Lexus LX w sportowym pakiecie z potężnym V8 pod maską
Największy SUV Lexusa zyskał na amerykańskim rynku nowy pakiet stylistyczny. Sport Package sprawia, że model LX 570 wyróżnia się bardziej agresywnym wyglądem nadwozia, a także nowym wykończeniem wnętrza, które w połączeniu z potężną, wolnossącą V-ósemką pod maską tworzą interesujące połączenie.
Lexus LX zyskuje zmieniony przód z nowym, sportowym grillem, inne wykończenie obszaru pod tylnym zderzakiem oraz lusterka w kolorze nadwozia z chromowanymi wstawkami. Lexus chce w ten sposób bardziej podkreślić charakterystyczne linie swojego największego SUV-a. Zmiany dotknęły również wnętrza samochodu. Fotele są pokryte skórą semianilinową, która występuje w kolorach Black, Cabernet lub specjalnym kolorze Moonlight White, a całość zwieńcza czarna podsufitka.
Lexus LX w takiej wersji dysponuje podgrzewanymi i wentylowanymi przednimi i tylnymi siedzeniami, czterostrefową klimatyzacją oraz projektorami w drzwiach, wyświetlającymi logo modelu. Do pakietu należą również: 21-calowe i 10-ramienne aluminiowe koła, zestaw 19-głośników Mark Levinson, podgrzewana kierownica wykonana z drewna, wyświetlacz HUD oraz ładowarka bezprzewodowa.
Lexusa LX 570 napędza silnik w układzie V8 o pojemności 5,7 litra. Jednostka wytwarza moc ponad 380 KM, a 90% momentu obrotowego jest dostępne już od 3 600 obr./min. Z tym potężnym motorem połączono 8-biegową przekładnię automatyczną. LX to solidna terenówka oparta na ramie. Napęd 4×4 z 5 trybami jazdy sprawia, że auto radzi sobie w ciężkim terenie, a mocarny silnik pozwala pociągnąć przyczepę o masie ponad 3 ton.
Lexus LX 570 z roku modelowego 2020 trafi do amerykańskich salonów we wrześniu. Pakiet Sport Package jest dostępny wyłącznie dla modelu z trzema rzędami siedzeń. Za auto o bardziej sportowym charakterze trzeba zapłacić minimum 99 300 dolarów
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: