Mocarne BMW M5 G-Power
Niemiecka firma G-Power ma już spore doświadczenie w modyfikacjach BMW. Tuner zaprezentował pierwszy zestaw modyfikacji dla najnowszego M5, które już po opuszczeniu salonu jest przecież bardzo szybkie...
Ale wiadomo, nie każdemu to wystarcza. Choć cały zestaw kosztuje około 40 tysięcy euro, są tacy, którym tak bardzo na nim zależy, że są w stanie zapłacić każdą kwotę, by tylko wyróżniać się z tłumu. Nie można tu jednak mówić o jakiś diametralnych modyfikacjach. Po pierwsze, M5 nie padło ofiarą drastycznego tuningu wizualnego – jest subtelny, delikatny. Bardzo nas to cieszy, bo wiele „przedmuchanych bodykitów” potrafi tylko oszpecić auto. Najmocniejsza „piątka” otrzymała jedynie 21-calowe felgi aluminiowe z oponami Michelin Pilot Super Sport. I to wszystko. Reszta kryje się pod maską…
![]() |
|
fot. G-Power
|
Specjaliści z G-Power podczas prac skupili się na tym, co najważniejsze, czyli na poprawie możliwości samochodu. Po zamontowaniu sportowego wydechu ze stali nierdzewnej i przeprogramowaniu jednostki sterującej pracą silnika, jego moc wzrosła do
BMW M5 od G-Power rozpędza się do pierwszych
![]() |
|
fot. G-Power
|
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach


Zostaw komentarz: