Ciężarówki w Polsce jeżdżą, aż się nie rozpadną? Przykre wnioski z kolejnych kontroli
Uszkodzone opony, pęknięta tarcza hamulcowa i wahacz, nieszczelny układ pneumatyczny - to tylko niektóre z usterek ujawnionych podczas kontroli ciężarówek przez inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego ze Szczecina.
Zachodniopomorscy inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego na drodze ekspresowej S6, 7 października zatrzymali do kontroli zestaw pojazdów składający się z ciągnika siodłowego i naczepy. Ciężarówką transportowane były materiały budowlane. Ładunek nie był zabezpieczony. Ciągnik siodłowy miał zużyte opony, nieszczelny układ hamulcowy oraz niesprawne oświetlenie. Kierowca otrzymał dwa mandaty karne. Inspektorzy zatrzymali dowody rejestracyjne obu pojazdów i zakazali dalszej jazdy.
Jechał bez koła, wioząc 19 ton ładunku. Tłumaczył, że nowe koło będzie miał już za 100 km!
W miejscowości Połczyn Zdrój inspektorzy ze Szczecina w trakcie patrolu zauważyli samochód ciężarowy, z którego ładunek wysypywał się na drogę. Po zatrzymaniu okazało się, że samochód nie ma aktualnych badań technicznych, a z silnika wyciekają płyny eksploatacyjne. Nie tylko stan techniczny i sposób przewożonego ładunku wzbudził zastrzeżenia inspektorów. Prowadzący pojazd nie miał dokumentów niezbędnych do przewozu zgodnego z przepisami. Kierującemu zakazano dalszej jazdy, ukarano go trzema mandatami karnymi. Wobec przewoźnika wszczęto postępowanie wyjaśniające.
Podobna sytuacja miała miejsce podczas kontroli przeprowadzonej przez podlaskich inspektorów ITD. Zatrzymany 6 października kierowca ciężarówki przewoził niezabezpieczone materiały budowlane. Pojazd zatrzymano, gdy kierujący nie zastosował się do znaku B-18, łamiąc zakaz wjazdu pojazdów o masie powyżej 15 ton. Kontrolę przeprowadzono na DK61 w Łomży. Stan techniczny zestawu wzbudził obawy inspektorów. Na oponach osi napędowej ciągnika miejscami nie było bieżnika, widoczny były już stalowy kord. Nie pracował układ oczyszczania spalin, a wydech był nieszczelny. Jedno z lusterek było urwane, a układ pneumatyczny pojazdu stracił szczelność. Stan techniczny naczepy również nie był lepszy. Uszkodzone osłony szczęk hamulcowych zagrażały bezpieczeństwu. Podobnie jak zdarte opony. Nieszczelny był również układ pneumatyczny. Kierującego ukarano dwoma mandatami karnymi. Inspektorzy wobec przewoźnika wszczęli postępowanie administracyjne, zagrożone karą pieniężną. Oprócz zatrzymania dwóch dowodów rejestracyjnych, zakazano dalszej jazdy niesprawnym zestawem.
4 października inspektorzy z Olsztyna zatrzymali do kontroli pojazd ciężarowy przewożący materiały niebezpieczne. Kontrola stanu technicznego zakończyła się zakazem dalszej jazdy. W zawieszeniu stwierdzono pęknięty wahacz. Bezpieczeństwu zagrażała też pękniętą tarcza hamulcowa w jednym z kół naczepy. Przed wyruszeniem w kolejną trasę przewoźnik musi zlecić naprawę usterek.
Najnowsze
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
Ford Mustang Mach-E Rally to jedna z tych propozycji, które już na pierwszy rzut oka mówią: nie jestem zwykłym elektrycznym SUV-em. W Europie dostępny jest w ograniczonej liczbie egzemplarzy i bazuje na topowej wersji GT, do której dołożono pakiet Rally. I to właśnie ten pakiet jest kluczem do całej historii. Już na starcie Mach-E Rally […] -
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
-
Opony to za mało. Te 2 płyny w aucie decydują o bezpieczeństwie zimą. Sprawdź przed wyjazdem!
-
Niebezpieczne „mikołajki” pod maską: na 8 z 10 płynów do spryskiwaczy nie można polegać
Zostaw komentarz: