Motocyklistek jest coraz więcej!
Według badania Motorcycle Industry Council, już 19 % właścicieli motocykli w USA to kobiety i z roku na rok motocyklistek wciąż przybywa.
Co piąty właściciel motocykla w USA to kobieta i jest to spory wzrost, ponieważ 10 lat temu jedna kobieta przypadała na 10 właścicieli motocykli. Dane te sugerują, że już niedługo kobiety będą stanowić ¼ społeczności motocyklowej w tym państwie. Zmienił się też przekrój wiekowy kobiet, które najczęściej motocykle wybierają. Wcześniej w rankingu dominowały motocyklistki w wieku dojrzałym, teraz więcej jest młodych kobiet, które prowadzą motocykle (26%).
Badanie przeprowadzone w 2018 roku wykazało także, że kobiety wydają średnio 574 USD rocznie na swoje motocykle, a w tym: opony, rutynowe naprawy, konserwację, części zamienne i akcesoria oraz sprzęt modyfikujący. Mężczyźni wydają mniej, bo 497 USD.
Odnotowano znaczny wzrost sprzedaży motocykli na rynku wtórnym bezpośrednio kobietom oraz wiele nowych inicjatyw w tworzeniu odzieży i akcesoriów dedykowanych dla motocyklistek.
Motocykle zyskały też większą popularność i uznanie w kulturze amerykańskiej w ostatnich dziesięcioleciach, co znalazło odzwierciedlenie w ankiecie. Okazało się, że 66 procent właścicieli motocykli twierdzi, że ich rodzina i przyjaciele mają pozytywne nastawienie do motocykli i skuterów.
Źródło: https://www.mic.org
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: