Holowanie samochodu – co poszło nie tak?

Holowanie innego samochodu nie jest takie proste, jak może się wydawać. Boleśnie przekonali się o tym dwaj kierowcy.

Kiedy zepsuje się nam samochód najprościej poprosić znajomego, aby zaholował nas do pobliskiego serwisu. Bywa to jednak ryzykowne. W aucie z wyłączonym silnikiem nie działa wspomaganie układu kierowniczego, ani hamulcowego. Skręcanie na skrzyżowaniach jest wtedy wyzwaniem, a hamowanie wymaga naprawdę dużej siły.

Czy właśnie tego typu problemy doprowadziły do wypadku, który zarejestrowała samochodowa kamera? Na nagraniu Mitsubishi holowane jest przez Volkswagena i wszystko jest w jak najlepszym porządku. Mitsubishi ma włączone światła, bez problemu pokonuje zakręty, ale na wyjściu z ostatniego z nich zaczyna wyjeżdżać na przeciwległy pas. Kierowca nie próbuje jednak odbijać kierownicą, tylko hamować, ale nie pozwala uniknąć to wypadku. Czyżby włączyła się blokada kierownicy? To mało prawdopodobne, ale trudno znaleźć inne wytłumaczenie. Jadący Mitsubishi zareagował na zachowanie auta, ale najwyraźniej nie mógł zrobić nic innego, jak tylko próbować zahamować.

Najnowsze

Wyprzedzanie z prawej strony lub prawym pasem a przepisy ruchu drogowego

Aby bezbłędnie zdać egzamin teoretyczny na prawo jazdy wcale nie trzeba znać Kodeksu drogowego. Wystarczy zapoznanie się z pytaniami egzaminacyjnymi i trochę wiedzy ogólnej na temat zasad panujących na drodze. Nic dziwnego, że kierowcy w pewnych sytuacjach podejmują decyzje „na czuja” albo podpierają się tym, co gdzieś kiedyś usłyszeli. A wystarczy znaleźć trochę wolnego czasu i przewertować ustawę Prawo o ruchu drogowym. Ale uwaga - trzeba zrobić to bardzo uważnie, ponieważ niektóre zapisy bywają zagmatwane, a inne zaskakująco wręcz lakoniczne w swoich wyjaśnieniach.

Niedawno pod jednym z naszych artykułów (Wyprzedzanie na autostradzie pasem awaryjnym) pojawił się komentarz oburzonego czytelnika:

Od kiedy jest dozwolone wyprzedzanie prawym pasem na autostradzie o dwóch pasach ruchu w jednym kierunku? Muszą być 3 pasu ruchu!!!

Zgadzacie się z tym komentatorem? Jeśli tak, to czytajcie dalej.

Droga, jezdnia, pas ruchu – jak rozróżnić te pojęcia?
Zacznijmy od sięgnięcia do ustawy Prawo o ruchu drogowym. W art. 24 znajdziemy zasady dotyczące wyprzedzania, a w ust. 10 informacje na temat wyprzedzania innego uczestnika ruchu z jego prawej strony.

10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
1) na jezdni jednokierunkowej;
2) na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku.

Nasz komentator jednoznacznie odnosi się do pkt. 2 cytowanego ustępu, ale nie ma świadomości istnienia fragmentu mówiącego o „jezdni dwukierunkowej”. Mamy wrażenie, że większość kierowców tak robi, a przynajmniej większość tych, którzy wiedzą, że z prawej strony można wyprzedzać w określonych sytuacjach. Niektórzy uważają, że dozwolone jest to wyłącznie w terenie zabudowanym, a są i tacy według których nigdy nie wolno tego robić.

Aby prawidłowo zinterpretować interesujący nas zapis ustawy Prawo o ruchu drogowym, musimy najpierw przypomnieć sobie co to jest jezdnia i czym różni się jednokierunkowa od dwukierunkowej. Jak czytamy w art. 2, pkt 6:

6) jezdnia – część drogi przeznaczona do ruchu pojazdów; określenie to nie dotyczy torowisk wydzielonych z jezdni;

A czymże, w takim razie, jest droga? W pkt 1 tegoż artykułu czytamy:

1) droga – wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt;

Pora dodać dwa do dwóch – droga to cały obszar, w ramach którego odbywa się ruch, a jego częścią jest jezdnia. Jezdnia może być dwukierunkowa (czyli z pasami ruchu dla pojazdów poruszających się w przeciwnych kierunkach) albo jednokierunkowa (z pasami dla ruchu tylko w jednym kierunku). W tym drugim przypadku mamy zwykle do czynienia z dwoma jezdniami położonymi równolegle względem siebie (wyjątek to drogi jednokierunkowe).

Teraz rozumiecie? Autostrada lub droga szybkiego ruchu to zawsze droga z dwoma jezdniami jednokierunkowymi. Art. 24, ust. 10, pkt 1 wyraźnie wskazuje, że w takiej sytuacji wyprzedzanie z prawej strony jest dozwolone i nie ma tu rozróżnienia na liczbę pasów ruchu. Dotyczy ono tylko jezdni dwukierunkowych, a więc takich, gdzie pasy ruchu dla pojazdów poruszających się w przeciwnych kierunkach nie są w żaden sposób oddzielone (barierkami, pasem zieleni, itp.). Wtedy rzeczywiście muszą być przynajmniej trzy pasy ruchu dla jednego kierunku, abyśmy mogli wyprzedzić inny pojazd z prawej strony.

W jakich warunkach można wyprzedzać prawym pasem?
Jeśli czytaliście uważnie cytowany fragment art. 24 zwróciliście uwagę, że mówi on o konieczności „zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7”. Pierwszy z nich to ogólne zasady dotyczące wyprzedzania w każdych okolicznościach. Z naszego punktu widzenia bardziej istotny jest ust. 7:

7. Zabrania się wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni:
1) przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia;
2) na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi;
3) na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym ruch jest kierowany.

Nietrudno się domyślić skąd wzięły się takie zapisy – nie wiemy co znajduje się za wzniesieniem lub ostrym zakrętem. W takiej sytuacji szybka jazda, szczególnie prawym pasem, którym może poruszać się znacznie wolniejszy pojazd, jest zwyczajnie niebezpieczna.

Ostatnim zapisem, na który musimy zawrócić uwagę, to sam początek ust. 10 z art. 24, który mówi, że:

dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu

W ten, nieco lakoniczny sposób, ustawodawca zwraca naszą uwagę na obecność wyznaczonych pasów ruchu. Jeśli ich nie ma, a jezdnia jest na tyle szeroka, aby dwa pojazdy mogły poruszać się obok siebie w tym samym kierunku, to nie możemy wyprzedzać innych uczestników ruchu (poruszających się pojazdami silnikowymi) z prawej strony.

Wyprzedzanie z prawej strony – rób to z głową
Pomimo tego, że w większości sytuacji możemy wyprzedzać inne samochody prawym pasem, należy podchodzić do tego bardzo ostrożnie. Pojazdy szybsze powinny, z definicji, poruszać się lewym pasem, więc nasz manewr może być zaskoczeniem dla innych kierujących (szczególnie, że wielu z nich nie wie, że jest to dozwolone). Istnieje też ryzyko, że wolniej jadący kierowca będzie nam chciał ustąpić miejsca i zjedzie na prawo dokładnie w tym momencie, w którym rozpoczniemy manewr wyprzedzania. Pamiętajmy więc o zasadach ograniczonego zaufania oraz zachowania szczególnej ostrożności.

Najnowsze

Wypadek po bezmyślnym hamowaniu na autostradzie

Złośliwe hamowanie i strasznie innych kierowców to jedna z największych głupot, jakie można zrobić. Szczególnie na autostradzie.

Kilka dni temu na autostradzie A1 doszło do nietypowego wypadu. Coś nagle zmusiło pojazdy na obu pasach do nagłego zahamowania i wyraźnego zwolnienia. Nie miały z tym problemu ani auta osobowe, ani tiry na lewym pasie.

Nie zareagował odpowiednio szybko tylko kierowca dostawczaka, który wbił się w naczepę tira. Zmniejszenie prędkości wszystkich pojazdów mogło faktycznie zaskoczyć, ale ten kierujący albo nie śledził uważnie sytuacji na drodze, albo nie zachował bezpiecznego odstępu.

Według autora nagrania całą sytuację sprowokował kierowca białego Volvo XC60, który miał nagle zahamować przed tirem, ponieważ ten długo wyprzedzał inny pojazd ciężarowy. Takie zachowanie nie jest, niestety, niczym zaskakującym na polskich drogach, ale na wideo widzimy, że samochód ten porusza się ze stałą prędkością i ma włączone światła awaryjne. Poza tym hamowały pojazdy na obydwu pasach, a Volvo poruszało się prawym. Może więc to nie on był prowodyrem całego zdarzenia?

Najnowsze

Zamiast skutera zwodował Lexusa

Wakacje to okres wypoczynku, zabaw nad wodą oraz... odkrywania przez właścicieli SUVów faktycznych możliwości terenowych ich pojazdów.

Najlepsze samochody do ciągnięcia przyczep ze sprzętem wodnym to bez wątpienia SUVy. Po pierwsze ze względu na ich spore możliwości pociągowe, a po drugie z uwagi na napęd na wszystkie koła, tak przydatny podczas wodowania.

Współczesne SUVy poruszające się na szosowych oponach niewiele jednak mają wspólnego z prawdziwymi offroaderami. Przekonują się o tym boleśnie właściciele łódek, motorówek i skuterów wodnych, którzy czasami bardzo entuzjastycznie wjeżdżają swoimi samochodami na brzegi akwenów.

Jednym z nich był właściciel Lexusa RX 400h, który chciał zwodować swój skuter wodny. Zamiast tego jednak zwodował swój samochód. Swoją drogą, ciekawe jak tego dokonał? Prawdopodobnie chciał zawrócić na plaży, aby móc wycofać przyczepę ze skuterem do wody, ale za bardzo zbliżył się do brzegu. Hybrydowy Lexus, w którym tylną oś napędza umieszczony przy niej silnik elektryczny, nie ma w sobie wiele z offroadera. Nawet wezwane na pomoc Mitsubishi Pajero, które jest dość kompetentną terenówką, nie tylko nie wyciągnęło Lexusa, ale później samo miało problemy z opuszczeniem plaży o własnych siłach. Koniec końców sytuację uratował, jak zwykle w tego typu sytuacjach, traktor.

Najnowsze

Goodc

Tima Kuleshov – jeszcze dziecko, już motocyklista

Tima Kuleshov pochodzi z Ukrainy i jest chyba najbardziej znanym, dziecięcym motocyklistą na świecie. W zawodach startuje od 2 roku życia!

Tima Kuleshov urodził się w listopadzie 2012 roku w Kijowie. Już jako maluch podróżował z tatą na rowerze w nosidełku, a gdy miał niecałe 2 lata utrzymywał równowagę na własnym rowerku biegowym. Od początku chłopca ciągnęło do rywalizacji sportowej, więc pierwsze swoje medale zdobył właśnie w zawodach rowerowych. W wieku 2 lat pokonywał już dystans 5 kilometrów na rowerze z pedałami, więc przyszła pora na naukę na minimoto:

Jego tato mówi, że do niczego syna nie zmusza. On ma wiele zabawek i może rozwijać się w wybranym kierunku, jednak najbardziej kręcą go motocykle. Rodzice przede wszystkim wierzą w syna i zapewniają mu możliwość rozwoju. A on jest bardzo szybki, bo Tima nie przestaje zadziwiać:

Chłopiec lubi także jeździć na nartach i skakać na trampolinach, nigdy jednak nie mówi o sobie, że jest motocyklistą. Jego motocykl wyciąga maksymalnie 72 km/h i jest wykorzystywany w wyścigach na torze, ale w ukraińskich zawodach chłopiec nie ma konkurentów na swoim poziomie.

Więcej filmów z małym motocyklistą znajdziecie na jego kanale youtube:

https://www.youtube.com/channel/UCl6IlOs0zQWKJsQR_DRwJkQ

Najnowsze