Fiat Tipo – polskie ceny

Fiat Tipo sedan dostępny będzie w Polsce w czterech poziomach wyposażenia: Tipo, Pop, Easy, Lounge. Jak się przedstawiają ceny na ten model w Polsce?

Otwierająca cennik wersja Tipo, wyposażona jest w silnik benzynowy 1,4 o mocy 95 KM połączony z 6-biegową manualną skrzynia biegów. Wyposażenie standardowe tej wersji zawiera już m.in. klimatyzację, radio z portem USB, centralny zamek sterowany z pilota w kluczyku, elektrycznie sterowane szyby przednie oraz elektrycznie wspomagany układ kierowniczy z dwoma trybami pracy wraz z dwupłaszczyznowo regulowaną kolumną kierownicy. Tak wyposażony Fiat Tipo został wyceniony na 45 000 złotych.

Zamówienia na nowego Fiata Tipo można składać w sieci sprzedaży Fiata w Polsce już od 3 grudnia 2015 r. a pierwsi klienci wyjadą swoimi Tipo z Salonów na początku marca 2016 r.

Poniższa tabela prezentuje cennik wszystkich dostępnych na rynku polskim wersji nowego Tipo.

Szczegóły znajdują się w zał. specyfikacji wyposażeniowo-technicznej oraz w poniższym opisie samochodu.

Dane techniczne Fiat Tipo
{{ download(109) }}

Fiat Tipo – ceny

WERSJA WYPOSAŻENIA

SILNIK i SKRZYNIA BIEGÓW

MOC (KM)

SKRZYNIA BIEGÓW

CENA CENNIKOWA BRUTTO

TIPO

1.4 16v

95

manualna: 6 + wsteczny

45 000 zł

1.6 E-Torq 16v AT6

110

automatyczna: 6 + wsteczny

52 000 zł

1.3 Multijet 16v

95

manualna: 5 + wsteczny

55 000 zł

1.6 Multijet 16v

120

manualna: 6 + wsteczny

61 000 zł

POP

1.4 16v

95

manualna: 6 + wsteczny

49 000 zł

1.6 E-Torq 16v AT6

110

automatyczna: 6 + wsteczny

56 000 zł

1.3 Multijet 16v

95

manualna: 5 + wsteczny

59 000 zł

1.6 Multijet 16v

120

manualna: 6 + wsteczny

65 000 zł

EASY

1.4 16v

95

manualna: 6 + wsteczny

53 000 zł

1.6 E-Torq 16v AT6

110

automatyczna: 6 + wsteczny

60 000 zł

1.3 Multijet 16v

95

manualna: 5 + wsteczny

63 000 zł

1.6 Multijet 16v

120

manualna: 6 + wsteczny

69 000 zł

LOUNGE

1.4 16v

95

manualna: 6 + wsteczny

58 000 zł

1.6 E-Torq 16v AT6

110

automatyczna: 6 + wsteczny

65 000 zł

1.3 Multijet 16v

95

manualna: 5 + wsteczny

68 000 zł

1.6 Multijet 16v

120

manualna: 6 + wsteczny

74 000 zł

 

Najnowsze

Relacja z pierwszego obozu treningowego enduro dla kobiet

W dniach 14 -16 lipca 2015 r. Motocyklowa Komisja Kobiet Międzynarodowej Federacji Motocyklowej (FIM) przy wsparciu Federacji Motocyklowej Belgii (FMB) oraz Komisji do spraw kobiet i PZM zorganizowała obóz treningowy dla zawodniczek enduro.

Wydarzenie odbyło się w miejscowości Bilstain w Belgii i przeprowadzono je bezpośrednio po rundzie Mistrzostw Świata Enduro w Belgii. Program treningu był przeznaczony dla kobiet chcących rozpocząć rywalizację w Mistrzostwach Europy i Świata. Dla zawodniczek z Polski trening miał raczej na celu uświadomienie, jak wiele przed nami pracy, aby w ogóle marzyć o startach w zawodach rangi międzynarodowej. Obóz był prowadzony przez Maurizio Micheluza, inspektora enduro w FIM (wielokrotnego Mistrza Włoch i Europy w enduro) oraz belgijskiego trenera sportowego Thierrego Klutza, zawodnika MX i enduro extreme. Obóz składał się z części praktycznych i teoretycznych. Obowiązkowa była rozgrzewka, potem wyjazd na odcinki specjalne. W południe przerwa obiadowa i o 14 powrót na ścieżki enduro. Trenerzy byli bardzo skoncentrowani na swoich obowiązkach, a ich wiedza była przekuwana przez nas w praktykę na motocyklach. Wielokrotne powtarzanie tego samego elementu czy ćwiczenie do upadłego tego samego zakrętu dawało super efekty. Dziewczyny poprawiały swoją technikę jazdy z godziny na godzinę. Byłyśmy tak mocno zaangażowane w trening, że czas leciał bardzo szybko, a zmęczenie było nie odczuwalne. Bardzo nas motywował fakt trenowania w tak doborowym towarzystwie. Zawodniczka z Francji – Audrey Rossat – imponowała niesamowitą dynamiką i agresywną jazdą, Szwedka – Hanna Berzelius – była przygotowana bardzo wszechstronnie i mimo młodego wieku robiła wrażenie bardzo doświadczonej, zaś zawodniczki ze Słowacji – Karin Hostinska i Katarina Jurickova – doskonale radziły sobie na sekcjach trialowych. Nasza czwórka: Aleksandra Kowalik, Agnieszka Smolińska, Patrycja Komko i Joanna Modrzewska, starała się dotrzymać kroku. Myślę, że dzielnie sobie radziłyśmy, a były też momenty, kiedy trenerzy wskazywali nasze przejazdy jako wzorcowe. To dawało nam super satysfakcję i motywację do dalszych prób w pokonywaniu elementów, których normalnie nie spróbowałybyśmy.

– Trening był niesamowitym przeżyciem i nowym doświadczeniem, bardzo fajne było to że trenerzy na bieżąco korygowali popełnianie przez nas błędy i od razu tłumaczyli co zmienić aby było lepiej. Mam nadzieję, że nadarzy się jeszcze okazja na wzięcie udziału w podobnym przedsięwzięciu i choć na chwilę znajdę się w tak magicznej endurowej rzeczywistości – podsumowuje Patrycja Komko.

– Cieszę się bardzo, że miałam możliwość stawiania swoich pierwszych kroków w enduro pod okiem najlepszych z najlepszych trenerów. Dzięki uczestnictwie w obozie, nasza wiedza nie tylko wzbogaciła się o część praktyczną, ale także teoretyczna. Każda wskazówka jest dla nas cenne, ponieważ będzie miało to duży wpływ na naszą jazdę. Na zgrupowaniu również otrzymaliśmy ogromną dawkę dobrego humoru, dlatego, że każda osoba wnosiła pozytywną energie. Co więcej, liczę, a nawet oczekuje na kolejny tak profesjonalny obóz w takim gronie – relacjonuje Ola Kowalik.

– Jeśli chodzi o trening to choć dla mnie skończył się mocno niefortunnie to uważam, że była to super inicjatywa i mam nadzieję, że będzie kontynuowana w przyszłości. Możliwość jazdy pod okiem takich trenerów jak Maurizio Micheluz (European Champion Enduro 2014) i Thierry Klutz było bardzo rozwijające i ich uwagi na długo zostaną w mojej pamięci. Choć Panowie byli bardzo wymagający i zwracali uwagę na każdy najmniejszy szczegół w naszej sylwetce i technice to niezmiernie przyjemnie było patrzeć jak z każdym następnym okrążeniem robimy postępy. Spotkanie innych dziewczyn z Europy, możliwość sprawdzenia się i wymiany doświadczeń miedzy nami bezcenna. W związku z tym, ze był to pierwszy raz to mogła bym się nieco przyczepić do programu i jego prowadzenia, ale na usprawiedliwienie dodam, że FIM nie bardzo wiedział czego się może spodziewać i na pewno w przyszłym roku wszystko będzie przygotowane na 100%.

Autor: Patrycja Komko

Najnowsze

Sezon kobiecego enduro zakończony!

"Można śmiało powiedzieć, że działo się naprawdę dużo. Dziewczyny pokazały, że jeżdżą coraz lepiej i gonią facetów w takim tempie, aby za parę lat będą konkurować z nimi jak równy z równym!". Sezon 2015 w kobiecym enduro relacjonuje dla Motocaina.pl zawodniczka - Patrycja Komko.

Każda z nas miała w tym roku chwile sukcesów ale i bolesnych porażek, niestety i kontuzji. Ale tak to jest, jeśli chce się jeździć jeszcze szybciej i przełamywać bariery pozornie nie do przełamania. Dla mnie najważniejszym wydarzeniem sportowym mijającego roku było uczestnictwo w szkoleniu zorganizowanym przez FIM dedykowanym dla dziewczyn startujących w Mistrzostwach Europy. Możliwość porównania swoich umiejętności z zawodniczkami europejskimi było bezcennym doświadczeniem. Okazało się, że poziomem tak bardzo nie odstajemy od czołówki europejskiej, ale brakuje nam jeszcze wielu godzin intensywnego treningu i startów w bardziej wymagających zawodach, choćby Mistrzostwach Europy.

Wracając do krajowych startów, to coraz mocniej krystalizuje się czołówka dziewczyn startujących w Pucharze Polski Enduro. Zwyciężczyni tegorocznej edycji Ania Mikołajek, mimo awarii motocykla i nie ukończenia dwóch dni w Malechowie, sięgnęła po zwycięstwo. Ania udowadnia, że w enduro liczy się, oprócz umiejętności, charakter i upór w walce o punkty. Drugie miejsce na pudle zgarnęła obstawiana jako faworytka tegorocznych zmagań Agnieszka Smolińska. Ją również dopadł pech, czyli złamana ręka, co uniemożliwiło jej walkę do końca. Cóż taki to sport, że trzeba ryzykować, a nie zawsze uda się wyjść cało z opresji. Trzecie miejsce przypadło w udziale mojej koleżance klubowej Justynie Małysko (SM Panda Racing). Justyna sercem i temperamentem zawsze bliższa była motocrossowi, jednak w tym roku postawiła na enduro i wyszło jej to na dobre. Całoroczne starty w rajdach enduro zahartowały Justynę, co widać było pod koniec sezonu, kiedy w super stylu wdarła się do czołówki wyścigów kobiecego MX. Zwieńczeniem jej startów w zawodach MX było zdobycie I miejsce w Mistrzostwach MX Okręgu Warszawskiego.

Wielkim objawieniem 2015 roku jest młoda zawodniczka Dorota Dudzik. Startując w dwóch eliminacjach enduro i w czterech super enduro pokazała bardzo wysoki poziom i myślę, że jeśli Dorota zdecyduje się na starty w przyszłym roku to zdrowo namiesza w czołówce dziewczyn.

Cieszy też fakt, że coraz więcej organizatorów zawodów cross country tworzy klasy kobiet, a na linii startu staje coraz więcej dziewczyn chcących spróbować swoich sił w zawodach. Świetnym przykładem jest cykl Mistrzostw o Puchar Śląska i Opolszczyzny, gdzie przez cały sezon na linii startu przewinęło się w klasie kobiet aż dziewięć dziewczyn. Cały cykl wygrała Ania Mikołajek, drugie miejsce zdobyłam ja, a trzecie zajęła Karolina Juzwenko – również z Panda Racing.

Myślę, że przyszły sezon zapowiada się bardzo ciekawie, bo dziewczyny mają wielki apetyt na ściganie w enduro. Oby tylko organizatorzy zadbali o odpowiedni dobór tras i nie koniecznie chodzi o to, żeby dziewczyny jeździły po łatwiejszych wariantach prób.

Autor: Patrycja Komko

Najnowsze

Goodc

Plutonium MOTO – wyjątkowe kurtki motocyklowe dla kobiet

Projektantka Marilyn Yu stworzyła kolekcję miejskich kurtek motocyklowych dla kobiet, które są praktyczne i modne.

Marilyn Yu do tej pory zajmowała się szyciem oryginalnych sukien ślubnych, jednak pewnego dnia wpadł jej do głowy pomysł zaprojektowania kobiecej kurtki motocyklowej. Sama od 4 lat jest motocyklistką i obecnie posiada Triumpha Street Triple R. Projekt przerodził się w stworzenie trzech modeli kurtek Plutonium MOTO, które stanowią świetny kompromis, między modą a bezpieczeństwem na motocyklu.

Kurtki uszyte są z Cordury 1000 Denier, mają protektory na barkach, łokciach, biodrach i plecach, które łatwo wyciągnąć i schować, gdy kurtka ma pozostać cywilna. Dodatkowo kurtki mają podpinki wiatro- i wodoodporne z Taslanu, jako opcja.

Kurtki można zamawiać pod indywidualny gust, zmieniając im kolory, czy wymiary. Obecnie projektantka ma w ofercie 3 modele w promocyjnej cenie – 50%:

Emma

Model stylizowany na Emmę Peel z serialu The Avengers. Płaszczyk z czterema kieszeniami, regulowanym paskiem i wysokim kołnierzem, posiadający taśmy odblaskowe SOLAS na rękawach i plecach. Ochraniacze umocowane są w wypinanej, wewnętrznej warstwie, a opcjonalnie można dokupić wiatro- i wodoodporną podpinkę.

Cena: 775 $
Kolory: czarny, czerwony

Elizabeth

Krój stylizowany na królową Elżbietę I – z falbankami i krojem z epoki. Kurtka posiada 3 kieszenie, regulowany pasek, stójkę, oraz wewnętrzną warstwę z ochraniaczami.

Cena: 615 $
Kolory: czarny, czerwony, szary

Victoria

Ta kurtka stanowi hołd dla epoki wiktoriańskiej. Model jest najdłuższy i najcieplejszy z powyższych, ponieważ posiada dodatkową warstwę Thinsulate, z pięcioma kieszeniami i regulowanym paskiem.

Cena: 775 $
Kolory: czarny, szary, czerwony

Sklep i strona projektantki: plutoniumclothing.com

Najnowsze

Goodc

Renault powraca do Formuły 1

Francuski producent powróci do Formuły 1 z zespołem fabrycznym w 2016 roku, dzięki przejęciu obecnej ekipy Lotusa.

Właściwie wszystko wróciło do normy, bowiem ekipa Lotusa zbudowała zespół wcześniej, na dawnych terenach Renault w Enstone, które teraz wracają do rąk francuskiego producenta. Renault już we wrześniu wystosowało list intencyjny, informujący o zamiarze przejęcia zespołu i powrotu do Formuły 1 w sezonie 2016.

„Renault miało do wyboru dwie opcje – zaangażować się w 100% lub odejść z Formuły 1. Po długiej analizie zdecydowaliśmy, że Renault będzie obecne w F1 od 2016 roku. Ostatnie detale dane nam przez udziałowców F1 dały nam pewność, że chcemy podjąć się tego wyzwania. Naszym celem jest zwycięstwo, nawet jeśli będzie trzeba na to czasu” – powiedział Carlos Ghosn, prezes Renault.

O Polce, która jeździła bolidem Renault F1 Team przeczytać tu.

Jak informuje producent, marka bardziej skorzysta na funkcjonowaniu zespołu fabrycznego niż na roli dostawcy silników, z której zyski, zarówno ze strony poczynionych inwestycji, jak i wizerunkowej, okazały się być poniżej oczekiwań.

Renault F1 Team i Lotus F1 Team funkcjonowało w Enstone przez ostatnie 15 lat, a ich największym osiągnięciem były dwa tytuły mistrzowskie w latach 2005-2006. Samo Renault jest natomiast w F1 nieprzerwanie od prawie 40 lat, pojawiając się po raz pierwszy w 1977 roku, wprowadzając rewolucyjne silniki turbo, jakie obecnie napędzają całą stawkę. Silniki Renault wzięły udział w ponad 600 wyścigach, odnosząc 168 zwycięstw, a także zdobywając 12 tytułów producentów i 11 mistrzostw świata kierowców.

Poza względami wizerunkowymi i chęcią przyciągnięcia nowych klientów, Formuła 1 napędza także motywację pracowników Renault i oferuje wyzwania technologiczne i organizacyjne, pozwalając przenieść naukę do samochodów seryjnych, czego sztandarowym przykładem jest linia samochodów R.S. marki.

Renault obiecuje ujawnienie szczegółów swojego programu w styczniu, na dwa miesiące przed startem sezonu.

Najnowsze