Grand Prix Austrii 2021: Max Verstappen wygrał po raz trzeci z rzędu!
Kierowca Red Bulla zastosował strategię dwóch pit stopów: wystartował na pośrednich oponach P Zero „żółtych”, a dwa kolejne przejazdy wykonał na twardych P Zero „białych”. Dwaj pozostali kierowcy, którzy finiszowali na podium – Valtteri Bottas z Mercedesa i Lando Norris z McLarena – zjeżdżali tylko po jednym razie, zmieniając ogumienie pośrednie na twarde.
Większość kierowców rozpoczęła wyścig na pośredniej mieszance. Czterej wystartowali na miękkich oponach P Zero „czerwonych” (obaj zawodnicy AlphaTauri i Astona Martina), a dwaj na twardych (Carlos Sainz z Ferrari i Kimi Raikkonen z Alfy Romeo).
Podczas wyścigu stosowano strategie jednego lub dwóch pit stopów. Ośmiu spośród 19 sklasyfikowanych zawodników zatrzymywało się po dwa razy – w tym dwaj z pierwszej czwórki na mecie.
Warunki były wyraźnie chłodniejsze niż w sobotę. Wyścig rozpoczął się pod zachmurzonym niebem, przy temperaturze powietrza na poziomie 24 stopni Celsjusza i temperaturze nawierzchni wynoszącej 32 stopnie.
Frederik Vesti (ART Grand Prix) odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w sezonie, wygrywając poranny trzeci wyścig Formuły 3. Na półmetku liczącego 24 okrążenia wyścig odebrał prowadzenie startującem z pole position Dennisowi Haugerowi (Prema). Dzięki drugiej lokacie Hauger wywalczył niesamowity rezultat w postaci trzech podiów podczas jednej rundy na Red Bull Ringu – powiększając przewagę w mistrzostwach nad Vestim.
Wszyscy kierowcy po raz pierwszy w tym sezonie korzystali z pośrednich opon P Zero „żółtych”: wszechstronnej mieszanki, która okazała się być dobrze dostosowana do płynnego układu austriackiego toru.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach