Akcja „Piłeś, nie jedź” przed świątecznymi wyjazdami
„Sto lat! Nawet tyle nie wystarczy, żeby zapłacić za życie innych" - oto hasło tegorocznej edycji akcji „Piłeś, nie jedź". Nie ma takiej ceny, którą można by zapłacić, aby wrócić komuś życie lub zdrowie. Akcja jest przestrogą przed jazdą na podwójnym gazie podczas świątecznych wyjazdów.
| Lepiej zapobiegać, niż potem żałować… |
![]() |
|
fot. Motocaina.pl
|
Ze statystyk wynika, że w ubiegłym roku spadła liczba wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców. Kampania społeczna prowadzona pod hasłem „Piłeś? Nie jedź?” ma na celu uświadomienie kierowcom, jak dramatyczne skutki może spowodować jazda pod wpływem alkoholu.
| Jak alkohol wpływa na kobiecy organizm dowiesz się klikając tutaj. |
Tegoroczna, czwarta edycja kampanii rozpoczęła się 12 kwietnia 2011 r. Organizatorzy (Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy) chcą dotrzeć przede wszystkim do młodych kierowców (pomiędzy 18. a 30. rokiem życia), którzy są bardzo często zarówno sprawcami, jak i ofiarami wypadków komunikacyjnych. Policyjne statystyki wykazują, że wzmożone kontrole oraz działania edukacyjne przekładają się na widoczne zmniejszenie liczby wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców.
W tym roku, w ramach kampanii „Piłeś, nie jedź”, na ponad 400 stacjach BP, a także podczas kontroli drogowej kierowcy będą otrzymywać ulotki z informacją o kampanii, a spot promocyjny będzie można zobaczyć w TVN i TVN Turbo, 44 kinach w całej Polsce, na 102 ekranach LCD na 37 uczelniach wyższych i 534 ekranach LCD w kilkuset autobusach komunikacji miejskiej w sześciu miastach. Plakaty kampanii pojawią się w 44 Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego, podczas rajdów organizowanych przez Polski Związek Motorowy oraz w ok. 200 autobusach komunikacji miejskiej w jedenastu miastach. Podczas plenerowych imprez wykorzystane zostaną symulatory dachowania oraz symulatory jazdy z modułem „prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu”.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element

Zostaw komentarz: