39 nowych punktów odcinkowego pomiaru prędkości w Polsce. Lista lokalizacji
Na polskich drogach pojawi się niedługo 39 nowych punktów odcinkowego pomiaru prędkości. Część z nich będzie mierzyć prędkość z jaką jadą kierowcy między innymi na autostradach A1, A2 i A4.
Główny Inspektorat Transportu Drogowego poinformował, że ma listę 39 lokalizacji, w których znajdą się odcinkowe pomiary prędkości. Wytypował je Instytut Transportu Samochodowego. Urządzenia wykorzystywane do pomiaru średniej prędkości pojazdów będą prowadziły kontrole na wszystkich kategoriach dróg, w tym na wybranych odcinkach autostrad A1, A2 i A4.
Na liście lokalizacji znajduje się 39 odcinków dróg w 13 województwach. Po pięć pojawi się w województwach: łódzkim i podkarpackim, po cztery w lubuskim, mazowieckim i śląskim, trzy w kujawsko-pomorskim i dolnośląskim, dwa na Lubelszczyźnie, w Wielkopolsce, w województwie zachodniopomorskim oraz pomorskim, a także jeden na terenie województwa opolskiego.
Co ważne, lista nie jest zamknięta. Jeśli nie będzie możliwości instalacji urządzenia, wówczas trafi ono do lokalizacji z listy rezerwowej, która obejmuje 28 lokalizacji. Rzeczniczka GITD wyznała:
W przypadku braku możliwości instalacji urządzeń w miejscach, które wytypowano do objęcia kontrolą w pierwszej kolejności, CANARD wykorzysta lokalizacje z tak zwanej listy rezerwowej. Ostateczna ocena możliwości montażu urządzeń zostanie przeprowadzona po wyborze wykonawcy i przeprowadzeniu przez niego ponownych analiz z uwzględnieniem wszystkich niezbędnych warunków technicznych.
Gdzie pojawią się nowe odcinkowe pomiary prędkości? Pełną listę lokalizacji można zobaczyć TUTAJ.
CANARD dysponuje dziś 30 odcinkowymi pomiarami prędkości. W ciągu pierwszych 10 miesięcy tego roku zarejestrowały one blisko 600 tysięcy przypadków przekroczenia przez kierujących obowiązujących ograniczeń prędkości.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: