Mercedes SLR McLaren, należący do Michaela Jordana, może być twój!
Uwaga, to wyjątkowa edycja 722!
Przez wielu uważany za najlepszego koszykarza wszechczasów, Michael Jordan oprócz wrzucania piłki do kosza interesuje się również szybkimi maszynami, o czym świadczy niedawna informacja, że założy zespół NASCAR 23XI Racing.
Nic więc dziwnego, że koszykarz był także właścicielem wielu supersamochodów, z których wiele można było zobaczyć w filmie dokumentalnym „Ostatni taniec”. Jeden z należących do Michaela Jordana samochodów, Mercedes SLR McLaren z 2007 roku, jest teraz dostępny w sprzedaży w serwisie eBay Motors.
Oprócz postaci swojego sławnego właściciela, ten Mercedes SLR McLaren jest wyjątkowy jeszcze z jednego powodu: jest to specjalna edycja 722, zbudowana dla upamiętnienia zwycięstwa Mercedes-Benz w 1955 roku w Mille Miglia. Zwycięskim autem był wtedy Mercedes-Benz 300SLR, pilotowanym przez Sir Stirlinga Mossa i Denisa Jenkinsona, o numerze 722 (nazwany tak ze względu na godzinę startu 7:22).
SLR McLaren 722 Edition jest wyposażony w 5,5-litrowy silnik V8 z doładowaniem o mocy 650 KM. Od 0 do 100 km/h przyspiesza w 3,6 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 336 km/h.
Przód i tylny dyfuzor zostały zmodyfikowane w celu zwiększenia siły docisku przy dużych prędkościach. Zmniejszono również wysokość i usztywniono zawieszenie w porównaniu do zwykłego samochodu, a także zamontowano większe tarcze hamulcowe. We wnętrzu zastosowano tapicerkę skórzaną i Alcantarę oraz błyszczące wykończenie z włókna węglowego. Całości dopełniają specjalne czarne koła i subtelne czerwone plakietki „722”.
Zainteresowani? To szybko licytujcie, zanim ktoś zgarnie go wam sprzed nosa!
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: