Film ze szkolenia X-lecie Szkoła Auto ŠKODA – Poznań 16.08.2014 – dziewczyny w akcji!

Jak było na szkoleniu z doskonalenia techniki jazdy w Skoda Auto - dowiedz się z filmowej relacji!

Relacja Magdy Wilk ze szkolenia tutaj.

Chcesz wygrać takie szkolenie? Weź udział w prostym konkursie! Kliknij tu.

Zobacz co się dzieje na takich szkoleniach w Skoda Auto Szkole!

Najnowsze

Wygraj szkolenie z doskonalenia techniki jazdy Szkoła Auto Skoda: WYŻSZA SZKOŁA JAZDY – Off Road

Zapraszamy do udziału w konkursie - stawką jest wiedza i umiejętności dobrego kierowcy!

Magda Wilk – team leaderka
fot. Skoda

Wygraj szkolenie z doskonalenia techniki jazdy Szkoła Auto Skoda: WYŻSZA SZKOŁA JAZDY – Off Road, które odbędzie się 13 września.

TERMIN:
Termin nadsyłania komentarzy: 2 września, do godziny 12:00; wyniki: 3 września na Motocaina.pl

NAGRODA:
Szkolenie + nocleg (dzień przed szkoleniem)

ZASADY KONKURSOWE:
Napisz pod relacją z naszego pierwszego szkolenia (tutaj), dlaczego Ty miałabyś / miałbyś zostać członkiem naszego teamu i pojechać z Magdą Wilk (team leaderką) do Szkoły Auto SKODA? Możesz to zrobić w jednym, ale maksymalnie w pięciu zdaniach.

Dwie najciekawsze, najzabawniejsze albo najpoważniejsze odpowiedzi wygrywają! W przypadku trzeciego miejsca liczy się liczba lajków pod postem konkursowicza, więc zapraszajcie do udziału swoich znajomych!

Czas start!

Regulamin konkursu w materiałach dodatkowych.

Jak wygląda takie szkolenia zobacz na naszym filmie!

Najnowsze

Motocaina Team na szkoleniu z doskonalenia techniki jazdy Szkoły Auto Skoda – relacja, galeria, film

Plany na długi weekend? Poznań! Czemu nie? Wolne, piękna pogoda... i zaproszenie na podsumowanie 10-lecia Szkoły Auto SKODA. Skład? Ja - Magda Wilk, Judyta, Patrycja i nasz rodzynek – Klaudiusz. Czyli  drużyna Motocainy na szkoleniu z doskonalenia techniki jazdy!

Szkolenie – wprawdzie trochę odbiegająło od standardowego, ponieważ zamysłem było pokazanie w pigułce tego wszystkiego czym szkoła zajmuje się na co dzień. Pozycja wyjściowa – oprócz mnie nikt z nich nigdy nie brał udziału w takim evencie. Ciekawa byłam, jakie będą wrażenia, czy im się spodoba i czy nie będą mieli poczucia, że zmarnowali czas, że JA im go zmarnowałam, wyciągająć 300 kilometrów od stolicy. Najmniej martwiłam się o Klaudiusza, chociaż jak mi się przyznał potem: „miałem obawy jak tam jechaliśmy… jak to w ogóle będzie wyglądało, czy sobie poradzę, czy nie będzie wstydu”. Tak czy inaczej podejrzewałam, że był wychowywany zgodnie ze standardami, czyli bawił się samochodzikami i problemu z nim nie będzie, ale co do dziewczyn, już taka pewna tego nie byłam. Znam je z bardziej imprezowego, lifestajlowego życia. Zamiast motoryzacji wolą modowe blogi, co jest ich ogromnym atutem, bo lubię podpatrywać co nowego wypatrzyły w sklepach. Nie chciałam ich jednak zanudzić  szczególnie, że dziewczyny ostatnio zakupiły sobie super hipsterskie rowery: biało-miętową szosówkę i „panterę”, więc  może 4 kółka dla nich to za dużo o kolejne dwa ale… Nadciągaliśmy! Nasz  grafik był napięty: od teorii i historii szkoły, poprzez eko-jazdę, praktykę na torze Poznań, off-road i troleje.

Motocaina Team na szkoleniu Szkoły Auto Skoda
fot. Skoda

Generalnie naszą przygodę z Auto Szkoła SKODA zaczeliśmy o 9:00 od wizyty w ŠKODA AUTOLAB.  Wydawało nam się, że będzie to forma nudnych wykładów na temat bezpieczeństwa – jednym uchem wpadnie, drugim wypadnie, wymęczy i znużeni przyjedziemy na tor Poznań. W końcu tego typu materiałów jest cała masa w prasie, telewizji i innych mediach. Nic bardziej mylnego!

Mimo, że wiele razy byłam uczestnikiem różnego rodzaju eventów motoryzacyjnych o podobnej tematyce, to tutaj naprawdę fajnie jest postawić nogę, ba nawet dwie! Przede wszystkim zacznę może od wyjaśnienia co to jest Skoda AUTOLAB. To pierwsze w Polsce Interaktywne Centrum Bezpieczeństwa. Dlatego też nie ma tutaj nudnych opowieści na temat bezpieczeństwa, eko-jazdy i itd.: „W każdej z 5 stref można skorzystać z interaktywnych eksponatów, doświadczyć wielu sytuacji drogowych i dobrze się przy tym bawić!” Tutaj odwiedzający mogą nie tylko zyskać wiedzę ale doświadczyć na własnej skórze jak to jest… dachować, zderzyć się. Oczywiście wszystko w bezpiecznych warunkach, tak, aby nikomu nic się nie stało. Myślę, że forma pokazu jest taka, aby dawała dużo do myślenia.

Motocaina Team na szkoleniu Szkoły Auto Skoda
fot. Skoda

To, co nam najbardziej się podobało, to oczywiście symulator zderzenia i dachowania. Ok – powiedzmy, że będąc w sporcie motorowym od kilku lat, takich sytuacji, szczególnie na wyścigach, miałam sporo. Jednak moi znajomi, dachować (ufff!!!!) nigdy nie dachowali! Nie życzę tego nikomu i wiadomo, to tylko symulator, jednak ich wrażenia były ogromne. Podobnie jak na symulatorze zderzeń, gdzie zsuwając się zaledwie z prędkością 5 km/h, a potem 7 km/h, bardzo odczuli różnicę – na sobie! I „zabolało”… trochę wystraszyło. Trafnie zresztą skomentował to Klaudiusz: „Przeżycie niesamowite! Na pewno nie można go porównać do rollercoaster’a i do zabawy, choć w tych warunkach było niezmiernie bezpiecznie. Sam symulator i pierwsze wrażenie to ogólnie mówiąc tornado w głowie i wewnętrzny krzyk „o kurcze, co się dzieje?”. Moja percepcja i błędnik zaczęły wariować, a cały świat zaczął się kręcić raz w jedną stronę, raz w drugą. Samo doświadczenie uzmysłowiło mi, jak ważne jest poprawne zapięcie pasów, które podczas symulacji trzymały mnie tam, gdzie miałem pozostać, czyli na fotelu. Takie doświadczenie, przeżycie na własnej skórze tych manewrów, na pewno wpłynie na wyobraźnię nie jednej osoby.”

Motocaina Team na szkoleniu Szkoły Auto Skoda
fot. Skoda

Ruszyliśmy dalej do „bezpiecznego bagażu”, czyli „chcesz wiedzieć, jak bezpiecznie spakować sprzęt sportowy oraz poznać triki na powiększenie przestrzeni bagażowej?” Temat niby błahy, ale niezwykle przydatny, szczególnie w sezonie wakacyjnym. Nawet nie mieliśmy pojęcia jakie szkody i przy jak niewielkim uderzeniu może wyrządzić bagaż. Przy prędkości 50 km/h jest kilkadziesiąt razy cięższy… stąd umiejscowienie go w odpowiednim miejscu jest niezwykle istotne.

Podobnie zresztą jak „umiejscowienie” kierowcy w fotelu. Dla innych uczestników był to temat kompletnie nieznany, co widać było chociażby po tym, jak na początku jeden z nich przymierzał się do samochodu. Juda z Patrycją po tych panelach skomentowały zresztą: „no to teraz wiemy jak właściwie spakować rzeczy w bagażniku, żeby podczas wypadku w najmniejszym stopniu zagrażały naszemu życiu. W końcu sezon wakacyjny – i często, chociażby tę przysłowiową „skrzynkę z piwem”, pakujemy na działkę. Prosta też rzecz – prawidłowe zapięcie pasów? Wcale nie taka prosta i oczywista”.

Czas na strefę Eko. Temat oczywiscie na topie! W końcu ceny paliw niskie nie są, a oprócz przyjemnosci z jazdy fajnie też czerpać przyjemność z tego, że więcej w portfelu zostaje. Jak to powiedziala Juda: „Nie zdawałam sobie sprawy, że aż tyle czynników wpływa na spalanie! Było z 10 punktów, z czego może wiedziałam wcześniej o  połowie z nich? Jak wykorzystam całe 10 to trochę grosza się uzbiera chociaż depnąć też sobie lubię.”

No to teraz jak już wiemy jak siedzieć za kółkiem, co się z nami dzieje podczas zderzenia to po labolatorium przyszedł wreszcie czas na Tor Poznań!

Do dyspozycji kilkanaście samochodów i kilkunastu intruktorów. Prawie, że jeden na jeden co jest dużym atutem. Podzieleni na grupy zaczęliśmy od awaryjnego hamowania i już tutaj okazało się, że większość nie wie na czym to awaryjne hamowanie polega. Wręcz boi się zahamować… a takie hamowanie może jednak ocalić życie – zresztą nie tylko nas. Tak czy inaczej kilkanaście w sumie prób na każdego uczestnika, przy prędkościach jak i warunkach zmiennych (po suchej i mokrej nawierzchni) i przy prędkościach nawet ponad 100 km/h. Na co zwróciliśmy uwagę? Na podejście instruktorów. Nie chodziło tylko o to, żeby wcelować podręcznikowo między słupki, ale również jak zachować się przy tym manewrze. Instruktorzy, mimo że siedzieli na zewnątrz, to wszystko wypatrzyli: „rączki wyżej”, „zły układ na kierownicy”, „dlaczego trzymasz rękę na drążku zmiany biegów”, „przestań zaciskać tak zęby”. Dziewczynom podobało się chyba też najbardziej to, że panowie nie dali odczuć swojej wyższości – i to, że byłyśmy drobnymi w dwóch trzecich blondynkami to jednak podejście kompletnie „genderowe”. I na koniec duży plus: u Patrycji auto uległo awarii (nie z naszej winy) i od razu podstawiono nowe. Extra, bo nikt z nas nie stracił na tym i dalej mogliśmy wszystko sobie trenować.

Motocaina Team na szkoleniu Szkoły Auto Skoda
fot. Skoda

Po awaryjnym hamowaniu czas na slalom – tutaj też wprawne oczy naszych instruktorów śledziły każdy ruch na kierownicy. Zresztą nie tylko na slalomie, który był ustawiony obok nitki toru gokartowego, ale również na tej części kartingowej. Kolejny plus – mogliśmy sobie trochę Skodami poszaleć, co też uczyło, bo uczestnicy mogli sobie popróbować sił w bardziej prosportowych warunkach i zobaczyć jak się auto wówczas zachowuje.

Z asfaltu przenieśliśmy się na „poznańskie bezdroża” i w poszukiwaniu „Yeti” rozpoczęliśmy przygodę z off-road’em. Oczywiście mieliśmy tutaj namiastkę tego, co można zrobić samochodem z napędem na cztery koła, ale zabawa była przednia. Do tego później konkurencja sprawnościowa – przejazd między bardzo wąsko postawionymi słupkami tak, aby nie strącić żadnej piłeczki, które na nich były. Na pewno byliśmy bezkonkurencyjni! Jedna z nas miała najlepszy czas wśród prawie 20 uczestników, druga strąciła najwięcej piłek i połamała doszczętnie dwie tyczki! Podobno taka sytuacja miała miejsce pierwszy raz, ale… ja wiedziałam, że zabierając moją ekipę będzie ona wyjątkowa pod każdym względem!

Magda Wilk
fot. Skoda

Tak czy inaczej off-road zaliczony. Na koniec jeszcze troleje, w których również nie było na nas mocnych! Tutaj nasz czarny koń-Klaudiusz, który skwitował „efekt końcowy był niesamowity, zwłaszcza, że udało mi się wygrać jedną z konkurencji pod nazwą „troleje” – po raz pierwszy jechałem w samochodzie, gdzie na tylnej osi zamiast normalnych kół były zainstalowane kółka od wózków z hipermarketu”.  Imitacja poślizgu, gdzie trzeba szybko podejmować decyzje i odpowiednio szybko manewrować m.in. pedałem gazu i rączkami na kierownicy i… najwyższy stopień podium – wiedziałam, kogo wybrać do naszego teamu!

Skoro były też konkursy, to musiały być też i nagrody. Jedną z nich był przejazd z instruktorem po całym torze Poznań – w sumie jedynym takim obiekcie w Polsce. Dla mnie personalnie chyba najfajniejsza atrakcja. Ok – może nie wyścigówką tylko cywilną Skodą Fabią, ale oczywiście w najmocniejszej wersji – RS. Ta atrakcja była nagrodą w konkursie off-roadowym, dlatego tylko jedno z nas mogło przejechać się na prawym fotelu i postanowiłam swoją wygraną oddać Patrycji. Dlaczego? Bo chciałam, żeby chociaż przez chwilę mogła poczuć, posmakować to, co ja czułam i czuję od kilkunastu lat. Jej reakcja po wyjściu z samochodu? Hm… jedno ze zdjęć w galerii fotek w pełni chyba to oddaje!

Podsumowując dla mnie ten weekend był formą zabawy i miłego spędzenia czasu. Nie lubię siedzieć w domu, lubię poznawać ludzi i podpatrywać pracę innych, bo to zawsze nowe doświadczenie. Ale co najmilej wspominam? To reakcje moich znajomych, ten nieschodzący uśmiech z twarzy, który utrzymywał się nawet przez kilka dni po evencie! To jak „chwalili” się, w jak fajnym wydarzeniu brali udział i nie dlatego, że było dobre jedzenie, czy też fajni instruktorzy (fakt – na dziewczynach robią wrażenie, chociaż jeśli chodzi o merytorykę to na chłopcach zresztą też ;), ale  to, że mając prawo jazdy od kilkunastu lat, jeżdząc na co dzień, mogli sobie wreszcie potestować, popróbować w bezpiecznych warunkach… i zobaczyć na ile mogą sobie pozwolić. Dla ludzi związanych ze sportem czy to amatorskim, czy też na bardziej profesjonalnym poziomie, takie rzeczy mogą nie robić do końca wrażenia. Ale ile takich osób jest? Większość użytkowników jak spadnie deszcz, nie mówię już o śniegu jedzie 5 km/h, albo z domu nie wyjdą! Oczywiście testy-testami, zabawa-zabawą, ale spytacie ile z tego później zostaje? Myślę, że efekty już są, bo pierwszą rzeczą po powrocie do domu, gdzie przesiadaliśmy się u mnie w garażu było „5 minut” Klaudiusza za kierownicą czyli… „po raz pierwszy wreszcie ustawię sobie porządnie fotel”.

Podsumowując, mały bilans zysków i strat:

–                    2 konkurencje z 3 wygrane!

–                    1 uszkodzone auto (nie z naszej winy, ale szybko wymienione na inne), 2 inne zarysowane, ale w końcu off-road to nie jazda cabrioletem po bulwarze,

–                    6 strąconych słupków z czego 2 połamane (nikt jeszcze tego nie dokonał!),

–                    kilkunastu zadowolonych instruktorów (a tak nam się przynajmiej wydaje 😉 chłopaki – naprawdę dobra robota! Super podejście i dobre poczucie humoru!

–                    i na koniec… my czyli 4 wyjątkowo zadowolone osoby Motocaina Team!

Mogło być lepiej?  Szkoleń jeszcze kilka przed nami  (i to nie w pigułce, ale z podziałem na Eko-Driving, Off-road Driving, Safe-Driving i Defensive Driving) będzie, a Ty możesz razem ze mną pojechać na jedno z nich! Dowiedz się więcej o możliwości wygrania szkolenia z zakwaterowaniem tu.

Najnowsze

Kto wygrał wejściówki do kina na „Droga wolna”?

Oto lista zwycięzców konkurs weekendowego, w którym stawką były bilety do kin w całej Polsce na film "Droga wolna".

Gratulujemy zwycięzcom! Oto oni:

Agnieszka Laszczyńska-Giza
Oggy Pi
Robert Kuchczyński
Krzysiek Bolechała
Ewa Kwasiborska
Szacho Moto Vlog
Anna Zielińska
Małgorzata Sobańska
Marta Uszyńska
Asiaszi-hubby
Asiaszi
Magdalena Walesiak
Dagmara
Agata Lange
Easyrideress

Wymienione osoby są proszone o przesłanie dziś do godziny 21-szej maila na adres konkurs@motocaina.pl, aby dowiedzieć się o sposobie odbioru biletów. Nie przesłanie do tej godziny maila będzie skutkowało niemożliwością odbioru nagrody.

Update: te osoby, które nie zdążyły wysłać nam maila w niedzielę, mają jeszcze ostatnią szansę na odebranie nagrody – należy wysłać maila bezpośrednio do tomasz_baldzinski@mayfly.pl dziś (poniedziałek 25 sierpnia) z następującymi informacjami: wygrana w konkursie Motocaina.pl +
imię + nazwisko zwycięzcy + wybór kina. Dostępne kina – kliknij tu.

Już jutro kolejny konkurs, w którym stawką jest dwudniowe szkolenie z doskonalenia techniki jazdy z zakwaterowaniem.

Najnowsze

Wygraj wejściówki na motocyklowy film „Droga wolna” – kina w całej Polsce!

Oto nasz weekendowy konkurs - do wygrania bilety na film "Droga Wolna"!

Plakat filmu "Droga wolna"
fot. 360 stopni

O filmie "Droga Wolna" pisałyśmy wcześniej tu.

Aby wygrać jedną z 15 wejściówek do sieci Multikin (adresy poniżej) w całej Polsce, wystarczy napisać poniżej w komentarzu pod artykułem, co jest – Twoim zdaniem wspaniałego w podróżowaniu.

Najciekawsze wpisy nagrodzimy pojedyńczą wejściówką.

Konkurs trwa do niedzieli 24 sierpnia, do godziny 16.00. Tego samego dnia o 17.00 podamy zwycięzców w odrębnym artykule.

Uwaga: nagrodzeni, którzy po ogłoszeniu wyników nie prześlą tego samego dnia (niedziela) do godziny 21.00 maila z danymi kontaktowymi na adres konkurs@motocaina.pl, nie będą mogli skorzystać z nagrody.

 

 

Multikino (17 kin)

SALA – DCP

Bydgoszcz

5

Gdańsk

6

Gdynia

5

Katowice

10

Koszalin

5

Kraków

6

Lublin

2

Łódź

5

Poznań 51

7

Radom

1

Rybnik

4

Rzeszów

3

Szczecin

2

Warszawa Ursynów

12

Warszawa Targówek

10

Warszawa Złote Tarasy

5

Wrocław Arkady

6

Najnowsze