Prezenty pod choinkę dla fanów Formuły 1
Jeśli Twoi bliscy z zapartym tchem śledzą wyścigi Formuły 1, a ryk silnika bolidu to najpiękniejszy dźwięk dla ich uszu, sprawdź jak możesz sprawić im radość pod choinkę.
![]() |
| fot. F1 store |
Kolekcjonerzy na pewno ucieszą się z modelu bolidu swojego ulubionego kierowcy. Do wyboru mamy bolidy Sebastiana Vettela, Lewisa Hamiltona, Jensona Buttona czy Felipe Massy. Jeśli zwykły model to za mało, możecie się zastanowić nad modelem zdalnie sterowanym. Dla tych, którzy na własnej skórze chcą poczuć emocje związane z wyścigami dostępna jest najnowsza gra Formuły 1 w wersji na Xbox’a, Playstation 3 czy Windowsa.
Jeśli kryzys daje się nieco we znaki w tym roku, nie trzeba się ograniczać do kupowania skarpet w nadziei, że pozostanie nam jeszcze nieco na karpia. W całkiem rozsądnej cenie oficjalny sklep internetowy Formuły pierwszej oferuje chociażby retro plakat z Ferrari Scuderia z 1967 roku – w sam raz dla wielbicieli klasyki. Można się pokusić także o portfel w stylu Red Bull racing lub Vodafone McLaren, plecak Ferrari czy torbę na laptopa. W gamie T-shirtów, ręczników i czapek istnieje możliwość personalizacji przyszłego prezentu tak, by obdarowana osoba mogła się cieszyć ze swojego imienia wyszytego na wybranym podarunku. Ci, którzy lubią subtelne dodatki będą zadowoleni z breloka do kluczy, kubka z nadrukiem lub eleganckiego długopisu.
Pełna oferta prezentów dostępna jest na stronie http://f1store.formula1.com/ . W związku ze świąteczną promocją warto zapoznać się z nowymi cenami. W końcu jeszcze ponad miesiąc do świąt, jest więc całkiem duże prawdopodobieństwo, że poczta zdoła się uporać z naszymi zamówieniami.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach

Zostaw komentarz: