Hill holder, czyli ruszanie pod górkę
Ruszanie pod górę, czy zjazd z ostrego wzniesienia nie należą do najprzyjemniejszych wyzwań przeciętnej użytkowniczki auta. Przedstawiamy rozwiązania wspomagające kierowcę w takich sytuacjach.
| Ruszanie pod górę wymaga synchronizacji w kontrolowaniu pedałów oraz hamulca postojowego. Jest to trudniejsze w pneumatycznych układach hamulcowych stosowanych w pojazdach użytkowych |
![]() |
| Fot. Renault |
Jazda w warunkach miejskich lub górskich wymaga bardzo często płynnego ruszania pod górę. Ten manewr staje się szczególnie niebezpieczny, jeśli tuż za nami znajduje się inny pojazd lub jakakolwiek przeszkoda. Ruszenie pod górę jest ponadto bardzo wymagające dla sprzęgła w samochodach ciężarowych i dostawczych, dlatego to przede wszystkim właśnie w nich, choć nie tylko, bo coraz częściej także w autach osobowych i terenowych spotkamy Hill Holder.
Zadaniem Hill Holdera jest zapewnić kierowcy czas na przełożenie nogi z pedału hamulca na pedał gazu. Jego działanie polega na zaciśnięciu elementów roboczych (tarcza – klocek, bęben – szczęka) hamulców, najczęściej tych, które współpracują z hamulcem postojowym. Dzięki temu mamy ok. 3 s czasu, gdy auto stoi w miejscu, więc można spokojnie i płynnie ruszyć z miejsca.
Drugi z pomocnych w warunkach górskich systemów najczęściej spotkać można na wyposażeniu aut terenowych. Mowa o systemie Hill Descent Control, którego zadaniem jest utrzymanie stałej – najczęściej odpowiedniej dla 1 biegu – prędkości zjazdu z wzniesienia. System uruchamiany jest zwykle za pomocą przycisku na desce rozdzielczej, wykorzystuje układ ABS, by aktywizować hamulce do wspomagania hamowania silnikiem.
Najnowsze
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
Alfa Romeo Junior miała zadebiutować pod nazwą “Milano”, ale problemy związane z prawami do tej nazwy sprawiły, że producent w ostatniej chwili musiał zmienić plany. Ostatecznie, najmniejszy i najbardziej kompaktowy model w aktualnej gamie włoskiej marki trafił na rynek jako Junior. W testowanej wersji mamy do czynienia z odmianą elektryczną. Podstawowe pytanie z jakim odebrałam […] -
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?

Zostaw komentarz: