wyboru jednostki benzynowe oraz wysokoprężne, wszystkie warianty wyposażone są w 9-biegową przekładnię automatyczną. Technologiczną innowacją, dostępną we wszystkich modelach Mercedesa E, jest Drive Pilot – system wspomagający prowadzenie samochodu. To już nie sam tempomat, który ułatwia jazdę po autostradzie. Mercedes wyposażył E klasę w technologię pozwalającą na niemal autonomiczne poruszanie się po drogach. Wystarczy ustawić optymalną prędkość. System utrzymuje samochód w pasie ruchu. Jeśli skręcimy i nie zasygnalizujemy kierunkowskazem wyprzedzania lub zmiany pasa, kierownica odbije samoczynnie, tak aby auto poruszało się nadal swoim pasem. Układ, połączony m.in. z mapami GPS, zareaguje podczas ograniczeń prędkości i zmniejszy prędkość samochodu do bezpiecznej, zgodnej z przepisami. Potrafi on nie tylko automatycznie utrzymywać dystans od poprzedzających pojazdów na wszystkich typach dróg, ale też – po raz pierwszy – „śledzić” inne auto do prędkości nawet 210 km/h.

Poza tym na pokładzie znajdziemy kompleksową integrację smartfona z bezprzewodowym ładowaniem i funkcją kluczyka,  panel dotykowy rozpoznający odręczne pismo, kontroler na konsoli środkowej, sterowanie głosowe oraz klawisze, ułatwiające wygodne korzystanie z wentylacji i niektórych systemów wspomagających. Na życzenie Klasa E Cabriolet może być wyposażona w elektryczny system eliminacji przeciągów AIRCAP oraz ogrzewanie okolic karku. Przyjemne ciepło owiewające kark w chłodniejsze dni – bezcenne! Po raz pierwszy kabriolet jest też oferowany z napędem na obie osie.

W czasie testu zużycie paliwa na krętych górskich drogach wynosiło około 12 l / 100 km, ale producent deklaruje, że można zejść do 7-8 l/100 km, nawet jadąc dość dynamicznie.

Bagażnik E-klasy kabrio nie jest zbyt pojemny. Przy złożonym dachu mieści 310 litrów. Pozwala to jednak na zmieszczenie dwóch walizek i podręcznego bagażu. Po złożeniu dachu przestrzeń bagażowa powiększy się o kolejne 75 l, co w sumie daje całkiem sporą jak na kabriolet przestrzeń 385 litrów.

Czyli jaki?
Elegancki, wyważony design, jakość i styl. Mercedes E Kabriolet powstał nie tylko po to, aby ekscytować dynamiczną jadą, ale też cieszyć oko jakością wykonania i gustownym wzornictwem szczegółów.

 

Najnowsze

Finałowa runda Gosi Rdest w Audi TT Cup na torze Hockenheim

Od połowy sezonu Gosia zmagała się z kłopotami z samochodem i złamaną stopą. Powraca do Hockenheim z pozytywnym nastawieniem i szansami na wysokie pozycje.

Audi Sport TT Cup na ostatniej prostej. Przed nami finałowa runda sezonu na torze Hockenheim. W niedzielę niespodzianka – wyścig legend. Pucharowymi TT-tkami zmierzą się słynni kierowcy Audi Sport.

Torz Hockenheim – to właśnie tutaj, podczas pierwszej rundy w tym roku, Gosia Rdest dwa razy stanęła na drugim stopniu podium. Obecnie polska zawodniczka znajduje się na siódmym miejscu w klasyfikacji generalnej z realnymi szansami na kilka oczek w górę. Od połowy sezonu Gosia zmagała się z kłopotami z samochodem i złamaną stopą. Powraca do Hockenheim z pozytywnym nastawieniem i szansami na wysokie pozycje.

Przed nami jeszcze dwa emocjonujące wyścigi Audi Sport TT Cup. Walka o zwycięstwo w pucharze rozegra się pomiędzy Philippem Ellisem, a Mikelem Azconą. 

Na niedzielę zaplanowano wydarzenie specjalne – wyścig legend. Rywalizować będą kierowcy, którzy zasłynęli w historii Audi Sport. Regularni zawodnicy Audi Sport TT Cup wystąpią w roli ich helperów, odpowiedzialnych za ciśnienia opon i analizę telemetrii. W wyścigu wezmą udział: Christian Abt, Filipe Albuquerque, Frank Biela, Dindo Capello, Lucas Di Grassi, Marcel Fässler, Rahel Frey, Jean-Marc Gounon, Vanina Ickx, Tom Kristensen, Lucas Luhr, Stéphane Ortelli, Emanuele Pirro, Frank Stippler, Hans-Joachim Stuck i Marco Werner.

Gosia Rdest będzie pomocnikiem Vaniny Ickx.

Wszystkie wyścigi obejrzeć można w internecie pod linkiem www.audi.com/ttcup oraz na niemieckim kanale telewizyjnym Sport1.

Najnowsze