Imponujący debiut Tatiany Calderón w Super Formule
Po ponad ośmiu latach ścigania w Europie, kolumbijska zawodniczka, Tatiana Calderón, przeniosła się na chwilę do Japonii, aby rywalizować w tamtejszej Super Formule. To najbardziej prestiżowa azjatycka seria wyścigowa, w której Calderón reprezentowała powracający do stawki zespół ThreeBond Drago Corse oraz Hondę.
Tatiana Calderón jest pierwszą kobietą startującą w Super Formule, ale drugą w japońskich zmaganiach. Pierwszą kobietą była Sarah Kavanagh, która w sezonie 1997, jeszcze pod nazwą Formula Nippon, wystartowała w dwóch pierwszych wyścigach.
Przeczytaj też: Tatiana Calderón wystartuje w Super Formule
Z Super Formuły wywodzą się m.in. zawodnik Formuły 1 Pierre Gasly, gwiazda Formuły E Stoffel Vandoorne, długodystansowi mistrzowie świata André Lotterer i Kazuki Nakajima, czy rywalizujący w IndyCar Patricio O’Ward i Álex Palou.
Wszyscy zawodnicy Super Formuły korzystają z jednakowego samochodu Dallara SF19. Różnicą jest natomiast rywalizacja silników – obecnie w serię zaangażowane są Honda oraz Toyota, których 2-litrowe jednostki z turbodoładowaniem generują prawie 550 koni mechanicznych. W połączeniu ze znakomitymi oponami lokalnego dostawcy, daje to czasy okrążeń zaledwie 10 sekund gorsze od tych w Formule 1.
W swoim debiucie Tatiana Calderón zajęła 12 miejsce, startując do wyścigu z 18, ostatniego pola startowego.
W rozmowie z portalem Motorsport.com Kolumbijka zdradziła, że jest niezywkle usatysfakcjonowana tym, że w swoim pierwszym wyścigu w japońskiej serii zwyciężyła w starciu z dwukrotnym mistrzem Super Formuły, Naoki Yamamoto.
Po zjechaniu do boksów po świeże opony Calderón znalazła się przed kierowcą Dandelion Racing, Naoki Yamamoto, który został zmuszony do zjazdu po nowe przednie skrzydło po kontakcie z samochodem KCMG Kamui Kobayashiego.
Yamamoto podjął próbę wyprzedzenia Tatiany na ostatnim okrążeniu w zakręcie nr 11, ale Calderón trzymała się po zewnętrznej, skutecznie blokując Naokiego, aż do końca wyścigu:
Miałam zachowany przycisk wyprzedzania na kilka ostatnich okrążeń i na koniec była to fajna walka. Podobało mi się to i oczywiście nie zamierzałam rezygnować z pozycji na ostatnim okrążeniu. Jestem z tego zadowolona, ponieważ cóż, achh… ta ostatnia walka.
Zespół wykonał świetną robotę ze strategią i pitstopem. Na pewno potrzebujemy trochę więcej tempa, ale jak na pierwszy wyścig jestem bardzo zadowolona z tego, co zrobiliśmy.
Teraz Tatiana Calderón wróci do Europy, aby przygotować się do 24-godzinnego wyścigu Le Mans, w którym startuje dla zespołu Richard Mille Racing w klasie LMP2.
Przeczytaj też: Trzy zespoły z kobietami w składzie podczas 24h Le Mans 2020!
Kolumbijka wyznała jednak, że ma nadzieję, że uda jej się wrócić do Japonii natychmiast po swoim pierwszym występie we francuskim klasyku i zdążyć na drugą rundę sezonu Super Formuły w Okayama, która odbędzie się w weekend 26-27 września.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: