Zderzył się z łosiem, zwierzę wpadło do środka!
Kolizje z dzikimi zwierzętami zawsze należą do niebezpiecznych, ale sporo też zależy od wielkości zwierzęcia. W polskich warunkach najgroźniejsze są łosie.
Bliskie spotkanie na przykład z dzikiem na drodze kończy się zwykle poważnymi uszkodzeniami samochodu. Ale zakładając, że mamy w miarę bezpieczne auto i przy okazji nie uderzyliśmy w nic innego, powinniśmy wyjść z tego bez szwanku. Naprawdę niebezpiecznie robi się przy spotkaniu jelenia lub łosia. Wtedy nie uderzamy w korpus zwierzęcia, tylko w jego nogi, sprawiając, że wpada ono przez szybę do samochodu. A tutaj nie ma stref kontrolowanego zgniotu.
Dlatego o naprawdę dużym szczęściu może mówić kierowca, który spotkał łosia w miejscowości Janowice (woj. lubelskie). Zwierzę wbiegło przed Saaba prowadzonego przez 26-latka i wpadło do kabiny. Kierujący trafił do szpitala, ale na szczęście odniósł jedynie niewielkie obrażenia spowodowane skaleczeniem odłamkami szkła.
Łoś uszkodził przede wszystkim przednią szybę oraz dach auta. Szczęśliwe wpadł na miejsce pasażera, na którym nie było nikogo. Inaczej cała sprawa mogła zakończyć się tragicznie. Zwierzę musiał wyciągać z samochodu dźwig.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: