Coraz więcej motocyklistek w USA
Pasja do motocykli jest zaraźliwa. Wiedzą to wszyscy, którzy mieli z nimi do czynienia i "zachorowali" na radość z jazdy jednośladem. W USA coraz więcej pań zasiada za kierownicą motocykli.
Ostatnie doniesienia Motorcycle Industry Council z USA świadczą o tym, że gwałtownie rośnie liczba kobiet jeżdzących w Stanach motocyklami. Jak wiadomo ma to przełożenie na zadowolenie z życia, poczucie własnej wartości, a nawet życie seksualne (o tym, że motocyklistki są szczęściwszymi kobietami pisałyśmy wcześniej tu).
Według doniesień, kobiety decydują się w większości na motocykle marki Harley-Davidson – ten amerykański producent sprzedał w 2013 roku więcej jednośladów paniom niż inne marki. Mniej więcej 12 procent wszystkich motocyklistów w Stanach to kobiety i jest to wzrost o 30% w ciągu ostatniego dziesięciolecia.
– Tysiące kobiet wykazało, że jazda motocyklem Harley – Davidson jest skutecznym sposobem na wzmocnienie swojej niezależności, pewności siebie i osiągnięcie zupełnie nowej jakości życia” – powiedziała Claudia Garber, Dyrektor Harley-Davidson. ” Badania pokazują jak pozytywny wpływ na kobiety ma jazda motocyklem, więc zapraszamy wszystkie panie, które marzą o otwartej drodze do rozpoczęcia swojej podróży.”
| Kobiety w USA większości jeżdżą mtocyklami Harley-Davidson |
![]() |
| fot. Harley-Davidson |
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens

Zostaw komentarz: