Justine Charroux – motocrossowa blondi. Film

Młodziutka blondyneczka, którą na ulicy nie posądzilibyście o drapieżne zapędy na torze motocrossowym pokazuje, że pozory mogą mylić!

Miłośnikom motocrossu zapewnie nie trzeba przedstawiać Justine Charroux i jej śmiałych poczynań na torze. Ta 19-letnia francuska zawodniczka plasuje się obecnie w ścisłej czołówce ostatnio rozgrywanych zawodów. Z wyglądu delikatna i subtelna blondynka, z pewnością niejednego zawodnika może zawstydzić swoimi umiejętnościami.

Pierwszy udział w prawdziwej rywalizacji zaliczyła w wieku 8 lat, a w wieku 12 lat odniosła pierwsze zwycięstwo. W Polsce rozpoczęcie kariery wśród kobiet w tak młodym wieku wciaż jest niespotykane, chociaż obserwujemy ciągłe upowszechnienie tej dyscypliny w gronie młodych pań.

Zobaczcie poniższy filmik, aby ocenić potencjał francuskiej gwiazdy motocrossu!

Najnowsze

Układ wydechowy – zagrożenia

Kolektory, katalizatory, tłumiki, rury - to główne części składowe samochodowych układów wydechowych. Warto wiedzieć o nich więcej, aby uchronić się przed ewentualnymi konsekwencjami zaniedbania.

Końcówka rury wydechowej

Aktualnie układ wydechowy, zwany też układem wylotowym, to system dosyć zaawansowany, chociaż i tak wciąż należący do najprostszych układów samochodu. Do tych bardziej rozwiniętych elementów należą sonda lambda, katalizator spalin albo filtr cząstek stałych.

Wchodzące w skład układu części zapewniają prawidłowe odprowadzanie z komór cylindrów gazów spalinowych. Cały proces zaczyna się od silnika. Z cylindrów wydechowe gazy trafiają do kolektora, następnie kierowane są do katalizatora/-ów, gdzie w wysokiej temperaturze dochodzi do ich „zredukowania” (m.in. utlenianie tlenku węgla). Kolejny etap podróży gazów to – odpowiedzialne za prawidłowe przetworzenie spalin i niwelowanie hałasu – tłumiki. Po oczyszczeniu spaliny dostają się, poprzez rurę wydechową, poza samochód.

Warto pamiętać, że w skład układu wylotowego wchodzą też sondy lambda, zazwyczaj pełniące funkcje regulacyjną oraz kontrolną. Dzięki nim możliwa jest kontrola składu gazów spalinowych. W pojazdach z silnikiem diesla stosuje się natomiast filtry cząstek stałych (DPF – diesel particulate filter).

Zagrożenia
Poszczególne komponenty systemu ulegają z czasem zużyciu, na co wpływa m.in. korozja i wysokie temperatury. Uszkodzenie tego typu elementów jest w zasadzie tylko kwestią czasu, choć – zależnie od ich jakości – mogą to być okresy bardzo zróżnicowane. O szybkości zużycia decyduje również sposób eksploatacji samochodu – problemy częściej dotykają aut wykorzystywanych głównie do poruszania się po mieście.

Oznakami kłopotów są zazwyczaj „podejrzane” dźwięki – w przypadku uszkodzenia np. tłumika czy rury wydechowej samochód staje się nadzwyczaj głośny. Czasem można też poczuć wewnątrz pojazdu zapach spalin bądź benzyny. Problemy te przeważnie negatywnie przekładają się także na pracę silnika.

Jeśli np. tłumik jest przepalony i zwyczajnie nie spełnia swojej funkcji, to spaliny wracają z powrotem do komory spalania i tam zagęszczają powietrze, przez co utrudniają proces spalania benzyny. Może skończyć się to tym, że silnik zacznie się zwyczajnie dławić i krztusić.

Najlepszym rozwiązaniem jest sprawdzanie układu wydechowego co kilka miesięcy, zgodnie z zasadą mówiącą, że „im dłużej jeździmy danym samochodem, tym częściej powinniśmy kontrolować układ wydechowy”.

Skutki
W sytuacji wystąpienia awarii lub wykrycia (podczas kontroli) uszkodzenia konieczna będzie naprawa albo wymiana części. Z reguły komplikacje dotyczą tylko jednego z elementów układu. Przypadki zniszczenia całego systemu należą do rzadkości.

Uszkodzeniom ulec mogą zarówno katalizatory i tłumiki, jak i pozostałe komponenty, w tym również sondy lambda.

Jeżeli dojdzie np. do drobnego uszkodzenia tłumika, to można zastanowić się nad jego naprawą, co może okazać się znacznie tańsze niż zakup nowego. Jeśli tłumik jest niemal całkowicie zniszczony albo elementy układu są już tak stare, że w każdej chwili mogą powstać nowe uszkodzenia – naprawy nie warto dokonywać. Podobnie jest z pozostałymi składnikami układu wydechowego.

Przy wyborze części zamiennych duże znaczenie odgrywa oczywiście także ich cena, najczęściej związana bezpośrednio z jakością. Każde z rozwiązań ma swoje plusy i minusy – tańsze części to niższy koszt, a te pochodzące od sprawdzonych producentów, często droższe, dają z kolei większą gwarancję trwałości.

Źródło: webautoservice.pl

Najnowsze

Fakty i mity na temat uszkodzeń opon motocyklowych

Odpowiadamy na pytania - czy preparat typu „łatka w sprayu” niszczy oponę? Czy oponę po 5 latach użytkowania należy wymienić? Czy warto kupować „leżaki”? Czy każda oponę da się naprawić u wulkanizatora?

Opony motocyklowe – kompendium wiedzy
fot. Bridgestone

Zapytałyśmy eksperta – Wojciecha Puławskiego – założyciela wrocławskiego serwisu opon motocyklowych motoguma.pl o dręczące motocyklistów problemy.

Opona potraktowana „łatką w sprayu” nie jest już do odratowania

MIT

Ze środkami do tymczasowego łatania opony nie mamy w naszym serwisie złych doświadczeń. To bardzo dobre środki i pomocne motocyklistom na trasie. Taką oponę  po ściągnięciu musimy umyć od środka i im wcześniej po użyciu takiego środka to nastąpi, tym lepiej. Nie jest to może zapachowo przyjemne, ale usunięcie warstwy uszczelniacza nie stanowi żadnego problemu.

Wartstwa opony diagonalnej z opasaniem.
fot. Pirelli

Często jednak problemem jest znalezienie takiej (zalanej) dziury, szczególnie przy niewielkich uszkodzeniach. Wtedy opony nie da się naprawić. Więc, przy małym uszkodzeniu lepiej nie wciskać tego typu środka, tylko odpompować oponę i dojechać do serwisu.

Po użyciu środka do łatania opony można dalej jechać normalnie

MIT

Musimy pamiętać, że ta opona nie jest naprawiona – ona jest częściowo przywrócona do sprawności, by umożliwić dotarcie do warsztatu, który tą oponę naprawi. Przy czym, bardzo ważne jest zredukowanie prędkości dalszej jazdy (50-60 km/h).

Nie powinno się naprawiać przednich opon, tylko je wymieniać

PRAWDA

Profesjonalne serwisy opon motocyklowych nie naprawiają przednich opon po przebiciu (wg. norm niemieckich). Przeciążenia na przedniej oponie są bardzo duże i taka załatana opona może być niebezpieczna. Wyjątkiem są opony dętkowe, w których łata się dętkę.

Podobnie jest przy wymianie opon na nowe – w pierwszej kolejności należy wymieniać oponę przednią (gdy np. nie stać nas na wymianę na raz, obydwóch). Bo tylną oponę, jakby holujemy, a przednia zawsze nas prowadzi i musi to robić dobrze.

Zestaw naprawczy do opon bezdętkowych powiększa dziurę i niszczy oponę

PRAWDA

Zestaw taki składa się z szydła, kleju i „sznurka”. Najważniejsze jest znalezienie dziury, następnie przekładamy sznurek przez szydło, zalewamy klejem i wprowadzamy w nią. Po wyciągnięciu szydła przycinamy wystającą końcówkę sznurka. Jest to duża ingerencja w oponę, bo jakby przebijamy ją ponownie, czymś większym. A opona to nie tylko guma, to wielowarstwowa struktura z kordu i jeżeli ją uszkadzamy, rozciągamy – to bardzo często kończy się to koniecznością wymiany opony na nową. Bo zbyt duży kołek musiałby być użyty do naprawy, a to już pogarsza znacznie właściwości opony. Rzadko kiedy, okazuje się, że taką oponę można naprawić.

Ale powiedzmy, że do takiej spokojnej jazdy, opona załatana sznurkiem może być nadal zdatna (wyjątkiem są uszkodzenia boku opony), jednak jeżeli chcemy jeździć szybko  – oponę koniecznie trzeba wymienić.

Opony motocyklowe – wybór, eksploatacja, oznaczenia: kompendium wiedzy o oponach motocyklowych. Kliknij tu.

Nie ma znaczenia, w którym miejscu opony jest dziura

MIT

Dziur powstałych na boku opony (od felgi do rantu opony) nie naprawia się. Jej konstrukcja to uniemożliwia. Podobnie jest na bocznych częściach bieżnika – poza 70 % bieżnika, licząc od środka. Czyli, 15% z jednej strony bieżnika i z drugiej – jest zaliczane do boku opony. Ingerencja w warstwy materiałów po bokach opony powoduje, że ona pracuje niewłaściwie i zagraża bezpieczeństwu motocyklisty.

Przy uszkodzeniu wentyla, żaden tymczasowy środek zaradczy nie pomoże

PRAWDA

Jeżeli wentyl jest sparciały i nie trzyma przy feldze – to nic z tym nie robimy, tylko szukamy najbliższego wulkanizatora. Nie ma sensu tego miejsca uszczelniać, bo każda taka próba, powiększa wydostawanie się powietrza. A jeżeli wentyl odpadnie – to najbardziej niebezpieczna sytuacja dla motocyklisty, bo powietrze z opony ucieka natychmiast! Zalecamy wymianę wentyla za każdym razem, gdy coś robimy z oponą w zakładzie wulkanizatorskim, bo dodatkowy koszt to 5 zł, a zmniejszamy wtedy ryzyko utraty ciśnienia spowodowanej starym wentylem, praktycznie do zera.

Najprostszym sposobem na dziurę w oponie może być zwykły wkręt

PRAWDA

Jest to jakaś metoda na czas dojechania do serwisu, gdy nie mamy ze sobą zestawu naprawczego. Mała dziura może się przez to nieco powiększyć, ale nie jest element wbity, ale wkręcony (aż do schowania łebka), więc szkody na oponie nie muszą być duże.

Warstwa opony radialnej z poprzecznym opasaniem
fot. Pirelli

Jak wbijemy śrubę przez przypadek, na trasie – to wtedy jest to ryzykowna gra. Bo być może ona nie uszkodziła wszystkich warstw opony i lepiej ją wyjąć niż dokręcić (i z pewnością zrobić większą dziurę).

Nie należy używać opony starszej niż 5 lat od daty DOT na oponie

MIT

Wg. uznanych producentów – opona zachowuje właściwości nowej przez 3 lata. I opona, która jest właściwie przechowywana, a ma datę produkcji 2011, jest nadal oponą nową. Producenci zabezpieczają oponę specjalnymi teflonami i utrwalaczami, więc odpowiednie leżakowanie (do 3 lat) nie powoduje żadnej utraty jej właściwości. Bieg tego okresu zaczyna się w momencie założenia i użytkowania opony. W Polsce zakorzeniony jest taki mit, że najlepiej kupić oponę z najświeższą datą, a nigdzie na świecie nie przywiązuje się do tego, aż takiej wagi! U nas pytają się z dokładnością do tygodnia o datę, by mieć ją, jak najświeższą. Opony z 2015 sprzedawałyby się najlepiej (śmiech).

Zdarzają się nam klienci na 12-14 letnich oponach, najczęściej na chopperach, które poprzez styl jazdy, wolniej zużywają opony. Taka opona oczywiście jest za twarda i nie ma właściwości takich, jakie powinna mieć. Poznać starą oponę można po pęknięciach na bieżniku i zmurszeniach na bokach. Kolejnym objawem jest spłaszczenie bieżnika, czyli zanik owalnej struktury (robi się taki schodek). Nawet, jeżeli opona trzyma – to jest już, zdecydowanie do wymiany. Jeżeli tych objawów nie ma, jeżeli wciskając paznokieć w oponę, czujemy, że jest miękka – to jedynie DOT nie powinien być powodem do wymiany opony. Nie dajmy się zwariować (śmiech).

Kupowanie używanych i leżakowanych opon jest niebezpieczne

MIT

Z doświadczenia własnego i klientów – nie mamy żadnych uprzedzeń, jeżeli chodzi o używane opony czy leżaki, które mają te same właściwości, a są o połowę tańsze. Najbardziej racjonalny bywa zakup opon z górnej półki, które przeleżały (w odpowiednich warunkach) te 3-4 lata. Szczególnie, jeśli jeździ się dużo i po torze, bo wtedy potrzebujemy kilka kompletów opon w sezonie. Z oponami używanymi należy uważać, gdyż na rynku nieuczciwi sprzedawcy praktykują pogłębiane bieżnika (prawdopodobnie jakimiś dłutami), tak aby kupujący widział, że opona ma jeszcze głęboki bieżnik. Takie praktyki są bardzo niebezpieczne i uszkadzają opony, zmniejszając znacząco nasze bezpieczeństwo! Kupując używaną oponą należy dokładnie przyglądnąć się rowkom w oponie, czy wyglądają na fabrycznie wykonane – czyli powinny być równe i bez żadnych zagłębień. Jeżeli mamy obawy, powinniśmy zrezygnować z zakupu lub umówić się ze sprzedającym w wyspecjalizowanym serwisie opon w którym obsługa bezpłatnie zaopiniuje, czy opona nadaje się do założenia.

Fakty i mity o:
instalacjach gazowych (LPG) w samochodachtutaj;
– o kobietach za kierownicą – tutaj;
– o zapinaniu pasów bezpieczeństwa – tutaj.

Łatwiej wymienić oponę samochodową niż motocyklową

PRAWDA

Zdarzyło mi się, jako motocykliście być odsyłanym z kwitkiem z wulkanizacji, bo pracownicy zakładu nie chcieli się podjąć zdejmowania opony w motocyklu. Z samochodem sprawa jest prosta, bo wykręci się śrubki i już. W motocyklu jest łańcuch, tarcze, klocki i brak umiejętności u wulkanizatora rodzi problem. Naprawią oponę i owszem, ale już ściągniętą. Często jest też tak, że wymiany się podejmą, ale już nie wyważą, bo nie mają odpowiedniego do motocykla, sprzętu. Opony na przednim kole do rozmiaru 120 można wyważać statycznie. Zanim otworzyliśmy motogumę we Wrocławiu, to najbliższy punkt profesjonalnej wymiany opon motocyklowych (z dynamicznym wyważaniem kół) był 100 kilometrów dalej! A 10 gram niedoważenia opony – to przy 100 km/h jest jak, 10 kg uderzające po oponie. Dlatego temat jest dość poważny!

Źle wyważona opona bardzo często powoduje odczuwalne drgania na kierownicy i niestabilne prowadzenie motocykla, przyspiesz też zużycie łożysk.

Łatka w sprayu i zestaw do napraw opony bezdętkowej.
fot. Edyta Wrucha, Motocaina.pl

Dobre ciśnienie w oponie służy bezpieczeństwu jazdy

PRAWDA

Są różne zdania w tym temacie – niektórzy mówią, że jak ktoś chce sportowej jazdy, to powinien po przyjeździe na tor spuścić nieco powietrza z opony, bo rozgrzane opony zmienią ciśnienie w oponie. Ale nikt nie określa ile dokładnie tego powietrza i gdzie jest ta granica bezpieczeństwa. A jest prostsze rozwiązanie – napompowanie kół azotem, który jest zupełnie niewrażliwy na różnice temperatur. Ma to też pozytywny wpływ przy normalnej jeździe, gry są zimne poranki a potem temperatura asfaltu jest znaczna. Rano ciśnienie możemy mieć dobre, a potem, będzie to jazda na oponach przepompowanych. Wtedy droga hamowania się wydłuża, zużycie opony i jej prowadzenie jest niewłaściwe. Napompowanie azotem nie zwalnia nas od regularnego sprawdzania ciśnienia w kołach. Bardzo często przyjeżdżają do nas motocykliści na super sprzęcie, świetnie ubrani – a jeżdżący na niedopompowanych oponach! I się dziwią, dlaczego motocykl się źle w zakrętach trzyma? Nie za dobrze to o nich świadczy… A kompresory są prawie na każdej stacji, można spokojnie, co 3-cie tankowanie na to ciśnienie w oponach zerknąć. Nawet w serwisach, najczęściej jest to usługa bezpłatna. A jeżeli nie jesteśmy pewni, jakie powinniśmy mieć ciśnienie – obsługa serwisu sprawdzi w odpowiednim katalogu, jakie ciśnienie zalecane jest przez producenta.

W serwisie motoguma.pl motocyklistki mają pompowanie opon azotem – za darmo oraz 10% zniżki na wszystkie, inne usługi i zakupy.

Najnowsze

Księżna Grace Kelly – historia wypadku i film ”Grace of Monaco”. Trailer

Nie była dobrym kierowcą, a mimo to zasiadła za kierownicą Rovera P6. Jaka jest prawdziwa historia życia i wypadku Grace Kelly? Dowiemy się z filmu ”Grace of Monaco”, w którym rolę księżnej odegra Nicole Kidman.

Życie utalentowanej aktorki i księżnej Monako bardziej przypominało melodramat niż bajkę, gdzie wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Grace Kelly porzuciła zawód, który kochała, by pełnić obowiązki związane z byciem żoną księcia Rainiera i wejściem na salony. Jak się okazało hasło o ” wspaniałym śnie księżniczki” nie miało z rzeczywistością nic wspólnego… Na kanwie jej historii powstał niedawno obraz ”Grace of Monaco”.

Nicole Kidman zagra rolę Grace Kelly w filmie ”Grace of Monaco”
fot. kadr z filmu ”Grace of Monaco”

Historia Grace Kelly była warta przeniesienia na wielki ekran już w połowie lat 50-tych.  Jednak pierwszy film opowiadający o słynnej księżnej-aktorce pojawi się dopiero na najbliższym festiwalu w Cannes. Rola główna została powierzona Nicole Kidman. Oczywiście nie obyło się bez wielu pytań, czy aktorka udźwignie tę kreację. To jak zwykle każdy z nas oceni sam. Nie obyło się również bez skandali – dwór królewski w Monako, delikatnie mówiąc, nie jest zadowolony z powstania tego filmowego obrazu. Jak podają media ,jego przedstawiciele uważają produkcję za ”farsę opartą na błędnych odniesieniach do historii”.

Grace Kelly z księciem Rainerem po ceremonii ślubnej.

Akcja filmu rozpoczyna się w roku 1962, dokładnie 6 lat po porzuceniu przez Grace Hollywood dla złotej klatki w Monako (19 kwietnia 1956 roku odbył się bowiem spektakularny ślub pary książęcej, po którym kariera aktorska została przez naszą gwiazdę zawieszona).

Zaczęło się życie w pewnego rodzaju kieracie. Do baśniowości (w przeciwieństwie do tego, co przedstawiały media po obu stronach oceanu) było życiu Grace (jako księżnej) bardzo daleko. Nie mogła swobodnie się wypowiadać, co dla wyzwolonej Amerykanki musiało być nie lada problemem. Dodatkowo ciągle docierały do niej informacje o coraz to nowych zdradach Rainiera. No i, co najważniejsze, zablokowany (przez męża) był jej powrót na wielki ekran.

Ale to nie wszystko. Z filmu dowiemy się na przykład, że para nie dzieliła wspólnej sypialni, nie podzielała wspólnych zainteresowań, a Rainier miał wybuchowy temperament.

Grace Kelly w jednym z filmów „To catch a thief”

Twórcy filmu i autorzy scenariusza , mimo zarzutów, twierdzą, że film jest  oparty na setkach rozmów z ludźmi związanymi z pałacem.

Jak donosi Daily Mail, rodzina Grimaldich boi się, że ten film zachęci do grzebania w historii innych twórców i , że to, co znajdą może okazać się dużo bardziej kontrowersyjne niż fakty przedstawione w ”Grace of Monaco”.

Niestety nigdy nie dowiemy się już od naszej bohaterki jak było naprawdę.

Kres burzliwej egzystencji Jej Wysokości  położyła gwałtowna śmierć w wypadku drogowym, 13 sierpnia 1982 roku. Do dziś nie wyjaśniono, co było prawdziwą przyczyną zdarzenia.

Według oficjalnej wersji 53-letnia księżna dostała ataku apopleksji w trakcie prowadzenia samochodu niebezpieczną, górską drogą. Mogło być też tak, iż kierująca  Roverem P6  Grace straciła panowanie nad  kierownicą, w wyniku kłótni z córką – drugą pasażerką auta.

Grace Kelly w jednym z filmów zagrała z Frankiem Sinatrą

Odnośnie tego dnia i wypadku krąży wiele legend, ot choćby taka, że samochód był przeładowany ogromną ilością sukni i kapeluszy, i że księżna upierała się by prowadzić samodzielnie, zamiast skorzystać z szofera. Być może zrobiła to na przekór mężowi, który zabraniał jej prowadzić auto. Dodajmy, że tu akurat może Rainer miał rację, gdyż Grace była bardzo kiepskim kierowcą, o czym świadczy choćby fakt, że zdarzyło się jej wjechać taksówką przerobioną na limuzynę w bok samochodu włoskich turystów. Od tamtego czasu, do felernego sierpniowego dnia powierzała kierownicę zaufanemu szoferowi. 13 sierpnia wsiada do Rovera razem z córką Stefanią. Zapomniała  o przestawieniu skrzyni biegów na opcję ”górską”, co według niektórych było jedną z przyczyn wypadku (samochód na górskiej drodze, najeżonej zakrętami i przy prędkości 80 km/h ,wg naocznego świadka nawet nie próbował hamować). Droga do Monako skończyła się tragicznie. Samochód wypadł przez barierkę, wyleciał z szosy w przepaść, po drodze ścinając wierzchołek drzewa, koziołkował i zatrzymał się dopiero po kilkudziesięciu metrach.

Po 24 godzinach od zdarzenia, rodzina królewska zdecydowała się na odłączenie aparatury u księżnej, która doznała nieodwracalnych obrażeń wewnętrznych.

Tak kończy się historia wielkiej gwiazdy kina i wielkiej księżnej. Zachęcamy do obejrzenia filmu w kinie, a na naszej stronie do obejrzenia galerii Grace i Nicole Kidman w sceneriach bardzo motoryzacyjnych.

Najnowsze

Młodsi vs. starsi i doświadczeni kierowcy. Kto lepszy?

Poziom umiejętności jazdy samochodem, reprezentowany przez starsze i młodsze pokolenie oraz różnice w jego postrzeganiu, to temat często powracającej debaty. Oto wyniki badania efektywności jazdy „Bitwa Pokoleń Shell FuelSave”, prezentującego różnice pokoleniowe wśród polskich kierowców.

Przy okazji tegorocznej edycji Shell Eco-marathon, w ramach kampanii Shell FuelSave, firma Shell przeprowadziła badania efektywności jazdy młodszego (18-30 lat) i starszego (50—65 lat) pokolenia kierowców. [1] Jego celem było ustalenie, które pokolenie przykłada większą wagę do ekonomicznej i ekologicznej jazdy, jak również, które z nich wprowadza dobre praktyki prowadzenia pojazdu w życie.

Studenci – uczestnicy Shell Eco-marathon
fot. Shell

Bezpieczni i spokojni
Aż 80% polskich kierowców postrzega siebie, jako bezpiecznych, spokojnych lub pewnych. Co do tego jesteśmy zgodni niezależnie od wieku. Równocześnie, niemal 50% kierowców uważa, się za kulturalnych. Nie oznacza to jednak, że wszyscy jeździmy tak samo. Dwa razy więcej młodych kierowców uważa, że jeździ pewniej, szybciej i czerpie z tego większą przyjemność niż starsze pokolenie. 44% starszych ankietowanych określiło siebie, jako „Rozsądnych kierowców”, czyli osoby, które potrafią i lubią jeździć a z równowagi nie wyprowadzają ich inni użytkownicy ruchu ani słabe warunki na drodze. Młodzi najczęściej określają się mianem „Drogowego spryciarza” – wskazało na niego 27% ankietowanych z niższej grupy wiekowej. Charakteryzuje on osoby lubiące prędkość, ale niełamiące przepisów. Takie, którym zdarza się szarżować na drodze jednak bez podejmowania ryzyka.

Najlepszy kierowca w rodzinie?
Na próżno szukać rodziny, w której choć raz nie doszło do wymiany zdań na temat tego, kto jest lepszym kierowcą. Wyniki badania „Bitwa Pokoleń Shell FuelSave” burzą stereotyp młodych kierowców przeceniających własne możliwości. Badanie pokazuje, że tylko ¼ z nich uważa się za najlepszych w rodzinie, wskazując na to miejsce rodziców (42%). Jednocześnie, pomimo pozytywnej opinii, jaką cieszą się starsi kierowcy, nie czują się oni autorytetem w kwestii poruszania się na drodze.

Staramy się jeździć ekonomicznie
„Podczas, gdy młodzi naukowcy i inżynierowie przygotowują swoje futurystyczne, super wydajne pojazdy na europejską edycję Shell Eco-marathon 2014, Shell inspiruje kierowców wszystkich pokoleń, żeby prowadzili bardziej efektywnie i rozsądnie. Robimy to, prezentując badania efektywności jazdy „Bitwa Pokoleń Shell FuelSave”. Wierzymy, że korzystając z właściwego paliwa – na przykład z Shell FuelSave – oraz wprowadzając kilka zmian w codziennych nawykach, wszyscy kierowcy, nie tylko młodzi liderzy efektywnej jazdy Shell Eco-marathon, mogą z powodzeniem realizować imperatyw oszczędnej jazdy.” – mówi Agata Hinc, rzeczniczka prasowa Shell Polska.

Wygląda na to, że jesteśmy na dobrej drodze – coraz częściej przywiązujemy wagę do efektywności naszej jazdy. 80% badanych kierowców zadeklarowało, że jest zainteresowanych poszerzeniem swojej wiedzy w zakresie ekonomicznej jazdy. Natomiast, ponad połowa Polaków (56%) uważa, że już jeździ ekonomicznie. Przy czym to starsze pokolenie chętniej stosuje zasady eco-drivingu w codziennym życiu. Płynną jazdę praktykuje 85% doświadczonej generacji kierowców (młodzi – 65%), opróżnianie bagażnika po każdej jeździe 67% (młodsi – 51%), a ponad 2/3 (69%) wyłącza silnik podczas postoju (młodsi – 58%).

Miewamy złe nawyki
Pomimo starań, polskim kierowcom zdarza się jeździć za szybko. 6 na 10 młodych kierowców świadomie przekracza prędkość, ale tylko 25% zostało kiedykolwiek za to ukaranym. W przypadku starszych kierowców statystyki są dwa razy większe. Szybka jazda to jednak nie jedyne przewinienie, do którego się przyznają. 57% młodych zdarza się prowadzić pojazd bez użycia rąk lub przy użyciu jedynie jednej ręki, podczas gdy wśród starszych kierowców odsetek ten wynosi jedynie 29%.

O Shell Eco-marathon
Shell Eco-marathon to jeden z najbardziej innowacyjnych konkursów studenckich odbywający się co roku w Europie, Ameryce i Azji. Zespoły ze szkół średnich oraz uczelni wyższych z całego świata, stają przed wyzwaniem zaprojektowania, zbudowania i przetestowania najbardziej wydajnych pod względem energetycznym pojazdów. Zwycięża drużyna, która pokona najdłuższy dystans na ekwiwalencie jednego litra paliwa.

Poprzez Shell Eco-marathon firma Shell angażuje się w działania mające na celu sprostać rosnącym potrzebom energetycznym pracując wspólnie z młodzieżą i partnerami na całym świecie. Wydarzenie jest także wyjątkową okazją do zaangażowania obecnych i przyszłych liderów, którzy z ogromną pasją szukają zrównoważonych rozwiązań dla światowego wyzwania energetycznego. Shell Eco-marathon, jest inicjatywą globalną. W 2014 roku miał już miejsce w Azji i Ameryce:

  • azjatycka edycja Shell Eco-marathon, 6-9 lutego 2014 roku, Manila,Filipiny
  • amerykańska edycja Shell Eco-marathon: 24-27 kwietnia 2014 roku, Huston,Stany Zjednoczone

Europejska edycja Shell Eco-marathon będzie miała miejsce w dniach 15-18 maja br. w Rotterdamie w Holandii.

[1] Badanie zostało przeprowadzone na zlecenie Shell przez instytut badawczy Edelman Berland w kwietniu 2014 roku na grupie 1000 osób w dwóch grupach wiekowych: 18-30 lat i 50-65 lat.

Najnowsze