Kolejny mistrz F1 dołącza do Extreme E!
W odróżnieniu od byłych kolegów z paddocku, mistrz świata F1 będzie nie tylko właścicielem zespołu, ale też kierowcą!
Mistrz świata Formuły 1 z 2009 roku, Jenson Button, dołącza do Extreme E jako właściciel zespołu, a także kierowca.
JBXE jest dziesiątą ekipą zgłoszoną do startu w elektrycznej serii wyścigów aut off-road’owych.
{{ image(33682) }}
Przeczytaj też: Extreme E: pierwsze testy w gwiazdorskiej obsadzie za nami
Jenson Button wyznał, że już od paru lat rajdy pozostają w kręgu jego zainteresowań:
Parę lat temu złapałem off-roadowego bakcyla, co doprowadziło mnie do wystawienia własnego zespołu w paru rajdach łącznie z Mint 400 i nawet Baja 1000. Byłem absolutnie zachwycony tym sportem!
W tym samym czasie po raz pierwszy usłyszałem o planach Extreme E. Śledziłem przygotowania do tej serii z wielkim zainteresowaniem. To co zdołali stworzyć Alejandro (Agag), Ali (Russell) i cała ekipa organizacyjna, jest niesamowite.
{{ image(33683) }}
Przeczytaj też: Zawodniczki Extreme E testują elektryczną terenówkę
Zespół JBXE nie poinformował jeszcze, jaka zawodniczka zasiądzie obok Buttona za kierownicą elektrycznego SUV-a Odyssey 21.
Pierwszy sezon Extreme E wystartuje w Arabii Saudyjskiej w dniach 3-4 kwietnia 2021 roku.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: