Film o pewnym wyścigu wspierany przez dom mody Prada
Film o kierowcy wyścigowym, który objął patronatem i wsparł włoski dom mody Prada? Dlaczego by nie? Klip w satyryczny sposób przedstawia sytuację z 1955 roku, z pewnej włoskiej wioski. Jej mieszkańcy czekali na "bardzo znany i długi wyścig", którego trasa wiodła właśnie przez tę miejscowość.
Impreza nosiła tytuł „Molte Miglia” (można skojarzyć ze słynnym Mille Miglia), co po prostu oznacza „wiele mil” a przejazd uczestników przez główny rynek miejscowości zawsze spotykał się z wielką radością mieszkańców.
Jeden z uczestników wyścigu, jadący na końcu stawki, to Amerykanin włoskiego pochodzenia, który z impetem wjeżdża w stojący na środku placu pomnik świętego, kasując doszczętnie swój samochód. Podczas konforntacji z lokalnymi mieszkańcami odkrywa, że jego rodzinne korzenie sięgają tej właśnie miejscowości, odnajduje dalekich krewnych.
Film trwa siedem minut, ale jest ciekawy, zabawny, pozostawia widzowi możliwość stworzenia indywidualnej interpretacji zakończenia. Warto zobaczyć! Także ze względu na kooperację z Pradą – kierowca wyścigowy nosi kombinezon z napisem na plecach – Prada Racing.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: