Celebrytki w wyścigach gokartowych na Verva Street Racing

Daria Widawska, Marina Łuczenko, Małgorzata Kożuchowska, Matylda Damięcka oraz Sonia i Maja Bohosiewicz wezmą udział w wyścigach gokartów podczas Verva Street Racing - to pierwsze w Polsce wyścigi na specjalnie zbudowanym ulicznym torze. Impreza odbędzie się 21 sierpnia w Warszawie.

W rejonie pl. Teatralnego i pl. Piłsudskiego w Warszawie, na trasie liczącej ponad 2 kilometry rywalizować będą najszybsze samochody wyścigowe reprezentujące kilka serii wyścigowych w tym: Formułę 1, Porsche Supercup, Le Mans i WTCC. Gościnnie zaprezentuje się także rajdowy zespół Orlen Team oraz BMW Team RBM i X-raid. Tor posiada zarówno szybkie sektory, ale też wymagające, kręte fragmenty, które razem tworzą pętlę składającą się z 9 zakrętów. Trasa jest porównywana przez fachowców z torem ulicznym w Monte Carlo.

Mamy nadzieję, że z Sonią Bohosiewicz wyścigi okraszone zostaną dużą dawką humoru!
fot. testosteron.fm

Celebryci w wyścigach gokartowych
Verva Street Racing to nie tylko zmagania profesjonalnych kierowców (o tym piszemy poniżej). W specjalnej kategorii wyścigu, w nieco mniejszych, ale przyprawiających o równie wielkie emocje gokartach, wezmą udział największe gwiazdy polskiego show biznesu – aktorki, prezenterki, piosenkarki. Z mężczyzn potwierdzili swój udział: Michał Figurski, Tomek Karolak, Przemysław Saleta, Mateusz Damięcki, Alan Andersz i Krzysztof Banaszyk. Spośród czterech czteroosobowych teamów mieszanych (w jednym zespole 2 kobiety i 2 mężczyzn), systemem pucharowym, wylosowane zostaną dwie pary do rundy kwalifikacyjnej. Zawodnik o najlepszym czasie w wyścigu eliminacyjnym otrzyma 8 punktów, kolejny 7 punktów i tak aż do miejsca ostatniego (ósmego). Suma punktów zawodników z danego zespołu zadecyduje o miejscu teamu w eliminacjach. Dwa zespoły z największą liczbą punktów trafią do Wielkiego Finału, w którym o miejscach startowych zadecyduje czas uzyskany w eliminacjach. W zmaganiach wezmą udział m.in. Daria Widawska, Marina Łuczenko, Małgorzata Kożuchowska, Matylda Damięcka oraz Sonia i Maja Bohosiewicz i kilka innych chętnych i znanych pań, które jeszcze oficjalnie nie potwierdziły udziału.

Jakie unikalne atrakcje?
Przede wszystkim zaprezentuje się pierwszy polski zespół w Porsche Supercup w składzie Jakub Giermaziak i Robert Lukas – zawodników zobaczymy w dwóch autach Porsche 911 GT3 o łącznej mocy 900 KM! Na miejscu będzie także Orlen Team w składzie: na jednośladach Jacek Czachor i Jakub Przygoński, oraz z załogi samochodowej Krzysztof Hołowczyc. Ponadto obejrzymy: Porsche Carrera GT, Ferrari F430 Scuderia, Dodge Viper GTS Coupe, Lamborghini LP 560 Spider.

Na ulicznym torze w sercu Warszawy wystąpi także BMW Team RBM startujący w jednej z najbardziej prestiżowych serii wyścigowych WTCC (World Touring Car Championship – Mistrzostwa Świata Samochodów Turystycznych; ścigają się tam zwodnicy także takimi modelami jak: Chevrolet Cruze, Chevrolet Lacetti, Seat León TFSI oraz Seat León TDI). Za kierownicą BMW 320si (280 KM) zasiądzie Brazylijczyk Augusto Farfus, drugi w klasyfikacji wszechczasów WTCC w liczbie odniesionych zwycięstw (15). Spróbuje zmierzyć się m.in. z samochodami Porsche GT3 Cup zespołu VERVA Racing Team. Różnica w osiągach jest wszakże wyraźna, natomiast na tak nietypowym torze ulicznym nie powinno zabraknąć niespodzianek. Liczyć się będzie nie tylko moc, ale także precyzja w pokonywaniu zakrętów.  

Zobaczymy także X-raid – to jedna z dwóch najmocniejszych ekip w kategorii samochodów w rajdach cross country. Niemiecki zespół jako pierwszy skonstruował też samochód, który z silnikiem diesla zwyciężył w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Pojawią się dwa najnowsze modele BMW X3 CC oraz ciężarówka rajdowa, która uczestniczy w rywalizacji w kategorii 6 x 6. Race Truck jest bardzo ważnym elementem teamu. Podczas odcinków specjalnych nie tylko się ściga, ale także pełni rolę mobilnego serwisu dla samochodów. W Polsce za kierownicą jednej z rajdówek usiądzie utalentowany Guerlain Chicherit. W ostatniej edycji rajdu Dakar Francuz wraz ze swoim pilotem Kristiną Thörner zajęli 5 miejsce, zwyciężając także w jednym z odcinków specjalnych. Załoga ma na koncie również m.in. triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata FIA Cross Country 2009 oraz Abu Dhabi Desert Challenge 2009. Co ciekawe Guerlain Chicherit jest także mistrzem świata we freeskiingu (odmiana narciarstwa ekstremalnego). 

Wstęp i opłaty
Wstęp na Verva Street Racing jest bezpłatny, sprzedaż biletów odbywa się tylko na trybuny oraz Pit Party. Cena biletu to 149 złotych. Pierwsze 5 tysięcy biletów umożliwia wejście na teren paddocku przed rozpoczęciem wyścigów. To tam natkniemy się na potężne ciężarówki serwisowe, tłumy mechaników i osobistości z pierwszych stron gazet.

Więcej na www.vervastreetracing.pl oraz Facebooku.

 

Najnowsze

Sierpień pod znakiem wypadków

Sierpień to najbardziej niebezpieczny miesiąc w roku pod względem liczby wypadków. W ubiegłym roku w sierpniu odnotowano ich aż 4 330, czyli średnio ok. 140 dziennie! Śmierć w tym okresie poniosło 451 osób, a ponad 5,5 tysiąca zostało rannych.

Duża liczba wypadków w sierpniu jest związana bezpośrednio ze wzmożonym ruchem spowodowanym wyjazdami na urlop. Główną przyczyną jest niezmiennie od lat niedostosowanie prędkości do warunków ruchu. Paradoksalnie ładna pogoda i dobra widoczność przyczyniają się do zwiększonej ilości śmiertelnych zdarzeń. W sprzyjających warunkach atmosferycznych kierowcy jeżdżą szybciej i są skłonni do podejmowania bardziej ryzykownych decyzji. A im większa prędkość, tym mniejsze szanse na właściwą
i odpowiednio szybką reakcję w obliczu zagrożenia. 

fot. Motocaina

– Przed każdą podróżą warto pamiętać, że przeważająca część wypadków spowodowana jest błędem człowieka. Czasu, jaki potrzebuje kierowca, aby zareagować na nagłe zdarzenie, nie da się oszukać – jest to minimum 0,6 sekundy, jednak średnia wartość to 1 sekunda. Może się wydawać, że to tylko nieistotna chwila, jednak podczas 0,6 sekundy przy prędkości zaledwie 50 km/h kierowca przejeżdża ponad 8 metrów, zanim w ogóle zareaguje i wykona jakikolwiek manewr. A sama droga hamowania wynosi nawet 12 metrów – mówią trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Podczas wakacyjnych podróży reakcje kierowcy mogą zostać dodatkowo osłabione przez atmosferę relaksu związaną, np. z wyjazdem na urlop czy ładną pogodą – dodają. 

Im większa prędkość, tym mniejsze pole widzenia, które ma istotny wpływ na bezpieczną jazdę. Przy prędkości 40 km/h wynosi ono 100 stopni, przy 70 km/h – 75 stopni, ale jadąc już z prędkością
130 km/h, pole widzenia kierowcy ograniczone jest do zaledwie 30 stopni.* Dodatkowo czynniki takie jak m.in. wiek kierowcy i zmęczenie przyczyniają się do zawężenia pola widzenia. 

Aby podróżować bezpiecznie, oprócz rozwagi i koncentracji kierowcy niezbędny jest też sprawny samochód. Jednym z istotnych elementów, który może być kontrolowany przez samego kierowcę, jest prawidłowe ciśnienie w oponach. Powinno być ono sprawdzane przynajmniej raz w miesiącu
i bezwzględnie każdorazowo przed dłuższym wyjazdem np. za granicę. To bardzo ważne szczególnie w obliczu faktu, że np. jak obliczono, we Francji, aż 6% śmiertelnych wypadków na autostradach jest spowodowanych pęknięciem opony na skutek zbyt niskiego ciśnienia lub powolnego uchodzenia powietrza.** 

Źrodła: 
policja.pl
* LAB (Laboratory for Accident Research, Biomechanics and Human Behaviour Studies); wnioski badań opublikowane w „Driving Safety Forward, Renault and Safety”
** AFSA (Association Française des Sociétés d’Autoroutes – Francuskie Stowarzyszenie Spółek Autostradowych)

Najnowsze

Ewa Pieniakowska na Stunt Grand Prix International

Mamy słownie dwie stunterki w Polsce, ewidentne rodzynki w tej dyscyplinie. Jedną z nich będzie można zobaczyć już w ten weekend w Bydgoszczy, na największych zawodach stuntu motocyklowego w kraju.

Ewa Pieniakowska podczas pokazu na Zlocie Amazons 2010.
fot. Frendl

Ewa Pieniakowska – kuzynka Stuntera 13 (uznanego zawodnika także za granicami Polski), to niepozorna, nieśmiała istotka. Gdy daje pokaz swoich umiejętności, niebo się jej kłania, a kibice natychmiast nabierają szacunku. Zdominowany przez mężczyzn stunt motocyklowy wreszcie dostaje rumieńców i to uroczych, bo kobiecych.

Tę niebywale sympatyczną zawodniczkę mogłyśmy oglądać niedawno podczas Zlotu Amazons (o którym pisałyśmy tutaj). Teraz weźmie udział w jednej z największych imprez stuntowych w Polsce – Stunt Grand Prix International, która odbędzie się w Bydgoszczy w dniach 6-8 sierpnia. Ewa będzie tam jedyną startującą kobietą.

Poza naszym rodzynkiem, zobaczymy 62 zawodników, a także: Raptownego, Stunera 13, Pasio i ulatentowanego Piotrusia Zalewskiego, który pacholęciem będąc zaskakuje starszych zawodników swoimi postępami.

Podczas imprezy zaplanowano m.in. pokazy namłodszych stunerów, wystawę motocykli BMW, pomorską premierę Yamahy V-max, pokazy Fatgregg Nerat Extreme Harley.

Wydarzenie sponsoruje PKN Orlen. Zainteresowanie tak dużego koncernu może skutkować – oby! – zwiększeniem medialności tej widowiskowej dyscypliny.

Plan imprezy do pobrania poniżej.

Najnowsze

Bałkańska karuzela, czyli Moto Balkan Cooltour Ani Jackowskiej

Tysiące kilometrów samotnej podróży motocyklowej, to już dla Ani Jackowskiej chleb powszedni. Właśnie wyrusza na kolejną "pustelniczą" wyprawę do krajów bałkańskich.

Ania Jackowska przed wyruszeniem na Moto Balkan Cooltour.
fot. z archiwum Ani Jackowskiej

Trasa:  Warszawa  – Mołdawia – Rumunia – Bułgaria – Macedonia  – Albania  – Kosowo –  Czarnogóra –  Bośnia i Hercegowina – Serbia  – Warszawa

Termin:  sierpień/wrzesień 2010 
Czas: 50 dni            
Dystans:  10. 000 – 12.000 tys. km

Balkan Cooltour to motocyklowa podróż w poszukiwaniu bałkańskich historii i temperamentów – cygańskiej duszy, arabskiej magii, serbskiej dynamiki. Adventure w kobiecym wykonaniu – zupełnie nieprzewidywalny. Motocyklowy slalom w tyglu narodów, kultur, tradycji i języków nastawiony na poznanie żyjących tam ludzi. W tej bałkańskiej egzotyce przeprowadzę własny plebiscyt na najciekawszy albański bunkier, dowiem się ile tramwajów trzeba ustawić, aby z górskich szczytów Montenegro dosięgnąć nieba i policzę  bałkańskie osły. W międzyczasie, zapominając o swoim wielkomiejskim poczuciu czasu, który każe mi się spieszyć, nauczę się paść owce z rumuńskimi pasterzami. Oczywiście cały czas będę uważać, aby gdzieś tam nie przejechać  „Crnej mački i  belego mačora”.

Że niby to wszystko tak blisko? Blisko. Prawdę mówiąc, to tuż obok. W gruncie rzeczy to dobrze, bo nie trzeba sprzedawać lodówki, ani brać kredytu na bilet, aby móc tam dojechać. Tak naprawdę, to można nawet powiedzieć, że wychodzi się na chwilę i zaraz wraca, a w tym czasie przenieść się w zupełnie inny świat, gdzie jest wszystko: trochę orientu, trochę dzikiego zachodu i szczypta świętości. Trzeba tylko trochę wysiłku, aby to wszystko odnaleźć. A co z tego wyjdzie? Ma prawo wyjść kociołek bałkański, zakropiony rakiją. Po raz kolejny towarzyszy mi w podróży motocykl BMW F650GS. W Syrii był niezawodny (Ani relacja z tej podróży tutaj; przyp. red.), mam nadzieję, że teraz też będzie mnie wspierał.

Relacje na www.aniajackowska.pl

Ania Jackowska

Najnowsze

Piękna obsada Rajdu Rzeszowskiego

Damska obsada Rajdu Rzeszowskiego dopisała, bo na liście zgłoszeń widnieje jedna kobieta w roli kierowcy i aż 12 pań w roli pilotek. Za kierownicą zasiądzie Ukrainka - Inessa Tushkanova, pilotowana przez Dimitriya Chumak. Zawodniczka jest na codzień modelką - została twarzą Harleya Davidsona i Playboya. 

Z ostatniej chwili: jedyna kobieta w roli kierowcy, ukraińska piękność Inessa Tushkanova nie stawiła się niestety na starcie Rajdu Rzeszowskiego. Zabrakło tam też Leszka Kuzaja, który uległ poważnemu wypadkowi na testach poprzedzających rajd.

W dniach 5-7 sierpnia 2010 na Podkarpaciu odbędzie się kolejna, w tym roku już 19. Edycja Rajdu Rzeszowskiego. To bardzo licznie obsadzony i międzynarodowy rajd, ponieważ jest on:

– 6 rundą FIA CEZ TROPHY (Puchar Strefy Europy Centralnej)
– 5 rundą Rajdowych Sam. Mistrzostw Polski
– 5 rundą Rajdowych Sam. Mistrzostw Słowacji
– 6 rundą Rajdowego Pucharu Polski (dołączą do rywalizacji w sobotę)

Inessa Tushkanova
fot. Playboy

Pewną „ciekawostką” jest start ukraińskiej zawodniczki Inessy Tushkanovej, która jako kierowca rajdowy zadebiutowała 4 lata temu. Najpierw startowała Subaru Imprezą, a w sezonie 2010 przesiadła się do Mitsubishi Lancera. W tej właśnie rajdówce z numerem 23 zobaczymy Inessę, także na polskich trasach. 

Z numerem 14 wystartuje załoga rosyjsko-ukraińska: Alexander Zheludov z pilotką Iriną Kolomeitseva. Zobaczymy ich w Fordzie Fiesta S2000. 

A w klasie Open (osobna klasyfikacja w rajdzie) razem z kierowcą Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski na trasy powróci Magdalena Lukas. Andrzej Lipski pojedzie pod dyktando Magdy swoją mocną, Subaru Imprezą z numerem 25. 

Na liście zgłoszeń mamy jeszcze dwie słowackie pilotki: Klaudię Proschingerovą i Gabrielę Szenderakovą. Pierwsza pojedzie z Lubomirem Elias w Mitsubishi Lancer z numerem 26, a druga z Markiem Spavelko w Renault Clio Ragnotti. 

Tradycyjnie z Tomkiem Żerebeckim zobaczymy Ewę Rybko. Załoga wystartuje Citroenem C2R2 Max z numerem 38. To pierwszy sezon tej załogi w cyklu Citroen Trophy:
– Na pewno będziemy chcieli pokazać się z jak najlepszej strony i oczywiście naszym marzeniem będzie zbliżenie się czasami na odcinkach specjalnych do czołówki Pucharu Citroëna. Poświęciliśmy dużo czasu na testy, także mamy nadzieję, że w połowie sezonu odnajdziemy swoje miejsce w Citroën Racing Trophy Polska – mówi Tomek. 

A ich rywalami w Citroen Trophy bedzie także załoga francuska – Laurent Viana z Isabelle Galmiche z numerem 39, którzy bardzo lubią w Polsce startować. 

Rajd Rzeszowski – Rajdowy Puchar Polski
Z numerem 104 po raz trzeci w Citroenie C2 wystartuje: Paweł Hankiewicz z Agnieszką Wierzchowską. Początek sezonu tej załogi stał pod znakiem awarii technicznych, trzymajmy więc mocno kciuki – by przełamać złą passę tych obiecujących zawodników. 

Po raz drugi w eliminacji RPP na prawym fotelu u Jerzego Tomaszczyka zasiądzie Klaudia Miklaszewska. Załogę zobaczymy w Hondzie Civic VTI z numerem 135. Kierowca Klaudii ma miłe wspomnienia z zeszłorocznego Rajdu Rzeszowskiego, kiedy udało mu się wygrać klasę i miejmy nadzieję, że ten sukces powtórzy.
– Z uwagi na łączną ilość 6 odcinków specjalnych przejeżdżanych w dwóch pętlach, niezbędny będzie atak już od pierwszych kilometrów. W walce o czołowe lokaty nie będzie miejsca na późniejsze nadrabianie strat” – mówi Jerzy. – Nasz samochód świetnie spisał się podczas ostatniej eliminacji, jeśli i tym razem wykaże się bezawaryjnością, a szczęście będzie sprzyjać, to wynik powinien być satysfakcjonujący – podsumowuje. 

Agnieszka Moskal jedzie na rajd wprost z urlopu.
fot. z archiwum A. Moskal

Po kilku-rajdowej przerwie wraca na odcinki załoga: Teodor Stolarek i Agnieszka Moskal w Suzuki Swift z numerem 143. Agnieszka ma wakacyjny nastrój przed rajdem, bo rajdowa para właśnie wróciła z urlopu: – Autko (o dziwo!) już tydzień przed naszym urlopem (czyli miesiąc przed rajdem) stało na baczność – przygotowane do rajdu w naszym garażu, więc w zasadzie to nie czuję, że jakiś rajd się zbliża. Teodor po nocach w garażu nie siedzi i wszystko jest jakoś tak inaczej, niż zazwyczaj przed naszymi startami – opowiada. – Cieszę się na ten rajd, bo dość dawno nigdzie nie startowaliśmy i to będzie nasz debiut na trasach Rajdu Rzeszowskiego, mam nadzieję że udany! Konkurencja w naszej klasie jak zwykle ogromna (3 załogi), więc zajęcie miejsca na podium będzie wielkim wyczynem, ale mam nadzieję że się uda – żartuje Agnieszka. 

Katarzyna Kierwel przed Citroenem Saxo VTS.
fot. mat. prasowe zawodniczki

Z numerem 148 zobaczymy Ryszarda i Katarzynę Kiewrel w Citroenie Saxo VTS. Para jest świeżo po rodzinnym urlopie, więc zrelaksowani i pełni sił ruszą do walki w swojej, jakże licznej, klasie:
– Chcielibyśmy powtórzyć wynik w klasie z Rajdu Krakowskiego, ale mamy świadomość, że będzie to bardzo trudne zadanie. Klasa N2 przeżywa na tym rajdzie renesans. Dziesięć załóg na liście zgłoszeń, to praktycznie 20 procent całej stawki w RPP. Taka obsada gwarantuje emocje i walkę na ułamki sekund. Z większością załóg ścigaliśmy się w ostatnich rajdach i miło będzie znowu się spotkać, porównać czasy w sportowych warunkach, a także po prostu…pogadać – mówi Kasia przed rajdem. 

Kolejna rajdowa para i też w Citroenie Saxo to: Wojciech Złotnicki i Paulina Złotnicka (na dokumentach rajdu jeszcze Armacińska) z numerem 152. Załoga ma problemy z technicznym przygotowaniem samochodu, ale jest dobrej myśli:
– Przed rajdem nadal jesteśmy w trakcie przygotowań technicznych – ciągle walczymy ze skrzynią biegów. Zepsuła się jeszcze przed Rajdem Krakowskim i mamy problem z jej częściami. Już na szczęście znaleźliśmy zamienniki, ale muszą jeszcze do nas dojechać, a przed rajdem to się raczej nie uda. Także nastawiamy się po prostu na to, żeby pojechać i dojechać! W najgorszym przypadku może się okazać, że będziemy zmuszeni jechać na seryjnej skrzyni i bez szpery… Mimo to jesteśmy w dobrych nastrojach i nastawiamy się na ciekawą rywalizację. W naszej klasie jest w końcu aż 10 załóg! Oby tylko pogoda dopisała i nie było takich upałów jak na Krakowskim – mówi Paulina. 

Paulina Złotnicka
fot. Jola Żuk

Na końcu stawki, już bez pomiaru czasu, zobaczymy zawodników starających się o punkty do rajdowej licencji. Wśród nich wystartuje także Magdalena Kutta, pilotka Rafała Ziemińskiego w Peugeocie 106 z numerem 206. 

Należy także podkreślić, że przy okazji 19. Rajdu Rzeszowskiego odbędzie się ważna kampania prospołeczna. Automobilklub Rzeszowski włączył się w szlachetne działania Fundacji DKMS Bank Dawców Komórek Macierzystych Polska.
– Nasza Fundacja przeprowadzi 7 sierpnia 2010 w godz. 10-16 akcję „Rajdowcy w walce przeciw białaczce” w Przychodni Akademickiej Centrum Medycznego „MEDYK” przy ul. Podkarpackiej 1 w Rzeszowie. To miejsce sąsiaduje z Parkiem Serwisowym, tam będziemy rejestrować potencjalnych dawców szpiku – mówi Marek Dobrowolski, prezes Automobilklubu Rzeszowskiego. 

Więcej informacji o Rajdzie Rzeszowskim i akcji „Rajdowcy w walce przeciw białaczce” znajdziecie na stronie oficjalnej rajdu – http://www.rajd.rzeszow.pl

Najnowsze