Mitsubishi Mirage Hello Kitty Edition
Hello Kitty pojawiała się już na wielu akcesoriach – nawet na samolocie. Jej popularność nie słabnie. Firma Mitsubishi postanowiła, że Hello Kitty będzie myślą przewodnią jednego z modeli samochodów.
| Mitsubishi Mirage Hello Kitty Edition |
![]() |
| Mitsubishi Mirage Hello Kitty Edition |
![]() |
Hello Kitty ma już prawie czterdzieści lat – tyle czasu bowiem minęło odkąd Yuko Shimizu, japońska projektantka, stworzyła wizerunek białej koteczki. Projekt zamówiła u niej firma Sanrio, specjalizująca się w dostarczaniu gumowych sandałów, ozdobionych kwiatami lub wizerunkami słodkich stworzonek. Biała koteczka po raz pierwszy pojawiła się na plastikowej portmonetce – siedziała między butelką z mlekiem a okrągłym akwarium ze złotą rybką. I tak zaczęła się jej kariera.
Hello Kitty to nie tylko biały kotek, zwany Kitty White, ale cała kocia rodzinka, która stała się bohaterem serialu anime. Główna bohaterka mierzy tyle, co pięć jabłek ułożonych jedno na drugim, zaś waży tyle co trzy takie owoce. Jest więc malutka, a więc super kawaii, czyli słodziutka, dokładnie taka, jak Japończycy lubią. A lubią małe, „biedne”, miło wyglądające istotki.
| Mitsubishi Mirage Hello Kitty Edition |
![]() |
Hello Kitty pojawiała się już na wielu akcesoriach – nawet na samolocie. Jej popularność nie słabnie. Firma Mitsubishi postanowiła, że Hello Kitty będzie myślą przewodnią jednego z modeli samochodów.
Chodzi o model Mirage Hello Kitty Edition, który ma zostać wypuszczony na początku tylko na rynek japoński i tylko w liczbie 400 egzemplarzy. Samochód w „barwach” Hello Kitty ma uświetnić obchody czterdziestych urodzin małego kotka. Samochód jest różowy. Felgi mają wycięte wzory – kokardki, takie same jak Kitty. Wnętrze jest przytulne, kawaii po prostu. Karoserię ozdabiają naklejki w kształcie kokardek.
Samochód ma kosztować ok. 35 tysięcy złotych. Jeśli będzie się dobrze sprzedawał i jeśli będzie interesował klientów z innych krajów, firma Mitsubishi pomyśli o wyprodukowaniu modeli na eksport.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element



Zostaw komentarz: