Jak bezpiecznie przewieźć psa lub kota w samochodzie?
Nie tylko w czasie wakacji wycieczki za miasto z czworonożnym pupilem są przyjemnym sposobem na spędzenie wolnego czasu. Jednak okazuje się, że niewielu kierowców wie, jak prawidłowo przewieźć psa lub kota w samochodzie. Zatem w jaki sposób zadbać o bezpieczeństwo zarówno swoje, jak i czworonoga?
Choć polskie prawo nie przewiduje konkretnych zasad przewożenia zwierząt w autach, to przede wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek i pamiętać o kilku prostych zasadach.
Pies na fotelu pasażera, na tylnej kanapie, na półce nad bagażnikiem, czy nawet na desce rozdzielczej – kto z nas nie spotkał się z takim widokiem. Często właściciele nie zdają sobie sprawy z tego, jak wielkim zagrożeniem jest ich malutki pupil swobodnie przemieszczający się po kabinie samochodu.
Łatwo jednak wyobrazić sobie jakie skutki miałoby takie zdarzenie nie tylko dla samego zwierzęcia, ale i jego współpasażerów – zarówno dorosłych, jak i dzieci. I na nic zdadzą się tu tłumaczenia, że pies w podróży zachowuje się spokojnie, bo sytuacje losowe są nieprzewidywalne. Warto zatem postawić bezpieczeństwo na pierwszym miejscu.
Zagrożenia związane z gwałtownym hamowaniem czy kolizją to nie jedyny powód, dla którego warto poświęcić kilka chwil na odpowiednie przygotowanie się do podróży z psem. Pamiętajmy także o tym, że zwierzę o wiele gorzej znosi jazdę samochodem niż człowiek. Nieraz wystarczy nagły hałas czy błysk świateł, by dotychczas grzecznie leżący na fotelu pasażera pies spłoszył się i wskoczył na kolana bądź – co gorsza – pod nogi kierowcy blokując przy tym możliwość szybkiego użycia pedałów.
Zwierzęta możemy przewozić zarówno w przestrzeni pasażerskiej, jak i bagażowej. Mniejsze pieski można zabezpieczyć dzięki dostępnym na rynku specjalnym szelkom dopinanym do pasów bezpieczeństwa. Większe czworonogi na pewno będą bezpieczniejsze w bagażniku, szczególnie w samochodach typu kombi, gdzie możemy zamontować specjalną klatkę. Tak podróżujący pies w nagłej sytuacji nie uszkodzi ani siebie ani innych pasażerów – tłumaczy Marcin Wojnowski i dodaje: – Choć wydawać by się mogło, że metalowa konstrukcja nie jest zbyt komfortowa i narzuca niewygodne pozycje, to jednak nie zapominajmy o tym, że w czasie jazdy samochodem przede wszystkim musimy zadbać o bezpieczeństwo. A to rozwiązanie służy właśnie takim celom.
A co z kotami? Tu najlepszym rozwiązaniem są tak zwane transportery. Mruczek w zamkniętej przestrzeni może wygodnie ułożyć się oraz czuć pewnie i bezpiecznie, a dzięki specjalnym otworom ma stały dostęp do świeżego powietrza. Pamiętajmy, by taki transporter przypiąć pasami bezpieczeństwa.
Źródło: RS Auto
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: