Roztrzaskał Teslę na pół! Bateria wyleciała z auta i wpadła do domu wzniecając ogień! A to nie wszystko
Jak wiele szkód w okolicy może spowodować jedno rozbite auto? Okazuje się, że nadzwyczaj dużo, a samochód wcale nie musi przebić się przed ścianę i wylądować w salonie, żeby zniszczyć komuś dom. Trudno wręcz uwierzyć ile szkód narobił jeden bezmyślny kierowca Tesli.
Jak informuje policja z Corvalis w stanie Oregon, kierowca rocznej Tesli Model S poruszał się z prędkością około 160 km/h, kiedy stracił panowanie nad pojazdem i wypadł z drogi. Samochód zatrzymał się po nieco ponad 90 metrach, po tym jak skosił słup wysokiego napięcia, dwa drzewa oraz centralę telefoniczną. Siły były tak potężne, że Tesła właściwie została przepołowiona, a niektóre jej elementy oderwały się i odleciały, czyniąc spustoszenie w okolicy.
Przebił się autem przez ścianę domu i wjechał do kuchni!
Fragment baterii samochodu wleciał do znajdującego się nieopodal domu przez okno i podpalił łóżko. Drugi fragment wpadł do innego domu i wylądował na… kolanach przebywających w nim osoby (tu na szczęście było się bez ognia). Z kolei koło uderzyło w ścianę jednego z budynków na wysokości pierwszego piętra i to z taką siłą, że uszkodziło rury, doprowadzając do zalania łazienki oraz pomieszczenia znajdującego się pod nią.
Sprawca zdarzenia uciekł, ale został szybko odnaleziony przez policję i z niewielkimi obrażeniami przetransportowany do szpitala. Tam też okazało się, że prowadził, będąc pod wpływem marihuany. Postawiono mu zarzuty prowadzenia pojazdu pod wpływem środków odurzających, stwarzania zagrożenia na drodze, spowodowania kolizji, zniszczenia mienia oraz stworzenia zagrożenia dla życia i zdrowia innych osób.
On 11-17-2020 at approximately 10:18 PM officers responded to a single vehicle crash in the 800 block NW Walnut Blvd. …
Opublikowany przez City of Corvallis Police Department Środa, 18 listopada 2020
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
Alfa Romeo Junior miała zadebiutować pod nazwą “Milano”, ale problemy związane z prawami do tej nazwy sprawiły, że producent w ostatniej chwili musiał zmienić plany. Ostatecznie, najmniejszy i najbardziej kompaktowy model w aktualnej gamie włoskiej marki trafił na rynek jako Junior. W testowanej wersji mamy do czynienia z odmianą elektryczną. Podstawowe pytanie z jakim odebrałam […] -
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
Lepszej rekomendacji dla bezpieczeństwa/posiadania tesli nie można sobie wyobrazić. Auto przy 160 km/h skosiło wszystko i rozpadło się a kierowca bez szkód uciekł z miejsca zdarzenia. Jak miałbym wybierać auto w tej półce cenowej, to nie wahałbym się ani chwilę, skoro facet przeżył bez obrażeń, dzwona przy prędkości 160 km/h…