Jazda supersamochodem po torze wyścigowym. Niezapomniany prezent dla fanów motoryzacji

Jazda szybkim samochodem na torze wyścigowym to idealny prezent dla fanów i miłośników motoryzacji. Wysoka prędkość i możliwość poczucia przyśpieszenia supersamochodu sprawiają, że zakup vouchera na taką atrakcję to doskonały pomysł na każdą okazję. Zawsze chciałeś lub chciałaś wczuć się w rolę kierowcy sportowego? Być może to ktoś z Twoich bliskich jest miłośnikiem prędkości i szybkich samochodów? Jazda na torze to wyśmienity prezent dla wszystkich osób, które uwielbiają motoryzację!

Jazda supersamochodem po torze wyścigowym – pomysł na doskonały prezent dla fanów motoryzacji

Jazda na torze wyścigowym to jeden z najlepszych pomysłów na prezent dla kogoś, kto uwielbia auta. Obecnie w całej Polsce znajduje się kilkadziesiąt torów dostosowanych do bardzo szybkiej jazdy sportowymi samochodami. Klienci mogą sprawdzić, jak to jest jeździć Lamborghini, Ferrari lub nowym sportowym BMW. Jazda supersamochodem to popularny prezent dla mężczyzn (np. na dzień chłopaka, urodziny lub rocznicę), jednak na torze widać również coraz więcej kobiet. Jak zatem wygląda jazda na torze i jak odbywają się eventy motoryzacyjne?

Po zakupie vouchera na jazdę po torze przychodzi czas na ustalenie i zarezerwowanie terminu realizacji vouchera na torze. Całodniowe eventy, na których można przejechać się na torze, odbywają się w wyznaczonych terminów, zazwyczaj 1-2 razy w miesiącu od kwietnia do późnej jesieni (do października, a niekiedy nawet do listopada). W ustalony dniu trzeba przyjechać na tor wyścigowy i przystąpić do rejestracji jako uczestnik. Po wypełnieniu dokumentów otrzymuje się specjalny identyfikator, który upoważnia do jazdy na torze. Następnie można przejść do strefy wyjazdowe i przejść krótkie szkolenie z instruktorem, które pomoże poznać podstawowe zasady bezpieczeństwa. Po krótkim szkoleniu pozostaje tylko oczekiwanie najważniejszego punktu dnia – jazdy na torze za kierownicą samochodu. Zazwyczaj jazda obejmuje kilka okrążeń na torze wybranym wcześniej samochodem. Ciekawą atrakcją takich wydarzeń jest też możliwość obejrzenia innych aut i obserwacji przejazdów innych uczestników – w końcu eventy trwają cały dzień i są prawdziwym motoryzacyjnym świętem.

Jak przygotować się do jazdy na torze i o czym pamiętać?

Jazdy na torze zazwyczaj odbywają się pojedynczo, dzięki czemu nie ma ryzyka kolizji z innym autem. Jest to jeden z podstawowych sposobów na zwiększenie bezpieczeństwa na torze. Poza tym nad bezpieczeństwem przejazdu czuwa doświadczony instruktor, dlatego każdy kierowca, który słucha wskazówek i poleceń instruktora, nie musi się martwić o swoje zdrowie. Aby mieć pewność, że wszystko będzie się dziać w oczekiwany sposób, przed rozpoczęciem eventu trzeba pamiętać o wzięciu vouchera prezentowego, a także mieć przy sobie dowód osobisty i prawo jazdy. Bardzo ważny jest także wybór wygodnego stroju – na torze, w supersamochodzie, nic nie powinno krępować ruchów. Dotyczy to także butów – powinny być płaksie i dobrze dopasowane do stopy.

Go Racing – organizacji jazdy na torze supersamochodem

Jedną z firm, które regularnie organizuje eventy, na których można przejechać się supersamochodem jest https://go-racing.pl. Profesjonalizm, doświadczeni instruktorzy oraz ogromny wybór samochodów i torów na terenie całej Polski sprawiają, że GoRacing to firma, której warto zaufać. Serdecznie zapraszamy do kontaktu!

Artykuł sponsorowany

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Smartwatch od Bugatti, czyli zegarmistrzowskie arcydzieło inspirowane kultowymi samochodami

Bugatti tworzy arcydzieła na czterech kołach, które powstają w słynnym Atelier Molsheim. Ale to nie wszystko. Francuski producent tworzy też arcydzieła na rękę. Ultranowoczesne arcydzieła na rękę, czyli smartwatche.

Nowa linia smartwatchów Bugatti odzwierciedla niezrównaną precyzję, kunszt i technologię, które są synonimem hipersportowych samochodów Bugatti z Molsheim. Każdy hipersportowy samochód jest pełen najnowocześniejszych technologii i innowacji inżynieryjnych. Aby odpowiednio oddać cechy słynnej marki, Bugatti nawiązało współpracę z VIITA i opracowało trzy wyjątkowe modele smartwatchów, naszpikowane najnowocześniejszą technologią i wyróżniające się nietypowym designem.

Smartwatche od Bugatti
Smartwatche od Bugatti, fot. materiały prasowe / Bugatti

Trzy modele smartwatchów Bugatti zostały nazwane w hołdzie najbardziej kultowych hipersportowych samochodów luksusowej francuskiej marki XXI wieku – Bugatti Ceramique Edition One Pur Sport, Bugatti Ceramique Edition One Le Noire i Bugatti Ceramique Edition One Divo.

Smartwatche od Bugatti
Smartwatche od Bugatti, fot. materiały prasowe / Bugatti

Smartwatche to inteligentne zegarki na miarę XXI wieku, które podbiły nasze nadgarstki w ciągu zaledwie dekady. Mało kto może już bez nich żyć. Ich technologia szybko się rozwija, design staje się coraz bardziej elegancki, a ich rzemiosło coraz bardziej dopracowane. Zegarki VIITA z Austrii stały się jedną z wiodących firm zajmujących się luksusowymi smartwatchami. Podobnie jak Bugatti, VIITA stawia na wysoką jakość i najnowocześniejszą technologię jako wiodące cechy swoich produktów.

Każdy smartwatch od Bugatti i VIITA jest wykonywany ręcznie z drobiazgową dbałością o szczegóły, pod czujnym okiem zespołu renomowanych ekspertów IT i zegarmistrzów, co zapewnia bezproblemową integrację ponad 1000 części, z których zbudowany jest zegarek.

Smartwatche od Bugatti
Smartwatche od Bugatti, fot. materiały prasowe / Bugatti

Smartwatche od Bugatti są dostępne TUTAJ. Ich ceny w przedsprzedaży zaczynają się od 899 euro.

Najnowsze

Wsiadł do auta po wypiciu 30 piw! Popijał też w czasie jazdy

Policjanci wiedzieli, że zatrzymany przez nich kierowca jest prawdopodobnie pijany, ale nie mogli spodziewać się tak imponującego wyniku na alkomacie.

Funkcjonariusz pełniący służbę na posterunku w Białośliwiu (okolice Piły) odebrał zgłoszenie na temat kierowcy Fiata Punto, który może być nietrzeźwy. Patrol policji udał się we wskazaną okolicę i zauważył pojazd podejrzanego.

Pijany uciekał przed policją i spowodował kolizję. Wtedy okazało się, że lista jego przewin jest znacznie dłuższa

Zatrzymanym okazał się 39-letni mieszkaniec gminy Wyrzysk, który rzeczywiście był bardzo pijany. Badanie alkomatem wykazało 3,5 promila alkoholu w organizmie! Mężczyzna poinformował policjantów, że w ciągu ostatniej doby wypił około 30 piw. Chyba to nadal było dla niego za mało, ponieważ miał on w uchwycie na napoje otwartą puszkę z kolejnym piwem!

Kierowca był tak pijany, że zabrakło skali w alkomacie!

Ponadto okazało się, że 39-latek ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Za popełnione przestępstwa, prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz niestosowania się do sądowego zakazu, grozi mężczyźnie kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Lamborghini Urus po przeróbkach Mansory… wygląda okropnie!

Mansory słynie z wyjątkowo ekskluzywnych, czasami kontrowersyjnych, a czasami zapierających dech w piersiach projektów. Teraz specjaliści od przeróbek prezentują swoje nowe dzieło, do budowy którego posłużyło Lamborghini Urus. Jest okropne.

Lamborghini tworzy piękne, zachwycające samochody. Co prawda Urus, nie jest jakąś wybitną pięknością, ale nie można powiedzieć, że to brzydkie auto. Albo raczej nie można było powiedzieć… bo po modyfikacjach jakich dokonał w SUVie Mansory, Urus jest po prostu paskudny. Okropnie paskudny.

Lamborghini Urus po przeróbkach Mansory... wygląda okropnie
Lamborghini Urus po przeróbkach Mansory, fot. materiały prasowe / Mansory

Ale nie oceniajmy książki po okładce, a samochodu po nadwoziu, bo przecież najważniejsze jest wnętrze… które w przypadku Urusa po modyfikacjach Mansory jest jeszcze bardziej okropne niż nadwozie. Fiolet w połączeniu z włóknem węglowym, to wyjątkowo „odważna” propozycja, dla którzy chcą się wyróżnić. I ewentualnie doprowadzić innych kierowców do zawału serca.

Lamborghini Urus po przeróbkach Mansory
Lamborghini Urus po przeróbkach Mansory, fot. materiały prasowe / Mansory

Nie wiemy, ile kosztuje Lamborghini Urus po przeróbkach Mansory, ale my za te fioletowe doznania we wnętrzu nie dałybyśmy złamanego grosza…

Najnowsze

Jeden kierowca zaparkował na lewym pasie autostrady. Drugi jechał z zamkniętymi oczami?

Czasami niefrasobliwość, bezmyślność i brak wyobraźni ludzi na drodze potrafi załamać. A kiedy myślcie, że gorzej być nie może, pojawia się ktoś inny, kto zapomniał, że prowadząc auto, trzeba patrzeć przed siebie.

Kierowca Mercedesa klasy E zatrzymał auto na lewym pasie autostrady. Nie wiemy czy auto się zepsuło, czy może chciał sobie zrobić przerwę. Zaryzykujemy przypuszczenie, że nie nastąpiła nagła awaria, skutkująca zablokowaniem hamulców i zgaszeniem silnika. Mógł więc zjechać na pobocze. Nie zrobił tego. Może uważa, że narażanie swojego i cudzego życia na drodze to nic takiego?

Wypadek po bezmyślnym hamowaniu na autostradzie

Dzień był słoneczny, a widoczność doskonała, więc kolejni kierowcy zjeżdżali na środkowy pas, omijając Mercedesa. Problem mógł mieć z tym kierujący Volkswagenem, który jechał za autorem nagrania, ponieważ zmianę pasa uniemożliwiał mu tir. Mercedes stał jednak przy barierze i miejsca było wystarczająco, by uniknąć zderzenia.

Kierowca Porsche doprowadził do kolizji na autostradzie? Czy raczej polski styl jazdy?

Dlaczego kierowca Volkswagena nie zrobił zupełnie niczego? Jechał cały czas przy lewej krawędzi pasa i nie wykonał najmniejszego ruchu. Wjechał prosto w tył Mercedesa. Włączył tempomat i odpalił sobie serial na telefonie?

Najnowsze