Szalona jazda pijanego kierowcy tira
Jazda samochodem pod wpływem alkoholu to skrajna głupota i nieodpowiedzialność. Więc jak nazwać jazdę po pijaku zestawem o dopuszczalnej masie 40 ton?
Zaczęło się od telefonu do oficera dyżurnego iławskiej policji, do którego zadzwonił mężczyzna z informacją, że drogą Kisielice-Iława jedzie zespołem pojazdów kierujący, będący prawdopodobnie pod wpływem alkoholu. Zgłaszający dodał, że tir wielokrotnie przekraczał oś jezdni stwarzając zagrożenie w ruchu drogowym.
Policjant w czasie wolnym urządza sobie pościg. Czy to aby rozsądne?
Gdy patrol ruszył we wskazanym kierunku, okazało się, że świadkowie ujęli już kierującego i zabrali mu kluczyki. Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi. Badanie alkomatem wskazało 2,5 promila alkoholu w organizmie. Mieszkaniec powiatu inowrocławskiego po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut, a ze swojego zachowania w najbliższym czasie będzie tłumaczył się przed sądem.
Blokował tiry, więc go zatrzymali na pogawędkę. Na środku autostrady
To jak duże zagrożenie stwarzał ten kierowca, możecie zobaczyć na poniższym nagraniu. Pochodzi ono prawdopodobnie z samochodu, którego podróżni powiadomili policję, a następnie zatrzymali tira. Postawa godna pochwały, ale w takich sytuacjach trzeba zachować wyjątkową ostrożność. Pijany kierowca może nie zareagować w porę na widok innego pojazdu blokującego mu drogę, albo przestraszyć się i próbować uciec. Kiedy prowadzi auto osobowe, ryzykujemy kolizją. Kiedy mowa o 40-tonowym zestawie, może zrobić się naprawdę niebezpiecznie.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
Alfa Romeo Junior miała zadebiutować pod nazwą “Milano”, ale problemy związane z prawami do tej nazwy sprawiły, że producent w ostatniej chwili musiał zmienić plany. Ostatecznie, najmniejszy i najbardziej kompaktowy model w aktualnej gamie włoskiej marki trafił na rynek jako Junior. W testowanej wersji mamy do czynienia z odmianą elektryczną. Podstawowe pytanie z jakim odebrałam […] -
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
Może ten kierowca miał przeładowaną naczepę i dla tego nim tak rzucało, nikt o tym nie pomyślał, no tak bo przecież nikt nie miał doczynienia z takimi maszynami.
Anonymous - 5 marca 2021
Świadek też odważny.