Edyta Klim

FIM Women in Motorcycling Award 2019 – kto wygrał?

Nagroda FIM Women in Motorcycling Award jest przyznawana osobom, grupom lub organizacjom, które wniosły szczególny wkład w szerzenie motocyklowej pasji wśród kobiet.

1 grudnia odbyła się gala Międzynarodowej Federacji Motocyklowej FIM, która tradycyjnie kończy sezon. To tutaj spotykają się mistrzowie sportów motorowych, ale także jest to okazja do przyznania specjalnego wyróżnienia w kategorii kobiecej.

Nagroda FIM Women in Motorcycling Award jest przyznawana osobom, grupom lub organizacjom, które wniosły szczególny wkład w szerzenie motocyklowej pasji wśród kobiet. Taka działalność powinna polegać na prowadzeniu projektów/inicjatyw o szerokim zasięgu, które mają na celu poprawę uczestnictwa kobiet we wszystkich aktywnościach związanych z motocyklami. Mogą to być cele sportowe lub nie, jednak zgodne z programem FIM Advancing Women in Motorcycling.

 

Kandydatury 2019 to:

Australian Women in Motorcycling – Australia

https://www.ma.org.au/competition/women-in-motorcycling/

Organizacja wspiera i zachęca kobiecą społeczność ze wszystkich dyscyplin na poziomie krajowym. Grupa stara się pomagać, rozwijać umiejętności i wspierać wszystkie kobiety, które należą do grupy Motorcycling Australia (ok. 1000 kobiet).

Biking Queens: Ride for Women´s Pride – India

https://www.facebook.com/pg/BikingQueensSurat/posts/

Organizacja ma na celu wzmocnienie pozycji kobiet i udowodnienie światu, że kobiety mogą nie tylko jeździć na motocyklach, ale mogą to robić w najtrudniejszych warunkach terenowych i pogodowych. Projekt, którego celem jest inspirowanie kobiet we wszystkich dziedzinach życia, objął wiele długodystansowych przejażdżek np. od Indii do Singapuru i Londynu.

East Coast Female Riders – Australia

https://www.facebook.com/groups/eastcoastfemaleriders/

Ta grupa koncentruje się na wzmocnieniu pozycji i integracji w społeczności motocyklowej – łącząc jeźdźców bez względu na wiek, płeć lub pochodzenie etniczne. ECFR oferuje wsparcie i czaty grupowe dla prawie dwóch tysięcy członków, z moderatorami w różnych obszarach w całej Australii. Oferuje wskazówki dotyczące przejażdżek grupowych, lekcje jeden na jednego, zniżki na sprzęt itp.

MissBiker – Włochy

https://www.missbiker.com

To projekt społecznościowy stworzony w 2014 roku, aby pomóc rozwiązywać niektóre z problemów motocyklistek we Włoszech. Tutaj można uzyskać informacje o kobiecej odzieży motocyklowej i motocyklach, sprawdzonych przez kobiety. Grupa pomaga kobietom łączyć się i organizować wspólne przejażdżki po okolicy oraz zapewnia wsparcie za pośrednictwem stale rosnącej listy partnerów handlowych (takich jak mechanicy, sklepy motocyklowe i hotele).

 One make race for women in Circuit Racing – Indie

To krajowy projekt wyścigu o mistrzostwo kobiet z całych Indii, w którym wzięły już udział 84 motocyklistki. Najbardziej znane z nich to: Aishwarya Pissay (2019 FIM BAJAS World Cup in the Women’s Category), Ann Jenifer, Rehana Bee i Kalyani Potekar (Asia Cup Road Racing series).

Sheemotos – USA 

https://sheemotos.com

Sheemotos to klub motocyklistek w USA, które są zaangażowane we wspólne wspieranie się, szczególnie w sytuacji, gdy powrót do pasji motocyklowej jest trudny (np. ze względów zdrowotnych, finansowych). Organizacja promuje bezpieczeństwo i ma zaawansowane zasoby szkoleniowe, gromadzi także fundusze na sponsorowanie stypendiów.

Stacey Heaney Racing – Australia

https://www.facebook.com/staceyheaneyracing/

Stacey Heaney to motocyklistka z dwudziestoletnim doświadczeniem w wyścigach szosowych, długodystansowych i w motocrossie. Poprzez rolę trenera oraz podczas wyścigów, zawodów i spotkań tylko dla kobiet – Stacey utworzyła grupę motocyklistek, które rozmawiają, wspierają się i spotykają oraz przygotowują i naprawiają wspólnie motocykle.

Yakhnich Motorsports Athletes – Rosja

https://www.facebook.com/yakhnichteam/

Program Yakhnich Motorsport Athlete ma na celu promocję sportów motorowych w Rosji i wspieranie sportowców na poziomie krajowym i międzynarodowym. Na jego czele stoi Nataliya Lyubimova – dwukrotna mistrzyni wyścigów torowych w Rosji, która łączy zawodników z różnych dyscyplin. Oferuje wsparcie finansowe, a także zapewniania szkolenia i rehabilitację w profesjonalnej bazie sportowej, jednocześnie prowadząc działania promocyjne we wszystkich obszarach mediów.

Podczas uroczystej gali w Monaco ogłoszono, że nagrodę FIM Women in Motorcycling Award 2019 otrzymuje włoska społeczność MissBiker. Nagrodę osobiście odebrała założycielka Lisa Liz Cavalli. Ta aktywna platforma internetowa ma ponad 6000 członków i wnosi realny wkład w szerzenie motocyklowej pasji wśród kobiet.

 

Najnowsze

Edyta Klim

Renault Captur 2. generacji – pierwsze jazdy. Walka o odzyskanie korony

Poprzednia generacja Renault Captura okazała się hitem na rynku – w latach 2013-18 model był liderem sprzedaży crossoverów segmentu B. Od rozpoczęcia produkcji na drogi wyjechało 1,5 miliona egzemplarzy. Dopiero w kończącym się 2019 roku popyt na Captura zaczął maleć, zrzucając dumę Renault na 4. miejsce w rankingach. Czy istnieje lepszy moment na wprowadzenie drugiej generacji popularnego miejskiego crossovera?

Nowa odsłona Captura ma spore szanse na odzyskanie korony, o czym przekonałyśmy się podczas jazd testowych. Auto jest typowym mieszczuchem i nic w jego funkcjach nie sugeruje nawet, że ma jakieś szczególne właściwości terenowe. Próżno szukać specjalnego trybu jazdy czy napędu na cztery koła. Stare porzekadło mówi jednak, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Poza tym brak aspiracji off-roadowych nie oznacza, że Capturowi przeznaczone są wyłącznie drogi asfaltowe, a zjechanie z nich to grzech.

Samochód prowadzi się precyzyjnie i pewnie, a zawieszenie zostało zestrojone optymalnie. Przez wierność belce skrętnej z tyłu na mocniejszych zakrętach samochód ma tendencję do lekkich przechyłów, natomiast na prostej czuć jego sztywność. Po zjechaniu na drogi leśne nie musimy jednak uważać na każdy najmniejszy wybój, ponieważ Captur wybacza umiarkowane nierówności. Zmianę rodzaju nawierzchni bardziej uświadamiają nam spore koła (w sprawdzanej przez nas wersji, 18-calowe). Hamulce w zasadzie od pierwszego kilometra łatwo wyczuć i z zasady nie zawodzą, pewnie zatrzymując auto. Co więcej, nowy Captur zadziwiająco dobrze brzmi! Z rury wydechowej słychać delikatne basowy pomruk, co stanowi zaskakującą i przyjemną wartość dodaną.

Do wyboru będzie skrzynia manualna 5- lub 6-biegowa, albo automatyczna EDC z 7 przełożeniami (obsługiwana także za pomocą manetek przy kierownicy). Nowy Captur oferowany będzie z silnikiem małym i praktycznym, a więc 3-cylindrowym turbodoładowanym 1.0 o mocy 100 KM, który będzie można zamówić także z fabryczną instalacją LPG. Wyżej będzie czterocylindrowa jednostka 1.3 w wariantach 130 lub 155 KM. Na początku plany sprzedaży zakładały także wprowadzenie dwóch odmian jednostek wysokoprężnych Blue dCi, ostatecznie jednak u nas Diesel wszedł do oferty wyłącznie z mocą 115 KM. To po części dlatego, że w poprzedniej generacji silniki wysokoprężne stanowiły zaledwie 0,6% sprzedaży.

Ofertę uzupełni odmiana hybrydowa, której rozwiązania bazują m.in. na doświadczeniach Renault zaczerpniętych prosto z Formuły 1. Mowa o E-TECH Plug-In, której ceny poznamy dopiero w przyszłym roku. Wiadomo natomiast, że układ oparty będzie na silniku benzynowym 1.6 nowej generacji, wyposażonym w filtr cząstek stałych. Inaczej niż zwykle, będzie on generatorem prądu dla dwóch silników elektrycznych. Całość uzupełni zautomatyzowana skrzynia typu MMT ze sprzęgłem kłowym oraz akumulator trakcyjny 9,8 kWh.

Po pierwsze, chłodna ocena sytuacji

Okazuje się, że poprzednia generacja najlepiej sprzedawała się w ponadpodstawowej wersji wyposażenia Limited, stanowiącej ok. 77% zamówień. Tym razem jej nie znajdziecie – nowa odsłona na start oferowana będzie w dwóch poziomach wyposażenia: standardowej ZEN oraz w bogatszej INTENS (lub jak kto woli, ZEN+). Poniżej znajdziecie specyfikację obu wersji:


W przypadku pierwszej generacji Captura 80% sprzedaży dotyczyło aut z dwukolorowym nadwoziem. Wnioski? Warto poszerzyć paletę lakierów i kombinacji wykończenia tak, aby nawet najbardziej wymagający indywidualista się w tym wszystkim pogubił. I tak oto druga generacja obejmie 11 lakierów nadwozia (na starcie dostępnych będzie 9), a do tego 4 wersje kolorystyczne dachu. W sumie da to 90 kombinacji, które jeszcze uzupełnią przeplatanki we wnętrzu. 18 wersji wykończenia kabiny, do tego 8 kolorów oświetlenia ambientowego (jeśli wykupimy opcjonalny system Muliti-sense) daje w sumie niemal nieograniczoną możliwość dostosowania auta do naszych preferencji.

Po drugie, bezpieczeństwo

Najświeższą informacją jest to, że nowe Renault Captur uzyskało 5/5 gwiazdek w testach bezpieczeństwa Euro NCAP. Platforma CMF-B, którą druga generacja crossovera dzieli z nowym Clio oraz Nissanem Juke, oznacza w tym przypadku ulepszoną konstrukcję nadwozia, większą aerodynamikę podwozia i lepsze wygłuszenie kabiny. Do tego dochodzą przeprojektowane siedzenia i pasy bezpieczeństwa z pirotechnicznymi napinaczami i ogranicznikiem napięcia. W dodatku zwiększona jest ochrona pasażerów siedzących z tyłu w razie zderzenia bocznego.

Druga generacja crossovera w podstawowym wyposażeniu oferuje pakiet Easy Drive, obejmujący m.in. trzymanie i kontrolę pasa ruchu, czujnik martwego pola, rozpoznawanie znaków drogowych oraz pieszych i rowerzystów. Dodatkowo można dołożyć adaptacyjny tempomat, wyręczający kierowcę podczas jazdy w korkach i na autostradzie. Jest on autonomiczny wg drugiego poziomu, co oznacza, że jedynym zadaniem kierowcy jest wówczas trzymanie kierownicy. System ostrzega o możliwości dezaktywacji po 13 sekundach bezczynności, a zupełne wyłączenie asystenta następuje po 27 sekundach.

Po trzecie, design

Auto zyskało świeży, nowoczesny wygląd, a najbardziej przykuwającym wzrok elementem są ostro zarysowane lampy w kształcie litery C, dostępne już w standardzie w technologii LED. Zmienione zostały także zderzaki, powiększono osłonę chłodnicy i zwężono tylną szybę.

W nadkola przy przednim zderzaku wbudowano dwa szerokie deflektory, których zadaniem jest ograniczenie zawirowań powietrza, poprawa aerodynamiki samochodu i w konsekwencji zmniejszenie zużycia paliwa. Prześwit nowej generacji w zasadzie się nie zmienił – w przypadku nieobciążonego auta wynosi 174 mm, ale ogólnie Captur trochę urósł. Jest o 11 cm dłuższy (obecnie 4,23 m) i ma zwiększony o 2 cm rozstaw osi, który teraz wynosi 2,63 m. Większy jest także bagażnik. Wyjściowo oferuje – tak jak Juke – 422 litry. Tą przestrzeń można jednak powiększyć, przesuwając tylną kanapę (dzieloną w stosunku 40/60) o 16 cm do przodu, co da nam 536 litrów do załadunku. Po wykorzystaniu schowków i złożeniu tylnego rzędu siedzeń, miejsce na nasze rzeczy wzrośnie do 1275 litrów. Nawet dostęp do luku jest łatwiejszy – otwór załadunkowy jest szeroki, a jego próg jest w niemal równej linii z podłogą bagażnika.

Środek w porównaniu do poprzednika jest zupełnie nowym projektem, ale jednocześnie pozostaje w zgodzie ze stylistyką nowszych modeli marki. Deska rozdzielcza, wielofunkcyjna kierownica, fotele i boki drzwi wyglądają nowocześnie, a do ich wykończenia użyto miękkich materiałów. Siedziska są dobrze wyprofilowane, a z tyłu mamy optymalną przestrzeń dla pasażerów. W schowkach ulokowanych w różnych częściach kabiny mamy łącznie 27 litrów przestrzeni do wykorzystania. Podłokietnik można przesuwać, a lusterko wsteczne jest teraz bezbramkowe, co podnosi poziom estetyki wnętrza. Sporym „smaczkiem” w wersjach z automatyczną skrzynią biegów jest pływająca konsola środkowa, na której umieszczono grubą i ładną dźwignię. Pod nią wygospodarowano półkę, która opcjonalnie może pełnić rolę ładowarki indukcyjnej.

Po czwarte, technologia

Podobnie jak nowe Clio, w Capturze zamiast tradycyjnych zegarów znajdziemy kolorowy cyfrowy wyświetlacz o przekątnej 7” lub 10,2”. Za obsługę multimediów odpowiada natomiast pionowy ekran o przekątnej 7” lub 9,3” z Easy-Link, zastępującym stary R-Link. Nowy system jest ładniejszy graficznie, oferuje więcej przydatnych funkcji i pozwala na dość intuicyjną obsługę. Jego reakcja jest także szybsza od poprzednika, choć nadal widzę pole do poprawy. Renault chwali się, że jeśli kupimy auto wyposażone w ekrany 9,3” oraz 10,2”, nasz Captur dysponować będzie największą powierzchnią wyświetlania w tym segmencie.

Auto oferuje stały dostęp do Internetu, połączenie ze smartfonem obsługującym Andorida lub iOSa, a także – podobnie jak w przypadku Nissana Juke – dedykowaną aplikację My Renault, która może poprowadzić nas do samochodu lub kontynuować nawigację pieszo po dotarciu autem w okolice wyznaczonego celu.

Po piąte, cena

Ceny nowego Captura startują od 66 900 zł za 1.0 TCe 5MT ZEN. Opcja z podłączoną instalacją gazową rozpoczyna się od 68 900 zł, natomiast najdroższy Captur z silnikiem benzynowym w wersji Intens to wydatek rzędu 93 900 zł. Topowa wersja wysokoprężna (Blue dCi 115 KM 7EDC w wyposażeniu Intens) dostępna będzie od 94 900 zł, a więc taniej niż chociażby niedawno testowany przez nas topowy Juke.

Naszym zdaniem

Na pierwszych jazdach poznałam Captura napędzanego najmocniejszą jednostką 155 KM/270 Nm, sprzężoną ze skrzynią automatyczną. Auto prowadziło się przyjemnie i dość potulnie, znów jednak czułam, że silnik 1.3 TCe byłoby stać na wiele więcej, gdybym do dyspozycji miała przekładnię manualną. Zwłaszcza przy ruszaniu czuć było opóźnioną reakcję układu na wciśnięcie pedału gazu, co owocowało utartą cennych sekund. Pod każdym innym względem Captur jest autem dobrze skrojonym, stworzonym przede wszystkim dla kierowcy. Intuicyjność obsługi i ergonomia wnętrza, połączone z dobrymi właściwościami jezdnymi sprawiają, że z niecierpliwością czekam na długodystansowy test tego samochodu.

Najnowsze

Tak przeładował dostawczaka, że prawie pękły mu amortyzatory!

Źle zabezpieczone drewno w o wiele za dużej ilości przyciągnęło uwagę Inspekcji Transportu Drogowego. Mimo to kara okazała się całkiem łagodna

Na odcinku drogi wojewódzkiej nr 865 w miejscowości Wólka Zapałowska (powiat jarosławski) patrol ITD zauważył pojazd dostawczy, którym przewożono znaczną ilość nieodpowiednio zabezpieczonego drewna opałowego.

Samochód o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony w rzeczywistości ważył z ładunkiem 8,5 tony. Tak rażące przekroczenie dozwolonego tonażu omal nie doprowadziło do pęknięcia mocno ugiętych resorów na tylnej osi pojazdu.

Transport został wstrzymany do momentu doprowadzenia wagi auta do stanu zgodnego z przepisami. Kierowcę ukarano dwoma mandatami na łączną kwotę zaledwie 600 złotych.

Najnowsze

Marihuana dobra na ból żołądka kierowcy?

Nietypowo zakończyła się kontrola ukraińskiej ciężarówki, a jeszcze bardziej nietypowe były wyjaśnienia zatrzymanego kierowcy.

Na odcinku autostrady A4 w pobliżu Rzeszowa patrol podkarpackiej ITD zatrzymał do kontroli zespół pojazdów należący do ukraińskiego przewoźnika. Ciężarówką przewożono artykuły chemiczne z Polski na Ukrainę.

W trakcie pobierania dokumentów do kontroli inspektorzy dostrzegli w kabinie pojazdu podejrzane zawiniątko z substancją przypominającą marihuanę. Mężczyzna początkowo próbował przekonać inspektorów ITD, że są to zioła przekazane przez jego mamę na ból żołądka. Kontrolerzy nie uwierzyli w zapewnienia kierowcy i wezwali na miejsce kontroli patrol policji.

Kierujący z pojazdem i podejrzaną substancją został przekazany funkcjonariuszom policji do dalszych czynności wyjaśniających.

Najnowsze

Masowe zwolnienia w branży motoryzacyjnej. Nawet 80 tys. osób na bruk!

Producentów samochodów czeka teraz trudny czas transformacji, co odbija się na ich finansach, a także na pracownikach. Co czeka branżę motoryzacyjną w ciągu najbliższych kilku lat?

Niedawno Audi ogłosiło, że zamierza zmniejszyć zatrudnienie w swoich zakładach o około 9500 osób. Mercedes zapowiedział, że zwolni ponad 10 tys. osób na całym świecie. W reakcji na zmieniający się rynek, wielu swoim pracownikom podziękują również General Motors, Ford oraz Nissan. Spokojni nie mogą być również pracownicy chińskich firm.

Jak podaje Bloomberg, w sumie stracić pracę może około 80 tys. osób na całym świecie. Dotyczy to głównie pracowników zatrudnionych na terenie Niemiec, Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych. Jako jedną z przyczyn cięć podaje się spadek sprzedaży aut na świecie o prawie 6 procent (88,8 miliona). To także efekt rosnących kosztów, związanych między innymi z większymi cłami, a także inwestycji w samochody elektryczne.

Ten ostatni czynnik może być szansą dla części zwolnionych pracowników. Powstają nowe fabryki i linie produkcyjne dla gwałtownie rosnącej floty aut elektrycznych. Proces ich produkcji jest co prawda mniej skomplikowany, a sprzedaż nadal bardzo mała, ale przynajmniej niektóre osoby będą mogły się starać otrzymać transfer do innego zakładu zamiast wypowiedzenia.

Najnowsze