„Inteligentne lusterko” Forda zapewni kierowcom samochodów dostawczych dobrą widoczność rowerzystów?
Wielu kierowców samochodów dostawczych musi polegać na zewnętrznych lusterkach, gdy widok w lusterku wewnętrznym zasłania przegroda lub ładunek. Jak głoszą naklejki na zderzakach: „Jeśli nie widzisz moich lusterek, ja nie widzę Ciebie!”.
Dlatego Ford wprowadza „Inteligentne lusterko”. Nowy system wygląda dokładnie jak zwykłe wewnętrzne lusterko wsteczne, ale w rzeczywistości jest to ekran o wysokiej rozdzielczości, który wyraźnie wyświetla panoramiczny widok sytuacji za samochodem. Pomaga to kierowcy dostrzec rowerzystów, pieszych i inne pojazdy, które mogą znajdować się z tyłu, nawet jeśli przeszkadzają w tym tylne drzwi bez okien lub przegroda przedziału ładunkowego.
Lusterko wewnętrzne z wypełniającym je wyświetlaczem pokazuje obraz na żywo z kamery umieszczonej z tyłu pojazdu i jest wyposażone w automatyczną regulację jasności, co zapewnia optymalną widoczność w dzień i w nocy. System ten oferuje dwukrotnie większe pole widzenia niż konwencjonalne lusterko wsteczne.
Pomaga to kierowcom w dokładniejszym rozpoznaniu otoczenia, na przykład podczas zbliżania się do rond, zmiany pasa ruchu lub sprawdzania sytuacji przed włączeniem się do ruchu, czy też wykonaniem skrętu w boczną ulicę. Nowe lusterko Forda może być szczególnie przydatne kierowcom samochodów dostawczych dostarczającym towary w ośrodkach miejskich, gdzie najczęściej spotyka się osoby na rowerach, hulajnogach elektrycznych lub pieszych. Niechronieni użytkownicy dróg stanowili w 2019 roku 70% ofiar śmiertelnych wypadków drogowych na obszarach miejskich Europy.
Nowe lusterko jest już dostępne w samochodach dostawczych Ford Transit i Transit Custom, wyposażonych w tylne drzwi bez okien. Każdy diler Forda może zamówić i zamontować system, który jest kompatybilny z samochodami dostawczymi Transit, produkowanymi od 2014 roku i modelami Transit Custom, produkowanymi od 2012 roku.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: