Karolina Chojnacka

Hyundai Bayon – premiera nowego SUV-a już jutro! Gdzie można ją obejrzeć?

Globalna premiera odbędzie się z udziałem artystów z całej Europy, którzy zaprezentują dzieła sztuki, inspirowane charakterystycznymi detalami modelu. Wśród wybranej grupy artystów jest Polka, Pola Augustynowicz.

Nowy Bayon dołączy do modeli Kona, Tucson, Nexo i Santa Fe jako najmłodszy w rodzinie SUV-ów Hyundaia w Europie. Z okazji premiery, dziewięciu artystów z całej Europy zostało poproszonych o stworzenie wyjątkowego dzieła sztuki, inspirowanego charakterystycznymi elementami designu samochodu. Część ich prac zostanie zaprezentowana w ramach cyfrowej światowej premiery.

Hyundai Bayon

Nazwa Bayon została zainspirowana miastem Bayonne w południowo-zachodniej Francji. Zupełnie nowy SUV Bzostał stworzony do poruszania się po europejskich miastach dla kierowców, którzy poszukują zarówno komfortu, jak i świetnego wyglądu.

Nowy Bayon to kolejny model Hyundaia, w którym zastosowano filozofię projektową Sensuous Sportiness, łączącą emocjonalność z innowacyjnymi rozwiązaniami projektowymi.

Hyundai Bayon

Przeczytaj też: Hyundai Bayon – oto pierwsze zdjęcia nowego SUV-a Hyundaia!

Nawiązując do designu nowego modelu, Hyundai podszedł do premiery nieszablonowo. Poproszono dziewięciu artystów o stworzenie własnych kreatywnych interpretacji charakterystycznych elementów konstrukcyjnych samochodu. Powstało dziewięć dzieł sztuki, które podkreślają różne cechy modelu, wprowadzając nową perspektywę i oddając wyjątkowy wygląd Bayona.

Tych dziewięciu artystów to:

  • Jan Gemrot (Czechy)
  • Bahar (Francja)
  • Guido Zimmermann (Niemcy)
  • Camilla Alberti (Włochy)
  • Vincent de Boer (Holandia)
  • Pola Augustynowicz (Polska)
  • Nuriatoll (Hiszpania)
  • Soyhan Baltaci (Turcja)
  • Nathaniel Rackowe (Wielka Brytania)

Hyundai Bayon

Zupełnie nowy SUV segmentu B Hyundai Bayon, będzie miał swoją światową premierę online 2 marca o godzinie 10:00. Wydarzenie będzie można obejrzeć TUTAJ.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Władze Bahrajnu zaproponowały szczepionki przeciw COVID-19 pracownikom F1. Formuła 1 nie zamierza skorzystać z oferty

Formuła 1 nie zamierza skorzystać z oferty złożonej przez władze Bahrajnu, które chciały zaszczepić wszystkich uczestników rywalizacji podczas marcowego pobytu królowej sportów motorowych w tym kraju.

Bahrajn rozpoczął szczepienie swoich obywateli przeciw COVD-19 w grudniu zeszłego roku. Do tej pory dwie wymagane dawki szczepionki firmy Pfizer otrzymało około 9% populacji królestwa.

W tym miesiącu Formuła 1 pojawi się w Bahrajnie, by odbyć testy przedsezonowe (12-14 marca) oraz żeby zainaugurować nowy sezon Formuły 1. Inauguracyjne Grand Prix Bahrajnu zaplanowano na ostatni weekend marca.

Przeczytaj też: Robert Kubica jako pierwszy jeździł nowym bolidem Alfy Romeo

Ze względu na harmonogram wydarzeń, zdecydowana większość uczestników Grand Prix będzie obecna w Bahrajnie już na trzy tygodnie przed wyścigiem. Dlatego też władze Bahrajnu wyszły z inicjatywą szczepień:

Ze względu na ramy czasowe tegorocznych wydarzeń Formuły 1 – w tym sesji testowej – zdecydowana większość uczestników będzie obecna w Bahrajnie już na trzy tygodnie przed wyścigiem. Stwarza to okazję do zapewnienia dodatkowej ochrony w postaci szczepień (produkt Pfizer-BioNTech) tym, którzy chcieliby z niej skorzystać.

Formuła 1 nie zamierza skorzystać z oferty władz Bahrajnu. Rzecznik serii przekazał:

Formuła 1 nie planuje zaszczepić się jako grupa podróżująca poza kolejnością wyznaczoną przez program szczepień wprowadzony przez system opieki zdrowotnej w Wielkiej Brytanii.

Oferta władz Bahrajnu nie dotyczy tylko Formuły 1, ale wszystkich głównych wydarzeń na terenie kraju, których ramy czasowe pozwoliłyby na podanie dwóch dawek.

{{ gallery(3238) }}

Przeczytaj też: Tak prezentuje się McLaren MCL35M! Czy bolid z silnikiem Mercedesa zapewni Brytyjczykom mistrzowski tytuł?

Najnowsze

Karolina Chojnacka

GTO Engineering Moderna, inspirowana Ferrari 250 GTO, jest gotowa do produkcji!

Moc samochodu będzie pochodzić z silnika V12. Silnik będzie obracał tylnymi kołami za pośrednictwem manualnej skrzyni biegów.

Brytyjska firma GTO Engineering ogłosiła, że ​​zbuduje inspirowaną Ferrari 250 GTO Modernę, której szkice opublikowała w 2020 roku.

Przeczytaj też: Ferrari 250 GTO – kolejny, najdroższy samochód świata

Generowane komputerowo renderingi wydane przez GTO Engineering potwierdzają, że Moderna niewiele się zmieniła od czasu, gdy ją ostatnio widziałyśmy. Przód pozostaje krótszy i bardziej płaski niż Ferrari 250 GTO, a tył bardziej zaokrąglony. Zmiany stylistyczne dokonane w ciągu ostatnich kilku miesięcy obejmują cztery końcówki wydechu, gładsze otwory wentylacyjne w błotnikach i panelach bocznych, a także nieco wyższy dach.

GTO Engineering Moderna

Nie widziałyśmy jeszcze wnętrza Moderny, ale spodziewamy się, że dwuosobowa kabina połączy design i materiały z lat 60. XX wieku z funkcjami i technologią z XXI wieku. Elementy wykończenia z prawdziwego drewna i ręcznie szyta skóra będą prawdopodobnie kontrastować z klimatyzacją i systemem multimedialnym z ekranem dotykowym.

GTO Engineering Moderna

GTO Engineering planuje utrzymać wagę samochodu poniżej 1000 kilogramów, używając paneli nadwozia z włókna węglowego i aluminiowych ram pomocniczych. Dodatkowe renderingi opublikowane na kontach firmowych w mediach społecznościowych potwierdzają, że moc samochodu będzie pochodzić z silnika V12. Silnik będzie obracał tylnymi kołami za pośrednictwem manualnej skrzyni biegów.

Dokładnie informacje na temat produkcji i dostępności pozostają tajemnicą, ale spodziewamy się, że Moderna nie będzie mieć przystępnej ceny. GTO Engineering prawdopodobnie zażyczy sobie za samochód siedmiocyfrową kwotę. Zostanie zbudowany w dużej mierze ręcznie, a kupujący będą mieli sporą możliwość personalizacji.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Samochód elektryczny od Huawei pojawi się jeszcze w tym roku!

Na co czekasz, Xiaomi?

Jeśli myśleliście, że półautonomiczny samochód elektryczny Apple to szalony pomysł, to przygotujcie się na jeszcze większy szok, bo inny gigant technologiczny podobno pracuje nad pojazdem elektrycznym, a dokładniej nad całą rodziną pojazdów. Reuters poinformował, że Huawei jest gotowy na podbój branży motoryzacyjnej, a  pierwsze modele produkcyjne chińskiego producenta pojawią się pod koniec tego roku.

Przeczytaj też: Hyundai jednak nie zbuduje Apple Car: „Koreańczycy nie chcieli być traktowani jak dostawcy”

Cztery źródła posiadające „bezpośrednią wiedzę na ten temat” podzieliły się wstępnymi informacjami na temat planów Huawei związanych z przemysłem samochodowym. Firma podobno prowadzi rozmowy z co najmniej dwoma chińskimi producentami samochodów w sprawie produkcji pojazdów elektrycznych.

Jedną z nich ma być państwowa firma Changan Automobile, która obecnie prowadzi spółkę joint venture z Fordem w zakresie lokalnej produkcji elektrycznego crossovera Mustang Mach-E. Reuters donosi, że Huawei przeprowadził również rozmowy z wspieraną przez Pekin Grupą BAIC BluePark New Energy Technology. W tej chwili nie można jednak powiedzieć nic konkretnego na temat faktycznych planów produkcyjnych firmy.

Przeczytaj też: Huawei i Audi będą współpracować w dziedzinie automatycznej jazdy

Rzecznik Huawei zaprzeczył informacjom agencji:

Huawei nie jest producentem samochodów. Jednak dzięki ICT (technologii informacyjno-komunikacyjnej) dążymy do tego, aby być dostawcą cyfrowych samochodów zorientowanych na nowe i dodawane komponenty, umożliwiając producentom OEM samochodów (producentom oryginalnego wyposażenia) tworzenie lepszych pojazdów.

Mimo tego oświadczenia, trzy źródła, na które powołuje się Reuters, twierdzą, że projekt powinien zostać uruchomiony jeszcze przed końcem 2021 roku. Samochody elektryczne będą skierowane do segmentu rynku masowego i mają być „niedrogie”. Czy tak będzie? Przekonamy się w ciągu najbliższych 10 miesięcy.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Volkswagen przechodzi na zieloną stronę mocy. Wszystkie zakłady produkcyjne koncernu w Polsce zasilane są zieloną energią

Zmiana, która następuje w motoryzacji, przejście z samochodów spalinowych na elektryczne, musi iść w parze z transformacją energetyczną.

Volkswagen Group Polska oraz wszystkie zakłady produkcyjne koncernu Volkswagen w Polsce zasilane są teraz wyłącznie energią elektryczną pochodzącą ze źródeł odnawialnych. Do 2050 roku koncern zamierza stać się firmą neutralną pod względem emisji dwutlenku węgla. Kluczem do realizacji tego celu jest elektryczna mobilność. Ważnym elementem elektrycznej ofensywy Grupy Volkswagen jest energia pochodząca ze źródeł odnawialnych wykorzystywana zarówno podczas produkcji jak i eksploatacji samochodów.

Volkswagen przechodzi na zieloną stronę mocy

Przeczytaj też: Volkswagen poszerza ofertę ID.3.Ile kosztuje elektryk z nowym akumulatorem, zapewniającym zasięg do 351 kilometrów?

Sprzedawcą zielonej energii jest Polenergia Obrót S.A. Zielona energia dostarczana przez Polenergię do wszystkich polskich spółek Grupy Volkswagen jest energią pozyskiwaną z siły wiatru, spółka jest właścicielem ośmiu farm wiatrowych zlokalizowanych na terenie Polski. Miejsce wytworzenia energii potwierdzają stosowne gwarancje pochodzenia rejestrowane przez Urząd Regulacji Energetyki. Polenergia będzie dostarczać zieloną energię elektryczną spółkom Grupy Volkswagen przez najbliższe 3 lata.

Volkswagen przechodzi na zieloną stronę mocy

Przeczytaj też: Właściciel Volkswagena ID.3 nie zostawia na nim suchej nitki! Tyle tylko, że nie wie o czym mówi?

 Pavel Solc, prezes zarządu Volkswagen Group Polska, powiedział:

Zmiana, która następuje w motoryzacji, przejście z samochodów spalinowych na elektryczne musi iść w parze z transformacją energetyczną. Volkswagen Group Polska korzysta tylko i wyłącznie z energii pochodzącej z odnawialnych źródeł, zasilamy nią nie tylko nasze budynki, ale także służbowe samochody elektryczne i hybrydy plug-in naszych pracowników. Na ternie firmy zainstalowaliśmy 36 punktów ładowania. Coraz więcej pracowników na co dzień jeździ samochodami nie emitując szkodliwych substancji do atmosfery. Elektryczne auta są cenione także za znakomitą dynamikę i komfort podróży. Ci którzy raz się zdecydowali na auta elektryczne, nie planują powrotu do samochodów spalinowych. W rezultacie w Volkswagen Group Polska analizujemy już możliwości dalszej rozbudowy infrastruktury ładowania. Bardzo się z tego cieszę, bo bezemisyjna mobilność to ważny krok w kierunku neutralności klimatycznej.

Najnowsze