Ford bezpłatnie szkoli młodych kierowców w Polsce

Ford inwestuje w tym roku kolejne 2,9 miliona euro w darmowe szkolenia dla młodych europejskich kierowców w wieku od 18 do 24 lat. Programem ma zostać objętych 7 tysięcy osób. W Polsce odbyło się właśnie pierwsze szkolenie.

Szkolenia pod nazwą Ford Driving Skills for Life (DSFL) po raz pierwszy odbyły się w Finlandii i Polsce. Program kontynuowany będzie również w Belgii, Danii, Francji Niemczech, Włoszech, Holandii, Rumunii, Rosji, Hiszpanii, Turcji oraz Wielkiej Brytanii.

Na pytanie dlaczego Ford to robi odpowiedź jest taka: główną przyczyną zgonów młodych Europejczyków w przedziale wiekowym od 18 do 24 lat są wypadki drogowe*.

„Wśród młodych kierowców brakuje zarówno umiejętności i doświadczenia w prowadzeniu pojazdu, jak i dostatecznej wyobraźni, żeby przewidzieć skutki swojego postępowania na drodze. Często nie potrafią odpowiednio ocenić prędkości i odległości, nie widzą zagrożenia w korzystaniu z telefonów komórkowych, wysyłaniu sms-ów czy robieniu sobie zdjęć, czy też prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu bądź po zażyciu narkotyków. Nieraz podatni są też na wpływ i presję swoich rówieśników, mają dużą potrzebę do zaimponowania im” – wyjaśnia Maria Dąbrowska-Loranc, kierownik Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Instytucie Transportu Samochodowego w Warszawie.

Według danych Komisji Europejskiej w 2014 roku na drogach EU doszło do ponad 1 mln wypadków, w których rannych zostało blisko 1,5 mln osób, a 26 tys. poniosło śmierć. Pod względem bezpieczeństwa, w podziale na 28 krajów wspólnoty, Polska zajmuje 5. miejsce od końca. 

„W 2015 roku na polskich drogach doszło do 32 967 wypadków, do których w 83 proc. doprowadzili kierujący. W co piątym takim zdarzeniu sprawcą był kierowca w wieku 18-24 lat. Biorąc pod uwagę trzy milionową populację polskich kierowców w tym przedziale wiekowym daje to najwyższy wskaźnik wynoszący 16,5 wypadków na 10 tys. osób. Jedną z najczęstszych przyczyn tych zdarzeń jest niedostosowanie prędkości do warunków ruchu. Warto więc od samego początku uświadamiać młodym kierowcom jak ryzykowne jest jej przekraczanie. Początkujące osoby za kierownicą czują się pewnie, ale często przeceniają swoje umiejętności panowania nad pojazdem w różnych sytuacjach” – mówi asp. sztab. Robert Opas z Komendy Głównej Policji.

Dotychczas z darmowych szkoleń Forda skorzystało 17 tysięcy młodych kierowców, którzy zapoznali się z zagrożeniami na drodze, doskonalili technikę jazdy oraz poznali zasady bezpiecznego dostosowania prędkości do panujących warunków. W czasie szkoleń wiele uwagi poświęcane jest zagrożeniom jakie niesie za sobą korzystanie w czasie jazdy z urządzeń umożliwiających dostęp do portali społecznościowych, w tym wysyłanie smsów, wykonywanie fotografii autoportretowych, tzw. selfie oraz jazda pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.

„System szkolenia kierowców w Polsce daleki jest od ideału, przede wszystkim za mały nacisk kładziony jest na praktykę czyli jazdę samochodem. Tylko w ten sposób można nabyć doświadczenia, ale też wymaga to czasu. Takim przyspieszonym kursem są zajęcia doszkalające w specjalnie przygotowanych do tego ośrodkach. Młody kierowca ma okazję doświadczyć m.in. co znaczy dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze, dlaczego wpada się w poślizg i jakie są tego konsekwencje. W rezultacie każdy momentalnie weryfikuje swoje umiejętności i nabiera pokory. Wadą takich szkoleń jest niestety cena i nie każdy młody kierowca może sobie na to pozwolić” – dodaje Tomasz Czopik, kierowca rajdowy i ekspert od szkoleń bezpiecznej jazdy.

Ford to pierwszy producent z branży motoryzacyjnej, który zaoferował młodym kierowcom dostęp do darmowego programu szkoleń. Kursy takie organizowane są w USA od 11 lat, a w tym czasie na całym świecie uczestniczyło w nich już ponad 650 tysięcy początkujących kierowców.

– Zbyt wiele młodych osób ginie na drogach z powodu niewystarczających umiejętności lub w wyniku błędnych decyzji – wyjaśnia Jim Graham, kierownik programu Ford DSFL. – Dzięki kolejnym nakładom o wartości 2,9 miliona euro, jakie w 2016 roku Ford zainwestował w początkujących kierowców, możliwe będzie przeszkolenie 7 tysięcy osób. Zdobyta w ten sposób wiedza i umiejętności mogą im uratować życie.

Ponadto w 2016 roku Ford angażuje europejskie gwiazdy serwisu YouTube w działania propagujące bezpieczeństwo jazdy wśród młodych kierowców. Kampania obejmuje publikację materiałów wideo oraz organizację rozmaitych eventów. Materiał filmowy z udziału trójki internetowych celebrytów: Tima Burtona (Shmee150), Paula Wallace’a (Supercars of London) oraz Sama Fane’a (Seen Through Glass) w programie Ford DSFL dostępny jest pod linkiem . W materiale tym zaprezentowano m.in. działanie urządzenia Drug Driving Suit, które symuluje jazdę pod wpływem narkotyków.

Program Driving Skills for Life w Polsce rozpoczoł się 8 października na terenie Automobilklubu Polski na warszawskim Bemowie.

„Ford od zawsze zaangażowany był i jest w różnego rodzaju działania na rzecz społeczności na całym świecie. Jednym z przykładów takich aktywności jest program Ford Driving Skills for Life dedykowany młodym kierowcom. Liczę, że przygotowane przez nas zajęcia praktyczne jak i materiały poglądowe dostępne na www.forddsfl.pl wpłyną na wyobraźnię młodych osób, pozwolą w praktyce poznać zagrożenia i ocenić własne umiejętności oraz realnie wpłyną na poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach. Zaprosiliśmy 300 młodych kierowców na bezpłatne szkolenie do Warszawy w pierwszy weekend nowego roku akademickiego. Natomiast w kolejnym etapie nasz program rozszerzymy o kolejne miasta w Polsce” – podsumowuje Mariusz Jasiński, dyrektor komunikacji i public relations Ford Polska.

Szkolenie Ford Driving Skills for Life składa się z dwóch podstawowych elementów – teorii i przede wszystkim praktycznych ćwiczeń wykonywanych podczas jazdy samochodem. Każdy uczestnik, pod okiem doświadczonego instruktora, uczy się rozpoznawać potencjalne zagrożenia na drodze, kontrolować prędkość jazdy i utrzymywać optymalną odległość od pozostałych pojazdów oraz panowania nad samochodem także w sytuacjach awaryjnych. Ich uzupełnieniem są zajęcia wykonywane w alkogoglach oraz specjalnych kombinezonach, dzięki czemu każdy może przekonać się jak zmieniają się jego zdolności psychomotoryczne po spożyciu alkoholu lub zażyciu środków odurzających.

Całe szkolenie trwa pół dnia, samochody udostępnia Ford, a nad ich przebiegiem czuwają instruktorzy doskonalenia techniki jazdy z Sobiesław Zasada Centrum.

Niemniej ważnym elementem programu DSFL jest platforma edukacyjna udostępniona pod adresem www.forddsfl.pl Znalazły się na niej materiały szkoleniowe, w tym porady w formie filmików z udziałem kierowcy rajdowego Tomasza Czopika oraz infografiki, które w przejrzysty sposób opisują i wyjaśniają dane zagadnienie. Zawartość platformy jest projektem otwartym, dzięki czemu na bieżąco będzie aktualizowana i uzupełniana o kolejne tematy. Część z nich pochodzić będzie z materiałów wykorzystywanych w innych krajach, część odniesie się bezpośrednio do sytuacji na polskich drogach. Za jej pośrednictwem prowadzony jest również nabór na szkolenia.

Z platformy edukacyjnej skorzystać może każdy kierowca, który zainteresowany jest podnoszeniem swojej wiedzy oraz umiejętności. Dostęp do niej nie wymaga rejestracji, logowania czy podawania wieku.

* http://www.dacota-project.eu/

Najnowsze

Edyta Klim

Zawodniczki podsumowują 50. Rajd Dolnośląski

Pora na podsumowanie jubileuszowego Rajd Dolnośląskiego. Jak zawodniczki poradziły sobie z trudnymi odcinkami i kapryśną pogodą?

Rywalizacja podczas 50. Rajdu Dolnośląskiego była niezwykle zacięta, ale także bardzo nieprzewidywalna. Na liście zgłoszeń 5. rundy Castrol Inter Cars Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, rozgrywanej w dniach 6-8 października widniały 63 teamy. Ostatecznie na mecie sklasyfikowano zaledwie 39 załóg:

–  Rajd Dolnośląski znany jest ze swojej kultowej, ale zarazem trudnej technicznie trasy, której pokonanie zwykle utrudnia jeszcze jesienna aura. Mokre i śliskie asfalty z miejscami naniesionymi liśćmi i błotem tworzą pułapki. Poległo na nich wiele załóg – powiedział Łukasz Biegus, dyrektor 50. Rajdu Dolnośląskiego.

Rajd obfitował w wielkie emocje, zwłaszcza na finiszu, ostatecznie wszystkich rywali pokonali Fillip Nivette i Kamil Heller (Skoda Fabia R5). Na drugim miejscu na podium, ze stratą 44,7 s stanęli Jakub Brzeziński i Jakub Gerber, zwycięzcy ulicznego Power Stage w Kłodzku. Trzecie miejsce jest poddane analizie przez zespół sędziów.

Na 30. miejscu w klasyfikacji generalnej i 2. w klasie metę osiągnęła rajdowa para Grzegorz i Wioletta Bajda w Hondzie Civic VTI. Ten wynik to świetny prezent urodzinowy:

– Do trzech razy sztuka! Trzeci nasz start w dolnośląskim, w końcu meta i… drugie miejsce w grupie – wspaniale! Bardzo się cieszymy, tym bardziej, że to jedyny nasz start w tym sezonie. Taki sobie małżeński prezent urodzinowy zrobiliśmy, bo braki budżetowe hamują nas bardzo w sportowych planach. Rajd nie był łatwy – niska temperatura, odcinki nocne, widmo opadów. Był bardzo wymagający, więc nasza satysfakcja jest większa i meta cieszy podwójnie. Będziemy tęsknić, ale mamy co wspominać! A kto wie… może jeszcze kiedyś, gdzieś… Nie mówię żegnam, a do zobaczenia – mówi Wioletta.

A tuż za nimi metę osiągnęła kolejna szczęśliwa para o wspólnej pasji: Tomasz i Agnieszka Pyra. Hondą Civic Type-R wywalczyli 1. miejsce w klasie:

– 50. Rajd Dolnośląski, to już nasz czwarty start w RSMP w tym sezonie i niestety, ale najprawdopodobniej, ostatni. Był to również trzeci start, w którym awaria samochodu zmusiła nas do wzięcia rally2, tym razem na ostatnim odcinku (OS6) I etapu. Rozpadł się nam amortyzator, zapewne jako pokłosie uderzenia w krawężnik w Rzeszowie. Odcinki rajdu były bardzo dobrze przygotowane, co prawda swoją trudnością i długością ustępowały odcinkom Rajdu Rzeszowskiego, ale była to najlepiej, według mnie, przygotowana eliminacja pod względem organizacyjnym. Trasy do zapoznania były wszędzie dobrze oznakowane, a policja pomagała zawodnikom, by bez przeszkód mogli dotrzeć na miejsce. Niezwykła również okazała się atmosfera na Dolnym Śląsku, gdy przy dojazdówkach na zapoznaniu mieszkańcy stali przy drodze i pozdrawiali zawodników. Sezon RSMP 2016 kończymy na pierwszym miejscu w klasie 4N, choć zapewne z przyczyn formalnych, związanych ze słabą frekwencją, nie uzyskamy tytułu mistrzów – podsumowuje Agnieszka.

Poza klasyfikacją RSMP w Rajdzie Dolnośląskim wystartować mogły auta historyczne. Dwie załogi zostały sklasyfikowane z pomiarem czasu, a wśród nich znalazły się również dwie kobiety w roli pilota. Na miejscu pierwszym Karolina Woźnica, która towarzyszyła Piotrowi Życzyńskiemu w BMW 2000TI, a na drugim Katarzyna Wojtiuk u boku Pawła Wysockiego w Renault 5 GT Turbo:

– Rajd Dolnośląski należy do tych zawodów, których nigdy nie odpuszczam. Mimo, że wyjazd wypadł mi w ostatniej chwili, to na tegorocznej, jubileuszowej edycji – nie mogło mnie zabraknąć! Tym razem gościnnie podyktowałam odcinki Pawłowi Wysockiemu, a naszą rajdówką było Renault 5 z turbodoładowanym 1.4 l. pod maską. Z Pawłem znaliśmy się z innych rajdów, m.in. z RSMŚL (kiedyś poleciłam mu znajomego pilota). Jako, że auto było przeznaczone na sprzedaż, naszym celem był dojazd do mety. Tempo nie było szybkie, spotęgowały to jeszcze, standardowe jak na ten rajd, trudne warunki pogodowe oraz sugestia ze strony organizatora – ale cel został osiągnięty i zameldowaliśmy się na mecie. Z drugiej strony kto choć raz „przewiezie” się po tych odcinkach, nie będzie żałował! Wystartowaliśmy w Historycznym Rajdowym Pucharze Polski, który gościł na zaproszenie Dyrektora zawodów obok regularnego RSMP. Miał to być swego rodzaju test dla tych klasycznych samochodów oraz zawodników, który wszyscy z powodzeniem zdali. Jest to związane z planami rozwoju historycznego pucharu, który miałby w przyszłym roku pełnoprawnie startować obok RSMP pod nazwą Historycznego Rajdowego Pucharu Polski – za co trzymajmy kciuki! – zdradza Kasia.

W załogach bez pomiaru czasu kierowców wspierały jeszcze dwie zawodniczki w roli pilota: Ewa Habryń-Chojnacka u boku Pawła Chojnackiego w BMW E30 318IS oraz Alicja Gnatowska, która tak nam opowiedziała o swojej przygodzie:

– 50. Rajd Dolnośląski zakończony na mecie to był bardzo udany debiut w RSMP. Nie obyło się jednak bez przygód natury technicznej. Pierwszy dzień i pierwsza pętla w piątek – super, pod każdym względem. Druga pętla była przejeżdżana po ciemku i to na niej zaczęły się problemy, które towarzyszyły nam do zakończenia rajdu. Jechaliśmy jedynie na trójce, czasami pojawiała się czwórka, reszta biegów „zmielona”. W sobotę na drugiej pętli pękła tarcza hamulcowa, czyli jeszcze byliśmy bez hamulców, jedynie z ręcznym. Przed ostatnim odcinkiem, który był w centrum Kłodzka przestał działać dyferencjał! Jednak nie poddaliśmy się i udało się stanąć na rampie mety rajdu. Mimo przeciwności i złośliwości rzeczy martwych przyjechaliśmy cały rajd i kolejne doświadczenie za nami. Bardzo się cieszę, że udało się stanąć zarówno na starcie, jak i na mecie jubileuszowego 50 Rajdu Dolnośląskiego. Do zobaczenia za rok! – mówi Alicja, która towarzyszyła Adamowi Kacprzykowi w Lancii Delta HF.

Zakończony w sobotę 50. Rajd Dolnośląski, który liczył 12 odcinków specjalnych o łącznej długości ok. 160 km oesowych, pozostawia ciągle matematyczne szanse na tytuł Rajdowego Mistrza Polski 2016 zarówno Grzegorzowi Grzybowi, jak i Jakubowi Brzezińskiemu. Ostateczne starcie o tytuł najlepszego kierowcy w kraju rozegrane zostanie w pierwszy weekend listopada, podczas Rajdu Arłamów.

Najnowsze

Katarzyna Frendl

Bezpłatne badania ostrości wzroku kierowców w Warszawie

Jak ważny jest wzrok w przypadku kierującego jakimkolwiek pojazdem wie chyba każdy, jednak nie każdy kierowca ma świadomość, że ten zmysł należy systematycznie badać.

W Polsce ponad 20 mln osóbma prawo jazdy, a w przypadku 85% osób dokument ten zostały wydany bezterminowo. Badanie wzroku jest przeprowadzane u tych kierowców tylko przed wydaniem dokumentu.

Organizatorzy kampanii edukacyjnej „Chroń swój wzrok cały rok”, z okazji Światowego Dnia Wzroku zapraszają wszystkich kierowców na bezpłatne badania ostrości wzroku, które odbędą się w godz. 9:00 – 19:00 na stacji paliw STATOIL na ul. Puławskiej 86 w w Warszawie.

Pamiętajmy! Kierowcy, którzy nie badają wzroku regularnie i mają problemy ze wzrokiem mogą doprowadzać do wypadków samochodowych, często ze skutkiem śmiertelnym.

Szczegóły wydarzenia na Facebooku tutaj.

 

Najnowsze

BMW Vision Next Concept 100 – motocykl przyszłości

W tym roku BMW obchodzi 100. urodziny. Z tej okazji producent przygotował specjalną serię konceptów, którą uwieńcza motocykl przyszłości, którego nie da się przewrócić. Czy jednoślady czeka rewolucja?

BMW postanowiło tym razem pokazać swoje możliwości w zakresie tworzenia motocykli. Koncept Vision Next 100 to jednoślad o napędzie elektrycznym, który wyposażono w mechanizm pozwalający na automatyczne balansowanie zarówno podczas postoju oraz jazdy. 

Maszynę zaprojektowano na specjalnej ramie, która ugina się w zależności od skrętu kierownicy. Rozwiązanie o nazwie FlexFrame reaguje na prędkość z jaką porusza się ten pojazd. Do tego dynamicznie zmieniający się środek ciężkości sprawia, że motocykl nie musi się przechylać. 

Motocyklista nie będzie musiał nosić kasku oraz odzieży ochronnej. Wystarczą specjalne okulary z rozszerzoną rzeczywistością, które będą serwować wszystkie potrzebne informacje, a także symulować obraz z lusterek. Do motocykla jest dołączony specjalny strój, który potrafi automatycznie regulować temperaturę ciała oraz wibrować w przypadku wykrycia zagrożenia. W razie wypadku napompuje okolicę szyi, aby usztywnić kark.

Większość rozwiązań zaprezentowanych w koncepcyjnym motocyklu ociera się na razie o science-fiction. Jednak można się spodziewać, że na przestrzeni następnych kilku dekad, część z nich pojawi się w modelach produkcyjnych. 

 

Najnowsze

Audi S5 uspokoi wściekłą kobietę

Koncern z Ingolstadt wyprodukował ciekawą reklamę najnowszego Audi S5. Z produkcji wynika, że samochód potrafi uspokoić nawet najbardziej rozwścieczoną kobietę.

Główną postacią reklamy jest wściekła kobieta, która najprawdopodobniej została mocno zdenerwowana przez swojego mężczyznę, w efekcie czego postanowiła rozprawić się ze wszystkimi jego rzeczami. Po drodze wrzuca do basenu i demoluje wszystkie jego rzeczy.

Na koniec przechodzi do garażu trzymając w ręku kij golfowy. Za bramą skrywa się najnowsze Audi S5 w wersji Sportback. Przez chwile przygląda się niebiskiemu coupe, by po chwili wsiąść za jego kółko.

Wystarczy tylko dodać, że pod maską tej wersji pracuje podwójnie doładowany silnik V6 o pojemności trzech litrów. Jednostka generuje 354 KM maksymalnej mocy i moment obrotowy o wartości 500 Nm. Dzięki takim parametrom samochód rozpędza się od 0 do 100 km/h w 4,7 sekundy. Prędkość maksymalna w tym modelu to 250 km/h, a napęd jest przekazywany na wszystkie koła. I do tego ten obłędny, niebieski lakier. 

Która z Was odmówiłaby przejażdżki takim cudem zamiast kontynuowania aktu zemsty?

 

Najnowsze