Ograniczona widoczność może prowadzić do wypadku. Nie widzisz? To nie jedź!
Zaparowane szyby w samochodzie to częste zjawisko w okresie jesienno-zimowym. Wielu kierowców bagatelizuje ten problem i rusza z miejsca, zanim szyby staną się przejrzyste.
To scenariusz dobrze znany większości kierowców: spieszymy się, wsiadamy do samochodu, chcąc natychmiast odjechać, i widzimy zupełnie zaparowane szyby… W takiej sytuacji może nas kusić, żeby pobieżnie przetrzeć część szyby przed nami i wyjechać z parkingu, ale takie zachowanie grozi wypadkiem.
Co więc należy zrobić w opisanej sytuacji? Możemy włączyć nawiew i nakierować go na szybę. Pamiętajmy jednak, żeby wyłączyć zamknięty obieg powietrza, bo to właśnie wilgotne powietrze w zamkniętym samochodzie jest źródłem problemu. Jeszcze lepiej z problemem poradzi sobie klimatyzacja, która dodatkowo osusza powietrze. Znaczny udział w skutecznym odparowaniu wilgoci z szyb ma filtr kabinowy – warto dbać o jego regularną wymianę. Jeżeli nie możemy czekać ani chwili, możemy przetrzeć szybę za pomocą czystej szmatki, pamiętajmy jednak, żeby zrobić to dokładnie.
Aby ograniczyć problem parowania szyb, trzeba nie dopuścić do tego, żeby w naszym aucie gromadziła się wilgoć. Jesienią i zimą nie jest to łatwe zadanie, bo często wsiadamy do samochodu w mokrej odzieży. Z tego powodu w przypadku opadów śniegu ważne jest wcześniejsze otrzepanie butów oraz kontrolowanie stanu dywaników – tam gromadzi się woda. Warto również sprawdzić, czy uszczelki drzwi i klapy bagażnika nie są uszkodzone. Pamiętajmy też o tym, by dbać o czystość szyb nie tylko od zewnątrz, ale i od wewnątrz, ponieważ na brudnej szybie łatwiej osadza się wilgoć. Możemy także wypróbować pochłaniacz wilgoci. Można wykonać go samodzielnie, umieszczając w aucie woreczek wypełniony solą, ryżem lub żwirkiem dla kota.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Zostaw komentarz: