Nowy Jaguar E-Pace – odświeżona hybryda, która od 0 do 100 km/h przyspiesza w 6,5 sekundy
Dzięki odświeżonemu wyglądowi, ulepszonemu wnętrzu, najnowszemu systemowi multimedialnemu Pivi Pro, nowej architekturze pojazdu oraz możliwości wyboru mocnych i wydajnych silników – w tym zaawansowanego hybrydowego typu plug-in – nowy Jaguar E-Pace wydaje się być bardziej wyrafinowany niż kiedykolwiek wcześniej.
Bardziej luksusowy, bardziej zaawansowany technicznie, odnowiony wizualnie. Taki jest, przynajmniej na papierze, nowy Jaguar E-Pace.
Nowe zaawansowane funkcje obejmują między innymi inteligentny napęd na wszystkie koła i automatyczną skrzynię biegów, dzięki czemu nowy E-Pace ma zapewnić kierowcy dającą pewność siebie dynamikę, przyczepność i wyrafinowanie, jakich oczekuje się od Jaguara.
Zaawansowany 1,5-litrowy trzycylindrowy silnik benzynowy jest najnowszym członkiem modułowej, elastycznej rodziny silników Ingenium i jest dostępny w wersji E-Pace z technologią PHEV.
Nowy, lekki aluminiowy silnik – o 33 kg lżejszy niż czterocylindrowy – zapewnia wysoką wydajność przy niskim poziomie tarcia, co przyczynia się do doskonałej wydajności i zużycia paliwa. Kolektor wydechowy jest zintegrowany z aluminiową głowicą cylindrów, co przyczynia się do szybkiego nagrzewania i minimalizuje odległość między otworami wydechowymi a kołem turbiny turbosprężarki, poprawiając czas reakcji samochodu.
Nowy układ napędowy P300e PHEV łączy trzycylindrowy 1,5-litrowy silnik benzynowy Ingenium o mocy 200 KM oraz elektryczny silnik z napędem tylnej osi o mocy 109 KM (80 kW) (ERAD). Zapewnia to imponujące osiągi – od 0 do 100 km/h przyspiesza w 6,5 sekundy. Emisja CO2 jest na poziomie 44 g/km, a oszczędność paliwa wynosi do 141 l/100 km (WLTP TEH mieszany).
Kompaktowy silnik ERAD jest zasilany akumulatorem litowo-jonowym 15 kWh umieszczonym pod podłogą bagażnika. Po całkowitym naładowaniu zapewnia do 54 km w pełni elektrycznego zasięgu, umożliwiając nowemu E-Pace PHEV pokonanie przeciętnych codziennych dojazdów do pracy i z pracy w trybie EV bez konieczności ładowania. Co zaś do ładowania, Jaguar E-Pace jest w stanie naładować się od 0 do 80% już w 30 minut.
W czterocylindrowych silnikach benzynowych i dieslach układ MHEV wykorzystuje zintegrowany z paskiem generator rozrusznika (BiSG) w komorze silnika do zbierania energii zwykle traconej podczas zwalniania i hamowania, która jest następnie magazynowana w 48-woltowym akumulatorze litowo-jonowym. Jaguar E-Pace jest w stanie ponownie wykorzystać zgromadzoną energię do wspomagania silnika podczas przyspieszania i zapewnia bardziej responsywny system Stop/Start.
Przeczytaj też: Test Jaguar E-Pace – z charakterem
Wewnątrz nowego Jaguara E-Pace klienci skorzystają z najnowszego systemu informacyjno-rozrywkowego Pivi Pro, który zapewnia intuicyjne sterowanie systemami pojazdu dzięki uproszczonym menu i ulepszonej łączności, w tym aktualizacjom Software-Over-The-Air (SOTA). Ta funkcja zapewnia, że najnowsze systemy pojazdu i systemy informacyjno-rozrywkowe będą instalowane i aktualizowane bezproblemowo i zdalnie.
A wszystko to dostępne na całkowicie nowym 11,4-calowym ekranie dotykowym HD z zakrzywionym szkłem.
Aby zadbać o dobre samopoczucie kierowcy i pasażerów w nowym Jaguarze E-Pace zapewniona jest jonizacja powietrza w kabinie z filtracją PM2,5, która wychwytuje najdrobniejsze cząsteczki i alergeny, poprawiając jakość powietrza wewnątrz.
Udoskonalone nadwozie posiada aerodynamicznie zoptymalizowany zderzak, zmienione dolne otwory i najnowocześniejsze reflektory LED w połączeniu z nową konstrukcją osłony chłodnicy, która zapewnia zdecydowaną, przyciągającą wzrok prezencję.
Nowa architektura Jaguara E-Pace powinna zapewnić lepszy komfort jazdy, jednocześnie maksymalizując zwinność kompaktowego SUV-a.
Nowy Jaguar E-Pace jest już dostępny na zamówienie. Ceny w Wielkiej Brytanii zaczynają się od 32 575 funtów, czyli około 166 985 złotych.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: